Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Nasze autorytety, osoby podziwiane

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Nasze autorytety, osoby podziwiane

Postautor: Leah P » czw 24 lis, 2016 21:30

Czy macie wzory, ktorymi kierujecie sie w zyciu lub w poszczegolnych jego dziedzinach? Ludzi, ktorych podziwiacie, ktorzy pokazali wam bezposrednio lub posrednio styl, ktorego teraz sie trzymacie? Bierzecie przyklad z osob publicznych czy moze wiekszym autorytetem sa dla was osoby bliskie - rodzina, znajomi? Rozrozniacie slepe podazanie za dana osoba i inspirowanie sie zyciorysem, planami tej osoby?

W dziecinstwie wielu z nas kieruje sie tym, co robili nasi rodzice. Nastepnie jako wzor obieramy osoby blizsze nam wiekiem, cele bardziej osiagalne - rodzenstwo, rowiesnikow. W wieku nastoletnim za to czesto jestesmy slepo zapatrzeni w osoby publiczne, gwiazdy. Co potem? Brak autorytetow, czy autorytety bardziej przemyslane i bardziej zrownowazone z naszym charakterem i umiejetnosciami?
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Nasze autorytety, osoby podziwiane

Postautor: Dafne » czw 24 lis, 2016 22:50

W okresie nastoletnim miałam takie wzorce, najczęściej bywało tak, że zainspirowałam się aktorem z ulubionego filmu czy piosenkarzem. Teraz ciężej znaleźć taką osobę. Rzadko mnie czymś zadziwić, ciężko u mnie z zachwytem i pełną zgodą co do cudzych poglądów. Lubię ludzi wybijających się z szeregu, takich zwyklasów prowadzących zwykłe życie, zwracam mniejszą uwagę na celebrytów czy gwiazdy. Kiedyś takim wzorem do naśladowania była Britney Spears (propagowanie dziewictwa jako rzeczy wartościowej) czy Avril Lavigne (teksty na temat poszukiwania siebie, zagubienia w tłumie). Gdybym miała podać jedno nazwisko na dzień dzisiejszy: od 13 (!) lat, od chwili, gdy usłyszałam pierwszy utwór: Amy Lee, wokalistka Evanescence, zespołu, który zmienił moje życie. Czemu akurat ona? Śledzę jej życie, każdy jej sukces powoduje u mnie uśmiech na ustach. I tak, zdaję sobie sprawę, że część z tego, co się słyszy w mediach, jest sztucznie napompowana, a prawdy się nie dowiemy, ale przebija przez tę kobietę taka autentyczność (może przez rodzaj wykonywanej muzyki), szlachetność (na miarę damy) i naturalność. Jeśli chodzi o osoby bliskie, nie potrafię wskazać takiej osoby. Większość takich rzeczy, które mnie tworzyły, mam za sobą. Te rzeczy składały się na pewne, jak już wspomniałam, nastoletnie skojarzenia co do dobra, postępowania zgodnie z zasadami moralnymi. Brakuje mi tego okresu, bo wiele się zmieniło. Obecnie nie szukam już moralności, jestem mniej wrażliwa, mniej poszukuję czegokolwiek w świecie. Zakończył się u mnie pewien długi etap (trwający od 11 roku życia do 19-stego), który nazywam "poszukiwaniem idealnej siebie poprzez autorytety", a zaczął "realizacja przyjętej wiedzy w czyny". Średnio mi idzie. Zabrzmi to patetycznie, ale odkąd przestał być mi potrzebny konkretny drogowskaz, nie czuję wyraźnego sensu w tym, co mnie otacza. Czegoś brakuje, takiej dawnej siebie przede wszystkim, ale nie mam pojęcia jaka kiedyś byłam oraz te ideały, którymi się kreowałam. Zapomniałam. Po prostu zapomniałam, a fajnie by było pamiętać... Nie pamiętam tak wielu rzeczy, że zastanawiam się, czy czasem nie wyolbrzymiam, nie przekręcam czegoś, by nadać rzeczom i ludziom wyjątkowości. Z drugiej strony, chciałam kreować wymyśloną siebie i zaprzeczałam sobie. Taki kokon bezpieczeństwa, sporo decyzji podjęłabym dzisiaj inaczej, gdyby nie przeszkadała mi wizja takiej siebie, jaką sobie wymarzyłam.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Nasze autorytety, osoby podziwiane

Postautor: Leah P » czw 24 lis, 2016 22:57

Dafne, a nie myslalas moze o znalezieniu autorytetow w dziedzinie, ktora sie interesujesz, z ktora wiazesz swoja przyszlosc, droge kariery? Dla mnie to bylo rozwiazanie idealne - moze i nigdy nie bede taka, jak moje idealy, ale jestem pewna, ze obserwowanie ich zycia i posuniec medialnych, biznesowych uczy mnie czegos. Z tego co pamietam, to ty szlas w strone nauk o rodzinie, tak? Pamietam, ze moja mama dlugo nie byla szczesliwa jako terapeuta rodzinny i pedagog, ale w wieku 42 lat zaczela chodzic na spotkania z ludzmi o podobnych zainteresowaniach i szybko znalazla autorytety w innych ludziach, w pisarzach, znanych terapeutach i pomoglo jej to bardzo przy rozwoju zawodowym i osobistym - teraz jest zupelnie inna osoba, mniej frustracji, a wiecej zrozumienia, odbilo sie to tez na jej karierze, bo zarabia wiecej niz kiedys, po kursach, ktorymi zainteresowali ja wykladowcy i znajomi z grup.
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Nasze autorytety, osoby podziwiane

Postautor: Dafne » czw 24 lis, 2016 23:04

Leah P, kiedy chcesz, by świat był lepszy, jesteś narażona na ciągłą frustrację, zmęczenie i stres. Ale dobrze trafiłaś, rzeczywiście pomogłoby mi otoczenie z takimi samymi aspiracjami, celami co moje. :) Szukam takiej wrażliwości, której już nie ma. O, odnalazłam taką cechę w bohaterce literackiej, właśnie Ani z Zielonego Wzgórza i Kłamczusze Musierowicz. :D Takie wzruszanie się otaczającym światem, przyrodą, pomnażanie dobrych momentów, jejku tym to naprawdę łatwo zarazić, ale bardzo mało jest takich osób. Autentycznie szczęśliwych, pięknych wewnętrznie - to właśnie oni powodują, że ich podziwiam. Jak byłam tą nastolatką, to marudziłam na otoczenie, na krąg znajomych, bo zawsze czegoś mi brakowało. Właśnie takich cech, które nam umykają, które są mało okazywane w obawie przed odrzuceniem. Nie wiem czy wiecie o czym mówię. :P
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Nasze autorytety, osoby podziwiane

Postautor: Leah P » czw 24 lis, 2016 23:25

Ja tez w nastoletnim zyciu znajdowalam wielu znajomych, z ktorymi fajnie spedzalo mi sie czas, jednak nie bylo to dokladnie to, czego potrzebowalam i szybko nudzilam sie niektorymi znajomosciami. W koncu znalazlam osobe, ktora bylaby jednoczesnie dobrym sluchaczem, przyjacielem i autorytetem z ciekawym zyciorysem - mojego meza i z nim czuje sie naprawde swietnie. Teraz za to brakuje mi takich prostych, niezobowiazujacych gimnazjalnych/licealnych znajomosci, bo niestety zostawilam to wszystko za soba przy wyjezdzie z kraju. Poznalam wielu ludzi, ktorzy mogliby byc dla mnie autorytetami w pracy, jednak nigdy nie mialam okazji, by zblizyc sie do nich na tyle, by moc nazwac ich przyjaciolmi.

W pierwszym hotelu w jakim pracowalam (wtedy juz wiedzialam, ze chcialabym pracowac w f&b i to jest to, co chce robic), poznalam dwie osoby, ktore imponowaly mi zupelnie roznymi cechami, ktore zlozone w calosc, przy odrzuceniu tych negatywnych, dawaly kompletny obraz osoby, ktora chcialabym kiedys byc. Pani J byla bardzo niedostepna osoba, wrecz niemila i oschla przy pierwszym kontakcie, kiedy zaczelam prace w tym miejscu byla kelnerka. Awansowala bardzo szybko o 7 stanowisk, wedlug niektorych jedynym powodem tego awansu byl niewlasciwy zwiazek z osoba wysoko postawiona (co moze bylo prawda, moze nie bylo, tego sie raczej nigdy nie dowiemy), jednak kiedy przyjrzlam sie jej osiagnieciom i jak szybko wyuczyla sie zawodu, ktory przyszedl jej w ciagu dwoch lat, a do ktorego przygotowania nigdy nie miala, bylam pelna podziwu. Byla znakomita mowczynia, potrafila zjednac sobie ludzi, szczegolnie klientow w pol minuty. Wystarczylo kilkanascie sekund rozmowy, a kazda skarga juz nie miala znaczenia, bo ona potrafila przekonac kazdego, ze nic sie nie stalo. Uwielbialam ja obserwowac w pracy, mimo ze czesto 'czepiala sie' mojego stylu pracy, ktory na poczatku byl bardzo odmienny - ja skupialam sie na ludziach z ktorymi pracuje bardziej niz na klientach. Obie zlozylysmy rezygnacje w tym samym momencie, ja z racji stanowiska o dwa stopnie nizszego niz ona odeszlam po miesiacu, ona musiala zostac tam 2 miesiace. Rozmawialysmy pod koniec o sytuacjach krytycznych w naszym zawodzie i ona doszla do podobnego wniosku co ja - niektore rzeczy powinna byla robic inaczej w czasie pracy tam. Ja jednak na podstawie obserwacji zmienilam swoje podejscie do klienta, do pracy jakotakiej. Zaczelam sie skupiac na tych samych elementach co ona i to znacznie polepszylo moje zdolnosci.

Druga osoba byla Pani E, ktora w przeciwienstwie do J nigdy nie byla oschla i wyrachowana w swoim zachowaniu - wrecz przeciwnie. Starala sie uczynic wszystkich szczesliwymi, byla emocjonalna i czesto dawala emocjom dojsc do glosu. Stawiala jednak na wartosci w pracy, ktore ja tez lubilam - skupiala sie na przyjemnosci z pracy u swoich pracownikow, dawala zadania, ktore odpowiadaly innym, bo potrafila swietnie odczytac, kto w czym jest dobry. Kladla nacisk na dobry trening, przygotowanie do zawodu. To ona pomogla mi przeniesc sie z koszmarnego departamentu pracy do duzo lepszego, w ktorym zaczelam doceniac moj zawod, zaczelam czerpac radosc z mojej pracy. Walczyla o kazdego swojego pracownika rownie mocno i nigdy nikogo nie faworyzowala, mimo ze byla szefowa rowniez dla swojego rodzenstwa. Nie poddawala sie tez mimo chwilowych zwatpien i przede wszystkim potrafila zaufac pracownikom, bo wiedziala, ze jesli dostana dobre instrukcje i przygotowanie, beda w stanie zrobic wszystko sami, bez jej nadzoru. Po dlugim czasie doceniam te cechy szczegolnie, bo nigdy pozniej nie spotkalam managera, ktory nie bylby zafiksowany na punkcie kontroli w jakis sposob.
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Nasze autorytety, osoby podziwiane

Postautor: Mia » pn 23 sty, 2017 19:50

Jest kilka takich osób, są one dla mnie ważne, a głównie łączy ich jedno: działanie.
Kiedy inni są na kacu, albo zlewają niedzielę, oni są aktywni, kiedy drudzy, śpią do południa (bo mają wolne) oni są na nóżkach od 7. Gdzieś mi zawsze było bliżej do aktywnych niż leniuchów, nawet kiedy byłam na wakacjach to nie rozumiałam sensu leżenia na plaży i nic nie robienia, strata czasu.
Zawsze ciągnęło mnie do ludzi, którzy śpią wtedy kiedy trzeba, a resztę dnia przekładają energię w działania. I kiedy miałam tyle razy kaca i dzień z du** zawsze sobie myślałam wtedy, że mogłam inaczej, że czemu znów boli mnie głowa i mam dzień w plecy, że chcę inaczej, tak jak TEN czy TAMTEN.
Zaczęłam w sobie szukać samodyscypliny, cierpliwości i wytrwałości, cech których myślałam że nie mam, a pojawiły się jak zaczęłam dbać o siebie psychicznie i fizycznie i właściwie dzisiaj, mogę powiedzieć że taką podziwianą osobą, jestem JA sama..
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502


Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości