Co do żwirku - zależy, jaki i jak często się go zmienia.
Kot jest "z założenia" zwierzakiem niemal stricte mięsożernym, więc to normalne, że niechętnie patrzy na warzywka i te sprawy (i może to lepiej). Pies, który ewoluował i był tworzony w dużej części przez człowieka, przez te kilkanaście tysięcy lat stał się wszystkożerny - podstawę oczywiście stanowi mięso, ale nie powinno tu absolutnie zabraknąć innych elementów.
Jeśli mogę coś doradzić - zamień makaron na ryż. Też zapycha żołądek, ale jest zdrowszy i pies się na nim aż tak nie pasie. Zrezygnuj też z kości wieprzowych, dla dobra psa powinien on dostawać tylko wołowe, bo jest większy problem z ich miażdżeniem. Co do cielęcych - nie dam sobie urwać głowy akurat, ale dałabym spokój tak samo.


