Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Szacunek do zwierząt

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, kot chodzi własnymi drogami, chomik staje się aktywny dopiero nocą. A jaki jest Twój pupil? Pływające, biegające, skaczące, latające - tutaj o całym naszym zwierzyńcu.

Szacunek do zwierząt

Postautor: QueenDream » ndz 26 sie, 2012 09:23

Inspiracją był jeden z filmików, który widziałam na jakimś portalu pokazujący jak jakieś dziecko bije kota a kot w samoobronie się na niego rzuca.
Myślicie, że szacunku do zwierząt powinno się uczyć od małego? I czy to jest coś, czego w ogóle można nauczyć dzieci/ Chodzi mi między innymi o takie dokuczanie czy bicie zwierząt przez małe dzieci.
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 40 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30243

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Dafne » ndz 26 sie, 2012 09:24

Tak, powinno się tego uczyć od małego... Jednak wszystko w rękach rodziców, bo skąd dziecko ma wiedzieć, że krzywdzi kotka, dla niego to może być tylko zabawa. Podobnie, gdy dorośnie i nie będzie wiedział, gdzie leży granica.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8677

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: taluncia » ndz 26 sie, 2012 10:35

A może to dziecko widziało jak rodzice biją kotka i robi to samo... Bardzo często przykład idzie z góry.
"To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć."
- John Lubbock
taluncia
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 24 sie, 2012 20:52
Lokalizacja: Rzeszów- Sanok
Has thanked: 7 times
Have thanks: 5 times
Imię: Natalia
Medals: 2
Posty: 435

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: ajwenhou » ndz 26 sie, 2012 11:51

prawda jest taka, że zwierzęta zasługują na szacunek częściej niż niektórzy ludzie. i myślę, że to nie szacunek DO zwierząt, a DLA zwierząt. jakoś widzę różnicę.

nie biję mojego psa. czasem dostanie po nosie za złe zachowanie, za które jestem ja odpowiedzialna. nie wyszkoliłam go odpowiednio i teraz się to odbija na spacerach, ale wydaje mi się, że jest już za stary na jakieś szkolenie.
od małego miałam zwierzaki w domu, moi rodzice nigdy ich nie bili, więc i ja tego nie robiłam.
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Portrecistka » ndz 26 sie, 2012 13:30

Rodzice często "chcąc jak najlepiej dla dziecka" pozwalają mu na wszystko, łącznie z krzywdzeniem zwierząt.

Najpierw dorosły powinien wiedzieć gdzie leży granica, więc im wcześniej rozpoczną się zmiany tym lepiej, od wczesnych lat dziecko powinno być uczone szacunku do innych żywych stworzeń.
Skąd możesz wiedzieć czy jest już za późno, jeśli nie zrobiłeś jeszcze pierwszego kroku :)
Portrecistka
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: wt 21 sie, 2012 20:33
Lokalizacja: Szprotawa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Imię: Sandra
Medals: 1
Posty: 77

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Peggy_Brown » ndz 26 sie, 2012 13:45

nie rozumiem jak można dziecku dziecku pozwolić na krzywdzenie zwierzęcia. Dzieciom powinno się od małego wpajać, ze zwierzęta są częścią życia i im się należy odpowiedni szacunek. nawet większy niż niektórym ludziom.
Tak z góry powinny mieć takie zachowania nałożone. Ale racja, jeśli dziecko nie ma odpowiedniego przekazu od rodziców to zacznie bić psa, kota itd. Moja kuzynka tak robi, kopie swojego psa, a na pytanie dlaczego tak robi odpowiada "bo ja zawsze go kopię". Powinni ją inaczej uczyć. PÓźniej się zdziwią jak pies małej coś zrobi.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Cytruskowa » ndz 26 sie, 2012 14:27

Dzieci powinny być uczone od małego szacunku do zwierząt. Szlag mnie trafia, jak jakieś dziecko znęca się nad zwierzakiem, a jego rodzice uważają, że on się z nim tylko bawi :dobani:
Awatar użytkownika
Cytruskowa
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 21 sie, 2012 13:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Magda
Posty: 129

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Magik » ndz 26 sie, 2012 15:02

Według mnie ostatnio dużo ludzi przesadza, z "obroną" zwierząt.
Idę sobie spokojnie z kumplem i jego psem na smyczy i na mnie leci jakiś mały piesek zaczyna warczeć i się rzucać, to sobie tupnąłem na pieska żeby sobie uciekł, a do mnie jakiś dziadek biegnie i na mnie klnąc zaczyna, że na jego psa tupie. Niech trzyma na smyczy i nie będzie problemu.
Raczej patrze na to z takiego punktu widzenia: nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe.
Dla mnie zwierzęta to w większości jedzenie lub ewentualnie jakaś forma rozrywki, ale mimo wszystko nie powinno się nad nimi znęcać.
Swoja drogą wszyscy są za uczeniem dzieci szacunku od zwierząt, ale jestem ciekaw jakbyście chcieli to zrobić? No i co znaczy dziecko ? 5-10 lat czy 10-15, bo to też dużo zmienia.
Takiemu 5 latkowi bym psa nie kupował i raczej trzymał go z daleka od takich zwierząt.
Wszyscy jesteśmy nieśmiertelni, dopóki nie umrzemy.
Magik
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 25 lip, 2012 17:58
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 114

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Student » ndz 02 wrz, 2012 13:24

Oczywiście, ze dzieci można - a nawet powinno się! - uczyć takich rzeczy. To tak jak się uczy, że nie wolno bić rodzeństwa czy kolegów, że to żywe zwierzę, przyjaciel, mniejszy od nas, delikatniejszy, i trzeba się nim zajmować delikatnie, żeby nie zrobić krzywdy. Nie wiem, może są aż tak niereformowalne dzieci - a może raczej rodzice - ale ja mając zwierzaki od malutkiego dziecięcia wiedziałam (bo zostałam tak wychowana) że się ich nie bije, nie drażni.
Kiedy ktoś spotyka kogoś
Idąc pośród zbóż
Gdy ktoś pocałuje kogoś
Płakać chciałby któż?
Student
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 10 cze, 2011 15:32
Lokalizacja: Opole
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 660

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: poly » ndz 02 wrz, 2012 17:49

Magik pisze:Dla mnie zwierzęta to w większości jedzenie lub ewentualnie jakaś forma rozrywki, ale mimo wszystko nie powinno się nad nimi znęcać.

:szok:

Magik pisze:Swoja drogą wszyscy są za uczeniem dzieci szacunku od zwierząt, ale jestem ciekaw jakbyście chcieli to zrobić? No i co znaczy dziecko ? 5-10 lat czy 10-15, bo to też dużo zmienia.

A jak się uczy dziecko szacunku do ludzi? Do jednych można, dlaczego do zwierząt nie?
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: sepän poika » ndz 02 wrz, 2012 20:14

Lol, ale to brzmi jak gdyby ten kot na rzeczonym filmiku był jakoś nie wiadomo jak katowany, podczas gdy tymczasem dzieciak sobie machnął ręką i trafił kota w łeb. Jak niby uczyć 1,5-roczne (bo tyle na oko miało) dziecko takich abstrakcyjnych kwestii jak szacunek?
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Dafne » ndz 02 wrz, 2012 23:28

Magik pisze:Idę sobie spokojnie z kumplem i jego psem na smyczy i na mnie leci jakiś mały piesek zaczyna warczeć i się rzucać, to sobie tupnąłem na pieska żeby sobie uciekł, a do mnie jakiś dziadek biegnie i na mnie klnąc zaczyna, że na jego psa tupie. Niech trzyma na smyczy i nie będzie problemu.
Hahahaha, bo padnę. Pies musi sobie polatać, nie będzie cały czas tylko na łańcuchu. A taki mały Cię nie zje.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8677

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Student » pn 03 wrz, 2012 09:05

Ale to jest jednak wkurzające jak się taki szczekacz przyczepi, no ale tupnięcie na niego przecież nie jest karalne, też bez przesady. U mnie na ulicy jest nowa babeczka, która wychodzi czasem ze swoim wypindrzonym terierem poza bramę, i tam terier ten nieraz się już wąchał z moją Sunią, atmosfera przyjaźni, wąchu wąchu i idziemy dalej, ale babeczka ma takiego bzika, ze zaraz przylatuje, na rączki i opierz do mnie, że moj pies go powąchał. Także od skrajności w skrajność, bo widać ją tak ktoś kiedyś wychował.
A dzieci 1-2 lat bardzo łatwo jest nauczyć szacunku do zwierzęcia (bo widziałam tu czyjś zarzut, że nie), tak samo jak do drugiego człowieka. Wiadomo, takim małym dzieciom zdarzy się cupnąć rączką w złości, bo mi zabrałeś zabawkę czy coś, ale też takie małe dziecko nie zrobi zwierzęciu wielkiej krzywdy. Ale to, zę jest małe, nie znaczy, że mozna mu odpuścić i zacząc proces nauczania dopiero jak podrośnie, bo po co czekać.
Kiedy ktoś spotyka kogoś
Idąc pośród zbóż
Gdy ktoś pocałuje kogoś
Płakać chciałby któż?
Student
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 10 cze, 2011 15:32
Lokalizacja: Opole
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 660

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: sepän poika » pn 03 wrz, 2012 09:08

Student pisze:A dzieci 1-2 lat bardzo łatwo jest nauczyć szacunku do zwierzęcia (bo widziałam tu czyjś zarzut, że nie), tak samo jak do drugiego człowieka.

Zarzut zawierał pytanie "jak?". Odpowiedź "tak jak szacunku do człowieka" jest błędna, bo szacunku do człowieka dwulatka też nie można nauczyć.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Student » pn 03 wrz, 2012 11:06

Dlatego napisałam, ze to, że dziecko jest małe i nie rozumie wiele, nie znaczy, ze nie można go zaczynac uczyć - poprzez powtarzanie co jest złe a co dobre, lub najlepszym wg mnie sposobem: systemem nagród i kar. 2-3 letnie dziecko można tak bardzo łatwo nauczyć dobrego zachowania. Zabierasz zabawki koledze i bijesz kiedy ten chce je wziać? nie będzie dziś bajki (czy czego innego co dziecko lubi). mój bratanek (2lata 3 miesiące) jest tak wychowywany, ma swoją ulubioną grająca bajeczkę o zwierzatkach. Kiedy jest kapryśny, rozwala jedzenie po stole czy "bije" rodzica pomimo slownych ostrzeżeń, wieczorem nie ma bajki. Jest płacz, ale na drugi dzień Mikołaj zachowuje się juz lepiej, wtedy dostaje do rak bajeczkę.
To tylko przykład jaki ja znam. Niepamiętam jak mnie rodzice wychowywali, ale zwierzęta w moim domu były od kiedy skończyłam 2 lata i nigdy im krzywdy nie robiłam (albo byłam potulnym dzieckiem, nie wiem dawno to było). Mój młodszy brat był gorszy, ale dlatego też miał zakaz bawienia się z królikiem kiedy był niegrzeczny.
Kiedy ktoś spotyka kogoś
Idąc pośród zbóż
Gdy ktoś pocałuje kogoś
Płakać chciałby któż?
Student
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 10 cze, 2011 15:32
Lokalizacja: Opole
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 660

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: _Magnolia_ » pt 12 paź, 2012 20:35

Uważam że tak, powinno się uczyć od małego dziecka czym jest szacunek tłumacząc w sposób dokładny aby był wrażliwszy na to co robi. W ten sposób myślę że także będzie rozumiał że też wśród ludzi nie może mieć złych zachowań jak samemu nie chce się dostać.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: powidlo » czw 18 paź, 2012 15:25

Myślę, że można je nauczyć tego, że.. zwierzę odczuwa ból. Po prostu. Nie wolno bić ludzi, nie wolno bić zwierząt. Bicie, szczypanie, ciągnięcie za uszy czy ogon uznać za złe. Dziecko potrzebuje mocnych granic, dopiero później nauczy się jako-takiej subtelności..tak mi się wydaje przynajmniej.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: WesolaAsia21 » pn 29 paź, 2012 22:30

Tak szacunku do zwierząt powinno się uczyć dziecka od małego. bo jeżeli będąc dzieckiem nawet w zabawie krzywdzi zwierze to w dorosłym życiu będzie też krzywdzić niewinne zwierzątko uznając, że nie ma nic w tym złego. Ale uczenie szacunku do zwierząt i, ze zwierzętom nie wolno robić krzywdy leży po stornie rodziców lub opiekunów i to jest także w ich zakresie obowiązków wy tłumaczenie dziecku od małego, że nie można zwierzęciu robić krzywdy bo jego tak samo jak i nas to boli.
Awatar użytkownika
WesolaAsia21
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 29 paź, 2012 14:35
Has thanked: 8 times
Have thanks: 0 time
Imię: Asia
Posty: 101

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: raven11083 » sob 03 lis, 2012 23:40

Wiecie, to jest mój drugi post na Forum i nie chcę wyjść na osobę "nie z tego świata", ale szacunek jest dla mnie sprawą naprawdę elementarną i szczerze, uważam, że nauczenie dziecka szacunku naprawdę nie jest problemem. To jest wykonalne.

Szacunek dla innej istoty to znaczy szacunek dla człowieka, oczywiście, ale także dla drzewa, dla kwiatu, dla ptaka, dla biedronki i dla pierwszego lepszego kota na osiedlu -

Mnie ojciec nauczył szacunku w chyba najprostszy, najbardziej naturalny i zdrowy sposób, mianowicie, zabierał mnie na długie wyprawy do lasu. Odpowiadał na moje pytania. Wszystkie. Dla wielu to może wydawać się śmieszne, ale ja, w lesie właśnie, nauczyłam się najbardziej podstawowych zasad, najbardziej podstawowych praw.

Nie można łapać ptaków bez potrzeby, pod żadnym pozorem. Jeżeli jednak już mamy ptaka w ręku, dajmy na to drozda, to trzymamy go delikatnie, ostrożnie, obserwujemy go, układamy w rękach tak, by w miarę swoich możliwości czuł się komfortowo. Chwilę potem go wypuszczamy, nie przeciągamy chwili. To jest szacunek.

Jeżeli dziecko nigdy prawidłowo nie trzymało w ręku drozda, ba, nigdy nawet nie widziało drozda na żywe oczy, to nigdy nie poczuje pod palcami potwornie szybkiego bicia serca wystraszonego, przerażonego ptaka, który myśli, że ten człowiek, który go właśnie złapał, jest najstraszliwszym na świecie drapieżnikiem. Takie dziecko nie zrozumie, że takiego drozda boli, gdy go za bardzo ściśniemy w ręku i nieprawidłowo ułożą mu się pod naszymi palcami skrzydła.

Doświadczenia nie zastąpi film dokumentalny na National Geographic.

To tylko przykład.

Gadanie tutaj naprawdę na niewiele się zdaje. Szacunku do zwierząt uczymy się przebywając ze zwierzętami, ale przebywając tak naprawdę.

Nie wystarczy dać dziecku kotka, podobnie, nie wystarczy iść z dzieckiem do lasu. Trzeba nauczyć go odpowiedniego postępowania z danym obiektem, otoczeniem.

To jednak wymaga czasu i chęci, a także sporej wiedzy, a tego wielu dorosłym brakuje. Dzieci są mądrzejsze, niż to dorosłym się wydaje. Umieją współodczuwać. Wystarczy odpowiednie podejście, nawet starszaka można odpowiednio wychować. Nie ma tutaj barier nie do pokonania.

Co do przykładu z psem - pies w mieście obowiązkowo powinien chodzić na smyczy. Mam dużego psa i wiem, jak to jest. Pies, owszem, musi się wybiegać, ale psa zabiera się w tym celu na ogrodzony teren, ewentualnie na puste boisko. Nie puszcza się psa luzem na ulicy, nawet najmniejszego. Jeżeli chodzi o szacunek, to w takim zachowaniu akurat go brakuje.
I'm lost in darkness and confusion
raven11083
 
Rejestracja: sob 03 lis, 2012 20:51
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 5

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: nakazanieto » śr 19 gru, 2012 09:43

Ja szanuje każdą istotę bo wierzę w reinkarnację. Z drugiej zaś strony od małego KK mówi, że zwierzęta nie mają duszy. Żyją i nic po za tym. Więc niejako zezwala na takie traktowanie. Mogę iść utopić małe szczeniaki bo one i tak nie mają duszy. Bóg stworzył je, żeby mnie uszczęśliwić więc skoro są niepotrzebne to je wyrzucę. To bardzo przykry pogląd.

I. Wszystko, co uwarunkowane jest cierpieniem.
II. Istnieje przyczyna cierpienia.
III. Istnieje koniec cierpienia.
IV. Istnieje droga do końca cierpienia

nakazanieto
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: wt 18 gru, 2012 13:12
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Imię: Daniel
Posty: 40

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Obwarzanek » śr 19 gru, 2012 13:36

nakazanieto pisze:Mogę iść utopić małe szczeniaki bo one i tak nie mają duszy

Nie, nie możesz. V przykazanie Boże.

To bardzo ciekawa teoria, bo ja pochodzę z prawdziwie katolickiej rodziny i mój ojciec zawsze tłukł mi w głowę, że zwierzęta szanować trzeba i m.in. dzięki niemu jestem obecnie szczurzym Samarytaninem. Znam sporo, sporo katolików, którzy mimo braku wiary w dusze zwierząt bardzo je lubią, szanują i nigdy nie zrobiliby im krzywdy, również księży. Zresztą niejednokrotnie ksiądz nam tłumaczył na mszach dla dzieci, że wszystkich ludzi i zwierzęta trzeba szanować, i nie wolno robić im krzywdy.
Kościół nie pozwala na krzywdzenie zwierząt ani "niejako", ani "jako".

To, jacy jesteśmy wobec zwierząt zależy od nas samych, a nie od tego, czy ktoś nas naucza tego i owego. Po tym poznaje się dobrych ludzi, kochany :] Mi osobiście bardzo szkoda osób, które "szanują każdą istotę, bo wierzą w reinkarnację". Dla mnie to jak bęben: piękne dźwięki, lecz nic w środku. To takie "ja nie kradnę, bo ja też mogę kiedyś zostać okradziony i to nie będzie fajne".
Ja po prostu je szanuję, bo ten szacunek im przysługuje, podobnie jak sąsiadce albo Murzynowi.
Z ciekawości spytam: na czym polega Twój szacunek do zwierząt?
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Zgredfil » śr 19 gru, 2012 17:26

Obwarzanek pisze: Dla mnie to jak bęben: piękne dźwięki, lecz nic w środku. To takie "ja nie kradnę, bo ja też mogę kiedyś zostać okradziony i to nie będzie fajne".


Podoba mi się Twój sceptycyzm co do tego rodzaju motywacji, choć z drugiej strony, lepsza taka niż żadna. Mam jednakże wątpliwości co do tego, czy przypadkiem reguła postępowania - "nie zabiję, bo jest to sprzeczne z piątym przykazaniem" - nie jest równie pustym bębnem.
Niezależnie jednak od autentyczności lub jej braku w naszym, ludzkim poszanowaniu zwierzęcego życia, trzeba przyznać, że chrześcijańska rezerwacja duszy, to doktrynalna furtka do pełnej swobody w sposobie traktowania zwierząt, zdejmująca z człowieka wszelką wobec nich odpowiedzialność w obliczu wiary.
Co do V-przykazania nie ma się co łudzić. Odnosi się ono wyłącznie do istot wyposażonych w przydziałową duszę, gdyż trudno sobie wyobrazić takie ograniczenie w stosunku do "bezdusznych zwierząt" w czasach, w których te przykazania wykreowano. :]
Awatar użytkownika
Zgredfil
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 31 paź, 2012 19:33
Has thanked: 18 times
Have thanks: 12 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 1
Posty: 496

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Obwarzanek » śr 19 gru, 2012 19:37

Zgredfil pisze: Mam jednakże wątpliwości co do tego, czy przypadkiem reguła postępowania - "nie zabiję, bo jest to sprzeczne z piątym przykazaniem" - nie jest równie pustym bębnem.

Bo jest, jeśli ktoś tylko dlatego nie zabija zwierząt. Dla mnie "nie zabijam zwierząt, bo piąte przykazanie" = "nie zabijam zwierząt, bo reinkarnacja".

Moim zdaniem nie zdejmuje to żadnej odpowiedzialności, zwłaszcza w obliczu wiary. To ludzie zbyt prosto podchodzą do pewnych spraw i wykorzystują literę do usprawiedliwiania swoich czynów, zapominając o duchu wiary. Jeśli ktoś jest katolikiem i nie wierzy w dusze zwierząt, powinien szanować je jako dzieło Boga i nie krzywdzić ich dla zabawy ani dlatego, że nie mają duszy i są "mniej ważne". I nie, V przykazanie akurat odnosi się również do zwierząt. Wolno je zabijać dla pożywienia, ale nie wolno ich krzywdzić i maltretować i wie o tym każdy dobry katolik. I nie tylko katolik, bo ja na ten przykład katolikiem nazwać się nie mogę ;)
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Zgredfil » śr 19 gru, 2012 20:35

Obwarzanek pisze:Moim zdaniem nie zdejmuje to żadnej odpowiedzialności, zwłaszcza w obliczu wiary. To ludzie zbyt prosto podchodzą do pewnych spraw i wykorzystują literę do usprawiedliwiania swoich czynów, zapominając o duchu wiary. Jeśli ktoś jest katolikiem i nie wierzy w dusze zwierząt, powinien szanować je jako dzieło Boga i nie krzywdzić ich dla zabawy ani dlatego, że nie mają duszy i są "mniej ważne". I nie, V przykazanie akurat odnosi się również do zwierząt. Wolno je zabijać dla pożywienia, ale nie wolno ich krzywdzić i maltretować i wie o tym każdy dobry katolik. I nie tylko katolik


To bardzo piękne co piszesz, tylko jakoś nie przekłada mi się na praktykę życia. Jeśli jednak doszliśmy do jakiegoś wspólnego wniosku, to moim zdaniem takiego, że o naszym stosunku do zwierząt decydują pewne ludzkie nakazy wewnętrzne, wynikające wyłącznie z naszej wrażliwości i osobistego kodeksu moralnego, nie mające związku z jakąkolwiek praktyką lub teorią religijną. :)
Awatar użytkownika
Zgredfil
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 31 paź, 2012 19:33
Has thanked: 18 times
Have thanks: 12 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 1
Posty: 496

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Obwarzanek » śr 19 gru, 2012 21:00

Oczywiście, że nie, pisałam o tym w moim poście. To nie kwestia nauki, wiary, ale tego, jacy jesteśmy naprawdę i nic tu nie da wiara w reinkarnację, bieganie do kościoła i modły. Trochę szkoda, bo w wielu przypadkach mogłoby być prościej ;)
Zgredfil pisze:To bardzo piękne co piszesz, tylko jakoś nie przekłada mi się na praktykę życia.

Masz na myśli to, co robią ludzie? Jeśli tak, to prawda. Nie przekłada się i długo nie będzie się przekładać, o ile w ogóle kiedyś się przełoży. Ludzie są zbyt leniwi i egoistyczni w pewnych kwestiach. Ja w tej sprawie mogę tyle, co robić swoje i przez to dawać przykład.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: niam » ndz 07 lip, 2013 12:15

Oczywiście, że możliwe jest nauczenie dziecka szacunku do zwierzęcia. Od małego powinno się wpajać dziecku, że zwierzątko to nie jest zabawka, że trzeba być opiekuńczym wobec niego, że zwierzątko też odczuwa ból, itp. Jak widzę czasami jak dzieci targają kotkami, szczeniakami, czy mały psami to krew mnie zalewa.. :przestraszony:
Awatar użytkownika
niam
Extra marzyciel
 
Rejestracja: ndz 09 cze, 2013 17:03
Lokalizacja: Białystok
Has thanked: 29 times
Have thanks: 3 times
Imię: Katarzyna
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 511

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: marchew2 » pt 08 sie, 2014 10:51

A jak ja widzę jak moja sąsiadka "szczuje" swojego cztero- czy pięcioletniego wnuka żeby przegonił z ich ogródka jakiegoś obcego kota to wątpię czy z tego malca wyrośnie miłośnik zwierząt.... :kwasny:
Awatar użytkownika
marchew2
 
Rejestracja: śr 14 maja, 2014 11:13
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 14

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Śniąca » pt 08 sie, 2014 11:16

nakazanieto pisze:Ja szanuje każdą istotę bo wierzę w reinkarnację. Z drugiej zaś strony od małego KK mówi, że zwierzęta nie mają duszy. Żyją i nic po za tym. Więc niejako zezwala na takie traktowanie. Mogę iść utopić małe szczeniaki bo one i tak nie mają duszy. Bóg stworzył je, żeby mnie uszczęśliwić więc skoro są niepotrzebne to je wyrzucę. To bardzo przykry pogląd.

Tak myślą osoby powierzchowne, które nawet nie znają tajników własnej wiary... :oczami: pierwszy lepszy risercz w googlach i już wyskakują dziesiątki cytatów obalających tą tezę:
Bóg w rozsądnym stopniu troszczy sie o zwierzęta: "Ty otwierasz swą rękę i wszystko co żyje, nasycasz do woli" (Ps 145:15., BT). To nastawienia swojego Ojca potwierdził Jezus Chrystus słowami z Mt 6:26: "Przypatrzcie się uważnie patkom(..) wasz Ojciec niebiański je żywi(...) (BT).

Zasady zawarte w prawie danym Izraelitom również nakazywały im humanitarne traktowanie zwierząt (1). Takżeż inne fragmenty Biblii nie postawiają wątpliwości co do humanitarnego traktowania wszystkich zwierząt.

Przykładowe zasady:

troska o zwierzęta - zwierzę które zabłądziło należało doprowadzić do właściciela: "Jeśli spotkasz wołu twego wroga albo jego osła błąkającego się, odprowadź je do niego." (Wyj 23:4, BT)
należało pomóc zwierzęciu w razie gdyby znalazło sie w ciężkim położeniu - niezależnie od tego czyje to było zwierzę: "Jeśli ujrzysz, że osioł twego wroga upadł pod swoim ciężarem, nie ominiesz, ale razem z nim przyjdziesz mu z pomocą." (Wyj 23:5, BT)
należało humanitarnie traktować zwierzęta robocze:
"Nie będziesz orał razem wołem i osłem." Pwt 22:10, BT - chodziło o równą silę zwierząt (jedno z nich by ucierpiało)
"Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu." Pwt 22:10, BT - ciężko pracującemu zwierzęciu należało się odpowiednia ilość pożywienia
należał im sie odpoczynek (podobnie jak ludziom):
"lecz w siódmym dniu jest szabat twego Boga, Jahwe. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty." (Pwt 5:14, BT)
Bóg uznaje za sprawiedliwego - tego który troszczy się o swoje zwierzęta: " Prawy uznaje potrzeby swych bydląt, a serce nieprawych okrutne." (Przysłów 12:10, BT)


Jednak parę słów jeszcze o "bezstresowym wychowaniu psów"- teraz jest moda na tzw. metody pozytywne szkolenia psów, gdzie nie można praktycznie psa skarcić, tylko trzeba się skupić na chwaleniu, krytykują też teorię dominacji. A tymczasem każdy pies jest inny i czasem same pozytywne metody mogą okazać się nieskuteczne... A jak skarcisz w parku własnego psa, to niejeden psiarz przylepi ci łatkę znęcającego się nad zwierzętami brutala, heh. Nie popadajmy w absurdy!
Bezsenność
Śniąca
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 05 lip, 2014 02:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Kobieta
Posty: 99

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: marchew2 » pn 11 sie, 2014 10:53

Śniąca pisze:teraz jest moda na tzw. metody pozytywne szkolenia psów, gdzie nie można praktycznie psa skarcić, tylko trzeba się skupić na chwaleniu


Nie wiedziałam, że tzw. bezstresowe wychowanie przeszło z dzieci na zwierzęta... w przypadku tych pierwszych taki model wychowawczy raczej się nie sprawdza (choć oczywiście nie można generalizować), w przypadku zwierząt dochodzą jeszcze względy bezpieczeństwa - trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której właściciel "skupia się na chwaleniu" psa, który właśnie zaatakował listonosza...
Awatar użytkownika
marchew2
 
Rejestracja: śr 14 maja, 2014 11:13
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 14

Re: Szacunek do zwierząt

Postautor: Śniąca » pn 11 sie, 2014 21:23

Zgadzam się z Tobą w 100%- metody trzeba dobrać zarówno do psa, jak i okoliczności... ale cóż, tłumacz sekciarzom nowej, jedynie słusznej metody, a jeszcze ci się oberwie i nasłuchasz się różnych epitetów w rodzaju "zacofanych i ograniczonych brutali" :zabawa:
Bezsenność
Śniąca
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 05 lip, 2014 02:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Kobieta
Posty: 99

Następna

Wróć do Zwierzęta

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


cron