Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: _Magnolia_ » sob 18 cze, 2016 11:44

Niby tworzy się znajomość/przyjazń na tej podstawie, ale ludzie bywają zazdrośni, że albo staną się kąśliwi albo czują się niekomfortowo i ochodzą. Wiadomo, że ze wszystkiego nikt się wyspowiadać nie będzie, ale mimo wszystkim są pewne informacje, które z jednej strony nie są czymś na tyle prywatne/intymne, aby się z nimi nie podzielić, z drugiej mogą spowodować zmianę zachowania drugiej osoby na negatywną. Podkreślę, że tu nie chodzi o sprawy materialne, typu nowy telefon czy ubranie.

Według Was lepiej unikać te informacje, które często powodują, że komuś gula chodzi, pomimo że zostało zadane pytanie? Takie unikanie nie zawsze się da, wtedy lepiej skłamać? A może mówić prawdę, nie zachowując się jakby miało się coś na sumieniu? Albo unikać starając się poznać drugą osobę w taki sposób, żeby ona najwięcej o sobie powiedziała i z czasem zdecydować czy ewentualnie w razie pytania można by odpowiedzieć.

A może i tak nie warto łamać sobie głowy, bo znajomości/przyjaznie nie są takie jak z opowieści o czasach młodości rodziców/dziadków? Z mojego doświadczenia wynika, że są krótkotrwałe, góra 3 lata, dziś ktoś kogoś zna, a jutro zapomina, wystarczy raz się pokłócić, czy nie odzywać się 2 tygodnie, czy zwrócić uwagę komuś aby pomóc, powoduje obrazę albo amnezję. W moim przypadku trudno nazwać, że była jakaś znajomość skoro wiedzieliśmy o sobie podstawowe informacje z rodzaju wieku, zainteresowań, czego się robi w życiu, jak idzie i jaka pogoda, a z mojej strony nasłuchałam się jakie ktoś z byle czego ma problemy i kompleksy. Rzadko kiedy o czymś rozmawialiśmy co nie wchodziło w sferę "on/a i jego/jej problemy/humorki".

Problem jest o tyle poważny w momencie gdy kiedyś pozna się swoją drugą połówkę, a przecież nikt od razu się nie zakochuje tylko jest taki czas znajomości, poznania się, co może coś z tego być albo wcale.

Powiedzcie szczerze co myślicie.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: SNOWDOG » pt 08 lip, 2016 14:16

Przede wszystkim najlepiej żyć tak, żeby nie musieć kłamać i unikać prawdy. Ja z zasady nie kłamię, a jeżeli już, to tylko w sprawach które mogą mniej lub bardziej pośrednio dotyczyć innych osób - po prostu chronię ich prywatność.

Osobiście uważam, że kłamstwo prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw (przynajmniej zazwyczaj), a kiedy to się stanie może zniszczyć całą relację. Oczywiście będą pewne sprawy, które będą na tyle prywatne, że nie będziemy o nich mówić, ale wtedy nadal najlepszym wyjściem jest odmowa odpowiedzi na zadane pytanie.

Budowanie relacji na szczerości to podstawa. Oczywiście nie zawsze musimy mówić całą prawdę i dawkować informacje naszym rozmówcom - ale to nie jest równoznaczne z kłamstwem.
Awatar użytkownika
SNOWDOG
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 03 cze, 2016 15:33
Has thanked: 0 time
Have thanks: 10 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 175

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Pawian » pt 08 lip, 2016 22:18

Ja bym raczej ujela to tak: nie trzeba mowic o sobie calej prawdy, ale nie nalezy o sobie klamac. Jezeli juz takie cos stosuje, jest to w wypadku moich osiagniec, sytuacji materialnej i jak mi sie zyje- unikam tych tematow jak ognia. Nie ukrywam niczego przed 3 najblizszymi mi osobami poza rodzina, ale jakos mam wyrzuty sumienia, kiedy zbyt duzo im opowiem. Nie lubie sie wywyzszac pod wzgledem "posiadania". Wole powiedziec cos typu "starcza nam miejsca na typowe meble do sypialni" zamiast "mam sypialnie troche wieksza niz twoj salon".
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Borcejn » pt 08 lip, 2016 22:50

Prawda jest najatrakcyjniejsza w perspektywie długofalowej.
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 71 times
Have thanks: 28 times
Płeć: Kobieta
Posty: 345

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: malinowelody » sob 09 lip, 2016 22:10

SNOWDOG pisze: Oczywiście będą pewne sprawy, które będą na tyle prywatne, że nie będziemy o nich mówić, ale wtedy nadal najlepszym wyjściem jest odmowa odpowiedzi na zadane pytanie.

Taka odmowa właśnie, bardzo często jest decydująca w kwestii popsucia relacji między ludźmi.
malinowelody
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: wt 01 mar, 2016 11:11
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Płeć: Kobieta
Posty: 23

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: SNOWDOG » pn 11 lip, 2016 14:00

malinowelody pisze:
SNOWDOG pisze: Oczywiście będą pewne sprawy, które będą na tyle prywatne, że nie będziemy o nich mówić, ale wtedy nadal najlepszym wyjściem jest odmowa odpowiedzi na zadane pytanie.

Taka odmowa właśnie, bardzo często jest decydująca w kwestii popsucia relacji między ludźmi.

Co? Niby jak? Chyba, że mówisz o relacji z jakimiś pustkami, ale czy z takimi w ogóle warto tworzyć jakąkolwiek relację?
Naturalnym jest, że każdy ma swoje życie prywatne i o niektórych rzeczach po prostu nie będzie chciał mówić. Jeżeli przyzna wprost, że dany temat nie jest tym, na który chciałby rozmawiać, to dlaczego relacje między nim a rozmówcą miałyby się popsuć?
Awatar użytkownika
SNOWDOG
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 03 cze, 2016 15:33
Has thanked: 0 time
Have thanks: 10 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 175

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: _Magnolia_ » pn 11 lip, 2016 15:05

Bo wtedy oznacza, że jest brak zaufania bądź chęć trzymania kogoś na dystans od własnej osoby.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: SNOWDOG » pn 11 lip, 2016 15:43

_Magnolia_ pisze:Bo wtedy oznacza, że jest brak zaufania bądź chęć trzymania kogoś na dystans od własnej osoby.

W którym niby miejscu? Od kiedy niby chęć posiadania prywatności jest brakiem zaufania? Są rzeczy, z których nie spowiadamy się nikomu i wybaczcie, ale jeżeli ktoś odbiera poważne, bardzo intymne i prywatne sprawy jako coś, o czym trzeba mu mówić, albo inaczej uznaje to za oznakę braku zaufania i chęć dystansu, to jest po prostu pusty i nie warty głębszej znajomości.
Awatar użytkownika
SNOWDOG
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 03 cze, 2016 15:33
Has thanked: 0 time
Have thanks: 10 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 175

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: aspołeczne.kurczę » pn 11 lip, 2016 17:06

Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, co nam daje większy komfort psychiczny: niewywoływanie kontrowersji/ryzyka czy życie zgodnie ze swoimi przekonaniami. W pewnym stopniu można obie rzeczy pogodzić. Ludziom prawdy nie mówić, ale prowadzić jakiś pamiętnik, dziennik czy choćby pisać na forum.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 29 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1025

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: rytygier » pn 11 lip, 2016 17:20

aspołeczne.kurczę, większość ludzi , którzy mają jasno sprecyzowane, wyraziste poglądy i przekonania odczuwa ogromną pokusę by próbować je zaszczepić innym ludziom. Pisała o tym znana angielska pisarka - feministka Virginia Woolf :,,Serce człowieka nie zna silniejszej namiętności niż żądza nakłonienia innych do własnych przekonań."
Dlaczego jednak wiele ludzi boi się wystąpić z ,,otwartą przyłbicą" i ukrywa swe przekonania przed najbliższym otoczeniem? Jeśli czyni to ze strachu lub ze wstydu, to tym samym dyskredytuje to, w co ponoć tak mocno wierzy.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: _Magnolia_ » pn 11 lip, 2016 17:55

aspołeczne.kurczę pisze:choćby pisać na forum.


Z moich obserwacji wynika, że im bardziej ktoś za dużo opisuje swoje życie na forum i/lub jest zbyt szczery ze swoimi poglądami, to albo ludzie człowieka zaakceptują albo nie, jak nie wtedy jest zmuszony zmienić forum, bo jest nieprzyjazna atmosfera, nie raz nawet wroga, oprócz tego, w razie znajomości nie są chętni by przenieść je na "real", bo... Nie wiem. Widziałam przypadki osób, którym gryzło sumienie, że się za dużo rozpisywały i kasowały konto, stwarzały nowe i jedynie po sposobie pisania można było rozpoznać, że to one.

Internet niby łączy, ale na podstawie moich obserwacji i doświadczeń z innymi potrafi tak samo dzielić ludzi jak w realu. Ostatecznie na Internecie też siedzą ludzie.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: aspołeczne.kurczę » pn 11 lip, 2016 19:24

rytygier pisze:Dlaczego jednak wiele ludzi boi się wystąpić z ,,otwartą przyłbicą" i ukrywa swe przekonania przed najbliższym otoczeniem? Jeśli czyni to ze strachu lub ze wstydu, to tym samym dyskredytuje to, w co ponoć tak mocno wierzy.


Na pewno w ten sposób obnaża swoje tchórzostwo, jednak nie wiązałabym tego koniecznie z mniejszą wiarą we własne przekonania. Nie każdy może sobie pozwolić na absolutny nonkonformizm albo chociaż nie w każdym momencie życia. Często bywa tak, że na ten luksus trzeba sobie zapracować latami życia obłudnego.

Sama się z tym ostatnio stykam w nowej pracy. Moi znajomi ze studiów, ci którzy mieli okazje mnie trochę poznać, poznali moje poglądy antynatalistyczne, ale z czasem. Znajomi z pracy ich nie znają, mimo że miałam co najmniej 2 okazje, żeby je przedstawić, w tym jedna z udziałem przełożonej, która się chwaliła, że ma dwójkę dzieci, zapytała jak tam u mnie. Ja, lakonicznie, że nie mam. Rzekła "jeszcze trochę, na dzieci nigdy nie ma idealnej pory". Druga z rekruterką, która moje papiery o sytuacji życiowej (brak męża i dzieci) skomentowała "na wszystko przyjdzie czas". Jakaś część mnie aż się wyrywa, żeby wyłożyć kawę na ławę, ale jednak ta racjonalna część mnie stopuje i mówi "ej, dostałaś pracę, musisz robić dobre wrażenie, dostosować się do otoczenia". No więc przemilczam takie okazje, mój antynatalizm ograniczając (póki co) do nieskładania gratulacji z tyt. zajścia w ciążę. Tym sposobem pracuję na opinię osoby nieuprzejmej, ale nie...szalonej :luka:

_Magnolia_ pisze:Z moich obserwacji wynika, że im bardziej ktoś za dużo opisuje swoje życie na forum i/lub jest zbyt szczery ze swoimi poglądami, to albo ludzie człowieka zaakceptują albo nie, jak nie wtedy jest zmuszony zmienić forum, bo jest nieprzyjazna atmosfera, nie raz nawet wroga, oprócz tego, w razie znajomości nie są chętni by przenieść je na "real", bo... Nie wiem. Widziałam przypadki osób, którym gryzło sumienie, że się za dużo rozpisywały i kasowały konto, stwarzały nowe i jedynie po sposobie pisania można było rozpoznać, że to one.

Internet niby łączy, ale na podstawie moich obserwacji i doświadczeń z innymi potrafi tak samo dzielić ludzi jak w realu. Ostatecznie na Internecie też siedzą ludzie.


Racja. sztuka chyba polega na tym, żeby ludźmi z internetu się nie przejmować i traktować jak avatary, tworzące tło dla naszych monologów wewnętrznych. Tylko wówczas będziemy czuć się na tyle swobodnie, żeby bez względu na wszystko być sobą. Jeśli ktoś ma tak silną potrzebę akceptacji, że potrzeba wzbudzania sympatii zawsze będzie przyćmiewać ochotę na szczerość, to forum tu nic nie pomoże.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.

For this message the author aspołeczne.kurczę has received thanks:
Mia(pn 11 lip, 2016 19:58)
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 29 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1025

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: rytygier » pn 11 lip, 2016 19:53

aspołeczne.kurczę,

przez najbliższe otoczenie rozumiem bliskie mi emocjonalnie osoby a nie kolegów /koleżanki z pracy. Powstrzymywanie się od rozgłaszania wszem i wobec swoich przekonań nie uważam za obłudę. Przekonania są częścią naszego intymnego, wewnętrznego Ja. Totalny nonkonformizm i epatowanie swoją odmiennością traktuję jako rodzaj ekshibicjonizmu , który jest mi raczej obcy.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Mia » pn 11 lip, 2016 20:05

rytygier pisze:przez najbliższe otoczenie rozumiem bliskie mi emocjonalnie osoby a nie kolegów /koleżanki z pracy
no tak, ale w pracy spędzasz ileś czasu, jeśli się to przełoży jeszcze na lata, to chcąc nie chcąc, koleżanka/kolega obok biurka, może się okazać najwspanialszą relacją pod słońcem (to taki przykład z mojego doświadczenia) na początku też starałam się nie afiszować, robić swoje, ale z czasem, przekonałam się, że Ci ludzie wcale nie są tacy źli, że nie są plotkarzami itd.

Chyba dużo zależy od tego z jakimi ludźmi mamy na co dzień, jakie są relacje w rodzinie, a jakie w pracy, jakich mamy znajomych, grunt to znaleźć ten złoty środek i najważniejsze: nie oszukiwać siebie, bo na dłuższą metę to nie da rady..

aspołeczne.kurczę pisze:akaś część mnie aż się wyrywa, żeby wyłożyć kawę na ławę, ale jednak ta racjonalna część mnie stopuje i mówi "ej, dostałaś pracę, musisz robić dobre wrażenie, dostosować się do otoczenia
Sama tak naprawdę zdecydujesz co i komu powiesz o sobie, nie wszystkie osoby z Twojej pracy muszą wiedzieć, ale lepiej się poczujesz jeśli choć jedna osoba będzie wiedzieć.
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell

For this message the author Mia has received thanks:
rytygier(pn 11 lip, 2016 20:13)
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: aspołeczne.kurczę » pn 11 lip, 2016 21:53

rytygier pisze:przez najbliższe otoczenie rozumiem bliskie mi emocjonalnie osoby a nie kolegów /koleżanki z pracy.


W moim przypadku akurat jest tak, że (z jednym wyjątkiem) bliskość emocjonalna nie idzie w parze ze otwartością poglądową. Więcej zrozumienia dla mojego światopoglądu spodziewałabym się u niejednej koleżanki z pracy albo współpasażera niż np. u członków rodziny. Tak więc w ogóle mnie nie dziwi ukrywanie poglądów przed bliskimi. Jak się po raz setny słyszy, zanim się jeszcze zdążyło rozwinąć temat, "nie filozofuj", to psu by się zbrzydło.

rytygier pisze: Przekonania są częścią naszego intymnego, wewnętrznego Ja. Totalny nonkonformizm i epatowanie swoją odmiennością traktuję jako rodzaj ekshibicjonizmu , który jest mi raczej obcy.


No widzisz. Osoba o niepopularnych poglądach, która je otwarcie głosi wydaje się ekshibicjonistyczna, a inna osoba w równym stopniu otwarta poglądowo, ale o popularnych poglądach już wyda się całkiem normalna. Tak jakby te mniej popularne poglądy miały być większym powodem do wstydu, czymś bardziej intymnym niż te popularne. W sumie coś w tym jest, ludzie o niepopularnych poglądach zwykle je nabywają wskutek głębokich przemyśliwań. No ale z drugiej strony tabuizacja tychże tylko dodatkowo wzmacnia pozycje tych popularnych...
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 29 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1025

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: rytygier » wt 12 lip, 2016 14:57

aspołeczne.kurczę pisze:No widzisz. Osoba o niepopularnych poglądach, która je otwarcie głosi wydaje się ekshibicjonistyczna, a inna osoba w równym stopniu otwarta poglądowo, ale o popularnych poglądach już wyda się całkiem normalna


aspołeczne.kurczę, ja nie lubię narzucania się ze swoimi poglądami, bez względu na to czy chodzi o moralizatorskie bzdety, agitację polityczną czy religijny misjonarski zapał.
I bez znaczenia dla mnie jest czy chodzi o afiszowanie się z ,,popularnymi" czy ,, niepopularnymi" poglądami.
A tzw ,,normalność" czy tzw ,,nienormalność" to dla mnie pojęcia względne. Jeśli moje poglądy odbiegają od tych, które stanowią pewną normę i są tolerowane w społeczeństwie , w którym żyję, to śmiało można mnie określić jako ,,nienormalnego". Ale skoro społeczeństwo mnie nie toleruję, to ja nie toleruję społeczeństwa.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: aspołeczne.kurczę » wt 12 lip, 2016 15:58

rytygier pisze: ja nie lubię narzucania się ze swoimi poglądami, bez względu na to czy chodzi o moralizatorskie bzdety, agitację polityczną czy religijny misjonarski zapał.
I bez znaczenia dla mnie jest czy chodzi o afiszowanie się z ,,popularnymi" czy ,, niepopularnymi" poglądami.


A czemu otwarte głoszenie swoich poglądów odbierasz jako narzucanie? Przecież to dwie różne rzeczy. Można mówić co się myśli, bez próby przekonania do swoich poglądów innych osób.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 29 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1025

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: rytygier » wt 12 lip, 2016 16:15

aspołeczne.kurczę,
myślę, że osoba mówiąca otwarcie o swoich poglądach świadomie / podświadomie pragnie przekonać innych do swoich racji. Ja nie czuję potrzeby przekonywania do swoich racji ludzi , z którymi nie jestem silnie emocjonalnie związany . Dlatego milczę.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: aspołeczne.kurczę » wt 12 lip, 2016 17:10

rytygier pisze:aspołeczne.kurczę,
myślę, że osoba mówiąca otwarcie o swoich poglądach świadomie / podświadomie pragnie przekonać innych do swoich racji. Ja nie czuję potrzeby przekonywania do swoich racji ludzi , z którymi nie jestem silnie emocjonalnie związany . Dlatego milczę.


to co Ty robisz na forum, które chyba z założenia służy do wymiany poglądów? :swirus:

Z tym, co napisałeś, zgodzić się nie mogę. Czasami mówimy o swoich poglądach wręcz po to, by ktoś nas przekonał, że są błędne, innym razem tylko po to, żeby zostać zauważonym. Tak naprawdę, cel, który podałeś występuje najrzadziej. Kiedyś nawet założyłam o tym temat, że dyskusje międzyludzkie jałowieją, bo mało komu zależy na przekonaniu kogokolwiek do czegokolwiek. Poglądy stały się kwestią gustu, a z gustami się nie dyskutuje. Relatywizm posunięty do granic absurdu.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 29 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1025

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: rytygier » wt 12 lip, 2016 19:57

aspołeczne.kurczę pisze:to co Ty robisz na forum, które chyba z założenia służy do wymiany poglądów

aspołeczne.kurczę,

Podaje możliwe odpowiedzi :

1) jestem mizantropem i odludkiem, nie potrafię nawiązywać relacji interpersonalnych w realu więc mym, jedynym najbliższym otoczeniem, z którym łączą mnie więzi emocjonalne są tylko Użytkownicy Tego Forum. Dlatego więc wymieniam się z Wami mymi poglądami.

2) jestem nieuleczalnym socjopatą , kontakty z Użytkownikami Tego Forum traktuję instrumentalnie i są one nastawione wyłącznie na eksploatację osób z którymi nawiązuję relację. Uwielbiam Wami manipulować i wykorzystywać do własnych egoistycznych celów. Nie czuję się z Wami absolutnie niczym związany i gdy osiągnę własne cele bez najmniejszego żalu opuszczę to Forum. Czyli w skrócie : Igram sobie z Wami jak kot z myszami.

Wybierz sobie tą odpowiedź , która Ci lepiej pasuje.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Dafne » wt 12 lip, 2016 20:20

rytygier pisze:Igram sobie z Wami jak kot z myszami.
A gdzie logika w tym, co próbujesz przekazać? Jeśli w taki sposób postrzegasz rozmowę, to drugiej stronie będzie niezwykle trudno zrozumieć intencję tego, co masz do przekazania.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: rytygier » śr 13 lip, 2016 08:02

Dafne,

gdyby poprawną odpowiedzią była odpowiedź nr2 , to nie chodziłoby mi wcale o przekazywanie Wam moich poglądów. Moja obecność na Forum służyłaby realizacji moich ,dobrze zamaskowanych , niecnych planów.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 37 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1102

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Dafne » śr 13 lip, 2016 11:01

rytygier, nie wiedziałam, że należy wybrać spośród dwóch podanych wariantów jeden. Tkwię chyba w mylnym przekonaniu, że jeśli ktoś podaje warianty, to wszystkie mogą być prawdziwe. Tu są tylko dwa albo aż dwa. Stąd moje zagubienie. Dlatego nie lubię gdybania.


Czy warto mówić prawdę o sobie? Nie warto. Taką prawdę, która jest ZAWSZE jest nigdy. Tak uważam. Jeśli ktoś mówi o sobie i lubi to robić, traci po pewnym czasie rozeznanie co tu jest prawdą, a co jedynie własną interpretacją zdarzeń.
Ale ja mam ze wszystkim pod górkę, lubię filozofować. I, podobnie jak aspołeczne.kurczę, słyszę od bliskich osób marne "nie filozofuj" albo "znalazł się filozof Wschodu", gdy tłumaczę ludziom podstawy.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Ruta » śr 13 lip, 2016 11:39

Dafne, dla wielu osób to co jest oczywiste dla Ciebie, nie jest oczywiste dla nich. Nie można mieć pretensji, że na coś patrzą inaczej jak my.

Poza tym uważam, że jestem osobą dość skrupulatną, a sama się czasem gubię w tym co ludzie opowiadają :P
Ale ja się zawsze gubię, kiedy ktoś opowiada coś 'od środka' i sądzi, że to bardzo jasne i zrozumiałe.

No, nie. Ludzie nie siedzą sobie nawzajem w głowach, więc czasem warto mówić 'pełnymi zdaniami', że tak to powiem.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Dafne » śr 13 lip, 2016 12:47

Ruta pisze:Poza tym uważam, że jestem osobą dość skrupulatną, a sama się czasem gubię w tym co ludzie opowiadają :P
Ja też, dlatego jak dotąd, najlepiej z ludźmi rozmawia mi się o książkach, filmach czy sztukach teatralnych. Żeby oni coś opowiedzieli. Z kolei wiem, że nie każdy lubi taki sposób spędzania wolnego czasu, ale myślę, że to jest temat do rozmowy, o ile ktoś nie przepada za tematami kontrowersyjnymi. Czas wolny, podróże, rozrywka. Jak to się mówi w socjologii? Weszłam w strefę komfortu :3.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Ruta » śr 13 lip, 2016 18:10

Dafne, sama mówisz trochę chaotycznie, wiesz o tym? ;D
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Dafne » śr 13 lip, 2016 20:39

Ruta pisze:Dafne, sama mówisz trochę chaotycznie, wiesz o tym? ;D
Mam już dość eufemizmów, co robi w tym zdaniu to "trochę"! :swirus:
Najlepsze są i tak słowotoki... próbowałam wypośrodkować, ale gdy włączy się we mnie silna potrzeba mówienia, to jestem jak trąba powietrzna ("prąda powietrzna") i mylę słowa.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8678

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Ruta » śr 13 lip, 2016 20:41

Dafne, no bo trochę. ;P

Dlatego dziwi mnie, też trochę, że zarzucasz to innym ;P
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: malinowelody » czw 14 lip, 2016 20:53

SNOWDOG pisze:Co? Niby jak? Chyba, że mówisz o relacji z jakimiś pustkami, ale czy z takimi w ogóle warto tworzyć jakąkolwiek relację?
Naturalnym jest, że każdy ma swoje życie prywatne i o niektórych rzeczach po prostu nie będzie chciał mówić. Jeżeli przyzna wprost, że dany temat nie jest tym, na który chciałby rozmawiać, to dlaczego relacje między nim a rozmówcą miałyby się popsuć?

Najzwyczajniej. Nawet nie należy się doszukiwać jakiś zawiłych sytuacji.
W najprostszych relacjach nie porusza się tematów intymnych. Jeżeli decydujemy się z kimś na rozmowę prywatną, a w trakcie jej trwania schodzimy do poziomu intymności - bo przecież tak może się zdarzyć - musimy liczyć się z tym, że nasz brak odpowiedzi może (chociaż nie musi) popsuć naszą relację, która niekoniecznie jeszcze się rozwinęła na dobre.
malinowelody
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: wt 01 mar, 2016 11:11
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Płeć: Kobieta
Posty: 23

Re: Czy zawsze warto mówić o sobie prawdę?

Postautor: Mia » pt 15 lip, 2016 07:58

malinowelody pisze:musimy liczyć się z tym, że nasz brak odpowiedzi może (chociaż nie musi) popsuć naszą relację, która niekoniecznie jeszcze się rozwinęła na dobre.


Właśnie.. coś w tym jest, spotykałam się kiedyś z pewnym chłopcem, czułam wręcz pewną niechęć, apatię, ilekroć zadawałam mu różne pytania, to mówił, że za wcześnie na to, albo przyjdzie odpowiedni moment na taką rozmowę.. No yyy?! Poczułam się dziwnie i czułam, że ta relacja coraz bardziej nie ma sensu.. Żeby kogoś w miarę poznać i czuć się przy nim sobą, czasami poruszam różne kwestie, jestem trochę jak dziecko (w myśl: że mówię i pytam o wszystko, nie zastanawiając się czy to jest aby właściwy moment, czy nie jest za wcześnie.. no ej? szukam podobnych doświadczeń, przeżyć, co w tym złego?) On sam niejednokrotnie opowiadał mi o rzeczach, a potem wtrącał że za wcześnie to porusza.. że powinien z tym poczekać do 9 randki. No jeny.. Wtedy się go zapytałam czy już wie co mi powie na 7 i 8 randce i czy ma to gdzieś wypisane, bo serio mnie to bawiło a z drugiej to było takie.. chore. Widocznie on tak ma, takim jest człowiekiem i okej, ale ja nie chciałam mieć z nim nic wspólnego, kurde, nie umiem czytać myśli innej osoby, stąd się pytam o to czy tamto, jeśli ma opory w odpowiedzeniu na pytanie, no to.. ta osoba nie jest dla mnie. Wiem, wiem, robię selekcje, ale to tylko dlatego, żeby nie tracić czasu na zbędne relacje. Mam swoje zasady, chcę być z otwartym człowiekiem, tego co myśli. Wiecie, że coraz częściej z tym trudniej?
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502

Następna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości