Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Mlode mamy?

Tematy wybrane to zarchiwizowania na rzecz "odświeżenia forum".

Re: Mlode mamy?

Postautor: Dafne » ndz 25 sie, 2013 19:41

inanna pisze:
Ruta pisze:Nie wiem, nie sądzę by trzeba było być matką, żeby wiedzieć.
Matki sądzą, że jednak trzeba przez to przejść, aby wiedzieć.

Tylko dlatego, że tego doświadczyły? Jeny, gdyby każdy tak podchodził do sprawy, to nie mielibyśmy żadnych psychiatrów, bo każdy wychodziłby z założenia, że musi doświadczyć danej choroby psychicznej, aby móc ją leczyć. Ja to odbieram jako komunikat: "mogę Ci opowiedzieć wszystko o dzieciach, bo sama je mam".
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Mlode mamy?

Postautor: inanna » czw 05 wrz, 2013 16:58

Nie tylko dlatego, ale aż. Przykład z psychiatrami jest dosyć nietrafny, ponieważ, lekarz nie stara się przekazać swoich doświadczeń komuś, a leczy.
Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą.
I bez tego będą cię prześladować. - C.R.Z
inanna
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 mar, 2013 09:21
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Imię: ...
Posty: 196

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » czw 05 wrz, 2013 17:55

inanna pisze:Matki sądzą, że jednak trzeba przez to przejść, aby wiedzieć.

To podobnie psycholog musiałby przejść przez wszystkie znane mu choroby, by w ogóle gębę otworzyć.
poly pisze:Nie jest żadną formą poznawania życia? Czy się chce czy nie, to przez nie/dzięki niemu poznaje się życie z innej strony.

Napisałam: żadna ekstremalna forma.
Pawian pisze:Tak samo jak doswiadczenie uczucia jakie panuje, kiedy ktos umiera - zmieniasz zdanie na pewne tematy.

Kto zmienia, ten zmienia. Ja jakoś nie zmieniłam.
inanna pisze:Przykład z psychiatrami jest dosyć nietrafny, ponieważ, lekarz nie stara się przekazać swoich doświadczeń komuś, a leczy.

Analogiczna sprawa z kimś po pedagogice wczesnoszkolnej. Nie ma swoich dzieci, to znaczy wie o nich mniej. A często właśnie to rodzic gorzej się zajmuje dzieckiem, jak osoba bez dzieci, a z wiedzą i podejściem.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: Dafne » czw 05 wrz, 2013 17:59

inanna pisze:Nie tylko dlatego, ale aż. Przykład z psychiatrami jest dosyć nietrafny, ponieważ, lekarz nie stara się przekazać swoich doświadczeń komuś, a leczy.


Wydaje mi się, że jeśli psychiatra chce wyleczyć z choroby, musi przede wszystkim, zrozumieć położenie pacjenta. Nie musi od razu przechodzić przez podobną chorobę, ale żeby miał o niej jakieś pojęcie, żeby potrafił odpowiednio poprowadzić. Skoro psychiatra nie musi przechodzić przez chorobę, aby się o niej wypowiedzieć, to czemu kobieta, która nie urodziła dziecka, ma nie mówić o wychowywaniu dziecka przez inne matki? Bo nie wypada? A jeśli ta matka bije czy krzyczy na dziecko... to też?

Teraz mała dygresja - jako że jest coś, co mnie ostatnio poruszyło wśród znajomej - czy dałybyście swojemu 5- letniemu dziecku tableta, zamiast oswoić je z książkami? Czy ja, jako nie matka, nie mam prawa zwrócić uwagi matce, że sposób wychowywania dziecka, polegający na podsuwaniu pod nos sporej dawki elektroniki, jest niewłaściwy? Że rodzic chce mieć po prostu od dziecka spokój- wystarczy posadzić go przed laptopem czy tabletem, i już nie jęczy nad uchem...
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » czw 05 wrz, 2013 18:08

Dafne pisze:Teraz mała dygresja - jako że jest coś, co mnie ostatnio poruszyło wśród znajomej - czy dałybyście swojemu 5- letniemu dziecku tableta, zamiast oswoić je z książkami?

Dałabym. Pod warunkiem, że korzystałoby też z książek.
Teraz i młodsze dzieci są oswajane z technologią. I lepiej, będą sprawniej na tym działać.

Inna sytuacja. Jak dziś przyszła matka dziecka, którym się opiekuje - to on się rozpłakał i z pretensjami do mamy czemu mu nie kupiła zabawki. Jest niegrzeczny - bo mu pozwalają. Pyskuje i nie potrafi mówić "dzień dobry" - bo go nie uczą. Ani ranu jego mama nie zwróciła mu na to uwagi. Tylko się uśmiecha, jak on zagaduje do kogoś mówiąc na "ty". Ja rozumiem, że to np. jedyne dziecko, itd. no, ale... kto ma takich rzeczy uczyć dziecka?
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: inanna » czw 05 wrz, 2013 18:10

Dziewczyny przejść i doświadczać, nie zawsze musi iść ze sobą w parze - i tu, w przykładzie z lekarzem/studentem akurat nie idzie. Lekarz czyta i się uczy, a na podstawie tego stara się wyleczyć. Student podobnie. Matka matka natomiast uczy się, przechodzi przez to i odczuwa wszelkie zmiany na sobie, a lekarz/student, powtórzę się, nie. Nie uważam, że osoba bez dziecka nie może posiadać żadnej wiedzy na ten temat, jednak nie odczuwa tak samo jak i osoba, które je ma.
Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą.
I bez tego będą cię prześladować. - C.R.Z
inanna
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 mar, 2013 09:21
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Imię: ...
Posty: 196

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » czw 05 wrz, 2013 19:32

inanna pisze:Nie uważam, że osoba bez dziecka nie może posiadać żadnej wiedzy na ten temat, jednak nie odczuwa tak samo jak i osoba, które je ma.

Ale nikt nie odbiera matkom prawa do odczuwania jakiegoś instynktu macierzyńskiego. Nie o tym tu mowa. Ale można mieć wiedzę o dzieciach, itd. nie mając własnych. Część mam temu zaprzecza, bo przecież wg nich trzeba mieć swoje dzieci, by coś w ogóle wiedzieć. A fakt urodzenia przez siebie dziecka nie daje w pakiecie bonusów w postaci +50 do wiedzy o dzieciach. Lub o tym co dzieci zmieniają w życiu.
Mam u siebie mnóstwo przykładów dziewczyn, które nadal są tak samo głupie jak były przed dzieckiem. Tylko teraz muszą jeszcze czasem pomyśleć o dziecku. Ale takiego jakże zaje.bistego altruizmu można dokonać nie rodząc samemu. :oczami:
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: inanna » czw 05 wrz, 2013 19:38

Ruta pisze: bonusów w postaci +50
Ruta pisze:o tym co dzieci zmieniają w życiu.
Ja uważam, że pod tym względem jest ich nawet +100 :)
Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą.
I bez tego będą cię prześladować. - C.R.Z
inanna
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 mar, 2013 09:21
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Imię: ...
Posty: 196

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » czw 05 wrz, 2013 21:03

inanna pisze:Ja uważam, że pod tym względem jest ich nawet +100

No nie tylko MATKI wiedzą co dzieci mogą zmienić. I przypisywanie tego tylko i wyłącznie matkom jest po prostu głupie i nieżyciowe.
To tak jakby pozbawiać uczuć i poczucia obowiązku każdego innego opiekuna dziecka.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: Dafne » czw 05 wrz, 2013 21:41

Ruta pisze:głupie
Nie sądzę, aby to było właściwe określenie tej teorii. To po prostu założenie, że życie należy komentować, o ile daną rzecz się doznało empirystycznie. Ktoś może się z tym zgodzić, ktoś nie, jednak swoje dzieci trudniej wychować od cudzych. Można sporo wiedzieć o dzieciach, ale trafić na przypadek, że rozkłada się ręce i nie wie się nic. Tak poza tym, w jakiejś gazecie z dziedziny "poradnik dla kobiet" trafiłam na artykuł na temat rozmów z dzieckiem o seksie. I wiesz co? Większość spraw, które autorka artykułu podjęła, można włożyć między bajki. Jeśli rodzice wolą szkolić się z tego typu gazet (nie dotyczy to sposobu kąpania malucha i kupowania specjalnych gazetek o niemowlętach), to lepiej, żeby tymi rodzicami nie byli, bo tylko dziecko skrzywdzą. Nie ma złotej rady na to, jak wychować, jak rozmawiać z dzieckiem, bo każde jest inne. Uważam, że ktoś, kto nie ma dzieci, może mieć rację w kwestii konkretnego problemu, a rodzic może się mylić. To głównie przez to, że gdy wchodzą w grę nasze dzieci, emocje biorą górę, a więc i miłość do dziecka. Nie każdy rodzic potrafi się zdystansować i robić wszystko tak, jakby to zrobiła osoba patrząca z boku :P.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » czw 05 wrz, 2013 21:50

Dafne pisze:Nie sądzę, aby to było właściwe określenie tej teorii. To po prostu założenie, że życie należy komentować, o ile daną rzecz się doznało empirystycznie.

No własnie nie. Bo nie tylko matka dziecka ma szansę empirycznie zasmakować życia z dzieckiem. ja nie mówię tu o porodzie... ale o np. życiu z dzieckiem. Przypisywanie doświadczeń z dzieckiem tylko matkom jest głupie.
Dafne pisze:Uważam, że ktoś, kto nie ma dzieci, może mieć rację w kwestii konkretnego problemu, a rodzic może się mylić. To głównie przez to, że gdy wchodzą w grę nasze dzieci, emocje biorą górę, a więc i miłość do dziecka.

Tu nie jest problemem bycie rodzicem, tylko zżycie emocjonalne. Łatwiej nam się wypowiadać o kimś z kim nie jesteśmy związani emocjonalnie. Nawet przykładna matka Polka innej, młodej mamie podpowie coś dobrego. Nie dlatego, że jest przykładną matką Polką, a po części dlatego, że nie jest związana emocjonalnie.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: poly » pt 06 wrz, 2013 06:23

Ruta pisze:
Dafne pisze:Nie sądzę, aby to było właściwe określenie tej teorii. To po prostu założenie, że życie należy komentować, o ile daną rzecz się doznało empirystycznie.

No własnie nie. Bo nie tylko matka dziecka ma szansę empirycznie zasmakować życia z dzieckiem. ja nie mówię tu o porodzie... ale o np. życiu z dzieckiem. Przypisywanie doświadczeń z dzieckiem tylko matkom jest głupie.

Tylko, że tu jest bardziej mowa o doświadczeniach z dzieckiem w roli matki, więc przypisywanie tu tego nie jest głupie, a po prostu zgodne z tematem.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Mlode mamy?

Postautor: Dafne » pt 06 wrz, 2013 07:12

Ruta pisze: Łatwiej nam się wypowiadać o kimś z kim nie jesteśmy związani emocjonalnie. Nawet przykładna matka Polka innej, młodej mamie podpowie coś dobrego. Nie dlatego, że jest przykładną matką Polką, a po części dlatego, że nie jest związana emocjonalnie.
Napisałam podobnie w poprzednim poście ;). Dodam jeszcze, że zazwyczaj to rodzice (o ile spędzają z nim dostatecznie dużo czasu) lepiej znają dziecko, jego przyzwyczajenia, to, co lubi, itd. Opieka paradoksalnie jest łatwiejsza, ale nie zawsze.

A co do tego, czy to kobiety, które nie urodziły, mogą się znać na dzieciach - jak najbardziej jestem na tak. Ile jest mam adopcyjnych czy tych z rodzin zastępczych? One mają dzieci, mimo że nie urodziły, nie znają porodu. To nie jest wyznacznik więc.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » pt 06 wrz, 2013 09:45

poly pisze:Tylko, że tu jest bardziej mowa o doświadczeniach z dzieckiem w roli matki, więc przypisywanie tu tego nie jest głupie, a po prostu zgodne z tematem.

Ale ja nie piszę, że przypisywanie także tego matkom jest głupie, ale tylko matkom. Bo życie pokazuje inaczej.
Dafne pisze:To nie jest wyznacznik więc.

I o tym mówię. Choć wiele osób uważa inaczej.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: inanna » pn 09 wrz, 2013 10:32

Ruta, według Ciebie nie ma różnicy w byciu matką, a w posiadaniu wiedzy jak to się nią jest?
Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą.
I bez tego będą cię prześladować. - C.R.Z
inanna
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 mar, 2013 09:21
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Imię: ...
Posty: 196

Re: Mlode mamy?

Postautor: Pawian » pn 09 wrz, 2013 17:15

inanna pisze:nie ma różnicy w byciu matką, a w posiadaniu wiedzy jak to się nią jest?

Uwazam, ze taka wiedza podstawowa, typu co jest dobre a co zle, kiedy widzimy jak dziecko zle sie zachowuje. Nie kazda matka tez wie jak wychowac dziecko na ludzi, a taki zwykly przypadkowy przechodzien, bezdzietny, zapewne by ja czegos nauczyl. Mysle, ze to kwestia rozumowania roznicy miedzy tym co dobre, a co zle. Checi wpajania jakiejkolwiek wiedzy, zamiast machania reka i stwierdzenia "a, samo sie nauczy, moze na podworku albo w szkole". Trzeba tez miec silna wole, zeby nie ulegac szczeniecym oczom, manipulacji. To wszystko, to podstawy.
Wydaje mi sie, ze ta "wiedza", ktora posiadaja matki, to uczucia, ktorych nie doswiadczyly jeszcze bezdzietne osoby. Tylko co to za wiedza i jakie to uczucia, ktore doswiadczamy tylko jak staniemy sie rodzicem.
[Adopcja przeciez tez musi odgrywac te sama role? Co z tymi matkami, co nigdy nie byly w ciazy a zaadaptowaly?]
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » pn 09 wrz, 2013 19:08

inanna pisze:Ruta, według Ciebie nie ma różnicy w byciu matką, a w posiadaniu wiedzy jak to się nią jest?

Nie można wiedzieć jak to się jest matką, nie będąc matką. Bo żeby być matką, nie trzeba samemu rodzić. Wystarczy zaadoptować. Co innego posiadać wiedzę na temat dzieci, ich wychowywania. W tym jest różnica. W byciu matką, a posiadaniu wiedzy o dzieciach. Każda matka musi się tego nauczyć, podobnie jak każda inna osoba, która ma dziecko pod swoim dachem.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: Effy » śr 11 wrz, 2013 15:23

Dafne pisze:Teraz mała dygresja - jako że jest coś, co mnie ostatnio poruszyło wśród znajomej - czy dałybyście swojemu 5- letniemu dziecku tableta, zamiast oswoić je z książkami?


Dlaczego mam wybierać między tabletem a książką? Znaleźć czas można na różne rzeczy... kwestia zorganizowania planu dnia. Z pewnością będę chciała wprowadzić określoną porę, kiedy jest czas na książki-taki stały punkt.

Dafne pisze: Czy ja, jako nie matka, nie mam prawa zwrócić uwagi matce, że sposób wychowywania dziecka, polegający na podsuwaniu pod nos sporej dawki elektroniki, jest niewłaściwy? Że rodzic chce mieć po prostu od dziecka spokój- wystarczy posadzić go przed laptopem czy tabletem, i już nie jęczy nad uchem...


Nie zawsze masz takie prawo. Na ile znasz tą sytuacje? Masz pewność, że jest podsuwane sporo elektroniki pod nos? Czy zdarza się, to prawie codziennie czy może rzadko? Ile siedzi? Wiesz,w jaki sposób jest wykorzystywana przez dziecko? Nie chciałabym, aby ktoś wtrącał się do tego, jak wychowuję swoje dziecko, od kogoś, kto nie wiele o tym wie, jak je wychowuję. To że posadziłabym w jakimś dniu dziecko przed laptopem, włączając mu grę edukacyjną, to nie oznacza, że to nie jest właściwe. Z różnych przyczyn mogę wybrać tą opcję.
Effy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pt 22 cze, 2012 15:35
Lokalizacja: Zagłębie Lubin
Has thanked: 13 times
Have thanks: 20 times
Medals: 4
Posty: 1221

Re: Mlode mamy?

Postautor: Dafne » śr 11 wrz, 2013 15:32

Effy pisze:Dlaczego mam wybierać między tabletem a książką? Znaleźć czas można na różne rzeczy... kwestia zorganizowania planu dnia. Z pewnością będę chciała wprowadzić określoną porę, kiedy jest czas na książki-taki stały punkt.
Ale co jest lepsze: tablet czy książka dla małego dziecka? Czy lepiej wydawać kasę na okulary dla 5- latka, który wskutek częstego obcowania z elektroniką, musi je nosić?
Ruta pisze:I o tym mówię. Choć wiele osób uważa inaczej.
Serio spotkałaś się z takimi osobami? Ja chyba nie. Albo nie zauważyłam. Często z moją mamą komentujemy zachowanie matek, oczywiście, w swoim gronie, nie tak, żeby usłyszały.
Effy pisze:Nie zawsze masz takie prawo. Na ile znasz tą sytuacje? Masz pewność, że jest podsuwane sporo elektroniki pod nos? Czy zdarza się, to prawie codziennie czy może rzadko? Ile siedzi? Wiesz,w jaki sposób jest wykorzystywana przez dziecko? Nie chciałabym, aby ktoś wtrącał się do tego, jak wychowuję swoje dziecko, od kogoś, kto nie wiele o tym wie, jak je wychowuję. To że posadziłabym w jakimś dniu dziecko przed laptopem, włączając mu grę edukacyjną, to nie oznacza, że to nie jest właściwe. Z różnych przyczyn mogę wybrać tą opcję.
Gry edukacyjne są spoko i jeśli coś wpływa na rozwój dziecka, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Ale w przypadku, gdy rodzice chodzą do pracy i dzieckiem opiekuje się sąsiadka czy babcia, u której może od rana do wieczora siedzieć przy komputerze, nie jest to dobre dla niego. Może i nie wiem, ile spędza taki dzieciak przed tabletem, ale sam fakt chwalenia się przez matkę, że jej syn jest już uzależniony od tableta, jest dla mnie dziwny.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Mlode mamy?

Postautor: Effy » śr 11 wrz, 2013 16:45

Dafne pisze:Ale co jest lepsze: tablet czy książka dla małego dziecka?


Myślę, że odpowiedziałam na to pytanie w poprzednim poście. Pisałam o stałej porze, kiedy będzie czas na książkę, to jest dla mnie ważne. Nie wykluczyłam tableta, bo to może być dodatkiem, z czego nie będzie korzystać na co dzień, a czasami. Są też inne zajęcia, przy których może spędzać czas, przy czymś, co interesuję np. rysowanie.

Dafne pisze:Czy lepiej wydawać kasę na okulary dla 5- latka, który wskutek częstego obcowania z elektroniką, musi je nosić?


Nie, nie jest lepiej.

Dafne pisze: Ale w przypadku, gdy rodzice chodzą do pracy i dzieckiem opiekuje się sąsiadka czy babcia, u której może od rana do wieczora siedzieć przy komputerze, nie jest to dobre dla niego. Może i nie wiem, ile spędza taki dzieciak przed tabletem, ale sam fakt chwalenia się przez matkę, że jej syn jest już uzależniony od tableta, jest dla mnie dziwny.


Rodzice powinni zapewnić dziecku lepszą opiekę. Jak matka się chwali tym, że jej syn jest uzależniony od tego tableta, to jest coś nie tak. Musi chyba sporo spędzać czasu, jeśli mowa o uzależnieniu. Szkoda mi tego chłopca.
Effy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pt 22 cze, 2012 15:35
Lokalizacja: Zagłębie Lubin
Has thanked: 13 times
Have thanks: 20 times
Medals: 4
Posty: 1221

Re: Mlode mamy?

Postautor: Pawian » śr 11 wrz, 2013 17:24

Dafne pisze:Ale co jest lepsze: tablet czy książka dla małego dziecka?

Skoro pytanie powtorzylo sie kilka razy, to na nie odpowiem. Dla mnie obydwie rzeczy sa na rowni. Na tablecie mozna czytac ksiazki, bo sama tak robie. Nie mam polek z ksiazkami w domu, ale mam pare MB .pdf na karcie pamieci. Roznicy nie ma.
Dafne pisze:okulary dla 5- latka, który wskutek częstego obcowania z elektroniką, musi je nosić?

Od dziecka bylam troche technofobem, ale do tej pory mam sokoli wzrok i okularow nie nosze. Inne dzieci siedzialy na dworze i bawily sie kijami i jakos i tak dopadla ich wada wzroku.
Sama jednak wole dac przyswoic technologie takiemu dziecku po malu. Synowie szwagierki dostaja iPody, iPady, najnowsze nintenda i ciagle im malo. Ciezko im zaimponowac. Wolalabym malemu dziecku dac nasze symboliczne jajko tamagotchi, niz odrazu droga rzecz. Tak tez bedzie, kiedy ja bede miec dziecko. Wszystko jest dobre, ale w umiarze i odpowiednim czasie.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » śr 11 wrz, 2013 18:04

Dafne pisze:Serio spotkałaś się z takimi osobami?

Owszem. Po prostu nie są to osoby refleksyjne. Nie wpadną na myśl, że nie tylko tytuł matki sprawia, że się ma dziecko i się coś o nich wie.
Pawian pisze:Od dziecka bylam troche technofobem, ale do tej pory mam sokoli wzrok i okularow nie nosze.

No skoro byłaś technofobem, to raczej nic dziwnego, że nadal masz dobre oczy?
Pawian pisze:Wolalabym malemu dziecku dac nasze symboliczne jajko tamagotchi, niz odrazu droga rzecz.

Ja np. kompletnie nie rozumiem jak ktoś dzieciakowi pcha sprzęt w łapy, którego ono nawet nie rozumie. Gra w gry, których nie rozumie, ale już rodzic nie potrafi powiedzieć "to jest dla Ciebie za trudne, zagrasz za rok". Tylko mimo wszystko daje dzieciakowi, a on zaraz się nudzi, bo mu nie wychodzi i gra i tak leci w kąt. I dziecko chce kolejną zabawkę.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: Pawian » śr 11 wrz, 2013 19:45

Ruta pisze:No skoro byłaś technofobem,

po***alo mi sie. Ma byc na odwrot.
Ruta pisze:Ja np. kompletnie nie rozumiem jak ktoś dzieciakowi pcha sprzęt w łapy, którego ono nawet nie rozumie. Gra w gry, których nie rozumie

Mysle tak samo. Dodatkowo strasznie mnie to irytuje, wkurza wrecz. Nienawidze tego, jak dzieciaki czasem same pchaja sie w trudniejsze gry, ze niby je ogarna a konczy sie na "wez mi przejdz ten level, o co tutaj chodzi, co on powiedzial?".
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Mlode mamy?

Postautor: Effy » śr 11 wrz, 2013 21:36

Pawian pisze: Na tablecie mozna czytac ksiazki, bo sama tak robie. Nie mam polek z ksiazkami w domu, ale mam pare MB .pdf na karcie pamieci. Roznicy nie ma.


Można, ale ja odczuwam różnice. Dziecku dałabym książkę w formie tradycyjnej, bo może zabrać ze sobą.

Pawian pisze:Od dziecka bylam troche technofobem, ale do tej pory mam sokoli wzrok i okularow nie nosze. Inne dzieci siedzialy na dworze i bawily sie kijami i jakos i tak dopadla ich wada wzroku.


To dobrze. W inny sposób też się psuję wzrok- przy nie odpowiednim oświetleniu pod czas czytania czy odrabiania lekcji. A ja mam astygmatyzm, który najczęściej jest wadą wrodzoną.
Effy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pt 22 cze, 2012 15:35
Lokalizacja: Zagłębie Lubin
Has thanked: 13 times
Have thanks: 20 times
Medals: 4
Posty: 1221

Re: Mlode mamy?

Postautor: Pawian » śr 11 wrz, 2013 22:03

Effy pisze: bo może zabrać ze sobą.

Teraz dzieciaki zamiast podrecznikow do gimnazjum dostaja tablety z aplikacjami z potrzebnymi ksiazkami. [Holandia]
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Mlode mamy?

Postautor: poly » czw 12 wrz, 2013 10:17

Effy pisze:
Pawian pisze:Od dziecka bylam troche technofobem, ale do tej pory mam sokoli wzrok i okularow nie nosze. Inne dzieci siedzialy na dworze i bawily sie kijami i jakos i tak dopadla ich wada wzroku.


To dobrze. W inny sposób też się psuję wzrok- przy nie odpowiednim oświetleniu pod czas czytania czy odrabiania lekcji. A ja mam astygmatyzm, który najczęściej jest wadą wrodzoną.

Wady wzroku nie można w takim wieku nabyć, żeby od razu nosić okulary. To nie działa tak szybko. W takim wieku może być tylko wrodzona.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Mlode mamy?

Postautor: Pawian » czw 12 wrz, 2013 18:29

Moja mama jakos stycznosci z niebieskim ekranem nie miala zbyt wiele w swoim zyciu, a nosi +3,5. Tesciowa zawsze byla na czasie z technologia i dalej czyta bez okularow. Nie wiem juz od czego to jest zalezne, ale argument "nie ogladaj tyle telewizjii bo ci sie wzrok posuje" raczej nie wyjdzie z moich ust.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Mlode mamy?

Postautor: Effy » pt 13 wrz, 2013 19:31

Pawian pisze:
Effy pisze: bo może zabrać ze sobą.

Teraz dzieciaki zamiast podrecznikow do gimnazjum dostaja tablety z aplikacjami z potrzebnymi ksiazkami. [Holandia]


To nie muszą dźwigać ciężkich plecaków, a my sobie poczekamy,aż coś takiego wprowadzą albo inne rozwiązanie. Różnica jest dać prawie nastolatkowi tableta(w Holandii wieku 12 lat idzie do gim?),a dziecku wieku 5-7 lat, żeby brało, gdzie chce.
Effy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pt 22 cze, 2012 15:35
Lokalizacja: Zagłębie Lubin
Has thanked: 13 times
Have thanks: 20 times
Medals: 4
Posty: 1221

Re: Mlode mamy?

Postautor: Ruta » pt 13 wrz, 2013 19:58

Effy pisze:a dziecku wieku 5-7 lat, żeby brało, gdzie chce.

Dokładnie. Dziecko w wieku 5 lat nie uszanuje sprzętu.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Mlode mamy?

Postautor: Dafne » pt 13 wrz, 2013 20:04

Jak sobie przypomnę te moje poniszczone lalki z popalonymi włosami to nie mam wątpliwości, że mojemu dziecku nic drogiego nie będę kupować. Jeszcze odziedziczy talent po mamusi do psucia wszystkiego ;D.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zbiór tematów archiwalnych

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość