Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Związek na odległośc

Tematy wybrane to zarchiwizowania na rzecz "odświeżenia forum".

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » wt 19 mar, 2013 08:11

Shinto pisze:A widzisz - dla Ciebie nie,ale dla innych to ciekawa perspektywa,bo mamy takie czasy,że praca to jedno,a życie to drugie. Miłość dodaje ludziom skrzydeł
Ale, że całe życie tak na odległość, czy źle zrozumiałam? Bo całe życie na takich warunkach, to nie związek.
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: powidlo » wt 19 mar, 2013 10:06

she pisze:to nie związek.

Nie no.. jest związek jakiś.. luźny :niepewny:
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Związek na odległośc

Postautor: Shinto » wt 19 mar, 2013 10:13

Są także jak to ujęto forma luźnego związku - widywanie się tylko w weekendy. Raz u niego raz u niej bo praca na częstsze spotkania nie pozwala. Podobnie zresztą spora grupa ludzi tak ma,że niby mieszka ze sobą a mija się w drzwiach,by w weekend spędzić dopiero ze sobą nieco więcej czasu.
Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość
Shinto
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 13 mar, 2013 12:02
Lokalizacja: Zielona Wyspa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 413

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » wt 19 mar, 2013 22:46

Luźny związek to dla mnie co innego. Aby mógł być on taki wyluzowany, to musi on istnieć. A w przypadku, gdzie każdy sobie sam żyje ze wszystkim, dla mnie związkiem nie jest. Nie wyobrażam sobie całe życie być sobie samą, ewentualnie spotkać się dwa razy w miesiącu. To tylko egzystencja, zero rodziny, zero wspólnych problemów..i tak przez CAŁE ŻYCIE? Całe życie będąc osobno, poza kilkoma dniami w miesiącu, można nazwać związkiem? Całe życie? Nie wierzę :>
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: poly » wt 19 mar, 2013 23:10

she pisze:Luźny związek to dla mnie co innego. Aby mógł być on taki wyluzowany, to musi on istnieć. A w przypadku, gdzie każdy sobie sam żyje ze wszystkim, dla mnie związkiem nie jest. Nie wyobrażam sobie całe życie być sobie samą, ewentualnie spotkać się dwa razy w miesiącu. To tylko egzystencja, zero rodziny, zero wspólnych problemów..i tak przez CAŁE ŻYCIE? Całe życie będąc osobno, poza kilkoma dniami w miesiącu, można nazwać związkiem? Całe życie? Nie wierzę :>

Jeśli się kogoś kocha, to nie ma czegoś tak niemożliwego. Nie wiesz jak Ci życie wyjdzie, jak "trudna" będzie miłość. Jeśli kochasz, to pójdziesz na wszystkie kompromisy. A czas przyzwyczaja, do wszystkiego.

to nie związek.

To nie miłość.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Związek na odległośc

Postautor: Iluminacja » wt 19 mar, 2013 23:13

poly pisze:Jeśli się kogoś kocha, to nie ma czegoś tak niemożliwego. Nie wiesz jak Ci życie wyjdzie, jak "trudna" będzie miłość. Jeśli kochasz, to pójdziesz na wszystkie kompromisy
Ok, przez jakiś czas, ale na zawsze? Musisz przyznać, że to nie ma sensu. A kompromisem mogłoby być przeprowadzenie się jednej osoby do drugiej.
Lecz diabeł kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodziło w realizacji jego planów.
Awatar użytkownika
Iluminacja
Newbie
 
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 11:26
Lokalizacja: bułgarskie centrum chujozy
Has thanked: 58 times
Have thanks: 43 times
Płeć: Kobieta
Medals: 7
Posty: 3235

Re: Związek na odległośc

Postautor: poly » wt 19 mar, 2013 23:18

Iluminacja pisze:Ok, przez jakiś czas, ale na zawsze? Musisz przyznać, że to nie ma sensu. A kompromisem mogłoby być przeprowadzenie się jednej osoby do drugiej.

Praca/zawód nie zawsze pozwala. Mówię o tym, że nie zawsze się da stworzyć tak super idealny związek. A jednak jest, bo miłość.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » wt 19 mar, 2013 23:23

Dla mnie to nie miłość, dla mnie to nie związek. Dla mnie to wyimaginowane coś. Coś jest, lecz niewiadomo gdzie, ani co to.

Dla jasności. Nie mam nic przeciw takim układom, o ile to z czasem zamieni się w prawdziwy związek, a nie cały czas będzie związkiem na odległość. Co innego trwać w tym i wierzyć, że się to zmieni, a co innego trwać w takim układzie bez zmian (bo podobno luźne). To nie jest to samo, co konieczny wyjazd za chlebem przez jednego partnera.
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: poly » wt 19 mar, 2013 23:27

she pisze: nie jest to samo, co konieczny wyjazd za chlebem przez jednego partnera.

Tak, to nie to samo. Ale jest możliwe, i nie wyklucza to tego, że jest to ciągle związek i jest to ciągle miłość.
Tak, jasne, nie popieram związków na odległość bez dalszej perspektywy, to jasne. Ale też mam świadomość, że nic nie jest łatwo i nie wiadomo co będzie.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » wt 19 mar, 2013 23:33

Wydaję mi się, że to po prostu tylko i wyłącznie wygodniejsza opcja. Lepiej uważać, że ma się kogoś gdzieś, niż przyznać się przed samym sobą, że jest się samemu.
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: poly » wt 19 mar, 2013 23:44

she pisze:Wydaję mi się, że to po prostu tylko i wyłącznie wygodniejsza opcja. Lepiej uważać, że ma się kogoś gdzieś, niż przyznać się przed samym sobą, że jest się samemu.

Wygodniejsza? Bo się tęskni, bo się czeka? Mówimy o związku z miłości, prawda? O ile może ktoś wie, czym ona jest.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » wt 19 mar, 2013 23:53

Odnoszę się do przykładu luźnych związków na odległość.
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: Amie » śr 20 mar, 2013 11:58

she, jaki właściwie związek masz na myśli - taki, który z pewnych przyczyn stał się związkiem na odległość, czy od początku do końca na dystans?
Czasami przychodzi taki moment w życiu, kiedy należy przestać przemierzać oceany dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.
Awatar użytkownika
Amie
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 14 sty, 2013 18:00
Has thanked: 12 times
Have thanks: 23 times
Imię: Sancho
Płeć: Kobieta
Marzenie: Lemon haze
Medals: 3
Posty: 631

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » śr 20 mar, 2013 15:30

Ten od początku do końca na dystans.
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: Amie » śr 20 mar, 2013 15:40

A co z tym drugim? Bo w takim, moim zdaniem, frustracja jest jeszcze większa, bo przyzwyczailiśmy się do sielanki, a tu nagle zaciera się perspektywa wspólnego życia.
Czasami przychodzi taki moment w życiu, kiedy należy przestać przemierzać oceany dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.
Awatar użytkownika
Amie
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 14 sty, 2013 18:00
Has thanked: 12 times
Have thanks: 23 times
Imię: Sancho
Płeć: Kobieta
Marzenie: Lemon haze
Medals: 3
Posty: 631

Re: Związek na odległośc

Postautor: she » śr 20 mar, 2013 15:50

W tym drugim, związek ten nadal opiera się na nadziei, że jednak to tylko chwilowe i wspomniana sielanka powróci.
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Re: Związek na odległośc

Postautor: powidlo » wt 26 mar, 2013 18:38

Ech. Ja przestałam wierzyć w związki na odległość i wpakowałam się w kolejny taki sam :P Z tym, że tutaj jest jakaś perspektywa. Mamy zamiar zamieszkać ze sobą jak najszybciej się da (jakakolwiek finansowa stabilność) i spotykać ile się da (chociażby w połowie drogi na pizzy). On prawdopodobnie przeprowadzi się do mojego rodzinnego miasta pod koniec roku, więc będzie lżej.

Byłam w paru takich związkach i jeśli sypią się perspektywy i/lub czas, to robi się naprawdę krucho. I czasem po prostu nie ma sił, żeby to kolejny raz ratować. Nie wszystko się da przeskoczyć, a jak jest bodziec do tego żeby się wszystko rozpieprzyło, to wyciągnie wszystkie brudy na wierzch. Niestety.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Związek na odległośc

Postautor: Ajsza » śr 17 lip, 2013 18:18

Oczywiście, że istnieje, sama jestem w takim związku. No, dzieli nas niespełna 100km, więc nie jest to ogromna odległość, ale codziennie widywać się nie możemy. Co jest ważne w takim związku? Na pewno zaufanie i świadomość, że taka sytuacja nie będzie wieczna i przyjdzie czas, że będzie można cieszyć się sobą na każdym kroku.
Zalety? Kiedy już Go widzę nie potrafię się od Niego oderwać...ale z drugiej strony tęsknimy ogromnie...dobrze, że są komórki i internet.
Ajsza
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 12 lip, 2013 10:17
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Ajsza
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 214

Re: Związek na odległośc

Postautor: Pro » śr 17 lip, 2013 19:19

Ajsza pisze:świadomość, że taka sytuacja nie będzie wieczna i przyjdzie czas, że będzie można cieszyć się sobą na każdym kroku.


Sama świadomość chyba nie wystarczy. Musi to być cel dla obu osób. Tak mi się wydaje.
Pro
Newbie
 
Rejestracja: sob 04 sie, 2012 17:14
Lokalizacja: Polska B
Has thanked: 24 times
Have thanks: 60 times
Imię: Hubert
Płeć: Mężczyzna
Medals: 9
Posty: 1853

Re: Związek na odległośc

Postautor: adelia » śr 17 lip, 2013 19:48

Pro pisze:
Ajsza pisze:świadomość, że taka sytuacja nie będzie wieczna i przyjdzie czas, że będzie można cieszyć się sobą na każdym kroku.


Sama świadomość chyba nie wystarczy. Musi to być cel dla obu osób. Tak mi się wydaje.


Dokładnie. Samo z siebie się przecież odległość nie zmniejszy ani nie zniknie całkowicie. Gdyby ludziom wystarczała świadomość, to nie zmienialiby nic w swoich związkach na odległość, nie podejmowaliby decyzji, co by zrobić, by być bliżej siebie.
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Związek na odległośc

Postautor: Punishment » ndz 17 lis, 2013 10:03

"Rozłąka osłabia mierne uczucie, a wzmaga wielkie, jak wiatr gasi świecę, a rozpala ogień." - François de La Rochefoucauld.

Według mnie trochę w tym prawdy. Przyznam miałem okazje być w takim związku i powiem, że związek nie przetrwał próby czasu. I raczej większość takich związków rozpada się przez brak bliskości i tęsknotę, która wypala uczucie.
Where'd you go?
Where's your home?
How'd you end up all alone?
Can you hear me now?

There's no light,
There's no sound,
Hard to breathe when you're underground,
Can you hear me now?
Hear me now!
Punishment
Newbie
 
Rejestracja: śr 12 wrz, 2012 07:14
Has thanked: 3 times
Have thanks: 4 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 400

Re: Związek na odległośc

Postautor: ajwenhou » ndz 17 lis, 2013 12:31

ja zawsze twierdziłam, że się więcej w taki nie wpakuje... a teraz sama w nim jestem. wyjechaliśmy z Moim za granicę, ale pracujemy w innych miastach. dzieli nas teraz 120km, widujemy się w każdy weekend i z perspektywy czasu widzę, że nasz związek się rozwinął po przyjeździe tutaj. wiem, że ta rozłąka nie potrwa długo, mimo wszystko wciąż jest i jakoś przeszkadza. chcielibyśmy już każdy wieczór spędzać razem, ale jeszcze trooochę muszę poczekać..
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Re: Związek na odległośc

Postautor: Patorek » pn 06 sty, 2014 22:58

Odkopię temat. Może ktoś coś ciekawego napisze.
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4843

Re: Związek na odległośc

Postautor: koziol2 » pt 17 sty, 2014 16:07

Nie tak latwo zachować związek na odległośc. Ja raczej bym nie potrafiła, smsy skype to nie dla mnie, mi by to nie wystraczyło.
Awatar użytkownika
koziol2
 
Rejestracja: pt 17 sty, 2014 13:26
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Posty: 3

Re: Związek na odległośc

Postautor: adelia » śr 09 lip, 2014 23:22

Przez ostatnie parę lat dojrzałam i zmieniło się moje spojrzenie na związki na odległość. Kiedy zaczynałam być z moim chłopakiem, to myśleliśmy, że długo nie wytrzymamy, bo będziemy tęsknić i jak najszybciej zdecydujemy się na coś, co przybliży nas do siebie kilometrami. Jednak nie poszło wszystko tak łatwo, bo oboje się uczyliśmy, każdy zajęty był własnym życiem. Potem on przeprowadził się sto kilometrów bliżej mnie, ale nadal dzieliło nas jeszcze 200. Niedużo, niemało... byliśmy w stanie widzieć się, co dwa tygodnie, dopóki nie zaczął studiować. Studia skończył, ale zaczął tam życie, niespodziewanie dostał szansę, musiał więc z niej skorzystać, bo jak rezygnować?

Nie potrafiłabym postawić go przed wyborem ani zmuszać do zrobienia czegoś, by w końcu usunąć odległość. On też niczego nie zrobił. Mimo już sześciu lat, od kiedy jesteśmy w związku, nasz związek nigdy nie był luźny i nie zamierzamy z niego tego zrobić. Oczywiście, nie chcemy być do końca życia w takim związku, ale co zrobić? Kto powinien być gotowy do poświęcania się?
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Związek na odległośc

Postautor: Peggy_Brown » czw 10 lip, 2014 12:03

Czy to trzeba się poświęcać? Można po prostu dokonać takich wyborów, by się zbliżyć a nie poświęcać. Jeśli on ma tam lepsze warunki (pracę i mieszkanie) to ja bym się na twoim miejscu zastanowiła nad studiami w tamtym mieście. Skoro i tak wyjeżdżasz na studia. No chyba że inna uczelnia jest lepsza a chcesz nastawić się na lepszą uczelnię i zdobywanie wykształcenia. Można pewnie wszystko pogodzić, ale trzeba dobrze to zaplanować.
Kiedy ja byłam w związku na odległość (kiedy to było? :D ) to myślałam, że studia magisterskie zrobię w tamtym mieście. Tak sobie myślałam, ale do realizacji nie doszło.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 38 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8620

Re: Związek na odległośc

Postautor: adelia » czw 10 lip, 2014 14:30

Kompromis będzie w pewnym sensie poświęceniem czegoś dla tej drugiej osoby. Zawsze coś trzeba będzie stracić. Obojętnie, które z nas. Zastanawiam się nad tym, ale sama nie wiem, bo Łódź jest gorsza od Poznania, a wykształcenie jest dla mnie ważne. Podobnie, jak praca, którą mam w Poznaniu i która zapewnia mi ogrom możliwości.

Peggy_Brown pisze:że studia magisterskie zrobię w tamtym mieście.

Zawsze też mam taką opcję. Chociaż wolałabym, żeby to on się ruszył. :P
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Związek na odległośc

Postautor: Peggy_Brown » czw 10 lip, 2014 16:06

Gdybym ja miała wybierać, to pewnie postawiłabym na pracę i studia. No tak, kompromis oznacza straty, ale można też spróbować zadziałać tak, by każda ze stron osiągnęła korzyści. Pewnie będzie ciężko, ale pewnie warto.
Jeżeli dacie radę żyć tak jeszcze kilka lat to chyba nie trzeba niczego poświęcać.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 38 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8620

Re: Związek na odległośc

Postautor: adelia » czw 10 lip, 2014 16:26

Ja też wolałabym wybrać pracę i studia, bo wtedy od razu mam lepsze życie. No właśnie trochę szukamy trochę jeszcze innych rozwiązań, bo po kilku latach - jesteśmy trochę zmęczeni, bo jednak teraz, jak już oboje jesteśmy względnie dojrzali, to inaczej patrzymy na związek. ;) Na poświęcenia oboje nie jesteśmy chętni, za bardzo nam zależy na wszystkim :D
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Związek na odległośc

Postautor: Śniąca » czw 10 lip, 2014 22:21

Związek na odległość- to nie dla mnie. Tkwiłam w czymś takim trzy lata i było to dla mnie jak samotność, tylko, że "teoretycznie" byłam w związku, więc choć było kilka okazji, to ja je odrzucałam, bo przecież miałam swój "związek". Tylko szkoda, że czułam się w nim przewlekle samotna, zaniedbywana, po prostu jak zwyczajna samotna osoba, z jedyną różnicą, że miałam na sobie stempel "zajęta", co mi uniemożliwiało znalezienie szczęścia gdzie indziej. Ostatecznie wymiksowałam się z tego i choć teraz jestem sama, to jestem zadowolona. Mam przynajmniej jasną sytuację. Jestem samotna, a nie w WYTWORZE ZWIĄZKO-PODOBNYM, jakim była moja relacja z byłym... Teraz mogę być otwarta na nowe znajomości i może szanse na realną relację nie przejdą mi znów obok nosa...
Bezsenność
Śniąca
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 05 lip, 2014 02:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Kobieta
Posty: 99

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zbiór tematów archiwalnych

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości