Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Harlequiny

Świat książek. Potrafisz 'pożreć' książkę w jedną noc? Podaj tytuł, niech inni też nie mogą zasnąć bez dowiedzenia się co będzie w następnym rozdziale.

Harlequiny

Postautor: Ruta » wt 17 gru, 2013 20:24

Obrazek


Lubicie, czytacie?
Czy czytanie harlequinów to powód do wstydu?
I jaką fabułę najlepiej zapamiętaliście (i dlaczego)?
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Harlequiny

Postautor: Noelle » wt 17 gru, 2013 20:26

A co to?
Odpycha nas w nas nawzajem dziś to samo
Co nas przyciągało i to było za mało


Obrazek
Noelle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 15 gru, 2013 21:15
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 138

Re: Harlequiny

Postautor: Pro » wt 17 gru, 2013 20:38

Tak jak napisałem - wolałbym zjeść, niż przeczytać, ale jeśli komuś się takie książki podobają, to ja nie widzę powodu do wstydu. Na pewno lepsze to, niż nie czytać w ogóle. Moja babcia ma dość pokaźną kolekcję, a mama czasem też przeczyta i skoro to je w jakiś sposób relaksuje, to nie widzę czemu miałoby to być jakieś 'niefajne'.
Pro
Newbie
 
Rejestracja: sob 04 sie, 2012 17:14
Lokalizacja: Polska B
Has thanked: 24 times
Have thanks: 60 times
Imię: Hubert
Płeć: Mężczyzna
Medals: 9
Posty: 1853

Re: Harlequiny

Postautor: piagizela » wt 17 gru, 2013 20:54

Na pewno nie jest to powód do wstydu, tylko zwyczajnie inny (wczesny) poziom wtajemniczenia literackiego. Tak jak z matematyką.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Harlequiny

Postautor: Noelle » wt 17 gru, 2013 20:55

Ktoś odpowie na moje pytanie?
Odpycha nas w nas nawzajem dziś to samo
Co nas przyciągało i to było za mało


Obrazek
Noelle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 15 gru, 2013 21:15
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 138

Re: Harlequiny

Postautor: Ruta » wt 17 gru, 2013 20:59

Noelle, nie to, że to problem odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale nie problem też wpisać sobie niektóre rzeczy w google.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Harlequiny

Postautor: Noelle » wt 17 gru, 2013 21:01

Szukałam, i po polsku znalazło mi tylko jakieś wydawnictwo i uznałam, że to nie to...
Odpycha nas w nas nawzajem dziś to samo
Co nas przyciągało i to było za mało


Obrazek
Noelle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 15 gru, 2013 21:15
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 138

Re: Harlequiny

Postautor: Ruta » wt 17 gru, 2013 21:04

Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Harlequiny

Postautor: Peggy_Brown » śr 18 gru, 2013 01:01

Moja mama ma na strychu sporą ich kolekcję. Chyba w czasach jej młodości panowała na nie moda, bo książki są już starsze. Sama przeczytałam jedną i była bardzo męcząca. Typowe romansidło, które mnie nie kręci. Wolę poczytać coś w zupełnie innym stylu. Ale jeśli ktoś ma ochotę na harlequiny to mi nic do tego, niech czyta i tyle. Lepiej, że w ogóle coś czyta niż jakby się miały książki kurzyć.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 38 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8620

Re: Harlequiny

Postautor: Dafne » śr 18 gru, 2013 01:07

Nie wiem, czy to się zalicza do Harlequinów, ale czytałam kiedyś serię Grzech pierworodny w gimnazjum. Co do typowych Harlequinów... jeśli trafiłabym na niesztampowy, to bym się skusiła, ale musiałby być pisany innym stylem.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Harlequiny

Postautor: Peggy_Brown » śr 18 gru, 2013 01:18

Dafne pisze: ale czytałam kiedyś serię Grzech pierworodny w gimnazjum.
te sagi to coś innego. Też miałam okazję przeczytać, ale inną. A o "Grzechu pierworodnym" słyszałam, bo moja mama też miała bzika na tym punkcie. Nie są tym samym co harlequiny.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 38 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8620

Re: Harlequiny

Postautor: Ruta » śr 18 gru, 2013 12:00

Ja nie czytałam nigdy harlequinów, choć moja mama je "lubi", bo nie każą myśleć. xD
Ale im więcej myślę o tym, tym bardziej chcę spróbować.

Polecicie jakiś?
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Harlequiny

Postautor: Peggy_Brown » śr 18 gru, 2013 23:44

Ruta pisze:Polecicie jakiś?
ja nie znam się na nich ale myślę, że każde są na jedno kopyto, więc najlepiej zapytać panią w bibliotece. Albo po prostu wziąć pierwszy z brzegu tytuł. Wszystkie są podobne do siebie.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 38 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8620

Re: Harlequiny

Postautor: adelia » pn 07 kwie, 2014 18:22

Próbowałam kiedyś czytać harlequiny, bo są lekkie i praktycznie nie wymagają żadnego wysiłku ani nie męczą. Ale to jednak książki nie dla mnie, zupełnie. Może poczytam sobie jakieś w wakacje, strzelam w jeden harlequin na dzień. :hyhy:
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Harlequiny

Postautor: Offline » pn 07 kwie, 2014 18:56

Tata kiedyś przywiózł skądś całą kolekcję. Przeczytałam kilka... może nawet nie pięć. Wystarczy! :P Nie przypadły mi do gusty. Nie lubię romansideł... Wszystkie są takie przewidywalne, żenujące i żywcem z bajki wzięte? Te chyba wszystkie. Męczyłam się z tym niemiłosiernie.
No ale, jak kto lubi... :) Dla moich niektórych znajomych fantastyka to coś absurdalnego, niemożliwego do przeczytania (co tam, że dla znacznej większości tych, co znam, całe czytanie to dno). Może komuś się to podoba, mi nie... :(
Offline
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 23 cze, 2012 15:32
Has thanked: 10 times
Have thanks: 11 times
Imię: Dominika
Płeć: Kobieta
Medals: 5
Posty: 754

Re: Harlequiny

Postautor: Śniąca » pn 18 sie, 2014 20:18

Ruta pisze:Lubicie, czytacie?

Kiedyś, gdy byłam chora i nie miałam już co czytać we własnej biblioteczce, poprosiłam sąsiadkę o pożyczenie jakichś książek. I przyniosła mi- całą torbę Harlequinów! Przeczytałam jednak dwie książeczki i już miałam wszystkiego dość, bo fabuła była bardzo przewidywalna, postacie "płaskie", a na dodatek prezentowane tam podejście do związków damsko-męskich było bardzo stereotypowe i drażniące mnie... Nie pamiętam niestety tytułów tych książeczek...
Ruta pisze:Czy czytanie harlequinów to powód do wstydu?

Oczywiście, że nie. Moim zdaniem jeśli ktoś coś lubi, a się tego wstydzi- to jest zakłamanie. To tak, jakby wstydzić się samego siebie. Ja też mam parę "niskich" rozrywek i nie wstydzę się tego :) każdy czasem chce odpocząć, chce po prostu niewymagającej rozrywki... Niektórym takie książeczki to zapewniają :D

Często widzę panie w wieku średnim w tramwajach czy autobusach czytające takie lektury. Takie książeczki świetnie się nadają na podróż, bo jeśli komuś się podobają takie fabuły, to nie wymagają bardzo dużego skupienia, są łatwe do "przełknięcia".
Ruta pisze:I jaką fabułę najlepiej zapamiętaliście (i dlaczego)?

Tak jak pisałam wyżej, słabo pamiętam już mój kontakt z tymi książeczkami, jedynie wrażenia ogólne.
piagizela pisze:Na pewno nie jest to powód do wstydu, tylko zwyczajnie inny (wczesny) poziom wtajemniczenia literackiego. Tak jak z matematyką.

Niekoniecznie. Czy to, że nie zawsze ktoś ma czas i siłę na skomplikowaną strawę duchową automatycznie oznacza, że jest na "niższym/wcześniejszym poziomie"? Ja bym nie oceniała poziomu wtajemniczenia literackiego ludzi na podstawie ich upodobań do takich książeczek, bo to może tylko jeden z wielu typów ich lektur. Akurat w sam raz na czas, gdy są zmęczeni i potrzebują niewymagającej, relaksującej rozrywki :)
Bezsenność
Śniąca
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 05 lip, 2014 02:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Kobieta
Posty: 99


Wróć do Literatura

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


cron