Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Aklimatyzowanie się

Twój temat nie pasuje do innych działów? Umieść go tutaj!

Aklimatyzowanie się

Postautor: Dafne » pn 29 paź, 2012 22:35

Jak dużo czasu potrzebujecie, żeby zaaklimatyzować się w nowym środowisku? Tak mnie naszło, bo zastanawiałam się, jak u mnie wyglądały pierwsze dni w szkole, przede wszystkim liceum. Pamiętam, że patrzyliśmy na siebie spod byka i to wszystko było takie niepewne, nieśmiałe, a wszystko przebiegało dość powoli. A potem okazało się, że wystarczą dwie rozmowy, aby się rozluźnić i być tak zupełnie sobą (wiadomo, że gdy jesteśmy skrępowani, trudno zaprezentować szeroką paletę naszej barwnej osobowości). Teraz jestem na studiach i tutaj mam porównanie. Zaaklimatyzowałam się prawie natychmiast (bo tydzień zajęło mi nauczenie się, jak dojść z przystanku na uczelnię, zacne Katowice w rozbudowie), ale z ludźmi nie miałam problemu. Czasem powiedziało się komuś: "cześć, mam na imię...", a czasem wystarczył uśmiech i pytanie, gdzie teraz mamy. Zapewne pomogło mi spotkanie integracyjne (sami sobie je zorganizowaliśmy, sure na Facebooku), gdzie poznałam 16- cioro osób, z paroma zamieniłam więcej, niż dwa słowa. Myślę też, że pozostawiłam po sobie dobre pierwsze wrażenie i zapamiętano mnie, bo rozmowy wychodzą całkiem naturalnie i już nie ma takiej spiny, jak bywało pierwszych w licealnych tygodniach.

Jak to jest z Wami?

Rozwieję jeszcze ewentualne wątpliwości co do ulokowania tematu- nie znalazł się w dziale "Szkoła i praca", bo zdarza się, że musimy zaaklimatyzować się (bardziej bądź mniej) w środowiskach pozaszkolnych, wybiegających od kwestii, które rozwiązujemy we wspomnianym dziale. :cwaniak:
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8677

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: _Magnolia_ » śr 31 paź, 2012 15:37

W szkole to zawsze potrzebowałam ok. miesiąca czasu, teraz na uczelni to w sumie tydzień czasu ale tylko dlatego że nas jest naprawdę mało i nie wszyscy chodzą regularnie na uczelnię. Wszystko zależy jakie są te osoby z którymi mamy doczynienia i jacy sami jesteśmy. Nie potrafię być jak to niektórzy że gdzieś pójdą i już wszystkich poznali, niestety jestem trochę nieśmiała i bardziej wolę poobserwować niż się gdzieś w jakieś towarzystwo rzucić się.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: metanoied » czw 01 lis, 2012 00:49

_Magnolia_ pisze:W szkole to zawsze potrzebowałam ok. miesiąca czasu

U mnie też właśnie jakoś tak.
_Magnolia_ pisze:Wszystko zależy jakie są te osoby z którymi mamy doczynienia i jacy sami jesteśmy.

I tu też się zgodzę. Ja też w sumie zazwyczaj jestem na początku ostrożny, nie mówię jakoś za dużo ale też nie milczę, odpowiadam tylko wtedy, kiedy mam pewność,że nie zrażę tym do siebie nikogo, ani nikogo też nie urażę. Bo jeśli poznaję kogoś nowego, to nie chcę wysnuwać jakichś wniosków na podstawie pozorów, jakie nowo poznane osoby stwarzają, one mogą okazać się mylne.
Inna sprawa,że (pomijając szkołę) w wielu przypadkach poznawałem kogoś nowego przy okazji picia z kimś, bo nie oszukujmy się, alkohol w rozsądnych ilościach sprawia,że człowiek staje się bardziej towarzyski, a przez to chyba łatwiej się zaklimatyzować w gronie nowych znajomych (bo po co się pije, jak nie dla towarzystwa?).
powstań wewnątrz siebie, uwolnij swój umysł
wznieś pięść by zaznaczyć


że stoisz na przekór nienawiści i podstępu


http://www.rainymood.com/ + http://endlessvideo.com/watch?v=7bW75OwVXZI = godlike
metanoied
Newbie
 
Rejestracja: czw 10 maja, 2012 17:20
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 16 times
Have thanks: 6 times
Imię: Damien
Medals: 2
Posty: 706

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Icannotfly. » czw 01 lis, 2012 20:42

Właśnie, chyba najwięcej zależy od ludzi jacy nas otaczają. W liceum nawet przez trzy lata do końca się nie zaklimatyzowałam, a z klasą nie polubiłam. Za to na studiach już pierwszego dnia nawiązałam dobry kontakt z ludźmi w grupie, a po paru dniach już czułam się przy nich jakbyśmy się znali od lat, a nie od paru dni.
Też dużo zależy od ilości osób. Znacznie łatwiej się zgrać i jakoś dogadać, gdy mniejsza grupka. Lubię, gdy jest mniej osób. Bez problemu wtedy wychodzi konwersacja, nikt się nie przekrzykuje, a i mnie łatwiej się wychylić. ;)
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: taluncia » czw 01 lis, 2012 22:35

Dafne pisze:Jak dużo czasu potrzebujecie, żeby zaaklimatyzować się w nowym środowisku?

Nie mam problemów z aklimatyzacją. Bardzo szybko nawiązuje kontakty i nie boję się pierwsza odezwać. Myślę, że jestem osobą komunikatywną i nowe osoby, nowe otoczenie nie stanowi dla mnie problemu.
"To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć."
- John Lubbock
taluncia
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 24 sie, 2012 20:52
Lokalizacja: Rzeszów- Sanok
Has thanked: 7 times
Have thanks: 5 times
Imię: Natalia
Medals: 2
Posty: 435

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Ruta » sob 03 maja, 2014 14:09

Jeśli towarzystwo jest w miarę otwarte, ale też nie jakieś dziecinne, to dość szybko. jestem bardzo komunikatywna, dużo mówię, ciągnę za język, więc... jako płynie.
Gorzej jeśli towarzystwo jest zbyt zamknięte, bądź zbyt wyluzowane. szybko czuję dyskomfort.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Dafne » sob 03 maja, 2014 15:25

Ruta pisze:Gorzej jeśli towarzystwo jest zbyt zamknięte, bądź zbyt wyluzowane. szybko czuję dyskomfort.
O, dokładnie. Mam tak samo. Ale chyba większy problem mam ze zbyt zamkniętym towarzystwem, które nie chce ze mną rozmawiać. :niepewny:
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8677

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Peggy_Brown » sob 03 maja, 2014 18:22

Czasami zdarzają się takie zamknięte osoby i wtedy trudno się wpasować. Sama miałam poznanie z dziewczyną mojego kolegi, która kiedy weszłam stanęła do mnie plecami i udała, że mnie nie ma. Czułam się niekomfortowo i w żaden sposób nie wiedziałam jak nawiązać z nią kontakt. Chciałam by to się skończyło jak najszybciej.

Niektóre towarzystwo jest po prostu trudne i wtedy ciężko jest do niego wejść i czuć się dobrze. Wtedy nawet nie wiem jak się starasz, to i tak nie wyjdzie.

Sama nie potrzebuję dużo czasu na zaklimatyzowanie się w towarzystwie, jeśli ono jest przystępne. Bardzo często czuję się tak, jakbym znała tych ludzi już wcześniej. Wiele osób się temu dziwi kiedy ich poznaję, że jestem otwarta itd. Ale to dla mnie norma. Zgubne dla mnie jest tylko to, że wszędzie potrafię czuć się jak u siebie a nie każdy by sobie życzył, żeby ktoś otworzył szafkę w poszukiwaniu cukru. Ale jeszcze nikogo to nie odstraszyło. A widać kiedy można sobie pozwolić na takie czucie się.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: taluncia » sob 03 maja, 2014 18:39

Dafne pisze:Jak dużo czasu potrzebujecie, żeby zaaklimatyzować się w nowym środowisku?


Raczej szybko potrafię się zaaklimatyzować w nowym miejscu. W szkole jest mi najłatwiej bo temat zawsze się znajdzie albo jakaś osoba, która będzie się gorzej czuła ode mnie. Inne miejsca to raczej też nie problem.
"To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć."
- John Lubbock
taluncia
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 24 sie, 2012 20:52
Lokalizacja: Rzeszów- Sanok
Has thanked: 7 times
Have thanks: 5 times
Imię: Natalia
Medals: 2
Posty: 435

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Dafne » sob 03 maja, 2014 18:45

A jak dużo czasu potrzebowaliście, żeby się zaaklimatyzować na tym forum? :>
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8677

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: taluncia » sob 03 maja, 2014 18:54

Na forum to trochę jest inaczej przynajmniej w moim przypadku przede wszystkim dlatego, że trudniej jest się porozumieć nie mając bezpośredniego kontaktu z drugą osobą. Łatwiej mi jest się wypowiadać gdy widzę reakcję rozmówcy. Czasami trudno jest napisać i przekazać czy też wytłumaczyć jakąś sprawę a przy kontakcie bezpośrednim jest inaczej. Myślę, że do tej pory jeszcze nie zdążyłam się zaaklimatyzować, ale nie jest źle.
"To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć."
- John Lubbock
taluncia
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 24 sie, 2012 20:52
Lokalizacja: Rzeszów- Sanok
Has thanked: 7 times
Have thanks: 5 times
Imię: Natalia
Medals: 2
Posty: 435

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Dafne » sob 03 maja, 2014 19:01

Ok...
Mam kolejne pytanie. Ciekawi mnie, jakie warunki w Waszym przypadku muszą być spełnione, abyście poczuli, że jesteście członkiem danej społeczności?
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8677

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Ruta » sob 03 maja, 2014 19:15

Dafne pisze:jakie warunki w Waszym przypadku muszą być spełnione, abyście poczuli, że jesteście członkiem danej społeczności?

Najprościej to chyba wtedy kiedy inni sami próbują mnie wciągać w jakieś działanie. Że nie jestem pomijana i nie mam wrażenia, że coś dzieje się za moimi plecami.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Peggy_Brown » sob 03 maja, 2014 20:27

Dafne pisze:A jak dużo czasu potrzebowaliście, żeby się zaaklimatyzować na tym forum?
ja już nie pamiętam... Tak dawno to było.
Ale było coś na zasadzie, że wiele osób było nowych i zaspamienie na SB dało się przełożyć na zaklimatyzowanie. Wtedy byłam młodsza i inaczej to wyglądało. Dzisiaj trudno mi jest wpasować się w społeczność jakiegoś forum. Nie wiem dlaczego.
Ale fakt, jest to inaczej niż z realnymi ludźmi. W grę wchodzą gesty, ton głosu, kontakt wzrokowy...
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Saya » ndz 04 maja, 2014 17:43

Cóż, jestem dosyć trudną osobą w kontaktach, więc ciężko mi sie zaaklimatyzować w jakimkolwiek środowisku jako ze nie wychodze w ogóle z inicjatywą aby kogoś poznać czy coś. Taki mechanizm obronny przed ludźmi. Jak do mnie podejdą i zaczną rozmowe to ok, ale w drugą strone to musiałby być cud aby to sie wydarzyło.
Więc byłem w liceum i jestem na studiach takim odludkiem, zawsze siąde sobie sam, poza zajeciach spacer albo powrót do akademika itd.
Poza tym w moim przypadku wchodzi tez w gre niekorzystne pierwsze wrażenie... jakimś bogiem z wyglądu to nie jestem, ponurak itd xD
Saya
Newbie
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 21:20
Has thanked: 14 times
Have thanks: 7 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 5
Posty: 5897

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Jaśmin » wt 21 mar, 2017 03:33

Jeśli o mnie chodzi to kiedyś to było zupełnie inaczej niż teraz. Nie wiem czy to kwestia wieku czy może jakichś doświadczeń ale kiedyś (19-21 lat) żadne zmiany nie były mi straszne a wręcz przeciwnie, kochałam zmiany, sama do nich dążyłam, gdy byłam dłużej w jednym miejscu to dusiłam się, potrzebowałam zmienić otoczenie, miasto, kraj, język, wszystko, tylko byle było inaczej, by przeżyć coś nowego, by zabić rutynę.
Bardzo szybko się aklimatyzowałam, zmiana otoczenia zawsze dawała mi pozytywnego kopa do działania, od razu się odnajdywałam w nowym miejscu, poznawałam ludzi, miasto...

Teraz jestem po 14 przeprowadzkach i na samą myśl, że znów miałabym zbierać swoje rzeczy w jedną torbę i się gdzieś przenosić słabo mi się robi. O wiele więcej kosztuje mnie odnalezienie się już w kolejnym, kilkunastym z kolei środowisku, znów z nowymi ludźmi, zwyczajami... Wręcz mam coś takiego, że nie chce mi się już nikogo nowego poznawać bo przecież poznałam już tylu ludzi, tylu mam wspaniałych przyjaciół rozsianych po całym kontynencie, tylko nie tutaj.

Aktualnie od października mieszkam w nowym miejscu, a więc już prawie 5 miesięcy, i do przyjaciół jeżdżę do Malagi oddalonej o 130 km. Na pewno z czasem i tutaj się zadomowię ale na pewno dłużej to potrwa niż kiedyś.
Fai quello che devi comunque sia. Un cuore, una via.
~ Lucrezia Borgia
Awatar użytkownika
Jaśmin
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada, ES
Has thanked: 52 times
Have thanks: 27 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta
Posty: 782

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Śniący » wt 21 mar, 2017 10:03

A jak u mnie to wygląda?

To raczej zależy od danej sytuacji i od danych ludzi.
Każda sytuacja może być inna i nie do każdej sytuacji można się przystosować i ja tak miałem.
Na ogół nie mam z tym problemów, ale to jest też kwestia tego, gdzie się trafi, w jakie środowisko. Nie każdemu musi jakieś towarzystwo i środowisko odpowiadać.

Nie musimy na siłę z kimś przebywać, gdzieś przebywać, jeżeli coś nam nie pasuje.
I dodałbym jeszcze do tego odpowiednie nastawienie psychiczne do danej sytuacji, bo to może być istotne.
Mam kilka swoich marzeń, ale nie wiem czy choćby jedno z nich mi się spełni...
Awatar użytkownika
Śniący
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 wrz, 2016 16:40
Lokalizacja: Z tajemniczego miejsca...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 14 times
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wyjechać i zwiedzić USA, Rosje, daleką Syberię.
Posty: 727

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Jaśmin » wt 21 mar, 2017 21:06

Śniący pisze:Nie musimy na siłę z kimś przebywać, gdzieś przebywać, jeżeli coś nam nie pasuje.


Zależy też od sytuacji. Niestety czasem trzeba znosić środowisko, które nam nie odpowiada, chociaż przez jakiś czas.
Fai quello che devi comunque sia. Un cuore, una via.
~ Lucrezia Borgia
Awatar użytkownika
Jaśmin
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada, ES
Has thanked: 52 times
Have thanks: 27 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta
Posty: 782

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Zatruta » wt 21 mar, 2017 21:24

Ja raczej nie mam problemu z aklimatyzacją. Jestem otwarta, energiczna no i straszna gaduła ze mnie. Zazwyczaj pierwsza wyciągam do kogoś rękę, a w grupie to ja jestem tą najgłośniejszą i w centrum uwagi. :cool: Kiedyś, w podstawówce miałam z tym okropny problem, byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem. W gimnazjum tak rozkwitłam.
Awatar użytkownika
Zatruta
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: ndz 25 lis, 2012 15:57
Lokalizacja: Nibylandia
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Posty: 25

Re: Aklimatyzowanie się

Postautor: Mia » śr 29 mar, 2017 14:10

Ja potrzebuje mnóstwo czasu z aklimatyzowaniem się. Stety i niestety. Mam tak i do miejsc i do ludzi. Na początku zawsze jestem obserwatorem, z czasem jestem pewniejsza siebie. Nie raz i nie dwa na różnych rodzinnych imprezach musiałam mówić, że ja po prostu potrzebuje czasu żeby się otworzyć, bywam milcząca, nawet alkohol w różnych postaciach czy jego ilościach nie wymusi ze mnie słowa..

Myślę, że trafnym porównaniem będzie że zachowuję się jak takie małe nieoswojone dzikie zwierzątko.
Także tego gucia psiego, nawet na tym forum, wiele razy zdarza mi się coś pisać, potem kasować i nie wchodzić już do danego tematu, nie wiem jak mają inni i czy mają taką łatwość, ale u mnie zdecydowanie przebiega to inaczej.
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502


Wróć do Rozmówki marzycieli

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


cron