Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Pamiątki po byłych partnerach

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Peggy_Brown » ndz 03 cze, 2012 20:04

ho pisze:Byliśmy ze sobą na tyle długo i w takiej fazie swojego życia, że nie jesteśmy w stanie wymazać z niego samych siebie..
bo nie wymażesz tego co było, nawet jeśli powyrzucasz wszystkie pamiątki.
Jak moja przyjaciółka roztsała się ze swoim, to pytala mnie co ma zrobić z tym wszystkim. Dobra pegg poradziła, że ma zostawić, bo kiedyś będzie żałowała wyrzucenia. I posłuchała. Dzisiaj ma zupełnie inny stosunek do tych przedmiotów.
W danej chwili wszystko boli, ale kiedyś przestanie.
Ja mam akurat takiego wielgaśnego misia, którego nie wyrzucę, ale zdjęcia, wspólny obraz i takie tam schowałam. Nie ma tego, nie chcę żeby kogoś odstraszało.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » czw 07 cze, 2012 21:45

Pamiątki można wyrzucić, ale ze świadomości już nie. Nawet, jeśli dojdzie do rozstania, nawet, jeśli uczucie wygasło, to ta osoba była obecna w naszym życiu czy się tego chce, czy nie. Wyrzucanie tych rzeczy to takie pokazanie sobie, że tamto nie miało sensu. A wg mnie każdy człowiek spełnia jakąś rolę w naszym życiu, nawet jeśli nas rani i nawet, jeśli to nie jest to, czego chcieliśmy. Poza tym- te przedmioty pełnią funkcję sentymentalną tak długo, dopóki dopuszczamy w ogóle do siebie taką myśl. To zależy od nas czy one będą dla nas tylko rzeczami, czy jednak będą dla nas coś znaczyły. A po co pozbywać się cząstki siebie.

Mam także książki i pocztówki, szpilkę do włosów, parę numerów za duże koszulki, w których dalej śpię i chodzę po mieszkaniu, a także zdjęcie w portfelu. I szczerze mówiąc, nie mam zamiaru się tego pozbywać.


Ja bym jednak nie chciała nosić takich koszulek ze świadomością, że on je miał na sobie. Ale po co wyrzucać od razu.


Przytoczę inną historię. Miałam byłemu dać koszulkę, którą kupiłam w Czarnogórze, specjalnie dla niego. Tyle, że on jej nie chciał. Nie wyrzuciłam. Leży sobie przez blisko rok i nikomu nie przeszkadza.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » czw 07 cze, 2012 22:00

Dafne pisze:Ja bym jednak nie chciała nosić takich koszulek ze świadomością, że on je miał na sobie.

a dlaczego? Tak z czystej ciekawości, bo w sumie. Bo w sumie to nie rozumiem. Albo obojętne mi to już, nie wiem.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Prozak » czw 07 cze, 2012 22:02

Gorzej, gdy się obecny dowie i ma coś przeciwko. Męskie myślenie opiera się na tworzeniu więzi właściciel-przedmiot. Kobieta musi być jego i tyle.


Koszulka leżąca od roku, i nikomu nieprzeszkadzająca, mogłaby być wyśmienitym darem dla powodzian.
Prozak
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 07 cze, 2012 20:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Rafał
Posty: 72

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Peggy_Brown » czw 07 cze, 2012 22:04

Prozak pisze:Kobieta musi być jego i tyle.
ale kobieta nie jest pzredmiotem.
No i co z tego, że jakieś tam pamiątki są? Każdy coś ma, facet też. Chociaż może się nie przyzna.
ja bym chyba nowemu dała kapcie starego, bo co za różnica kto je wcześniej nosił, skoro wiemy oboje jakich mieliśmy wcześniej partnerów?
Przeszłość tak czy siak wiąże się ze wspomnieniami a ją się zostawia za sobą wchodząc w nowy związek, więc czemu wyrzucać część rzeczy??
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » czw 07 cze, 2012 22:04

Prozak, rozumiem. Choć mojemu byłemu nie przeszkadzało, że nosiłam pierścionek od innego, a byliśmy ze sobą trzy lata. Ale to w sumie może specyfika sytuacji..

Ja nie mówię, że to się nie zmieni, kiedyś tam. Ale w sumie to my się na tak pokojowej stopie rozstaliśmy,że bardziej się chyba nie dało, stąd chyba niechęć do wyrzucania siebie z życia. Gdyby mi zrobił awanturę lub ja jemu, to wszystko wyleciałoby przez okno.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Peggy_Brown » czw 07 cze, 2012 22:07

ho pisze:to wszystko wyleciałoby przez okno.
żałowałabyś tego z biegiem czasu.
Ja część pamiątek schowałam do pudła ze wspomnieniami, bo bolało, ale wiedziałam, że wyrzucając je pożałuję.
teraz muszę je otworzyć i zobaczyć co też tam ciekawego się uchowało, może coś się przyda teraz.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » czw 07 cze, 2012 22:09

ho pisze:
Dafne pisze:Ja bym jednak nie chciała nosić takich koszulek ze świadomością, że on je miał na sobie.

a dlaczego? Tak z czystej ciekawości, bo w sumie. Bo w sumie to nie rozumiem. Albo obojętne mi to już, nie wiem.


Bo bałabym się nawrotu wspomnień- tych niekontrolowanych myśli, które z początku zjawiały się pod płaszczykiem ciągłego uczucia.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Prozak » czw 07 cze, 2012 22:10

Peggy: odkrycie stulecia! Zerwijmy łańcuchy uciśnionym kobietom, wszakże nie mają prawa do Internetu, również... :*

Dlatego nazwałem to "męskim myśleniem". Skupia się wokół danych przedmiotów, wydarzeń i historii. Łączenie wszystko przez siatkę logicznego myślenia, często poskręcaną przez wrodzoną arogancję i męskość (czytaj: egoizm dumy). Zbaczam z tematu.

Pamiątki po byłych partnerach to temat dokuczliwy, jeżeli miało się wielu partnerów.
Prozak
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 07 cze, 2012 20:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Rafał
Posty: 72

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » czw 07 cze, 2012 22:12

Dafne pisze:Bo bałabym się nawrotu wspomnień- tych niekontrolowanych myśli, które z początku zjawiały się pod płaszczykiem ciągłego uczucia.

W ten sposób. To ja chyba po prostu wiem, że będą wracać i skutecznie się przed nimi bronię. No, prawie.
Prozak pisze:Peggy: odkrycie stulecia! Zerwijmy łańcuchy uciśnionym kobietom, wszakże nie mają prawa do Internetu, również... :*

Panie Kolego, bez takich, bo taboretem w mordkę. Tu dyskutujemy, a nie kpimy.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Peggy_Brown » czw 07 cze, 2012 22:13

Prozak pisze:odkrycie stulecia
wiem, spostrzegawcza jestem.
Prozak pisze:czytaj: egoizm dumy
taa. chyba o to tutaj chodzi.
Prozak pisze:Pamiątki po byłych partnerach to temat dokuczliwy, jeżeli miało się wielu partnerów.
można było miec jednego i miec po nim wiele przedmiotów. A można mieć wielu i posiadać mało pamiątek.
Na to samo wyjdzie.

Hohuś, kpimy nie kpimy. żadna różnica. Wyraził swoje myśli i luz. I tak się nie polubimy pewnie.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Prozak » czw 07 cze, 2012 22:14

Wybacz mi moje drapieżne zachowanie. Poczułem się ugodzon mocno.

Nie mam żadnej pamiątki. Było-minęło, wszystko co powinienem zachować przetrzymuję w sercu.
* Ale to jest temat o partnerach, nie partnerkach *
Prozak
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 07 cze, 2012 20:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Rafał
Posty: 72

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » czw 07 cze, 2012 22:33

ho pisze:W ten sposób. To ja chyba po prostu wiem, że będą wracać i skutecznie się przed nimi bronię. No, prawie.
Jak obronić się przed tym, na co nie mamy wpływu? Ja chyba nie jestem dość silna i dość stanowcza, by powiedzieć im stójcie! Ale pod tym względem, już dawno się uspokoiło.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » czw 07 cze, 2012 22:35

Dafne pisze:Jak obronić się przed tym, na co nie mamy wpływu?

Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale nie musimy ich do siebie dopuszczać.
Zresztą, chyba zlizaliśmy rany i już tak nie boli. Kto by pomyślał, ze miesiąc to tak wiele?
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Prozak » czw 07 cze, 2012 22:36

* Bardzo by chciał wtrącić coś na temat miesiąca, tematu kobiet i wielu rzeczy, ale... *
Od tego są inni ludzie, by wpływali na rzeczy, których sami nie umiemy unieść.
Prozak
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 07 cze, 2012 20:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Rafał
Posty: 72

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » czw 07 cze, 2012 22:40

Prozak pisze:* Bardzo by chciał wtrącić coś na temat miesiąca, tematu kobiet i wielu rzeczy, ale... *

Masz do dyspozycji OFFtop i PW, to drugie nie jest karalne.
Prozak pisze:Od tego są inni ludzie, by wpływali na rzeczy, których sami nie umiemy unieść.

Ale w sumie co to ma do rzeczy?
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Prozak » czw 07 cze, 2012 23:30

Wspominaliśmy o wytrzymywaniu i nie posiadania wpływu na niektóre sprawy. Chyba to właśnie.
Prozak
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 07 cze, 2012 20:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Rafał
Posty: 72

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » pt 08 cze, 2012 10:45

ho pisze:Zresztą, chyba zlizaliśmy rany i już tak nie boli. Kto by pomyślał, ze miesiąc to tak wiele?


Czyli?

Ja niby też te rany zlizałam już dawno temu, ale zawsze zjawiło się coś, co mi zburzyło spokój i wspomnienia wracały. Sytuacja zmieniła się, gdy zaczęłam układać sobie życie z kimś innym, praktycznie nie odnajduję powodów, dla których miałabym powracać do przeszłości wspomnieniami. Mam jednak pewne utrudnienie (choć zależy, jak na to spojrzeć)- były nie mieszka na Księżycu, ostatnio się z nim widziałam. Ale obyło się bez głębszych emocji, w zasadzie nie powoduje już we mnie żadnych- obojętność.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » pt 08 cze, 2012 11:54

Dafne pisze:Czyli?

Cóż, byliśmy razem trzy lata, a zerwaliśmy miesiąc temu. A ja się czuję.. dobrze. I on też. Dziwne.
Dafne pisze:były nie mieszka na Księżycu, ostatnio się z nim widziałam.

mój u mnie mieszka na zjazdach :rotfl:
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » pt 08 cze, 2012 16:11

ho pisze:Cóż, byliśmy razem trzy lata, a zerwaliśmy miesiąc temu. A ja się czuję.. dobrze. I on też. Dziwne.
Nie wiedziałam. Może po prostu już... się nie kochacie? Albo potraficie się oboje pogodzić z tym, że wszystko ma swój koniec. Trzy lata, szmat czasu, jak na młody wiek.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » pt 08 cze, 2012 17:00

Dafne pisze: Albo potraficie się oboje pogodzić z tym, że wszystko ma swój koniec.

Chyba to. ;)
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » pt 08 cze, 2012 21:41

ho pisze:
Dafne pisze: Albo potraficie się oboje pogodzić z tym, że wszystko ma swój koniec.

Chyba to. ;)


No i prawidłowo. Gorzej, jeśli tego pogodzenia się nie ma, tego wewnętrznego spokoju i ciągle się walczy o tę osobę. Wtedy to jest bez sensu. Skoro doszło do zerwania- to amen. Ja miałam kiedyś z tym problem i zbytnio się angażowałam w relacje. A potem, gdy się coś kończyło, nie umiałam tego przegryźć, wyrzucałam sobie, że to moja wina, bo coś tam. A to była bzdura.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Lily. » sob 09 cze, 2012 09:41

Muszol pisze:A jak jest u was? Może raz było tak, raz tak? Od czego to jest zależne? Czy sądzicie, że stosunki w jakich rozstajemy się z partnerem mają na to diametralny wpływ?

Młoda jestem, ale jednego byłego mam już za sobą i cóż. Na początku trzymałam wszystko, co mi kiedykolwiek podarował. Myślę, że to dlatego, że podświadomie nie chciałam pogodzić się z jego stratą, było mi cholernie ciężko się pozbierać.
Ale kiedy pojawił się ten obecny, nie miałam już problemów z wyrzuceniem czy pochowaniem głęboko wszystkich pamiątek.
Awatar użytkownika
Lily.
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 07 maja, 2012 20:52
Lokalizacja: Zabrze
Has thanked: 22 times
Have thanks: 14 times
Medals: 5
Posty: 708

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: ajwenhou » sob 09 cze, 2012 11:13

ho pisze:mój u mnie mieszka na zjazdach :rotfl:

wciąż nazywasz go 'mój' :> ciekawe.

ja bym nie potrafiła tak. dla mnie koniec to koniec, oczywiście zależy z jakiego powodu się rozstajemy, ale ja do ludzi przywiązuje się zbyt mocno i jedyną możliwością wyleczenia się jest totalne odizolowanie się od osoby. może to niedojrzałe, ale w ten sposób radzę sobie z utratą ludzi. pewnie po czasie /jakbym już znalazła kogoś i on również/ to byłabym w stanie się spotkać, napić piwa. chociaż też nie jestem pewna.

a pamiątki po moim obecnym, kiedy był jeszcze byłym, pochowałam głęęęboko, albo spaliłam :D straszna radocha.
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » sob 09 cze, 2012 11:15

ajwenhou pisze:'mój'

były mój. :oczami:
Mnie się wydaje, że my po prostu przeszliśmy po kolei przez kilka etapów, przez które mieliśmy przejść. Bo nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. Niczego nie brakło, niczego nie było zbyt wiele, wszystko toczy się naturalnie i też naturalnie się zmienia.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » ndz 10 cze, 2012 11:50

ajwenhou pisze:ja bym nie potrafiła tak. dla mnie koniec to koniec, oczywiście zależy z jakiego powodu się rozstajemy, ale ja do ludzi przywiązuje się zbyt mocno i jedyną możliwością wyleczenia się jest totalne odizolowanie się od osoby. może to niedojrzałe, ale w ten sposób radzę sobie z utratą ludzi. pewnie po czasie /jakbym już znalazła kogoś i on również/ to byłabym w stanie się spotkać, napić piwa. chociaż też nie jestem pewna.
Ja przez jakiś kwartał konkretnie ignorowałam byłego- poblokowałam go wszędzie. Chciałam się właśnie odizolować. Ale gdy już to mi się udało, pomyślałam sobie "po co". Przecież można być na "cześć", można zamienić dwa słowa od czasu do czasu i nikt na tym nie cierpi. Jeśli za wszelką cenę (typu odwracanie głowy na jego widok) chce się odizolować, ktoś może pomyśleć, że nadal jest to uczucie. Ja mam dystans i dobrze mi z tym. Nie potrafiłabym się z byłym zaprzyjaźnić po tym wszystkim (czyli jednak pamiętam, aczkolwiek nie nazwałabym tego wspominaniem, a świadomością, że było źle), nie umiałabym mu zaufać. Ale fajnie, że nikt ode mnie tego nie wymaga. Paru rzeczy w nim wszak nie jestem w stanie zaakceptować i dopiero po rozstaniu zrozumiałam, jakim jest człowiekiem. Nie potrafiłabym zaufać z tego względu, iż nie jestem pewna czy on się wyleczył z uczucia do mnie, czy jednak nadal coś do mnie czuje. A nie chciałabym się z nim umawiać ze świadomością, że on coś, tego do mnie, że ma ciągle nadzieję. Czasem sobie myślę, że chciałabym w nim widzieć kumpla, ale nie chcę sobie komplikować życia, nie chcę mieć kogoś na sumieniu. Równocześnie jestem osóbką dość podejrzliwą, którą w większości sytuacji doszukuje się podstępu- mam tak, gdy mam z nim rozmawiać. Myślę sobie Co on znowu knuje, z takim nastawieniem należy poprzestać na relacji "znajomy- znajoma". Nie zamierzam ufać, a potem dowiadywać się od osób trzecich, że były znowu coś kombinuje. To bez sensu. Do niedawna właśnie w taki sam sposób podchodziłam do byłego, co ajwen. Powiedziałam sobie "koniec to koniec", nie ma zmiłuj. Ale, jak już wyżej wspomniałam, uznałam po pewnym czasie, że to bez sensu. Potrzebowałam tego kwartału, by emocje opadły (chociaż myślę sobie, że pretensje i żal pozostaną jeszcze długo), bym na jego widok nie zaczęła mówić pewnych rzeczy, których bym żałowała. Dalej się z nim nie kontaktuję - chociaż chciałam, gadaliśmy parę razy na gg, z dwa razy zadzwoniłam do niego, by się zapytać o matury. No i dwa razy się z nim spotkałam (nie sam na sam). Ale okazało się, że niepotrzebnie mu zaufałam, bo wtajemniczał osobę trzecią w nasze rozmowy i krótko mówiąc, zdawał jej relację z nich, tak jakbym to znowu ja miała być tą najgorszą :oczami: . Poprzestałam na tym, że ostentacyjnie go nie ignoruję, odpowiadam na "cześć", a ostatnio przy przypadkowym spotkaniu rozmawialiśmy. No, ale to kosztowało pewnego wysiłku z mojej strony, obecnie znalazłam się w punkcie, z którego jestem zadowolona. Potrafię spojrzeć na niego oczami kogoś, kto dopiero go poznaje i staram się na niego nie patrzeć przez pryzmat tego, co było. Tym bardziej, że oboje mamy swoje życie. Jestem zadowolona z tego, co do tej pory zrobiłam w kierunku uwolnienia się z tej relacji, która teraz mnie zupełnie nie dotyczy. Po wielu nieprzyjemnych doświadczeniach wyciągnęłam swoje wnioski i zaczęłam żyć wg przysłowia Umiesz liczyć- licz na siebie, dokończyłabym, ale nie należy do najgrzeczniejszych. :]
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: ajwenhou » ndz 10 cze, 2012 12:22

Dafne pisze:Ale, jak już wyżej wspomniałam, uznałam po pewnym czasie, że to bez sensu.

tez wyżej napisałam, że to wszystko zależy od relacji między ludźmi, od tego w jaki sposób związek się kończy, od naszego wyleczenia się. dla mnie bolesne były wiadomości o tym co u niego, bo wszystko u niego było beze mnie, a ja go wciąż kochałam, więc łatwiej było nie pisać, nie odzywać się i nie patrzeć po prostu. miałam szczęście, że mieszka kilkanaście kilometrów ode mnie, więc nie musiałam martwić się o to, że go przypadkiem spotkam. po czasie /co Ci zaraz zresztą wyjaśnię na pw/ byłam w stanie z nim normalnie rozmawiać i spotykać się :) ale przez pierwsze miesiące obrałam sobie właśnie takie 'leczenie się' i szło mi dobrze.

także dla mnie takie 'pomieszkiwanie' po rozstaniu, spotykanie się jak kumple nie może mieć miejsca. przynajmniej nie w tym przypadku, który miał miejsce. ja się oddaje związkowi w całości, psychicznie i fizycznie, i dlatego jest mi ciężko przejść z 'kocham Cię', na jakieś zwykłe koleżeńskie relacje..
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: powidlo » ndz 10 cze, 2012 12:59

ajwenhou pisze:także dla mnie takie 'pomieszkiwanie' po rozstaniu, spotykanie się jak kumple nie może mieć miejsca. przynajmniej nie w tym przypadku, który miał miejsce. ja się oddaje związkowi w całości, psychicznie i fizycznie, i dlatego jest mi ciężko przejść z 'kocham Cię', na jakieś zwykłe koleżeńskie relacje..

A jeśli to już się stało w związku? Tak po prostu, na tyle nabrało się dystansu, tak się to wszystko rozwalało, że przeszło w inne relacje?
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Dafne » ndz 10 cze, 2012 13:08

ajwenhou pisze:
Dafne pisze:Ale, jak już wyżej wspomniałam, uznałam po pewnym czasie, że to bez sensu.

tez wyżej napisałam, że to wszystko zależy od relacji między ludźmi, od tego w jaki sposób związek się kończy, od naszego wyleczenia się. dla mnie bolesne były wiadomości o tym co u niego, bo wszystko u niego było beze mnie, a ja go wciąż kochałam, więc łatwiej było nie pisać, nie odzywać się i nie patrzeć po prostu. miałam szczęście, że mieszka kilkanaście kilometrów ode mnie, więc nie musiałam martwić się o to, że go przypadkiem spotkam. po czasie /co Ci zaraz zresztą wyjaśnię na pw/ byłam w stanie z nim normalnie rozmawiać i spotykać się :) ale przez pierwsze miesiące obrałam sobie właśnie takie 'leczenie się' i szło mi dobrze.

także dla mnie takie 'pomieszkiwanie' po rozstaniu, spotykanie się jak kumple nie może mieć miejsca. przynajmniej nie w tym przypadku, który miał miejsce. ja się oddaje związkowi w całości, psychicznie i fizycznie, i dlatego jest mi ciężko przejść z 'kocham Cię', na jakieś zwykłe koleżeńskie relacje..


Bo jesteś przywiązana do sentymentów, ja natomiast potrafię oddzielić przeszłość od tego, co jest teraz. Ale wiem, że gdybym do tej pory była sama, może i tamta relacja by się ciągnęła niepotrzebnie do dnia dzisiejszego... i psułaby mi nerwy. Ale na szczęście, pojawił się ktoś inny, przy kim nie myślę o tamtym i zapominam o tym, co było.

Długo mi zajęło, żeby mieć dystans do byłego, ale to przyszło naturalnie. A na Pw odpisałam.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 88 times
Have thanks: 130 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8655

Re: Pamiątki po byłych partnerach

Postautor: Ajsza » śr 17 lip, 2013 18:36

Nie ma reguły ani tego co lepsze, co gorsze. Ktoś wyrzuca - ok, ktoś ma potrzebę rytualnego palenia - ok, ktoś zostawia sobie - też w porządku. I nie można mieć nikomu za złe tego, że wciąż ma pamiątki po byłym partnerze.
Ja w zasadzie nic nie wyrzuciłam, nic też nie oddałam, sama nic nie wzięłam apowrotem. Większość rzeczy leży w pudłach wraz z innymi nieużywanymi już przedmiotami i bielotami. Mam jeszcze listy i zdjęcia - te ostatnie zostawię, a listy chyba spalę - no na pewno nie wezmę ze sobą jak się przeprowadzę do Ukochanego.
Ajsza
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 12 lip, 2013 10:17
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Ajsza
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 214

PoprzedniaNastępna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości