Doświadczyć przemocy

Każdego z nas dopada chwila smutki, melancholii. Potrzebujesz pomocy, wsparcia lub po prostu chcesz się wyżalić? Nie duś tego w sobie, to niezdrowo. ;-) Pomożemy, poradzimy, wesprzemy.
Awatar użytkownika
marzanna
Extra marzyciel
Posty: 592
Rejestracja: 30 kwie 2012, 10:45
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: marzanna » 08 kwie 2018, 21:01

Jadeit Wiem po co i kiedy zakładana jest "niebieska karta" wiem coś na ten temat i to nie od dzisiaj. Napisałam wyraźnie : wtedy dopiero małżonek pokazuje co potrafi,jego "niebieska karta" nie przestraszy.
W dalszej Twojej wypowiedzi,której nie będę przytaczała,nic się nie zgadza - służby powinny się interesować i pomagać,tylko,że tego nie robią,albo wtedy kiedy dochodzi do tragedii,a z eksmitowaniem nie jest taka prosta sprawa.Teoretycznie tak powinno być nakaz i sio z domu, niestety tak można sobie tylko powiedzieć. Ile jest takich rodzin,gdzie mąż niczego sobie nie robi mimo nakazów,sądowych zakazów.Na ten temat może wypowiadać się jedynie osoba,która była w takiej sytuacji. Bo to,że ktoś,gdzieś, kiedyś od kogoś usłyczał - nic nie znaczy. Bo życie to nie bajka,ani przeczytana książka,to realne,namacalne i przeżyte dramaty.

Awatar użytkownika
Sibilla
Marzyciel-Gaduła
Posty: 73
Rejestracja: 21 sty 2018, 10:56
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: Sibilla » 08 kwie 2018, 21:20

Mnie chodzi oto czy jak NK została założona dopiero w ostatnim wybryku partnera i już nie ma się z nim doczynnienia. To ma jakiś sens?

Awatar użytkownika
Sibilla
Marzyciel-Gaduła
Posty: 73
Rejestracja: 21 sty 2018, 10:56
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: Sibilla » 11 kwie 2018, 11:39

Zastanawiam się czy nie należało z nim być. Może by się mną zaopiekował jak tego potrzebowałam, nie martwiłabym się, że nie mam za co żyć...

Awatar użytkownika
marzanna
Extra marzyciel
Posty: 592
Rejestracja: 30 kwie 2012, 10:45
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: marzanna » 14 kwie 2018, 9:42

Sibilla pisze: 08 kwie 2018, 21:20 Mnie chodzi oto czy jak NK została założona dopiero w ostatnim wybryku partnera i już nie ma się z nim doczynnienia. To ma jakiś sens?
Wszystko ma sens,ale życie i tak napisze swój scenariusz.Co do "Niebieskiej Karty" bardzo fachowo jest opisane w poniższym zdaniu:
"....Niebieska Karta jest to procedura, która może zostać zainicjowana przez Policję, Ośrodek Pomocy Społecznej lub Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Dotyczy ona członków rodzin dotkniętych problemem przemocy w rodzinie. Co ważne, założenie Niebieskiej Karty nie jest równoznaczne ze złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Nie stanowi podstawy do wszczęcia postępowania karnego, ale w przypadku gdy ofiara zdecyduje się złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa może ona zostać wykorzystana jako dowód procesowy......"

Znam kilka rodzin, w których kobieta o dziwo,woli cierpieć katusze niż szukać pomocy ,choćby poprzez założenie tejże karty.Uważam, że gdyby kobiety nie były aż tak zastraszane,z całą pewnością szukałyby pomocy gdziekolwiek.

Awatar użytkownika
Sibilla
Marzyciel-Gaduła
Posty: 73
Rejestracja: 21 sty 2018, 10:56
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: Sibilla » 14 kwie 2018, 10:19

Ale z drugiej strony nie dziwo, że mogą się bać. Bo nawet jak założy NK i jest z tą osobą, to ja sobie nie wyobrażam, że to jeszcze gorzej nie działa na ofiarę.

Awatar użytkownika
marzanna
Extra marzyciel
Posty: 592
Rejestracja: 30 kwie 2012, 10:45
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: marzanna » 16 kwie 2018, 15:42

Sibilla pisze: 14 kwie 2018, 10:19 Ale z drugiej strony nie dziwo, że mogą się bać. Bo nawet jak założy NK i jest z tą osobą, to ja sobie nie wyobrażam, że to jeszcze gorzej nie działa na ofiarę.
Właśnie o tym wyżej wspomniałam.bo czy maltretowana kobieta założy NK czy jej nie założy jej życie nie ulegnie zmianie,chyba,że zdecyduje się odejść,ale nie będzie miała pewności, że jej nie znajdzie.Uważam, że każdy taki damski bokser powinien być zamykany najpierw na 48,a potem oddany w ręce Sądu.

Doris 12345
Posty: 1
Rejestracja: 14 kwie 2020, 0:17
Imię: Doris
Płeć: Kobieta

Doświadczyć przemocy

Post autor: Doris 12345 » 14 kwie 2020, 0:27

Witam..mam podobny problem ... mam mąża juz prawie 2 lata a zdarza się że w złości nie panuje nad sobą i potrafi mnie uderzyć w ramie parę razy...I jak on wpada w taka złość to się boję czy się posunie dalej ... nie raz sie pyta się czy nie chce dostać w twarz , wyzywa mnie ,do swojej mamusi też pyskuje ale ona jest zawsze za nim...czesto pije alkohol co mu zabraniam i dlatego sa klutnie...kocham go ale z tego co widze i co on mowi to ze jemu juz na mnie nie zalezy ... więc nie wiem co robić.... czy czekać aż wkoncu będzie dobrze i się zmieni....

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości