Strona 2 z 2

Re: Świadome śnienie

PostZamieszczono: ndz 15 maja, 2016 20:25
autor: Pawian
Suicider pisze:Normalnie w ,,zwykłym'' śnie to nie mogę biegać, słyszałem że dużo osób ma takie doświadczenia.

Od czasu, kiedy to napisalam juz opanowalam truchtanie, ale taki prawdziwy bieg nadal sprawia mi klopoty, wrecz czuje calym cialem, ze sie przemeczam starajac sie biegnac. Jezeli biegne, to robie to nienaturalnie, jakbym biegala na ksiezycu, ale w przyspieszonym tepie... omg :D

Re: Świadome śnienie

PostZamieszczono: pn 16 maja, 2016 07:18
autor: Makaron
Suicider pisze:Jeśli przez świadomy sen rozumie się to, że się robi we śnie co się chce i dowolnie go kształtuje.

Nie jest to świadomym śnieniem, świadomy jest wtedy gdy nasza percepcja jest na takim samym poziomie (bądź wyższym) jak w realnym świecie. Przykład - w tym momencie gdybyś zobaczył, że z klawiatury uciekają literki to śnisz świadomie, dopóki dopóty pamiętasz jak się uświadomiłeś, odczuwasz bodźce, grasz pierwszoplanową rolę, a nie przyglądasz się sobie z perspektywy innej osoby. Mówisz sobie - chcę loda truskawkowego, zamykasz oczy, otwierasz i ten leży obok ciebie - próbujesz i czujesz wyraźnie jego smak. Gdy tracisz kontrolę nad snem, zapominasz jak się tu znalazłeś, tracisz świadomość to nie jest to już świadomym snem. Prościej nie umiem.

Re: Świadome śnienie

PostZamieszczono: pn 16 maja, 2016 08:16
autor: Dafne
Szczerze, to powątpiewam w sens mówienia o... świadomym śnie. Kiedy śnimy, to nasz mózg cały czas "działa", działają te receptorki czy tam zwoje, tak? Może i "działa" na zwolnionych obrotach, ale cały czas jest aktywny i reaguje. Gdzieś tam jest świadomy i zawsze będzie.

Co byście powiedzieli o tym: często śni mi się odzwierciedlenie rzeczywistości - żadne tam sny fantastyczne. Często śni mi się to, co już się wydarzyło lub pewne z pozoru "niewinne", błahe sytuacje (jakaś sprzeczka, dziwne zachowanie kogoś, konkretna reakcja). W moich snach ludzie zachowują się nieracjonalnie i ja również działam w nich z wyłączeniem emocji. ALE. Nadal jest to świadome - po obudzeniu pamiętam sen (może nie od razu, ale później w trakcie śniadania mi się przypomina). Zazwyczaj moje "ja" w śnie jest bardziej wzburzone, złe i nieracjonalne, niż na jawie. Mam jednak wrażenie, że cały czas wiem, co mówię w trakcie snu do kogoś. I mam tę kontrolę, nawet zastanawiam się co powiedzieć.

W pewnym okresie mojego życia dość często śniło mi się, że wypadały mi zęby. Przykład: mówię coś, a nagle wypadają mi zęby i krwawię. Miałam chyba z 4-5 takich snów, o których pamiętam. Jeden szczególnie wrył mi się w pamięć. Po obudzeniu (w takim półśnie jeszcze), poszłam do łazienki, by upewnić się, czy mam wszystkie zęby. Dziwnie się czułam... skołowana i tak jakby te zęby bolały. Ba, często bolą mnie zęby i ból się nagle uaktywnia.

Innym razem, gdy zostałam walnięta w głowę w piwnicy, obudziłam się z bólem głowy. Cały dzień byłam śnięta, nic mi się nie chciało, miałam zero energii.

To jak to - śnimy świadomie czy nie?

Re: Świadome śnienie

PostZamieszczono: pn 16 maja, 2016 11:08
autor: Suicider
Makaron, dzięki za wyjaśnienie, specjalistą nie jestem. Czyli to że potrafię wyczarować na zawołanie coś co mnie obroni przed napastnikiem, albo że myślami rozpieprzam mój łeb musi się jakoś inaczej nazywać. Jak mówiłem, był czas kiedy kontrolowałem w całości sen. No, ale nie pasuje to chyba do twojego opisu.

Re: Świadome śnienie

PostZamieszczono: czw 19 maja, 2016 14:25
autor: Mia
Patorek pisze:Godzinę na zegarku? Czy po prosty wydaje Ci się, że wiesz która jest godzina?

godzinę..

wszystko zaczęło się od tego jak parę lat temu zaczęłam się interesować świadomym śnieniem i ogólnie snami.. wiedziałam że nie można przeczytać godziny, ani w ogóle nie można czytać.. co jest hm.. powiedzmy same w sobie dziwne, skoro jestem w stanie kształtować sen, mogę latać i robić różne rzeczy.. to czemu nie mogę przeczytać? "wmawiałam sobie" że umiem czytać godziny, książki, napisy, teksty itd.. zajęło mi to masę czasu ale pamiętam swój 1 sen z udziałem godziny, od tamtej pory prawie zawsze udaje się to za każdym razem.. widzę jak sekundnik idzie do przodu (nie cofa się) umiem czytać strony książek w śnie i czytam je na głos.. widzę litera po literze..

ogólnie jestem takim hmm człowiekiem trochę przekory, jak ktoś mówi, że jest to niemożliwe to wszystkim udowadniam *w tym i sobie - że jednak jest możliwe.. ale pewnie zaraz poleci hejt, że to niemożliwe bo skoro wam nie potrafi się to przyśnić to wiadomo.. mnie tym bardziej nie może.. ;P


***
Dafne, też miałam parę...dziesiąt snów gdzie głównym motywem były wypadające zęby.. na szczęście, dawno już nie miałam żadnego, ale i tak dziwnie po przebudzeniu zawsze sprawdzam językiem czy one są.. co do interpretacji w sennikach bywa różnie, mnie kiedyś mówiono, że jak taki sen to stracę przyjaciela, a ostatnio analizując zachowania i wydarzenia, ośmielę się powiedzieć, że jeśli zrobiłam coś nie tak (wbrew sobie, zasadom itd) to wtedy pojawia się ten sen..