Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Uczucie elitarności

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Uczucie elitarności

Postautor: Leah P » wt 06 gru, 2016 23:15

Znacie to uczucie, kiedy nawet nie celowo myslicie sobie, ze w koncu osiagneliscie cos szczegolnego, ze jestescie czlonkiem jakiejs grupy, ze dotarliscie do jakiegos miejsca, a... inni nie. I wtedy pojawia sie uczucie satysfakcji, ale tez elitarnosci. Koncerny, producenci, ludzie od marketingu zdaja sobie sprawe jak silne jest to uczucie i jak latwo nim grac, bo wiekszosc ludzi nawet nie jest swiadoma, ze to wlasnie odczuwa, ze to ich napedza. W codziennym zyciu nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele zysku nasze nieswiadome reakcje, zazdrosc daje innym. Karty lojalnosciowe, specjalne oferty, kup tu i teraz - oni juz to maja, club card, lepsze i gorsze szkoly, lepsze i gorsze uczelnie, lepsze i gorsze teatry, kina i sklepy... I mozna by tak w nieskonczonosc.

A czy wy jestescie w stanie odrzucic uczucie elitarnosci? Czy oferta przynaleznosci do specjalnej grupy, grupy elitarnej wydalaby wam sie czyms kuszacym? Czy zdajecie sobie sprawe z tego, ze czesto wykluczacie innych, nawet niecelowo? Czy kiedys odkryliscie, ze uczucie elitarnosci, ktorym was karmiono bylo kompletna uluda i nic tak naprawde z tego nie mieliscie?

For this message the author Leah P has received thanks:
cayman(śr 07 gru, 2016 20:41)
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Ruta » śr 07 gru, 2016 17:45

Leah P, ba. Jasne, że bym chciała.
Jak pisałam już gdzieś kiedyś... ciekawa byłaby jakaś sekta. No, ale musiałabym na jakąś ciekawą trafić. A z tym ciężko. ;D

Elitarność jest o tyle fajna, że daje nam poczucie wyjątkowości, a każdy chce być w czymś wyjątkowy. Nie ma się co oszukiwać.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Leah P » śr 07 gru, 2016 19:35

Super, dobrze jest byc wyjatkowym, ale ja na przyklad nie wierze, ze to powinno byc podkreslane na kazdym kroku, a wlasnie do takiego zachowania zachecaja nas rozne firmy z klubami, reklamy itp.

Wiele razy bylam w sytuacjach, gdzie wmawiano mi, ze jestem w tak elitarnej grupie, jak tylko mozna (liceum, szkola muzyczna, praca), a po wszystkim pozostawalo tylko rozczarowanie - bo w sumie co dalo mi bycie w tych elitarnych grupach? Na dluzsza mete zupelnie nic poza tym uczuciem przez jakis czas. Wydaje mi sie, ze zbyt niewielka ilosc ludzi zadaje sobie pytania na temat celu w sytuacjach, w jakich sie znajduje. Potem mamy tylu ekspertow konczacych elitarne kierunki na studiach, ktorzy po wyjsciu ze szkoly zostaja z niczym, bo byli karmieni sloganami, ze sa tacy niesamowici i cudowni, ze nic juz poza ta szkola nie musza robic, a sukces lezy tuz za drzwiami uczelni.

Dlaczego ludzie nie potrafia robic roznych rzeczy dla siebie, a jesli juz potrafia, dlaczego przychodzi im to duzo trudniej niz wpasowanie sie do wizji innych? Nasladownictwo jest zabojcze, a niestety podkreslanie tej elitarnosci prowadzi do tego, ze wszyscy chca byc tymi lepszymi od innych, pakuja sie w procesy, ktore niekoniecznie musza byc odpowiednie wlasnie dla nich, koncza w szkolach, pracach, ktore nie sprawiaja im przyjemnosci, ale sa lepsze od pracy, ktora ma sasiad, wiec jest super.


P.S. nie wydaje wam sie, ze te wszystkie kluby Oriflame i inne takie, gdzie wmawiaja ludziom, ze po roku zostana diamentowym dyrektorem, tylko wystarczy namowic znajomych na zakup jakichs produktow, to tez sekta lub cos w tym styli? W poprzednim miejscu pracy mielismy dla calej firmy w UK jednego goscia, ktory mial opowiadac o zmianach we wszystkich hotelach, jezdzil po kraju i spotykal sie z pracownikami. Pierwszy raz kiedy go sluchalam, jak opowiadal, ze Hotel X to taka dobra firma, nigdzie nie znajdziecie lepszej, jestesmy tak elitarni, ze inni powinni sie nam klaniac, to brzmial nawet nawet, prawie mnie przekonal CZULAM SIE LEPSZA. Ale przypadkiem trafilam na to samo spotkanie w innym miescie i kiedy posluchalam tego samego treningu po raz drugi, gdzie uzywal tych samych slow, tych samych zarcikow, tych samych prezentacji, ludzie zadawali mu te same pytanie, poczulam sie tak... yyy... czy to na pewno nie sa jacych smieszni fanatycy? Skoro ja jestem wyjatkowa, to jak inni moga byc wyjatkowi tak samo? Ale ci, ktorzy slyszeli tylko jeden trening byli bardzo zmotywowani do pracy, bardzo zadowoleni ze swojej pozycji (mimo minimalnej placy w wiekszosci). Ja odeszlam z tego miejsca, bo nie bylam w stanie patrzec im w oczy widzac to zaslepienie. Oni nadal tam sa i ekscytuja sie nowym dzemem na sniadanie, ktory jest taki wyjatkowy, bo nigdzie takiego nie maja (mozna kupic w Morrisons, ale chyba jeszcze nie zauwazyli).
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Ruta » śr 07 gru, 2016 20:33

Leah P, nie można mylić marketingu z promowaniem elitarności. To nie to samo. Motywacja pracowników musi opierać się na tworzeniu jakiejś zażyłości z firmą.
Ale każdy ma też zdrowy rozsądek, a trochę reprezentujesz to tak jakby ludzie byli debilami i wierzyli we wszystko co się im powie.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Uczucie elitarności

Postautor: cayman » śr 07 gru, 2016 20:44

odpisze bo to dobry temat ..otóz pani leah p..nie ma czegos takiego jak elitarnośc..to wmawiają sobie ci co chca sie dowartościowac i mylnie mysląc ze sa wyjątkowi sa powszechni..otoczenie takich jak ja to nazywam słomianych dupków stwarza im pozory wyjątkowości.. wyjątkowi sa
Awatar użytkownika
cayman
Extra marzyciel
 
Rejestracja: wt 07 gru, 2010 20:20
Lokalizacja: cork
Has thanked: 99 times
Have thanks: 13 times
Medals: 1
Posty: 546

Re: Uczucie elitarności

Postautor: rytygier » śr 07 gru, 2016 21:26

Zadziwiające jest , jakie to niektórzy ludzie wynajdują powody by czuć się lepsi od innych - ,,wyjątkowi" na tle otaczających ich ludzi. Niektórzy uważają, że przynależą do elity bo mają więcej pieniędzy od innych, inni czują się wielcy i wyjątkowi, bo czytają wyłącznie ,,głębokie" książki , czyli tzw. ,,literaturę przez duże L" lub są wyznawcami ,, jedynej prawdziwej religii" i/lub ,,jedynej słusznej ideologii".
Inni by czuć się elitą wystarcza kolor ich skóry czy identyfikowanie się z określoną klubem piłkarskim itd.
Z zażenowaniem przyznaję, że i ja- rytygier zaliczałem się do kategorii ludzi tego rodzaju. Poczucie przynależności do ,,elity" czerpałem z faktu... słuchania określonej muzyki. Razem z kumplami czuliśmy się wyjątkowi i suprelitarni, bo słuchaliśmy muzyki black metalowej i paraliśmy się pokątnie neopogaństwem i okultyzmem (choć tak naprawdę ani o neopogaństwie jak i o wiedzy tajemnej nie mieliśmy najmniejszego pojęcia). Godzinami siedzieliśmy , popijaliśmy tanie wińsko ( tak w ogóle to rzadko byliśmy trzeźwi) i śniliśmy sny o potędze, własnej wyjątkowości i elitarności. Czuliśmy się skonfrontowani z całym światem, nierozumiani, prześladowani, sfrustrowani. To była doskonała pożywka na której rosło nasze przekonanie o własnej wielkości i nadczłowieczeństwie. I tak to się z grubsza kręciło.
Przebudzenie było niezwykle bolesne. Kumple się jakoś sobie z tym poradzili ja skutki swej ,,walczącej młodości" borykam się do dzisiaj. A pewne pozostałości tamtej, młodzieńczej postawy tkwią we mnie po dziś dzień.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Dafne » śr 07 gru, 2016 21:37

Nie przynależę do żadnej z elit i nie chciałabym. To łączy się z wieloma... wyrzeczeniami, bo będąc w "elicie" trzeba przestrzegać reguł wokół niej.

Elity mi się kojarzą z koncernami, korporacjami i światem celebryckim. Tak że nie mój świat.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Patorek » śr 07 gru, 2016 22:18

Wykluczanie innych (celowo) niekoniecznie musi być złe tak samo z poczuciem elitarności, ale wszystko się sprowadza,
do tego, co rozumiemy przez elitarność. Jeśli ktoś czuje się elitarny ze względu na to, że stać go na koszulkę na która nikt inny nie może sobie pozwolić jest to złudne natomiast jeśli ktoś czuje się elitarny ze względu na to, że sam zapracował na coś na co inni też mogli zapracować, ale nie mieli tyle zaparcia i samodyscypliny to dlaczego nie?
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4834

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Ruta » śr 07 gru, 2016 22:42

Patorek, sory, ale nie ma w motywach żadnej różnicy. Ktoś coś ma, czego ktoś inny nie ma, na koszulkę też można sobie zarobić i kupić, więc... dla mnie jest to samo.
Różnica może by była gdyby ktoś np. dostał się do MENSA - nie każdy może to osiągnąć.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Leah P » śr 07 gru, 2016 23:14

Jeśli ktoś czuje się elitarny ze względu na to, że stać go na koszulkę na która nikt inny nie może sobie pozwolić jest to złudne natomiast jeśli ktoś czuje się elitarny ze względu na to, że sam zapracował na coś na co inni też mogli zapracować, ale nie mieli tyle zaparcia i samodyscypliny to dlaczego nie?

Ale na koszulke tez mozna zapracowac :D

Razem z kumplami czuliśmy się wyjątkowi i suprelitarni, bo słuchaliśmy muzyki black metalowej i paraliśmy się pokątnie neopogaństwem i okultyzmem (choć tak naprawdę ani o neopogaństwie jak i o wiedzy tajemnej nie mieliśmy najmniejszego pojęcia). Godzinami siedzieliśmy , popijaliśmy tanie wińsko ( tak w ogóle to rzadko byliśmy trzeźwi) i śniliśmy sny o potędze, własnej wyjątkowości i elitarności. Czuliśmy się skonfrontowani z całym światem, nierozumiani, prześladowani, sfrustrowani. To była doskonała pożywka na której rosło nasze przekonanie o własnej wielkości i nadczłowieczeństwie. I tak to się z grubsza kręciło.
Przebudzenie było niezwykle bolesne. Kumple się jakoś sobie z tym poradzili ja skutki swej ,,walczącej młodości" borykam się do dzisiaj. A pewne pozostałości tamtej, młodzieńczej postawy tkwią we mnie po dziś dzień.

Ja przezylam cos podobnego. W wieku pozno-podstawowkowym dostalam sie do szkoly muzycznej. I jak to w szkolah muzycznych w duzych miastach - rekruatacja byla dosyc ciezka, kandydatow sporo. Potem jak juz sie tam uczylam wpajali nam do glowy przez lata, jacy jestesmy wyjatkowi, cudowne dzieci, patrzcie na tych, ktorzy sie nie dostali - nie maja zadnego talentu ani motywacji (czyt. przyszli nieudacznicy). Rok za rokiem coraz jawniej mowili nam, ze inni ludzie nie znaja sie na muzyce, tylko my zostalismy wybrani do tego, by taka wiedze miec, a z innymi to mozemy nawet nie rozmawiac, bo po co znizac sie do ich poziomu. Nie pomagalo tez chodzenie do normalnej szkoly w tym samym czasie, bo cokolwiek chcielismy robic z naszymi rowiesnikami, gdy tylko nauczyciele muzyczni sie dowiadywali, ustalali grafik taki, bysmy kontaktu za bliskiego nie mieli. Pod koniec gimnazjum czulam sie troche samotna, mimo ze mialam znajomych, ale po latach wmawiania mi, ze inni sa gorsi, nie moglam sie przelamac by stworzyc normalne relacje. Potem liceum, ktore rowniez bylo takie super-elitarne, 100 chetnych na jedno miejsce. Tam juz walili z grubej rury, ze w innych szkolach sa sami debile, lepiej zebysmy zerwali znajomosci z gimnazjum i skupili sie na tym co tu i teraz, bo tylko na tym dobrze wyjdziemy i bedziemy miec porzadna przyszlosc, a nie jak jakas pani z warzywniaka, czy CO GORSZA sprzataczka lub kelnerka. I co po skonczeniu tych szkol mi zostalo? Nic. Kiedy pierwszy raz pojechalam do Anglii na wakacje, by zarobic na wiolonczele, zorientowalam sie, ze tej wiolonczeli wlasciwie nie chce, ze to jaka szkole muzyczna i liceum ukonczylam NIKOGO NIE OBCHODZI. Bylam w depresji przez dlugi czas, bo mialam wrazenie, jakby nagle moj swiat sie zawalil przez przebicie tej banki mydlanej. Jakbym stracila tyle lat swojego zycia na cos, czego nie potrzebowalam, ze zamiast uczyc sie tego, czego zawsze chcialam sie uczyc, poswiecalam czas na granie, matematyke i gramatyke, a po liceum nawet nie chcialam nic z tego kontynuowac. Ciezko mi bylo zlapac kontakt z kims spoza mojej banki przez bardzo dlugi czas.

Nie przynależę do żadnej z elit i nie chciałabym. To łączy się z wieloma... wyrzeczeniami, bo będąc w "elicie" trzeba przestrzegać reguł wokół niej.

Elita nie zawsze znaczy sekta, mimo ze opiera sie na tym samym uczuciu.

Leah P, nie można mylić marketingu z promowaniem elitarności. To nie to samo. Motywacja pracowników musi opierać się na tworzeniu jakiejś zażyłości z firmą.

Zazylosc z firma mozna budowac na inne sposoby. Nagradzajac pracownikow, ufajac im, powierzajac wazne zadania... Jest wiele sposobow, ktore nie zamykaja im drogi na swiat. A wmawianie im ze sa lepsi w koncu doprowadzi do tego, ze zwyczajnie nie beda w stanie zaakceptowac tego, ze to bylo takie samo miejsce pracy jak kazde inne. A nie oszukujmy sie, w naszych czasach ludzie niezbyt czesto zostaja w tej samej firmie cale zycie, w koncu trzeba prace zmienic.

Ale każdy ma też zdrowy rozsądek, a trochę reprezentujesz to tak jakby ludzie byli debilami i wierzyli we wszystko co się im powie.

Nie powiedzialabym, ze debilami, ale troche jest tak, ze wierza w to, co im sie powie. Jesli troche sie popracuje w marketingu i sprzedazy mozna zobaczyc bardzo latwo to, jak manipuluje sie konsumentem. Nie jestem jakos szczegolnie dumna z tego, ze to robie, ale jesli wiem, ze musze miec danego dnia w restauracji profit 4 tysiecy funtow, bo dostane dzieki temu bonus na koniec miesiaca, to zrobie tak, by ludzie kupili najdrozsze produkty. Gosc w mojej restauracji nie wybiera w takie dni - my wybieramy za niego. 90% ludzi da sie namowic na kupno wszystkiego, jesli zmanipuluje sie ich tak, by mysleli ze sa wyjatkowi i naleza do jakiejs elitarnej grupy. Wyobraz sobie, ze mamy pana, ktory normalnie zamowilby wino za 7 funtow. Kiedy z nim porozmawiasz, powiesz mu potem, ze inne wino jest lepsze i ty wiesz, ze jest drozsze, ale mozesz wstawic 10% znizki tylko dla niego to kupi je nawet jesli po tej obnizce kosztuje 14 funtow za kieliszek. Bo poczuje sie, jakbys robila cos specjalnie dla niego, jakby byl wyjatkowy. A 10% ze szklanki wina nie znaczy wiele w rozliczeniu dziennym. Zyskujesz na namowieniu go okolo 6 funtow. Tylko na tym poczuciu elitarnosci. 1 ze 100 na to nie idzie.
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Patorek » czw 08 gru, 2016 09:52

Ruta, fakt, ale gdy mówimy o elitarności w grę wchodzi wartościowanie, a to już temat rzeka, bo to sprawa bardzo indywidualna. Dlatego jeśli dla Ciebie bycie członkiem MENSA jest elitarne dla kogoś innego może takie nie być, bo dla niego może być np. bardziej elitarne bycie wśród mistrzów olimpijskich itd
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4834

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Dafne » czw 08 gru, 2016 11:23

Patorek pisze:Wykluczanie innych (celowo) niekoniecznie musi być złe tak samo z poczuciem elitarności, ale wszystko się sprowadza,
do tego, co rozumiemy przez elitarność. Jeśli ktoś czuje się elitarny ze względu na to, że stać go na koszulkę na która nikt inny nie może sobie pozwolić jest to złudne natomiast jeśli ktoś czuje się elitarny ze względu na to, że sam zapracował na coś na co inni też mogli zapracować, ale nie mieli tyle zaparcia i samodyscypliny to dlaczego nie?
Mam koleżankę, która lubi wydawać kasę na ciuchy. Drogie, markowe. Chwali się tym na prawo i lewo. Z tym, że to nie są jej pieniądze, a emerytura od babci. No więc... to raczej elitarność nie jest, raczej rozpuszczenie i egoizm. ;) Jednak masz rację, to robi z takich ludzi "elity" w towarzystwie, takie wyższe sfery co to uważają z kim pokazują się na dzielni. Jak już mówiłam, nigdy do takich elit nie należałam, a co więcej, nie kategoryzowałam ludzi w ten sposób. Jedynie docierały do mnie strzępki informacji, że ja dla takich elit jestem "lamus", "kujon" albo "szara mysz". ;D O albo wnioski w stylu: "no jak Ty się ubierasz, brakuje Ci stylu..." i sugerowanie co mam mieć na sobie, buahahaha <3. Takie elity są boskie.
Leah P pisze:Elita nie zawsze znaczy sekta, mimo ze opiera sie na tym samym uczuciu.
Nie wiem, czy odnosiłaś się do mojej wypowiedzi, ale ja o sektach nie pisałam. Sekty to bardziej zamknięty krąg, a elity to tacy vipowie. To co Patorek wspomniał z tą koszulką... faktycznie, można tak na to patrzeć bardziej przyziemnie, ja jednak dopatrywałabym elit w firmach, bardziej pod takim kątem zawodowym, aniżeli szkolnym.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Gully Foyle » czw 08 gru, 2016 11:55

Złudne poczucie elitarności jest narzędziem, które ma na celu skuteczniejszą manipulację ludzkimi masami i jednostkami. Wg mnie to bardzo skuteczna metoda, którą można porównać do działania sekty. Wystarczy raz zetknąć się z takimi metodami żeby poczuć ich moc i dać się porwać. A ludzkie umysły są tak skutecznie osłabiane, że nietrudno zostać zniewolonym przez ten wir zakłamania i fałszywego poczucia, że jest się maksymalnie wyjątkowym człowiekiem wśród innych jednostek.
Jednym słowem kryzys myślenia niezależnego jest bodźcem do takich właśnie działań i robienia prania mózgu każdemu, kto tylko jest na to choć odrobinę podatny.
A wszystko to zmierza do zniewolenia społeczeństw przez właśnie takie mechanizmy tylko w jednym celu: większa władza i kontrola ELIT nad maluczkimi. To nad wyraz perfidne działanie...elity doskonale wiedzą jak zawładnąć umysłami: stań się taki jak my, bądź elitą, tylko my się liczymy, będziesz miał więcej - dostąpisz zaszczytu najwyższego z możliwych, itd. Tylko, że mało ludzi rozumie, że elitarność jest dla wąskiej grupy osób, które spełniły zaiste elitarne warunki na znalezienie się w niej i większość ludzi paradoksalnie nigdy nie będzie mogła powiedzieć o sobie: elita. Ale już poczucie elitarności w swojej grupie i środowisku jest powszechne.
“Gully Foyle is my name
And Terra is my nation.
Deep space is my dwelling place,
The stars my destination.”

― Alfred Bester, The Stars My Destination
Awatar użytkownika
Gully Foyle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 14 lis, 2016 15:00
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: To make all dreams come true
Posty: 106

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Leah P » pt 06 sty, 2017 17:28

Dlatego jeśli dla Ciebie bycie członkiem MENSA jest elitarne dla kogoś innego może takie nie być, bo dla niego może być np. bardziej elitarne bycie wśród mistrzów olimpijskich itd


Mnie zycie nauczylo, ze jedynym prawdziwym rozwiazaniem na wyjscie z banki mydlanej tej elitarnej otoczki jest konfrontacja twarza w twarz z osoba, ktorej elitarnosc twojej grupy w ogole nie obchodzi, osoba, ktora na twoje opowiesci o tym, jak swietnie sobie radzisz, jak super jestes, odpowie i co z tego?
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Uczucie elitarności

Postautor: Jaśmin » sob 07 sty, 2017 02:38

Ciekawe. Ja chyba nigdy się taka nie czułam i nawet nie chciałam. Nie jestem typem osoby, która by chciała być "ponad" innymi, wręcz przeciwnie. Także żadna elitarność i wyjątkowość mnie nie interesuje... :niepewny:
Fai quello che devi comunque sia. Un cuore, una via.
~ Lucrezia Borgia
Awatar użytkownika
Jaśmin
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada, ES
Has thanked: 52 times
Have thanks: 27 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta
Posty: 782


Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość