Kierunek studiów

Szkoła zajmuje nam jedną część życia, a praca drugą. Czy szkoła taka straszna jak ją malują, a praca daje nam satysfakcję? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.
Awatar użytkownika
Lussi-M
Newbie
Posty: 2581
Rejestracja: 18 lip 2010, 15:16
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ---

Kierunek studiów

Post autor: Lussi-M » 03 paź 2010, 17:20

Wybierasz się na studia? Jak tak to na jaki kierunek i dlaczego? Jesteś już na studiach, co wybrałeś? Napisz dlaczego ten kierunek cię zainteresował.

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 03 paź 2010, 19:13

Było do wyboru prawo, weterynaria, historia, arabistyka i german.
Prawo nie, bo nienawidzę wosu, a tu wypadałoby zdawac na maturze rozszerzony.
Weterynaria nie - mój błąd.
Historia nie, bo jeśli nie chcieliby mnie zostawic na doktoranckich, to... nie samą pasją żyje człowiek, zresztą i tak wiem więcej niż niejeden po mgr z historii.
Arabistyka - rozszerzony polski. Nie chciało mi się biegac na fakultety po lekcjach.
Został german. Niemiecki super sprawa, germanistów jest mało, dosyc łatwo o pracę, studia przypominają naukę w szkole - zabawa, można powiedziec.

Fantazja
Spełniacz Marzeń
Posty: 1798
Rejestracja: 08 lut 2009, 13:26
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Utopia

Post autor: Fantazja » 03 paź 2010, 20:26

Na początku studiowałam pedagogikę z profilaktyka uzależnień, kierunek ciekawy, ale jak się zorientowałam z jaka uczelnia mam do czynienia, uciekłam gdzie pieprz rośnie, mój błąd, ze nie sprawdziłam tego wcześniej, ale wtedy miałam jeszcze taki okres, ze wszystko było mi obojętne, wszystko robiłam na odwal się i na ostatnia chwile, a później wychodziło jak zwykle :znudzony: Przeniosłam się na inna uczelnie, na socjologie z komunikacja społeczną i mediami.Teraz zaczęłam drugi rok i ogólnie jestem zadowolona, zajęcia w większości są ciekawe i takie "życiowe", oczywiście zdarzają się zamulacze, ale i przez nie trzeba przebrnąć, nawet przedmioty scisle, których tak się obawiałam nie są mi straszne :]

Oyen
Extra marzyciel
Posty: 670
Rejestracja: 02 cze 2010, 22:39
Imię: Kuba

Post autor: Oyen » 03 paź 2010, 22:00

studiuje teleinformatyke , zaczynam drugi rok. z informatyka nie mam duzo wspolnego, bardziej z elektroniką i telekomunikacją. studia są nudne i nieżyciowe dlatego chciałęm zmienić na samą informatykę, matematykę o specjalizacji kryptologia, ratownictwo medyczne lub ostatnio na inżynierię biomedyczną. po skończonych studiach na TELEINF zacznę coś jeszcze ale nie wiem co. :)

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 03 paź 2010, 22:08

Ha, właśnie. Jak będzie nudno w dorosłym życiu...
Ja chciałabym iść na historię właśnie, ale to już czysto hobbystycznie; z drugiej jednak strony, uczyć się tych wszystkich starożytności egipskich i greckich (do rzymskich nic nie mam ;) ), Hitlerów itd... Ble. Ciekawe i też bym słuchała z pianą w pysku, ale i tak ble xD

No, ewentualnie jakby mi rosyjski szedł tak dobrze jak idzie... Może kolejna filologia :hyhy:

Zorza
Extra marzyciel
Posty: 603
Rejestracja: 03 wrz 2010, 0:35
Lokalizacja: wawa

Post autor: Zorza » 04 paź 2010, 0:01

O, nie jestem jedyna filologiczna :D

Jestem na 4 roku anglistyki (tudzież jak to teraz się zwie pierwszy magisterskich) i wielce to wielbię. Zawsze podobał mi się angielski, jako dziecko udawałam nawet dla zabawy, że w nim mówię :D To taki kierunek marzeń :) Poza tym zawsze chciałam chodzić na zajęcia z literatury po angielsku, co na studiach realizuje na specjalizacji kulturowej. Tłumaczeniówkę rzuciłam już, choć mam z niej licencjat, bo nie chciało mi się robić dwóch specjalizacji dalej a i tłumaczenia mnie nie kręcą jak kiedyś, więc zostawiłam tylko kulturówkę i czytam i oglądam filmy :rotfl: Z angielskim nie zginę :P
Jakbym miała kiedyś brać jakiś kierunek drugi to mozliwe, że turystykę, bo podoba mi się różnorodność przedmiotów- tak hobbystycznie :)

Poza tym za bardzo chyba jestem przyzwyczajona do uczenia się. Życie jest w teorii dlugie i jakoś nie wiem jak mogłabym nagle przestać się uczyć za dwa lata, choć kujon ze mnie żaden :D

Icannotfly.
Newbie
Posty: 4411
Rejestracja: 12 cze 2010, 13:48
Imię: Agnieszka
Lokalizacja: Stamtąd.

Post autor: Icannotfly. » 06 paź 2010, 17:52

Chciałabym pójść na psychologię, albo pedagogikę, bądź coś z tym powiązanego. W przyszłości chciałabym pracować z ludźmi, najlepiej dziećmi dlatego pod tym kątem będę dobierać kierunek studiów. Mam jeszcze jakiś rok na dokładne podjęcie swojej decyzji.

Aniequ
Łapacz chmur
Posty: 850
Rejestracja: 24 lip 2010, 15:39

Post autor: Aniequ » 06 paź 2010, 22:48

Ja obecnie zaocznie zaczęłam stosunki międzynarodowe i jak na razie jestem z tego kierunku bardzo zadowolona.

Q
Spełniacz Marzeń
Posty: 1887
Rejestracja: 11 gru 2009, 13:50
Płeć: Kobieta

Post autor: Q » 08 paź 2010, 19:10

Drugi rok dyrygentury. W tamtym roku byłem międzywydziałowo na kierunku instrumentalnym w klasie skrzypiec, ale z powodu choroby musiałem zrezygnować. Właściwie to rektor mnie zmusił, bo stwierdził że się wykończę. No cóż. Kiedyś tam to sobie dokończę, chyba że wcześniej rzeczywiście szlag mnie trafi.

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 09 paź 2010, 14:27

To macie fajnego rektora, nasz olałby kwestię, no chyba, że doszłoby do tragedii. A już jak student czego innego niż ekonomii pfff... Dla niego ważna jest tylko ekonomia i instytut ekonomii, przynajmniej takie ja odnoszę wrażenie :looka:

Q
Spełniacz Marzeń
Posty: 1887
Rejestracja: 11 gru 2009, 13:50
Płeć: Kobieta

Post autor: Q » 09 paź 2010, 15:04

U nas oczkiem w głowie są pianiści, ale to akurat mnie nie dziwi... A to, że mną się wyjątkowo zainteresowali, to kwestia tego, że rektor mnie dobrze zna, bo od początku tamtego roku często u niego bywałem w różnych sprawach.

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 09 paź 2010, 17:51

My tylko wiemy jak wygląda i że na zdjęciu w przewodniku wygląda jakby chciał komuś spuścic łomot =x
Cała czapa uczelni (rektor, senat i inne szychy) to ekonomia. Reszta to tam, są bo są xP
Neofilologia szmacona chyba najbardziej T_T

Jeśli o moją szkołę chodzi, jako kierunek polecałabym oczywiście filologię, bo reszta to tragedia. Zaznaczam jednak, że u nas to są kierunki dla ludzi, którzy nie lubią siedziec w domu, mają mocne nerwy i trudno ich rozdrażnic. Ja niestety nie jestem takim człowiekiem i muszę siedziec w budzie od świtu do nocy, cierpliwie znosic fakt, że lektorat ustalili nam wtedy, kiedy mam b. ważne wykłady oraz że moim najważniejszym przedmiotem nie jest gramatyka czy literatura niemiecka, ale wf.
I pluję sobie w brodę, że nie poszłam do Torunia, bo tam mają normalny plan zajęc.

Q
Spełniacz Marzeń
Posty: 1887
Rejestracja: 11 gru 2009, 13:50
Płeć: Kobieta

Post autor: Q » 09 paź 2010, 18:46

perscecutoria pisze:I pluję sobie w brodę, że nie poszłam do Torunia, bo tam mają normalny plan zajęc.
A nie możesz się przenieść po którymś semestrze? Jest z tym trochę zachodu, ale lepsze to, niż drakoński rozkład zajęć.

Ja się dziwnie czuję z myślą, że już nie wypruwam sobie żył, latając od jednego wydziału do drugiego...

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 09 paź 2010, 21:08

Nie mogę, bo a) chłop płacze ;) b) przy takim rozkładzie zajęc naprawdę chce się zaliczac tylko na 3, max. 4, a na przenosiny wypadałoby miec ze 4,5. Przynajmniej ja tak mam, że jak wracam styrana jak wół z uczelni, to marzę tylko o tym, żeby walnąc się na wyro i przestac myślec.

Z drugiej strony, cholera ich tam wie. Jeżeli są tak uczciwi jak moja szlachetna szkoła, która umieszcza prawdziwy plan w necie bez obawy o zawał studentów, to fajnie byłoby tam iśc i zastanawiam się nad tym czasem, ale pewno gucio z tego będzie. Tam przynajmniej z tego co widziałam kończyłabym najpóźniej o 15, a np. w tym tygodniu o 15 skończyłam najwcześniej.
Na 3 roku plan jest normalny, ale II rok to tragedia, a II sem. będzie jeszcze gorszy. Co ciekawe, teraz I rok ma lżejszy plan niż my =_=
Na I roku przynajmniej na koniec dnia były takie zajęcia, że można było sobie iśc do domu, a teraz dowalili takie, że ni cholery.

Zorza
Extra marzyciel
Posty: 603
Rejestracja: 03 wrz 2010, 0:35
Lokalizacja: wawa

Post autor: Zorza » 10 paź 2010, 0:33

perscecutoria pisze:My tylko wiemy jak wygląda i że na zdjęciu w przewodniku wygląda jakby chciał komuś spuścic łomot =x
Cała czapa uczelni (rektor, senat i inne szychy) to ekonomia. Reszta to tam, są bo są xP
Neofilologia szmacona chyba najbardziej T_T
U mnie z kolei jest tak z psychologią. Bywały sytuacje, że nas wywalali z sali lepszej na rzecz 'psychologów' i upychali nas do gorszej. Ale idzie się przyzwyczaić ;]Teraz na zaocznych problem się trochę rozwiazał. Siedzenie do nocy na weekendowych jest troche bardziej uzasadnione :rotfl: Kiedyś jedna grupa na moim roku miała zajęcia do 21:00 na dziennych (nocnych?) :szok:

Awatar użytkownika
kioketsuke
Extra marzyciel
Posty: 798
Rejestracja: 15 lip 2009, 21:03
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Toruń

Post autor: kioketsuke » 10 paź 2010, 11:33

po liceum chciałabym pójść na kurs balsamacji i tanatokosmetologii, ale nie wiem czy uda mi się na niego dostać no i czy podołam zadaniu, ale mam nadzieję, że tak. moim marzeniem byłoby pójście na japonistykę, ale za dużo osób na jedno miejsce no i ekspresowe tempo ogarniania japońskiego. kolejną opcją jest projektowanie ubrań na ASP. zobaczy się co z tego wyjdzie.

Gość

Post autor: Gość » 10 paź 2010, 12:08

U nas na neo rusycyści kończyli 20:15, zaczynali 8:15... A salę do pisania dali nam taką, że siedzieliśmy po 2-3 osoby na 1 krzesłku (nie pytaj, jak to robiliśmy i jak mieliśmy pisać...).

Zorza
Extra marzyciel
Posty: 603
Rejestracja: 03 wrz 2010, 0:35
Lokalizacja: wawa

Post autor: Zorza » 10 paź 2010, 19:31

kioketsuke pisze:po liceum chciałabym pójść na kurs balsamacji i tanatokosmetologii
Jejku skąd takie nietypowe zainteresowanie?

Awatar użytkownika
kioketsuke
Extra marzyciel
Posty: 798
Rejestracja: 15 lip 2009, 21:03
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Toruń

Post autor: kioketsuke » 10 paź 2010, 19:55

Zorza, sama do końca nie wiem. kiedy wiele osób mówiło, że chce zostać lekarzem to ja stwierdziłam, że wolałabym być patologiem i pracować jako lekarz sądąwy czy policyjny, ale doszłam do wniosku, że patolog to zbyt odpowiedzialny zawód, bo nie zajmuje się tylko sekcjami, ale też innymi rzeczami takimi jak badanie guzków mogących być nowotworem itp. Stąd wpadłam na pomysł, że zostanę balsamistą. Uważam, że to bardzo potrzebny zawód i chciałabym żeby balsamowanie stało się popularne w Polsce. Dlaczego? Bo po pierwsze sprawia, że zwłoki na pogrzebie ładnie wyglądają, tak jakby zmarły spokojnie spał, do tego można zrekonstruować zniszczone fragmenty ciała, co oszczędzi rodzinie cierpień na widok zmarłego. Poza tym zwiększa to higienę i bezpieczeństwo. Zabija się bakterie, żeby bez obaw można było dotknąć zwłok. I oczywiście je konserwuje.

Zorza
Extra marzyciel
Posty: 603
Rejestracja: 03 wrz 2010, 0:35
Lokalizacja: wawa

Post autor: Zorza » 11 paź 2010, 0:17

kioketsuke pisze:Uważam, że to bardzo potrzebny zawód i chciałabym żeby balsamowanie stało się popularne w Polsce.
No myślę, że nie ma wielu chętnych na to stanowisko (może się mylę?), więc pewnie to nisza. Całkiem rozsądni brzmi to balsamowanie... Podziwiam jednak brak oporów w obcowaniu ze zmarłymi i życzę Ci żeby udało Ci się osiągnąć Twój cel o ile po drodze się nie rozmyślisz :)

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 12 paź 2010, 17:49

Toc zmarły nikomu już krzywdy nie zrobi ;) (ta, wiem, łatwo się mówi przez internet xD). Głupi kierunek to nie jest, a tanatologia bywa naprawdę interesująca. Tylko trzeba dac sobie spokój z uprzedzeniami.

Bum!
Newbie
Posty: 3992
Rejestracja: 13 paź 2010, 15:53

Post autor: Bum! » 15 paź 2010, 16:49

Będzie socjologia zaocznie. Nad specjalizacją później się jeszcze będę zastanawiać i na pewno będe robiła jeszcze kolejne studia. Bo to co wybrałam było w sumie decyzją na ostatnia chwilę, bo chciałam sobie zrobic rok przerwy i wyjechac do pracy, ale z tym niestety nie wyszło i musiałam sie na coś szybko zdecydować.
Ostatnio zmieniony 15 paź 2010, 16:55 przez Bum!, łącznie zmieniany 1 raz.

Q
Spełniacz Marzeń
Posty: 1887
Rejestracja: 11 gru 2009, 13:50
Płeć: Kobieta

Post autor: Q » 15 paź 2010, 16:51

Bum! pisze:i na pewno będe robiła póxniej jeszze kolejne studia.
Będzie ci się chciało studiować przez +/- 10 lat? Nie lepiej wziąć dwa kierunki jednocześnie (oczywiście współgrające ze sobą)? Albo zmienić kierunek po roku, skoro:
Bum! pisze:Bo to co wybrałam było w sumie decyzją na ostatnia chwilę

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 15 paź 2010, 16:59

Ja chciałam wziąć 2 kierunki, ale chyba bym do Was pisała teraz z psychiatryka :P
Zachce mi się kariery naukowej, to pójdę potem na tą historię. Będę kopać rowy pod Gnieznem i Krakowem. Dobrze, że Płock mam na miejscu xD

Q
Spełniacz Marzeń
Posty: 1887
Rejestracja: 11 gru 2009, 13:50
Płeć: Kobieta

Post autor: Q » 15 paź 2010, 17:03

Ja chciałam wziąć 2 kierunki, ale chyba bym do Was pisała teraz z psychiatryka :P
A mi brutalnie odebrano taką możliwość :rozpacz:
Byłem blisko.

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 15 paź 2010, 17:05

Ja i bez tego jestem blisko, więc muszę się wstrzymać niestety :rotfl:
Jak jestem na germanie, za bardzo tęsknię za czasami Piastów =( Na historii Niemiec o tym nie było xP

Bum!
Newbie
Posty: 3992
Rejestracja: 13 paź 2010, 15:53

Post autor: Bum! » 15 paź 2010, 17:06

Q pisze:
Bum! pisze:i na pewno będe robiła póxniej jeszze kolejne studia.
Będzie ci się chciało studiować przez +/- 10 lat? Nie lepiej wziąć dwa kierunki jednocześnie (oczywiście współgrające ze sobą)? Albo zmienić kierunek po roku, skoro:
Bum! pisze:Bo to co wybrałam było w sumie decyzją na ostatnia chwilę
Gdybym miała zmieniac kierunek po roku to wolała bym dać sobie teraz spokój i rozpocząc to za rok, zaoszczędziła bym tylko kase.

A postanowiłam tak, ze zrobię te studia, zjazdy co 2 tyg w weekendy, wiec rozpocznę znowu jakas prace, zeby w miedzy czasie coś zarobić, do tego zawsze moge zrobić jakieś kursy. Skończę to, a później rozpoczne ewentualnie drugi kierunek tez zaocznie. A to, ze przez najbliższe parenaście lat będę się uczyć mi nie przeszkadza.

Obwarzanek
Newbie
Posty: 6826
Rejestracja: 20 gru 2008, 23:08
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: ciemności psychozy

Post autor: Obwarzanek » 15 paź 2010, 17:07

Bum!, nie chodzi o zmianę kierunku tylko o równoległe robienie 2 na raz :)
Albo ja jestem znowu niewyspana.

Q
Spełniacz Marzeń
Posty: 1887
Rejestracja: 11 gru 2009, 13:50
Płeć: Kobieta

Post autor: Q » 15 paź 2010, 17:09

Bum!, nie chodzi o zmianę kierunku tylko o równoległe robienie 2 na raz :)
Między innymi to zaproponowałem. Albo zmiana albo międzywydziałowo.

Bum!
Newbie
Posty: 3992
Rejestracja: 13 paź 2010, 15:53

Post autor: Bum! » 15 paź 2010, 17:11

Tak to nie wiem czy dała bym radę, może za rok zdecyduję sie na coś jeszcze gdy już wprawię się w bycie studentem.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości