Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, kot chodzi własnymi drogami, chomik staje się aktywny dopiero nocą. A jaki jest Twój pupil? Pływający, biegający, skaczący czy latający?
Leah P
Marzyciel
Posty: 1017
Rejestracja: 02 gru 2015, 19:46
Imię: Leah
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Leah P » 06 mar 2017, 17:52

Wiec czemu sie wszystkich nie kastruje po prostu? Po co je rozmnazac, jesli sa z tego tylko problemy?

Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
Posty: 12074
Rejestracja: 13 mar 2011, 17:57
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Ruta » 06 mar 2017, 18:01

Leah P, bo w normalnym państwie kastracja nie kosztowałaby 200-500zł tylko byłaby darmowa. :D

Leah P
Marzyciel
Posty: 1017
Rejestracja: 02 gru 2015, 19:46
Imię: Leah
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Leah P » 06 mar 2017, 18:21

Jak sie ludziom nie chce placic, to potem nie ma co plakac na rozwiazania takie, jak na Ukrainie przed Euro2012, kiedy po prostu wszystkie psy z ulic uspili i tyle. Chcialabym, zeby w Shkodrze tak zrobili, bo jak widze te psy na ulicach, to po prostu niedobrze sie robi, no ale za to tez rzad musi zaplacic niestety, a w Albanii to chyba z nic nie placa...

Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
Posty: 12074
Rejestracja: 13 mar 2011, 17:57
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Ruta » 06 mar 2017, 18:55

Leah P, jak się ludziom nie chce płacić, to po to mają smycz by pilnować suki i zastrzyki wczesnoporonne u weta, by z tego korzystać i nie dopuścić do oszczenienia.
I popatrz do czego dochodzimy - do głupoty i lenistwa u ludzi, których uważasz, że lepszych. Jako ludzie wcale nie jesteśmy lepsi, a nawet gorsi. Niestety.

Awatar użytkownika
Kero
Moderator
Posty: 207
Rejestracja: 30 sty 2013, 9:04
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Cin&Cinnati

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Kero » 06 mar 2017, 20:15

Leah P pisze:marzy mi sie swiat, gdzie ludzie przejmuja sie BARDZIEJ rozumnymi istotami, czyli innymi ludzmi zamiast zwierzat. To tyle.
Ależ my żyjemy w takim właśnie świecie. Podaj mi choć jeden przykład sytuacji, w której dobro zwierzęcia stawiane byłoby ponad dobro człowieka. Jeśli można, niech będzie to coś bliższego naszym realiom niż indyjskie święte krowy.

Nie, problem nie tkwi w tym, że zwierzęta próbuje się stawiać na równi z ludźmi czy ponad nimi, tylko właśnie w czymś zupełnie przeciwnym - chęci utrzymania za wszelką cenę ich niższego niż wynika to z najnowszych ustaleń nauki statusu/nie dopuszczaniu do siebie możliwości, że mogą być bardziej zbliżone do ludzi niż się z pozoru wydają. Co widać choćby po karach wymierzanych przez sądy za bestialskie traktowanie zwierząt i żałosnych wyrokach w zawieszeniu.
Ruta pisze:Leah P, bo w normalnym państwie kastracja nie kosztowałaby 200-500zł tylko byłaby darmowa.
To prawda, trzeba też jednak przyznać, że wielu ludzi wciąż wierzy w mit jakoby kotka czy suka powinna mieć przynajmniej raz w życiu młode, bo to jej "dobrze robi", a w ogóle sterylizacja/kastracja to okaleczenie, zuo i straszna krzywda.
Leah P pisze:Jak sie ludziom nie chce placic, to potem nie ma co plakac na rozwiazania takie, jak na Ukrainie przed Euro2012, kiedy po prostu wszystkie psy z ulic uspili i tyle. Chcialabym, zeby w Shkodrze tak zrobili, bo jak widze te psy na ulicach, to po prostu niedobrze sie robi
Nikt nie ma moralnego prawa pozbawiać życia istot czujących, myślących [może nie o inteligencji porównywalnej z dorosłym człowiekiem, ale z dzieckiem już jak najbardziej] oraz świadomie i z rozmysłem oswojonych przez człowieka i od niego uzależnionych tylko dlatego, że "robi mu się niedobrze". To po prostu przejaw wyzucia z ludzkich uczuć. I owszem, nieumiejętność wyobrażenia sobie, że zwierzęta są takimi właśnie istotami świadczy właśnie o braku empatii, na które to posądzenie tak się parę[naście] postów wcześniej oburzałaś.
Leah P pisze:Ciekawi mnie tylko jedna rzecz - jak 'kochajac zwierzeta' mozna tez trzymac je w domu? To przeciez nie jest ich naturalne srodowisko. Jak ktos gada o bezdomnych zwierzetach to az mnie cos sciska, bo czy one sobie mieszkania buduja w naturze, czy co? Jak zwierze moze byc bezdomne? Przeciez one sa samodzielne, dopoki nie wsadzi sie ich w 50m2, bo przeciez taki biedny piesek ojojoj na zimnie bedzie siedzial.
Nazwą gatunkową psa jest pies domowy, co jednoznacznie wskazuje na jego naturalne środowisko. Podobnie rzecz się ma w przypadku kota, zresztą nie widzę sensu dalej się produkować - Ruta dobrze tłumaczy sprawę.

Leah P, do tej pory przerażała mnie jedynie Twoja obojętność i brak empatii, po przeczytaniu tego i kolejnych postów dochodzi jeszcze do tego po prostu ignorancja.

Leah P
Marzyciel
Posty: 1017
Rejestracja: 02 gru 2015, 19:46
Imię: Leah
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Leah P » 07 mar 2017, 20:36

I popatrz do czego dochodzimy - do głupoty i lenistwa u ludzi, których uważasz, że lepszych. Jako ludzie wcale nie jesteśmy lepsi, a nawet gorsi. Niestety.
Jedyna ludzka glupota, ktora tu widze, jest to, ze ktos po pierwsze pozwolil na istnienie tak bezuzytecznego gatunku jak pies domowy, oraz to, ze nadal sie je rozmnaza zamiast wykastrowac wszystkie i poczekac az wygina.
Ależ my żyjemy w takim właśnie świecie. Podaj mi choć jeden przykład sytuacji, w której dobro zwierzęcia stawiane byłoby ponad dobro człowieka. Jeśli można, niech będzie to coś bliższego naszym realiom niż indyjskie święte krowy.
Ilu ludzi wypisuje na forach internetowych o tym, jak zamordowaloby typa, ktory trzymal psa w piwnicy? Ludzie, ktorzy wychowuja dzieci, ktorzy maja normalna prace, ktorzy wygladaja na NORMALNYCH pisza na fejsie z wlasnym imieniem i nazwiskiem, ze ZAMORDOWALIBY CZLOWIEKA, tylko dlatego, ze zrobil cos zwierzeciu. Czy to nie jest stawianie zwierzat ponad ludzmi? Nie mowiac juz o takich osobach jak wy, ktore twierdza, ze kary za znecanie sie za zwierzetami sa smiesznie niskie. Jak to niskie? A czego byscie chcieli, zeby postawic psa na rowni z czlowiekiem? Lincze na stronach internetowych na osobach, ktore wrzucily psa na tory, nawet nie wiedzac, czy to na pewno linczowana osoba zrobila, ile razy to sie zdarzalo? Sama napisalas, ze pies jest zwierzeciem domowym, nazywacie tez zwierzeta swoimi, kupujecie je, czyli sa wasza wlasnoscia, a nie osobnym bytem (jakim jest czlowiek, bo nawet dziecko moze 'rozwiesc' sie ze swoimi rodzicami). I jak przy tym mozna stwierdzac, ze ktos powinien ponosic kare np. pozbawienia wolnosci za uszkodzenia czegos, co do niego nalezy? Nie rozumiem, przykro mi. Zawsze bylam zdania, ze duzo lepiej, zeby psychopaci mieli zwierzeta, by sie na nich wyzywac, niz by mieli robic krzywde ludziom.
Nikt nie ma moralnego prawa pozbawiać życia istot czujących, myślących [może nie o inteligencji porównywalnej z dorosłym człowiekiem, ale z dzieckiem już jak najbardziej] oraz świadomie i z rozmysłem oswojonych przez człowieka i od niego uzależnionych tylko dlatego, że "robi mu się niedobrze". To po prostu przejaw wyzucia z ludzkich uczuć. I owszem, nieumiejętność wyobrażenia sobie, że zwierzęta są takimi właśnie istotami świadczy właśnie o braku empatii, na które to posądzenie tak się parę[naście] postów wcześniej oburzałaś.
1. Wiec rzeznik to morderca, najlepiej wsadzic na dozywocie, ok.
2. Opieka nad dziecmi to wyzwanie, jesli sie go nie chce, to ma sie opcje takie jak aborcja lub oddanie do adopcji. Za kastracje lub sterylizacje czesto placi sie wiecej niz za aborcje, a schroniska sa przepelnione. Zreszta dzieci w koncu dorastaja, a zwierzeta pozostaja na tym poziomie 'inteligencji', ktora obejmuje zarcie gowna na spacerze do konca zycia. Po co komu taki problem?
3. Dlaczego ja mam odpowiadac za to, co robili jacys ludzie tysiace lat temu? Po raz kolejny pytam, bo odpowiedzialnosc za czyny jakichs niezidentyfikowanych przodkow wmawiana mi jest po raz kolejny na tym forum. Czy ja sobie wzielam wilka z lasu i wsadzilam do mieszkania? Nie? To co mnie to obchodzi?
4. Mam ludzkie uczucia DO LUDZI.
5. Posiadam sporo empatii DO LUDZI.
6. Podejrzewam, ze tez by ci sie rzygac chcialo, jakbys jechala samochodem i widziala w srodku miasta te wszystkie psy, ktore sie nawzajem zagryzaja, wbiegaja pod samochody, a potem leza tygodniami na ulicy, zdychaja, smierdza i tylko rozwijaja sie na nich bakterie i choroby. Gdyby nie to, Shkoder bylby pieknym miastem, ale jak widze takie rzeczy, to az mi sie nie chce do centrum jezdzic.

Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
Posty: 12074
Rejestracja: 13 mar 2011, 17:57
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Ruta » 07 mar 2017, 21:11

Leah P, najbardziej bezużytecznym gatunkiem jest człowiek. Żaden inny gatunek nie niszczy własnej planety. My nawet żadnej funkcji w ekosystemie nie zajmujemy. Tylko niszczymy własną planetę. :krzeslem:

Leah P
Marzyciel
Posty: 1017
Rejestracja: 02 gru 2015, 19:46
Imię: Leah
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Leah P » 07 mar 2017, 21:41

Ruta, jakos nie przemawia do mnie wartosciowanie w odniesieniu do tysiecy albo milionow lat, bo zyjemy tutaj, w danym okresie i danym miejscu i ja nie czuje, jakbym przyczyniala sie do wyniszczania jakichs rzadkich gatunkow zwierzat czy roslin, a nawet przy zwierzetach rolnych zwracam uwage na to, czy zyja w dobrych warunkach z prostej przyczyny - zwieksza to jakosc produktu, niezaleznie od tego, jaki jest to produkt. Nie smiece, uzywam ekologicznych toreb na zakupy... Nie robie nic zlego dla srodowiska, a jak juz wspomnialam - nie mam ochoty odpowiadac za innych ludzi. Dla mnie inni ludzie sa bardzo uzyteczni, a wartosci mam w odniesieniu do siebie, a nie w odniesieniu do jakichs wyimaginowanych pojec albo dobra calego kosmosu. Istnienie psow ma na moj swiat tylko negatywny wplyw, istnienie ludzi oczywiscie nie.

Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
Posty: 12074
Rejestracja: 13 mar 2011, 17:57
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Ruta » 07 mar 2017, 21:52

Leah P, dla mnie psy czy ludzi to istoty żywe, więc wartościuje i jedno i drugie. Przy psach człowiek ze swoją moralnością, czy właśnie przydatnością jest na szarym końcu. I niestety nie jesteśmy tylko ja czy Ty na ziemi... gatunek ludzki niszczy Ziemię. To fakt. Psy jakoś tego nie robią, więc nie uważam ich za mniej wartościowe czy jakiś margines.
Po prostu nasze opinie się różnią.

Awatar użytkownika
Śniący
Łapacz chmur
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2016, 16:40
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Nieciekawe miejsce...

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Śniący » 17 mar 2017, 13:21

Ja miałem, jako pierwsze zwierzątko: chomika, a potem kilka mysz.
I właściwie tylko tyle, bo innych zwierząt nie miałem w domu. Chomika miałem, jak byłem dzieckiem i dostałem go od jakiejś koleżanki ze szkoły, ponieważ ona miała kilka chomików.
Bardzo sympatyczne i miłe zwierzątka, ale ich wadą jest to, że za krótko żyją, bo chyba tylko ponad dwa lata.
Podobnie jak myszy i inne, podobne zwierzątka, małe.

Bardzo są przyjemne sklepy zoologiczne z takimi zwierzątkami, a chomiki i myszy kosztują parę groszy, jeżeli chce się kupić.
Tylko klatki, czy jakieś akwarium mogą być droższe.

hjuston
Posty: 3
Rejestracja: 05 maja 2014, 9:56
Imię: Jan
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: hjuston » 05 paź 2017, 16:20

Moje pierwsze zwierzątko to kot, a później chomik :D

Awatar użytkownika
goodaz
Marzyciel-Gaduła
Posty: 64
Rejestracja: 13 sty 2018, 19:23
Imię: Pati
Płeć: Kobieta

Re: Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: goodaz » 15 sty 2018, 22:01

Odkąd pamiętam w domu zawsze był pies. Naszym pierwszym psem był owczarek niemiecki którego tato przyniósł od kolegi. Wredny psiak. Nie słuchał się nikogo prócz mojego ojca, a jak ojca w domu nie było do nawet do kuchni nie można było wejść bo zaraz warczał i pokazywał zęby. Z czasem mu to przeszło, ale trochę za późno bo mama miała go dość i kazała ojcu go oddać, nie dało się z tym psem normalnie żyć.. T.T
Później mieliśmy znowu psa, owczarka znów, kochana psinka. Niestety kiedy byliśmy na wakacjach i zostawiliśmy ja u cioci na wsi podobno uciekła, chociaż teraz wydaje mi się, że była schorowana i musieli ja uśpić, bo zanim pojechaliśmy na wakacje była u weterynarza kilka dni i nikt mi nigdy ni powiedział co jej było... Później znowu był pies, Amor, pekińczyk, jest z nami do dzisiaj, ma około 15 lat. Biedny już ledwo słyszy i nie ma praktycznie zębów, ale nadal zachowuje się jak szczeniak. :D

Trochę wybiegłam z tematu, ale co tam... :x Sorki. x

Usunięty 6699

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Usunięty 6699 » 28 kwie 2018, 11:04

Moim pierwszym zwierzakiem był pies. Kochany kundel o imieniu Reks. Byłam do niego bardzo przywiązana i jak odszedł wylałam morze łez.

Dżoanna8442
Posty: 10
Rejestracja: 21 cze 2018, 8:37
Imię: Dżoanna
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Białystok

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Dżoanna8442 » 22 cze 2018, 7:32

ja też miałam psiaka o imieniu Borys. Takie kundelki są przeważnie najwierniejsze….

Awatar użytkownika
kick
Bujający w obłokach
Posty: 362
Rejestracja: 26 lip 2018, 3:16
Płeć: Mężczyzna

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: kick » 04 sie 2018, 16:46

Pierw jaszczurki, potem "eksperymentowałem" na gryzoniach, a następnie trafiały się psy :P Za kotami i papugami nie przepadam.

Nefertete
Marzyciel-Gaduła+
Posty: 184
Rejestracja: 09 wrz 2010, 18:47
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Nefertete » 11 wrz 2018, 19:09

Suczka, która pojawiła się jak miałam bodajże 3 lata i była z nami przez kolejne 16. Ciężkie pożegnanie....
Później był króliczek i chomik. Teraz kolejny pies.

Masert
Posty: 1
Rejestracja: 08 lip 2021, 10:51
Płeć: Kobieta

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Masert » 08 lip 2021, 10:55

rybki, jestem pasjonata rożnego rodzaju akwariów i ich rybek, potem pies i a teraz kot

Józek
Dupek żołędny
Marzyciel-Gaduła
Posty: 90
Rejestracja: 10 maja 2021, 0:18
Imię: Józek
Płeć: Kobieta

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Józek » 25 lip 2021, 0:15

Osła miałem jako pierwsze zwierzatko

Awatar użytkownika
Pawel1246
Posty: 6
Rejestracja: 03 lut 2023, 14:46
Imię: Pawel
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Pawel1246 » 03 lut 2023, 14:52

Moim pierwszym zwierzątkiem był gołąb i tak zostało do tej pory. Uwielbiam te ptaki, ponieważ są mądre i inteligentne.

olamiko
Posty: 1
Rejestracja: 28 lut 2024, 18:21
Płeć: Kobieta

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: olamiko » 28 lut 2024, 18:45

Cześć,

moim pierwszymi zwierzakami były świnki morskie. Rozmnożyły się mocno, także gdy znaleźliśmy opiekunów nowych to w domu został tylko biały samczyk. Później miałam kundelka, rudego, małego, który przypominał liska.
Kocham zwierzęta, dlatego też mam serwis o zwierzętach

Kenneth
Posty: 10
Rejestracja: 10 lis 2025, 4:40
Imię: Kenneth
Płeć: Kobieta

Jakie było Wasze pierwsze zwierzątko?

Post autor: Kenneth » 15 sty 2026, 11:06

Moim pierwszym zwierzakiem był chomik o imieniu Pusia. Była bardzo energiczna i uwielbiała kręcić się w swoim kółku. Króliczki też są super, zawsze mi się podobały!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości