Biseksualizm bardziej erotycznie
Biseksualizm bardziej erotycznie
Wiem, że nie ma nas tu dużo... ale po ostatnim poście w temacie "Outing" wpadłam na inną myśl....
Pytanie z oczywistych względów kierowane do osób biseksualnych:
Która płeć na Was bardziej działa? W sensie czysto fizycznym, częściej wybieracie facetów czy kobitki? Czy nie ma żadnej różnicy, a wszystko zależne jest od indywidualnych cech danej osoby?
Dla osób, które nie uważają się za biseksualne, ale potrafią ocenić czyjąś atrakcyjność: która płeć wg Was jest seksowniejsza?
Pytanie z oczywistych względów kierowane do osób biseksualnych:
Która płeć na Was bardziej działa? W sensie czysto fizycznym, częściej wybieracie facetów czy kobitki? Czy nie ma żadnej różnicy, a wszystko zależne jest od indywidualnych cech danej osoby?
Dla osób, które nie uważają się za biseksualne, ale potrafią ocenić czyjąś atrakcyjność: która płeć wg Was jest seksowniejsza?
-
Usunięty 2094
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Trudne pytanie. Zawsze mi się wydawało, że to męskie ciało jest atrakcyjniejsze. Ale od pewnego czasu dochodzę do wniosku, że natura obdarzyła lepszy ciałem kobiety. Krągłości, marszczenia, fałdki- tak, to jest piękne. Nie przepadam za perfekcją, nigdy mi się nie podobało bardzo umięśnione ciało. Z czysto estetycznych względów, wybrałabym ciało kobiety, które jednak nie wywołuje we mnie żadnej zmysłowej reakcji. Ot, ładny obrazek. Podoba mi się ciało Weroniki Rosati, ależ ona ma biust... Tyle, że patrzę na to jak kobieta, więc bardziej podziwiam i zazdroszczę, niż... pożądam.Ruta pisze:Dla osób, które nie uważają się za biseksualne, ale potrafią ocenić czyjąś atrakcyjność: która płeć wg Was jest seksowniejsza?
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Nie wiem, czy mogę zaliczyć siebie do osób biseksualnych... bo i owszem, działają na mnie erotycznie i kobiety i mężczyźni, ale zakochać potrafię się tylko w osobie płci męskiej.
- jeśli potrzebowałam czegoś słodko-leniwego, bez pośpiechu, to zwracałam większą uwagę na kobiety
- jeśli czegoś drapieżnie ostrego, to na mężczyzn
- jeśli nie miałam nastroju komuś tłumaczyć, co i jak (tudzież udawać, że jest dobrze) to jakoś ciągnęło mnie do kobiet
- jeśli chciałam się trochę pomęczyć, ale w taki pozytywny sposób, opóźnić wszystko iykwim
to strzałem w dziesiątkę był facet
- etc...
Nie zdarzyło mi się spotkać w jednym momencie dwóch jednakowo uroczych istotek odmiennej płci, ale sądzę, że gdyby się to zdarzyło, wybrałabym faceta, właśnie przez wzgląd na to, co napisałam na początku - tylko z nim miałabym szansę na jakiś ciąg dalszy, na uczucie.
Uważam, że obie płcie są równie seksowne, choć na inny sposób. Kobieta jest jak wanilia, jak koc z angory, jak kąpiel z bąbelkami po ciężkim dniu, jak czerwone wino. Mężczyzna jak kostka lodu na rozpalonej skórze, jak piórko drażniące stopę, jak zapach tytoniu i drzewa sandałowego, jak chłodny jedwab na gołej skórze - stoi wtedy każdy włosek
W tych momentach, gdy byłam singielką taki wybór nie zależał nawet od cech obiektu pożądania, ale bardziej od moich pragnień i nastroju akurat na ten dany moment:Ruta pisze:Która płeć na Was bardziej działa? W sensie czysto fizycznym, częściej wybieracie facetów czy kobitki? Czy nie ma żadnej różnicy, a wszystko zależne jest od indywidualnych cech danej osoby?
- jeśli potrzebowałam czegoś słodko-leniwego, bez pośpiechu, to zwracałam większą uwagę na kobiety
- jeśli czegoś drapieżnie ostrego, to na mężczyzn
- jeśli nie miałam nastroju komuś tłumaczyć, co i jak (tudzież udawać, że jest dobrze) to jakoś ciągnęło mnie do kobiet
- jeśli chciałam się trochę pomęczyć, ale w taki pozytywny sposób, opóźnić wszystko iykwim
- etc...
Nie zdarzyło mi się spotkać w jednym momencie dwóch jednakowo uroczych istotek odmiennej płci, ale sądzę, że gdyby się to zdarzyło, wybrałabym faceta, właśnie przez wzgląd na to, co napisałam na początku - tylko z nim miałabym szansę na jakiś ciąg dalszy, na uczucie.
Uważam, że obie płcie są równie seksowne, choć na inny sposób. Kobieta jest jak wanilia, jak koc z angory, jak kąpiel z bąbelkami po ciężkim dniu, jak czerwone wino. Mężczyzna jak kostka lodu na rozpalonej skórze, jak piórko drażniące stopę, jak zapach tytoniu i drzewa sandałowego, jak chłodny jedwab na gołej skórze - stoi wtedy każdy włosek
-
Usunięty 2094
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Łał. Lepiej bym tego nie ujęła. Coś w tym jest...Nanya pisze:Kobieta jest jak wanilia, jak koc z angory, jak kąpiel z bąbelkami po ciężkim dniu, jak czerwone wino. Mężczyzna jak kostka lodu na rozpalonej skórze, jak piórko drażniące stopę, jak zapach tytoniu i drzewa sandałowego, jak chłodny jedwab na gołej skórze - stoi wtedy każdy włosek
Kobiece kształty są kuszące, ot, taka klepsydra. Lubię ciało kobiety, która ma okrągłe, bujne biodra. Są szalenie ładnym widokiem. Często też, gdy widzę inną kobietę na ulicy, patrzę na jej nogi. Potrafię się zachwycić. Patrzę też na tyłki. Mało kiedy na biust. W przypadku facetów, zdarza mi się patrzeć tam, gdzie nie powinnam
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Powiem szczerze, że w 90% bardziej fizycznie pociągają mnie kobiety. Serio. Idąc ulicą bardziej patrzę na kobiety. Nie to, że z pożądaniem. Po prostu jak stereotypowy facet hetero gapi i odwraca się za dziewczynami, tak ja też zwracam uwagę, dyskretnie, bez obracania xD Są o wiele seksowniejsze, ciekawsze i bardziej pobudzają fantazję.
Natomiast facet rzadko kiedy mnie tak z przypadku zaskoczy seksownością. Nie mam jakiegoś specjalnego ideału, który z miejsca mnie powala jak zapewne kobieta by mogła. Natomiast myślę, że łatwiej mi się zauroczyć pod względem emocjonalnym (coś o czym wspomniałaś Nanya, ale też nie identycznie), choć myślę, że gdybym była wolna i spotkała ciekawą kobietę (zwłaszcza pod względem charakteru i podejścia) to mógłby z tego być związek. Spotkałam w swoim życiu jedną kobitkę, która ma fantastyczny charakter i fizycznie też jest interesująca. Z tego co wiem sama ma skłonności biseksualne.
Natomiast obie jesteśmy w związkach z facetami i to już kilkuletnich, a i tak szalenie się lubimy i choć dzieli nas wiele kilometrów, to utrzymujemy kontakt. Co zabawniejsze.... całowała się z moim eks kilka dni przed tym jak zaczęłam z nim być. Wiecie jak dziewczyny emocjonalnie podchodzą do takich spraw. A my się właściwie po przedstawieniu zaraz dogadałyśmy co do jego osoby i jakoś nam to nic a nic nie przeszkadzało. Tylko on się niesamowicie głupio czuł jak obie byłyśmy w jednym gronie i się razem zaśmiewałyśmy do łez. Biedny był
Natomiast facet rzadko kiedy mnie tak z przypadku zaskoczy seksownością. Nie mam jakiegoś specjalnego ideału, który z miejsca mnie powala jak zapewne kobieta by mogła. Natomiast myślę, że łatwiej mi się zauroczyć pod względem emocjonalnym (coś o czym wspomniałaś Nanya, ale też nie identycznie), choć myślę, że gdybym była wolna i spotkała ciekawą kobietę (zwłaszcza pod względem charakteru i podejścia) to mógłby z tego być związek. Spotkałam w swoim życiu jedną kobitkę, która ma fantastyczny charakter i fizycznie też jest interesująca. Z tego co wiem sama ma skłonności biseksualne.
Natomiast obie jesteśmy w związkach z facetami i to już kilkuletnich, a i tak szalenie się lubimy i choć dzieli nas wiele kilometrów, to utrzymujemy kontakt. Co zabawniejsze.... całowała się z moim eks kilka dni przed tym jak zaczęłam z nim być. Wiecie jak dziewczyny emocjonalnie podchodzą do takich spraw. A my się właściwie po przedstawieniu zaraz dogadałyśmy co do jego osoby i jakoś nam to nic a nic nie przeszkadzało. Tylko on się niesamowicie głupio czuł jak obie byłyśmy w jednym gronie i się razem zaśmiewałyśmy do łez. Biedny był
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
na mnie zdecydowanie bardziej działają faceci. i nawet nie chodzi o ich fizyczność. lubię mężczyzn, lubię ich czuć obok siebie, lubię się nimi otaczać. kobiety owszem są piękne, ale zbyt skomplikowane jak dla mnie. ja lubię proste rzeczy, a kobiety takie nie są... poza tym rzadko mogę powiedzieć, że którąś kobietę lubię. działają mi na nerwy. znam siebie, znam naszą mimikę, wiem co może kryć się za pewnymi spojrzeniami, gestami i słowami.
kiedyś myślałam, że jestem biseksualna bo mam za sobą przygody z trzema dziewczynami, ale jednak nie. to był tylko eksperyment.
kiedyś myślałam, że jestem biseksualna bo mam za sobą przygody z trzema dziewczynami, ale jednak nie. to był tylko eksperyment.
-
Usunięty 2094
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Podobnie, jak ajwka, na mnie działa męska płeć. Jestem hetero... nigdy nie zastanawiałam się nad orientacją.
Kobiece ciało zachwyca mnie w ten sposób, co na przykład, obraz w przypadku malarza albo rzeźba. Nie miałam żadnych eksperymentów z własną płcią.
Ciało faceta jest surowsze. Pozbawione jakiejś subtelności, która mnie ujmuje. Pełne chropowatości i ostrości. Ze względów estetycznych, mniej mi się podoba. A jednocześnie, nie potrafiłabym spojrzeć na własną płeć jak na obiekt seksualny. Nie m am problemu, by przyznać, że któraś kobieta ma lepszą figurę ode mnie, powiedzieć: "wow! masz zajebiste nogi". Ale za tym nie stoi nic erotycznego. Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości mojego ciała, wiele rzeczy bym chciała poprawić, bo ciało nas ogranicza.
Sądzę, że nie potrafiłabym być w związku z kobietą... nie czułabym się dobrze, lubię być zdobywana, lubię sposób, w jaki mój facet na mnie patrzy, jak dba o mnie, troszczy się... dlatego w grę wchodzi tylko intymna relacja z facetem. Co do psychiki kobiet, poniekąd zgadzam się z ajwkiem, kobiety są dosyć skomplikowane, sama taka jestem. Faceci są prostsi, ale ich psychika nie skrywa żadnych tajemnic z reguły. Można więc powiedzieć, że kobieca psychika bardziej mnie intryguje.
Kobiece ciało zachwyca mnie w ten sposób, co na przykład, obraz w przypadku malarza albo rzeźba. Nie miałam żadnych eksperymentów z własną płcią.
Ciało faceta jest surowsze. Pozbawione jakiejś subtelności, która mnie ujmuje. Pełne chropowatości i ostrości. Ze względów estetycznych, mniej mi się podoba. A jednocześnie, nie potrafiłabym spojrzeć na własną płeć jak na obiekt seksualny. Nie m am problemu, by przyznać, że któraś kobieta ma lepszą figurę ode mnie, powiedzieć: "wow! masz zajebiste nogi". Ale za tym nie stoi nic erotycznego. Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości mojego ciała, wiele rzeczy bym chciała poprawić, bo ciało nas ogranicza.
Sądzę, że nie potrafiłabym być w związku z kobietą... nie czułabym się dobrze, lubię być zdobywana, lubię sposób, w jaki mój facet na mnie patrzy, jak dba o mnie, troszczy się... dlatego w grę wchodzi tylko intymna relacja z facetem. Co do psychiki kobiet, poniekąd zgadzam się z ajwkiem, kobiety są dosyć skomplikowane, sama taka jestem. Faceci są prostsi, ale ich psychika nie skrywa żadnych tajemnic z reguły. Można więc powiedzieć, że kobieca psychika bardziej mnie intryguje.
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
a ja bym chyba umiałaDafne pisze: Sądzę, że nie potrafiłabym być w związku z kobietą..
ale jednak to, że mężczyźni są tak inni niż kobiety sprawia, że całość jest po prostu idealna. jakoś wszystko współgra. oni silni - my delikatne, oni wysocy - my niskie, oni chrapią - my nie
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Orientacja seksualna to jest bardziej skomplikowany temat niż by się mogło wydawać bo ma na nią wpływ dużo emocjonalnych spraweczek, traum, które powstają w pierwszych latach naszego życia.
Ja póki co myślę, że jestem gejem, aczkolwiek coraz częściej zauważam, że moja niechęć do seksu z kobietami wcale nie musi wynikać z braku pociągu tylko ze strachu.
Moje preferencje dotyczące mężczyzn zmieniały się w trakcie trwania mojej psychoterapii. Kiedyś chciałem kogoś pijącego piwo, noszącego bluzy, wyższego ode mnie i będącego swego rodzaju 'ochroniarzem'.
Im więcej balansu we mnie, tym bardziej wolałbym być z kimś całkowicie innym. Nie mam ideału, ale byłby to ktoś z kim się po prostu świetnie bawię, przy tym mogę z nim uprawiać seks. Tak jak przede mną napisała ajwenhou.
Z czasem, kiedy będę się coraz bardziej godził ze sobą, może się okazać, że zaczną mi się podobać również kobiety. Albo po prostu zniknie strach przed bliskością, a orientacja zostanie taka jaka była. Wątpię, żebym kompletnie zmienił biegun i przeszedł całkiem na hetero. Myślę, że sprawy zaszły już za daleko.
A zwracając uwagę na fizyczność... Kobiety wydają się ładniejsze, znaczy ich ciała, krągłości i tak dalej. Jednak z jakiegoś powodu nie odczuwam do nich pociągu seksualnego, czuję jakby coś go blokowało. Ciała mężczyzn są... Nie da się tego opisać, co mnie w nich pociąga? Na pewno nie sam penis, bo kobiecie ciało z penisem by mnie raczej nie ruszało.
Szerokie ramiona są fajne...
Ja póki co myślę, że jestem gejem, aczkolwiek coraz częściej zauważam, że moja niechęć do seksu z kobietami wcale nie musi wynikać z braku pociągu tylko ze strachu.
Moje preferencje dotyczące mężczyzn zmieniały się w trakcie trwania mojej psychoterapii. Kiedyś chciałem kogoś pijącego piwo, noszącego bluzy, wyższego ode mnie i będącego swego rodzaju 'ochroniarzem'.
Im więcej balansu we mnie, tym bardziej wolałbym być z kimś całkowicie innym. Nie mam ideału, ale byłby to ktoś z kim się po prostu świetnie bawię, przy tym mogę z nim uprawiać seks. Tak jak przede mną napisała ajwenhou.
Z czasem, kiedy będę się coraz bardziej godził ze sobą, może się okazać, że zaczną mi się podobać również kobiety. Albo po prostu zniknie strach przed bliskością, a orientacja zostanie taka jaka była. Wątpię, żebym kompletnie zmienił biegun i przeszedł całkiem na hetero. Myślę, że sprawy zaszły już za daleko.
A zwracając uwagę na fizyczność... Kobiety wydają się ładniejsze, znaczy ich ciała, krągłości i tak dalej. Jednak z jakiegoś powodu nie odczuwam do nich pociągu seksualnego, czuję jakby coś go blokowało. Ciała mężczyzn są... Nie da się tego opisać, co mnie w nich pociąga? Na pewno nie sam penis, bo kobiecie ciało z penisem by mnie raczej nie ruszało.
Szerokie ramiona są fajne...
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
sądzę, że to się zmienia u każdego. wraz z doświadczeniem, poznawaniem życia stajemy się odważniejsi. mój pierwszy mężczyzna też był kimś w rodzaju ochroniarza. nie pamiętam teraz, żebym darzyła go naprawdę głębokim uczuciem albo żeby był moją pierwszą miłością, ale było to dobrych parę lat temu. był po prostu pierwszym, większym, starszym. teraz nie musi być wcale ani duży, ani starszyCharlie pisze:Moje preferencje dotyczące mężczyzn zmieniały się w trakcie trwania mojej psychoterapii. Kiedyś chciałem kogoś pijącego piwo, noszącego bluzy, wyższego ode mnie i będącego swego rodzaju 'ochroniarzem'.
Im więcej balansu we mnie, tym bardziej wolałbym być z kimś całkowicie innym. Nie mam ideału, ale byłby to ktoś z kim się po prostu świetnie bawię, przy tym mogę z nim uprawiać seks. Tak jak przede mną napisała ajwenhou.
mnie w mężczyznach zawsze pociągały plecy i szerokie ramionaCharlie pisze:Szerokie ramiona są fajne...
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Kiedyś znalazłam określenie "biromantyczna lesbijka" i doszłam do wniosku, że dość mocno pasuje ono właśnie do mnie. Ciężko mi powiedzieć czy funkcjonuje ono w oficjalnym obiegu, bo chociaż staram się być na bieżąco z zagadnieniami związanymi z ludzką seksualnością, to teraz tyle nowego wypływa, że człowiek może się pogubić.
A więc wracając do tematu: nieraz spotkałam się z opinią, że skoro wolę kobiety to jestem ślepa na atrakcyjność mężczyzn i nie jestem w stanie powiedzieć czy jest przystojny czy nie. Wtf, przecież poczucia estetyki nie straciłam. Co więcej - oglądam się za mężczyznami na ulicy albo przechodzę krótkie zauroczenia w konkretnych osobnikach.
Fizycznie i psychicznie bardziej pociągają mnie kobiety, mam doświadczenie w relacjach z nimi i wiem, że to jest to czego od życia chcę. Tak jak zostało wspomniane wyżej - kobiety są miękkie, zaokrąglone, ciepłe i chociaż jestem jedną z nich to pragnę posiąść ją, jak gdybym była mężczyzną, ale równocześnie chciałabym , żeby mnie kochała oczami, rękami, zmysłami, które posiadają wyłącznie kobiety. To delikatna, subtelna głębia. Wybaczcie za cytat, ale czasem brakuje mi słów, a ten fragment idealnie oddaje o co mi chodzi.
Jeżeli chodzi o mężczyzn to tak jak wspomniałam nie jestem ślepa na ich wdzięki. Z tą różnicą, że męskie ciało nie sprawia, że mam gęsią skórkę i uśmiecham się pod nosem kiedy zauważę kształty które mnie pociągają. Bo ich tam nie ma.
A więc wracając do tematu: nieraz spotkałam się z opinią, że skoro wolę kobiety to jestem ślepa na atrakcyjność mężczyzn i nie jestem w stanie powiedzieć czy jest przystojny czy nie. Wtf, przecież poczucia estetyki nie straciłam. Co więcej - oglądam się za mężczyznami na ulicy albo przechodzę krótkie zauroczenia w konkretnych osobnikach.
Fizycznie i psychicznie bardziej pociągają mnie kobiety, mam doświadczenie w relacjach z nimi i wiem, że to jest to czego od życia chcę. Tak jak zostało wspomniane wyżej - kobiety są miękkie, zaokrąglone, ciepłe i chociaż jestem jedną z nich to pragnę posiąść ją, jak gdybym była mężczyzną, ale równocześnie chciałabym , żeby mnie kochała oczami, rękami, zmysłami, które posiadają wyłącznie kobiety. To delikatna, subtelna głębia. Wybaczcie za cytat, ale czasem brakuje mi słów, a ten fragment idealnie oddaje o co mi chodzi.
Jeżeli chodzi o mężczyzn to tak jak wspomniałam nie jestem ślepa na ich wdzięki. Z tą różnicą, że męskie ciało nie sprawia, że mam gęsią skórkę i uśmiecham się pod nosem kiedy zauważę kształty które mnie pociągają. Bo ich tam nie ma.
-
Wędrujący wiatr

- Posty: 63
- Rejestracja: 10 sie 2014, 20:25
- Imię: Ada
- Płeć: Kobieta
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Ciężko stwierdzić, zależy od chwili. Zdarza się, że czasem patrzę wyłącznie na facetów, a za jakiś czas zdecydowanie bardziej wpływają na mnie dziewczyny. Najczęściej jednak zwracam uwagę na obie płcie jednocześnie. Nie ma tu żadnej reguły.Ruta pisze:Która płeć na Was bardziej działa? W sensie czysto fizycznym, częściej wybieracie facetów czy kobitki? Czy nie ma żadnej różnicy, a wszystko zależne jest od indywidualnych cech danej osoby?
A stwierdzenie, że któraś płeć miałaby być seksowniejsza od drugiej, jest dla mnie raczej bezsensowne. Każda jest pociągająca na swój sposób i atrakcyjna.
Re: Biseksualizm bardziej erotycznie
Kiedys wydawalo mi sie, ze dzialaja na mnie tylko dziewczyny, dopiero, gdy poznalam mojego meza, jakos cos zaskoczylo i zaczelam zwracac uwage na to, ze mezczyzni tez moga dobrze wygladac. Nadal jednak duzo wiecej przyjemnosci estetycznej najczesciej (bo nie tak ze tylko) sprawia mi patrzenie na kobiety np. na ulicy albo przy ogladaniu zdjec.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
