Strona 2 z 2

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: ndz 25 gru, 2011 23:38
autor: Peggy_Brown
Mi bardzo trudno przychodzi wyznawanie uczuć. I też zwlekam z tym jak najdłużej się da. WIem, że też nie jest to całkiem dobre i dla mnie i dla drugiej osoby. Ale czasami mi łatwiej nie wspominać o niczym.
Moje uczucia - moja sprawa. Tak by można to określić.
Ale o ile łatwiej w życiu mają ci, którzy bez problemu mówią, co im na wątrobie leży.
Ze słuchaniem uczuć też mam pewne problemy, bo nie bardzo wiem, jak je wszystkie przyjąć.Czasami lepiej by było wiedzieć wszystko tak o niż musieć przechodzić te męki i trudy:)

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pn 26 gru, 2011 02:08
autor: ms
Bardzo trudno jest mi się przełamać. Jestem nieśmiały w kontaktach z nowo poznanymi ludźmi, więc mam też na początku problem, żeby powiedzieć komuś co czuję. Ale jak już komuś raz zaufam i widzę, że się nie zawiodłem mogę rozmawiać z tą osobą o wszystkim, nawet o uczuciach, nawet o swoich, nawet w stosunku do tej osoby.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pn 26 gru, 2011 23:58
autor: Bogini Śmiechu
Nie lubię mówić o swoich uczuciach. i nie chodzi o te związane z miłością, w stosunku do drugiej osoby, wtedy zawsze powiem, co czuję. Tłumię za to w sobie takie bardziej codzienne uczucia, nie chcę o nich rozmawiać, nie umiem tego przekazać.

sepän poika pisze:Bo mówienie o uczuciach to zawsze odsłanianie słabych punktów, a ludziom nie wolno ufać, bo zawsze każdy taki słaby punkt wykorzystają.

Dokładnie. Już się o tym kiedyś przekonałam, nigdy więcej.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: czw 12 sty, 2012 11:59
autor: Dafne
Nie mam problemu z wyznawaniem moich uczuć. Jest to część mnie, a siebie się nie wstydzę. Nie przychodzi mi to z banalną łatwością, ale nie głowię się nad tym, jak mam wyrazić jakieś uczucie, tylko o tym mówię.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 28 mar, 2012 15:32
autor: powidlo
Wyrażam swoje uczucia. Jestem zbyt otwarta i zbyt ufna, to chyba jest większy u mnie problem.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 28 mar, 2012 16:38
autor: Guśka
Czasem wyrażam swoje uczucia, to zależy od sytuacji i osoby, z którą są one powiązane.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 29 sie, 2012 13:00
autor: Yen
Jak już mówie, to wprost, chociaz nie przepadam za rozmowami na ten temat.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 29 sie, 2012 13:19
autor: powidlo
Na własne życzenie przestałam wyznawać uczucia, i zaczęłam mniej je okazywać. Po prostu przestałam być ich pewna.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 29 sie, 2012 13:32
autor: adelia
Rzadko mówię o swoich uczuciach, jakoś nie mam takiej potrzeby. Sama uważam, że czyny są lepsze od słów.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 29 sie, 2012 15:36
autor: sepän poika
Same w sobie uczucia są mi dość obce, a mówienie o nich tym bardziej...

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 29 sie, 2012 16:55
autor: cvku
Ogólnie niczego nie mówię wprost. Najważniejsza dla mnie jest oryginalność, nie umiem mówić czegoś co jest oczywiste, tak już mam. Wystarczy uśmiech, czuły pocałunek, czy chociażby Rafaello żeby to wyrazić w inny sposób. Czasami jednak jeśli sytuacja tego wymaga i trochę się coś skomplikuje to trzeba wszystko ustalać ab ovo, to naturalne, żyjemy i oddziałujemy na środowisko, na innych, czemu w sobie coś dusić, nie rozumiem.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: czw 30 sie, 2012 00:37
autor: Oriflamme
Cóż, jestem stoikiem, odrzucam tak te miłe emocje, jak i nieprzyjemne. Osobiście, nie narzekam.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 31 sie, 2012 11:31
autor: she
Ciężko ze mnie wyciągną/usłyszeć co czuję, ale po raz pierwszy. Później, to jestem taka rozkoszna przylepa i bardzo często mówię co mi leży na serduchu. Nawet w najmniej oczekiwanym momencie, np obierając ziemniaki ^_^

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 31 sie, 2012 11:37
autor: Dafne
Jak jest teraz?

Słowa to nic. Czyny mogą być istnym szaleństwem, słodyczą i przypieczętowaniem miłości. Po co mi słowa niepoparte czynami. To jak zjeść ciastko bez posypki.

Najlepszym połączeniem są czyny+ słowa, ale gdybym miała wybrać, czyny.

Nie wiem, kogo oszukiwałam, twierdząc ponad pół roku temu, że z łatwością przychodzi mi mówienie o uczuciach.
Jeśli komuś ufam, to nawet wtedy muszę się przełamać.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 31 sie, 2012 13:55
autor: Pro
Nie mam problemu. Mogę mówić o uczuciach. Byle tylko nie o moich ;) Nie odrzucam emocji i uczucia nie są mi obce, ale mam spory problem z ich okazywaniem. Może to wynika z charakteru, a może nigdy nie czułem nic do nikogo dość mocno, aby chcieć to uzewnętrzniać.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 31 sie, 2012 15:44
autor: fikumiku
ja zawsze czekam na wyznanie miłości :P sama nigdy nikomu pierwsza nie powiedziałam co czuje :P strach przed reakcją tej drugiej osoby ... co powie , co pomyśli , co zrobi ? maskara 0.0

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 31 sie, 2012 19:11
autor: CzarnaWieża
Ja nigdy nie poznałam tego uczucia,więc sądzę,że we mnie go nie ma,wyparowało.Życzę za to powodzenia innym.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 31 sie, 2012 19:19
autor: CzarnaWieża
Teraz jestem lustrem,które wszystko odbija.Głuchą ścianą,pustym pokojem,kwiatem bez słońca i ziemią bez wody.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: sob 01 wrz, 2012 00:24
autor: filozof90
Ciężko mi zwerbalizować uczucia, rzadko to robię, bardzo rzadko. Wolę trzymać w sobie i z czasem sobie pójdą, a jak nie wyjdą, to się przyzwyczaję i już.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: pt 10 mar, 2017 00:33
autor: Jaśmin
Wydaje mi się przykre odrzucanie uczuć, tym bardziej tych pozytywnych, dlatego nie mam z tym problemu, mówię, mówię pierwsza, mówię często, tyle razy ile to poczuję. Jeśli ktoś zechce to wykorzystać to już jego problem a nie mój... Jestem bardzo wylewna i bardzo czuła, nie wstydzę się miłości czy przywiązania. Nigdy nie powstrzymywałam w sobie dobrych uczuć. Złe owszem ale dobrych nigdy. Na świecie jest wystarczająco dużo zła, abym się miała krępować z wyrażaniem, dawaniem dobra innym ludziom.

Re: Wyznawanie uczuć

PostZamieszczono: śr 15 mar, 2017 23:04
autor: Peggy_Brown
Nie jestem w ogóle wylewna, co do okazywania i mówienia o uczuciach. Mój partner nie słyszy o miłości z mojej strony, bo ja o tym nie mówię. On to akceptuje, a przynajmniej tak mówi. Wiem, że chciałby to częściej słyszeć, ale ja nie czuję takiej potrzeby. Może powinnam to zmienić, ale dla mnie jest to trudne.
Również nie odczuwam potrzeby okazywania sobie publicznie uczuć. Kiedy jesteśmy wśród znajomych czy rodziny zwykle jedynie idziemy za rękę. A tak odpuszczamy sobie przytulania, całowanie i słodkie minki.