Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Ślub w młodym wieku

Tematy wybrane to zarchiwizowania na rzecz "odświeżenia forum".

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » ndz 05 maja, 2013 15:16

Ale juz napisalas, ze on jest nieodpowiedni. Zgubilam sie.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: inanna » ndz 05 maja, 2013 15:19

Kto jest nieodpowiedni? Były partner, owszem, taki był, ale nigdzie nie wspomniałam, że nie mam teraz nowego.
Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą.
I bez tego będą cię prześladować. - C.R.Z
inanna
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 mar, 2013 09:21
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Imię: ...
Posty: 196

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » ndz 05 maja, 2013 16:40

A nie sorry inanna, czasami na komorce nie wyswietlaja mi sie obrazki do konca i czasami w wiekszosci widze duze iksy. Wydawalo mi sie, ze pisze z Thea.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Thea » ndz 05 maja, 2013 21:47

Dafne pisze:Thea, nie rozumiem, do czego nieodpowiedni? Skoro z nim jesteś.


Jestem z nim bo (patrz cytat niżej). Jak okoliczności zaczną mi sprzyjać to się wyniosę.

Pawian pisze:Jestescie ze soba, bo kochacie sie fizycznie, ale nie widzisz go w roli ojca swoich dzieci? (Oprah style)


Jestem z nim bo
a) Nadal go kocham, kiedyś myślałam, ze kocham go bardzo ale po różnych jego zachowaniach względem mnie nabrałam pewnego obrzydzenia do jego osoby. To skomplikowana sprawa. Bo są rzeczy, które już się wydarzyły i których chyba nie będę w stanie zapomnieć/wybaczyć, mimo to żyję jeszcze dobrymi momentami. Jednak wiem, że na tym nie da się zbudować związku i że koniec naszej relacji to tylko kwestia czasu.
b) Nie mam dokąd iść, gdybym miała to pewnie łatwiej byłoby mi podjąć decyzję o rozstaniu.

Nie widzę go absolutnie w roli ojca moich dzieci, chyba, że ja z dzieckiem mieszkam osobno a on jest "weekendowym tatusiem", choć nie chciałabym takiego losu zafundować moim dzieciom :)
L'érotisme réside dans la possibilité d'un geste ; il appartient au domaine du rêve
Thea
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 30 kwie, 2013 11:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Imię: Thea
Płeć: Kobieta
Posty: 180

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: powidlo » wt 07 maja, 2013 07:58

Nie przekonuje mnie ślub w młodym wieku, może ze względu na to, że uważam siebie za osobę niedojrzałą. Bałabym się, że zwyczajnie nie sprostam.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » wt 07 maja, 2013 13:59

W sumie doszlam do tego, ze slub daje ci tylko tytul zameznej i fajna blyskotke na palcu, jakies inne bajery w dokumentach itd. Daje tez te pewnosc w zwiazku, nie zyje sie wtedy, jak moj dziadek mowi, na kocia lape. Chcac czy nie chcac, to tytul zony czy meza brzmi o wiele powazniej niz "moj chlopak, moja dziewczyna". Jednak wciaz widnieje ten niewidzialny spor o to. Nie rozumiem tez stwierdzenia " wiele ludzi sie rozwodzi, wiec nie chce brac slubu". Co ma piernik do wiatraka, nie wiem. Rownie dobrze mozna powiedziec " wiele ludzi walczy z nadwaga, wiec nie bede jesc kolacji".
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: milion » śr 08 maja, 2013 12:12

Ruta pisze:A zabawniejsze są pary, które się zaręczają po 3 miesiącach związku. Nie wiem co sobie myślą...


Nie widzę w tym nic złego, moi rodzicie po 3 miesiacach sie zaręczyli po 8 miesiacach znajomosci wzieli ślub, są ze sobą do dzis etraz w maju swiętują 30 rocznicę ślubu, dziękuję
Awatar użytkownika
milion
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: wt 22 sty, 2013 14:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 72

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: milion » śr 15 maja, 2013 11:57

Nie polecam, w żadnym wieku
Awatar użytkownika
milion
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: wt 22 sty, 2013 14:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 72

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: poly » śr 15 maja, 2013 12:30

milion pisze:
Ruta pisze:A zabawniejsze są pary, które się zaręczają po 3 miesiącach związku. Nie wiem co sobie myślą...


Nie widzę w tym nic złego, moi rodzicie po 3 miesiacach sie zaręczyli po 8 miesiacach znajomosci wzieli ślub, są ze sobą do dzis etraz w maju swiętują 30 rocznicę ślubu, dziękuję


Otóż to. Żaden wyznacznik czasowy nie zagwarantuje szczęścia. Ktoś, kto bierze ślub po kilku miesiącach nie ma mniejszych szans na udany związek, aniżeli para która jest ze sobą 5 lat i dopiero to planuje.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » czw 16 maja, 2013 22:57

milion pisze:Nie polecam, w żadnym wieku


Zdecyduj sie, bo pierw bronisz te idee.

milion pisze:Nie widzę w tym nic złego, moi rodzicie po 3 miesiacach sie zaręczyli po 8 miesiacach znajomosci wzieli ślub, są ze sobą do dzis etraz w maju swiętują 30 rocznicę ślubu, dziękuję


Az tak wiele zmienilo sie przez te 7 dni?
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Dafne » czw 19 wrz, 2013 17:55

Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy pchają się do ołtarza w młodym wieku, bo takie ich widzimisię. Przy czym, nie mają nawet z czego zapłacić rachunków, bo z czego? Z miłości się nie wyżyje, ale o tym to oni nie wiedzą.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8729

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Ruta » czw 19 wrz, 2013 17:58

Dafne pisze:Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy pchają się do ołtarza w młodym wieku, bo takie ich widzimisię.

Co uważasz tutaj za młody wiek i widzimisię? Ślub zawsze jest widzimisię. Nawet po 40-stce, tak naprawdę.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Dafne » czw 19 wrz, 2013 18:02

Ruta pisze:
Dafne pisze:Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy pchają się do ołtarza w młodym wieku, bo takie ich widzimisię.

Co uważasz tutaj za młody wiek i widzimisię? Ślub zawsze jest widzimisię. Nawet po 40-stce, tak naprawdę.


Zazwyczaj mniej, niż 20. Myślą zupełnie inaczej, niż osoby dorosłe- samodzielne finansowo, dojrzałe emocjonalne. Małżeństwo traktują, jak świetną zabawę, bo w końcu mogą uciec od rodziców, którzy już ich nie będą kontrolować. Acz pozyskanie własnego mieszkania w tak młodym wieku graniczy z cudem, ale mogą wynająć sobie kawalerkę 20 m2.

To i tak śmieszne jest, takie podejście.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8729

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Ruta » czw 19 wrz, 2013 18:09

Dafne, jeszcze zabawniej jest jak bardzo wierzący katolik bierze ślub, bo chce uprawiać seks. ;D
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » czw 19 wrz, 2013 18:22

Ruta pisze:Dafne, jeszcze zabawniej jest jak bardzo wierzący katolik bierze ślub, bo chce uprawiać seks. ;D


Moja stara znajoma wlasnie dlatego wziela slub z chlopakiem po roku bycia ze soba. Jest Swiadkiem Jehowy by the way. Poznala chlopaka z innego zboru, zaczeli sie spotykac, a co za tym idzie - "ludzie" zaczeli szemrac, ze nie wypada im byc blisko, jezeli nie maja slubu.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Cyra » pn 07 paź, 2013 12:46

Wszystko zależy od dojrzałości i "zgrania się" partnerów. Zdarza się, że osoby, które wiedzą czego chcą i mają bardzo poważne plany potem się rozstają. Okazuje się, że coś jednak nie trybi między nimi, mają inne zapatrywania na wspólną przyszłość lub nie rozumieją się tak dobrze, jak im się zdawało na początku. Należy więc poznać drugą osobę i trochę już z nią przeżyć. Mimo wszystko jestem raczej zwolenniczką ślubów w młodym wieku. Starsi zarzucają często, że takie wczesne "zakotwiczenie" jest szczeniackie i pewnie za pewien czas wszystko i tak się posypie... jednak w młodych jest też zapał i siła ;]. O ile nie okażą się one słomiane to ma się po wielu latach piękne wspomnienia wspólnego dorastania i przechodzenia przez wiele ważnych etapów życia.
Cyra
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 03 paź, 2013 14:54
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Posty: 56

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Punishment » wt 15 paź, 2013 06:46

Ja tam nie rozumiem czemu ludzie hajtają się wcześnie. Moim zdanie lepiej jest się trochę wstrzymać z tak poważnymi decyzjami, bo to różnie może być w życiu. :P Ale nie mam nic do takich ludzi, chcą to robią tak jak uważają za słuszne. Mnie jedynie zostaje życzyć im szczęścia. ;) Sam jeśli już to ożenię się za dobrych kilka lat. ;)
Where'd you go?
Where's your home?
How'd you end up all alone?
Can you hear me now?

There's no light,
There's no sound,
Hard to breathe when you're underground,
Can you hear me now?
Hear me now!
Punishment
Newbie
 
Rejestracja: śr 12 wrz, 2012 07:14
Has thanked: 3 times
Have thanks: 4 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 400

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Dafne » wt 15 paź, 2013 07:03

Punishment, nie łączyłabym wieku z gotowością, bo można mieć lat 40 i dalej nie być gotowym do ślubu, a można mieć 20 i już stać na ślubnym kobiercu. Wydaje mi się, że to wszystko zależy od szczęścia, od tego, czy znajdzie się odpowiednią połówkę, z którą będzie chciało się spędzić życie. Oczywiście, można poczekać tak, aby otoczenie nie marudziło, że to za wcześnie, ale... po co? Nie lepiej robić to, co samemu się uważa, zamiast oglądać się na innych? Kwestia też rozbija się o to, czy w takim związku jest dziecko, bo jeśli tak, to to "ładnie" wygląda, aby para wzięła ślub... niektórzy nie chcą być wytykani palcami ze względu na nieślubne dziecko.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8729

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Punishment » wt 15 paź, 2013 07:24

Dafne pisze:Kwestia też rozbija się o to, czy w takim związku jest dziecko, bo jeśli tak, to to "ładnie" wygląda, aby para wzięła ślub... niektórzy nie chcą być wytykani palcami ze względu na nieślubne dziecko.

Ślub z wpadki? Czyste wymuszenie moim zdaniem, bo mają pobierać się dla dziecka nie z miłości? Istna głupota, ale liczy się żeby było ładnie. :oczami:

Poza tym rozchodzi mi się o to, że nie da się kogoś poznać szczegółowo w ciągu kilku lat. Zresztą nikogo nie poznamy w całości do końca. Wzięcie ślubu z kimś kogo znamy kilka miesięcy, lat to zbytni pośpiech według mnie. Bo tak jak mówiłem nie jesteśmy wstanie kogoś dobrze poznać w czasie tego okresu. A rzeczywistość po ślubie może okazać się całkowicie inna i ktoś z państwa młodych rozczaruje się tym, że poślubił całkowicie inną osobę niż myślał. I wtedy co? Kolejno separacja i rozwód... :niepewny:
Where'd you go?
Where's your home?
How'd you end up all alone?
Can you hear me now?

There's no light,
There's no sound,
Hard to breathe when you're underground,
Can you hear me now?
Hear me now!
Punishment
Newbie
 
Rejestracja: śr 12 wrz, 2012 07:14
Has thanked: 3 times
Have thanks: 4 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 400

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Ruta » wt 15 paź, 2013 10:30

Dafne pisze:nie łączyłabym wieku z gotowością

Fakt, to nie idzie w parze. Ale...

Trzeba brać pod uwagę też to, że np. para bierze ślub przed studiami. Jest fajnie. Idą na studia i... nagle świat im się trochę zmienia. Dużo osób twierdzi, ze studia zmieniają, ludzie bardziej dojrzewają tam, poznają innych, ple ple ple. I w sumie widzę to po swoich znajomych. Często przed młodymi więc jest wiele do odkrycia co ich decyzję może cofnąć. Wiem, ze młode małżeństwa, które nie studiują też poznają nowych ludzi, bo nowa praca, otoczenie itd... ale jednak sądzę, że praca by utrzymać rodzinę, a studia, bo jestem mężatką, a chce się jeszcze pouczyć, bo jestem młoda... to inna sprawa.
Jasne, że są kobiety, które po kilku latach małżeństwa idą na studia... ale już poznały co to rodzina, itd. Myślę, że jak ktoś bierze ślub, ale nie żyje jak rodzina, tylko raczej młoda para studentów.... to jest większa szansa, że jednak zmienią decyzję.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » wt 15 paź, 2013 11:38

Punishment, nie bierzesz pod uwage tego, ze ktos moze byc bratnia dusza, lub druga polowa. W takim wypadku kilka lat wystarczy by niemal calkiem poznac dana osobe. Zreszta kwestia indywidualna kto co lubi. Czasami jak ogladam rozne filmy lub seriale, gdzie malzenstwa sa ze soba ponad 20 lat a nie potrafia nawet porzadnie porozmawiac o problemie lub owy problem WYKRYC, no to ja nie wiem co oni przez te 20 lat w swoim zyciu robili.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Ruta » wt 15 paź, 2013 11:45

Pawian pisze:nie bierzesz pod uwage tego, ze ktos moze byc bratnia dusza, lub druga polowa.

Ktoś może być bratnią duszą, ale przyjdzie duży problem i może zdarzyć się tak, że małżeństwo nie będzie wstanie sobie z nim poradzić. I to, że ktoś jest bratnią duszą guzik pomoże. Kwestia taka czy osoby są dojrzałe do tego by tworzyć coś razem, co zobowiązuje ich do bycia razem na dobre i złe i to do końca życia.
Dajmy na to... para chce mieć dziecko. A okazuje się, że jedno z nich jest bezpłodne. Jaka jest szansa, ze zostaną razem bez dzieci? Jaka jest szansa, że któreś odejdzie, bo tak bardzo chce mieć dziecko, ze woli próbować z kimś innym? Życie. Wielu rzeczy nie przewidzisz. Nawet ja nie wiem jakby postąpiła w wielu sytuacjach, więc nie wymagam tego, by ktoś zareagował podobnie do mnie, bo jest bratnią duszą.
Po prostu.. shit happens.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Punishment » wt 15 paź, 2013 12:06

Pawian pisze:Punishment, nie bierzesz pod uwage tego, ze ktos moze byc bratnia dusza, lub druga polowa.


Ech dwie połówki jabłka i bratnie dusze no proszę bez takich. :zawstydzony: Dla mnie niema czegoś takiego, choć kiedyś myślałem inaczej, teraz uważam to za czysty wymysł. Takie rzeczy tylko w filmach albo książka a nie w realnym życiu.
Where'd you go?
Where's your home?
How'd you end up all alone?
Can you hear me now?

There's no light,
There's no sound,
Hard to breathe when you're underground,
Can you hear me now?
Hear me now!
Punishment
Newbie
 
Rejestracja: śr 12 wrz, 2012 07:14
Has thanked: 3 times
Have thanks: 4 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 400

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » wt 15 paź, 2013 19:26

Punishment, Bo tobie sie nie udalo? :D
Ruta pisze:przyjdzie duży problem i może zdarzyć się tak, że małżeństwo nie będzie wstanie sobie z nim poradzić

To juz kwestia, czy ktos jest problematyczny, jak reaguje na problemy itp.
Ruta pisze:Dajmy na to... para chce mieć dziecko. A okazuje się, że jedno z nich jest bezpłodne.

Wydaje mi sie, ze takie wazne kwestie sa omawiane juz nawet przed slubem. Wlasnie o to mi chodzi! Jak patrze na te rozne pary w filmach albo serialach, to byle jakie zdarzenie z zycia jest dla nich tak wielka niespodzianka, ze zamykaja sie w sobie i nie sa w stanie usiasc i o tym porozmawiac. Jak mozna nie wziac takich rzeczy pod uwage? Bezplodnosc, bankructwo, ciezka choroba, dziecko jest homoseksualista, smierc rodzica, praca za granica...itd. Czasami wydaje mi sie, ze niektore pary tylko sie ruchaja zamiast rozmawiac.
Nie mowie, ze trzeba byc gotowym na takie wydarzenia, ale przynajmniej mozna dowiedziec sie jakie nastawienie ma partner. Z biegiem czasu zdanie sie zmienia, wiec warto wracac do takich tematow. Przynajmniej ja wiem, ze ja nie bede miec jakis cichych dni i nie oddale sie od swojego meza, bo wiem mniej wiecej czego od niego oczekiwac, a on odemnie.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Ruta » wt 15 paź, 2013 19:53

Pawian pisze:Wydaje mi sie, ze takie wazne kwestie sa omawiane juz nawet przed slubem.

Nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale w moim sporo osób przed ślubem nie sprawdza swojej płodności. Poza tym z czasem i ona może się zmienić.
Pawian pisze:Czasami wydaje mi sie, ze niektore pary tylko sie ruchaja zamiast rozmawiac.

A od kiedy rozmowa o tym, nawet przed ślubem, zapewni, ze gdy się to stanie zareagujemy tak jak obiecaliśmy? Co innego hipotetyczne gadanie, gdybanie o czymś, a co innego zorientowanie się, że tak jest i nic tego nie zmieni. Nie uważasz, że taka świadomość może zmienić wiele?
Pawian pisze: Przynajmniej ja wiem, ze ja nie bede miec jakis cichych dni i nie oddale sie od swojego meza, bo wiem mniej wiecej czego od niego oczekiwac, a on odemnie.

Ja sądzę, że taka pewność o tym jak będzie.. jest naiwna. Życie bywa ostro popieprzone. A na takim "wiem jak będzie" można się nieźle zawieść.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » wt 15 paź, 2013 20:07

Ruta pisze:A od kiedy rozmowa o tym, nawet przed ślubem, zapewni, ze gdy się to stanie zareagujemy tak jak obiecaliśmy?

Nie musi tak byc, po prostu wiemy co mniej wiecej nasz partner mysli. Mamy jakis punkt odniesienia, zanim tluc sie po katach i pograzac sie w myslach, robic ciche dni i omijac temat.
Ruta pisze: Życie bywa ostro popieprzone. A na takim "wiem jak będzie" można się nieźle zawieść.

Nie napisalam, ze wiem jak bedzie, po prostu wiem jak nie bedzie.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Ruta » wt 15 paź, 2013 20:46

Pawian pisze:Nie napisalam, ze wiem jak bedzie, po prostu wiem jak nie bedzie.

Albo nie jestem tak naiwna jak Ty, albo nie mam tyle odwagi ile Ty, by takie rzeczy wiedzieć. Też mam bratnią duszę, ale nie dałabym się pokroić za to jak będzie czy nie będzie. To żywy człowiek, różne sytuacje. Wszystko może się zmienić.
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Pawian » wt 15 paź, 2013 21:28

Po prostu trzeba miec wiare w drugiego czlowieka. Zreszta nie mowie, ze mnie nigdy nie zrani albo nie zdradzi. Po prostu wiem, ze zawsze bedziemy w stanie sie dogadac, poradzic sobie z problemem i powiedziec sobie prawde. Trzeba byc czegos pewnym w zyciu, inaczej nigdy nie zdecydowalabym sie na zadny krok. Zreszta hej, co mam do stracenia. Jezeli cokolwiek sie stanie miedzy nami, to znajde sobie innego. Taka prawda. Piersi mam pokazne :P [joke*]


*co do wielkosci nie zartuje.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Bogini Nocy » śr 16 paź, 2013 09:13

Im jestem starsza tym coraz bardziej przekonuję się, że nie ma do czego się śpieszyć. Wcześniej planowałam sobie, że do 25 roku życia będę chciała wyjść za mąż, ale teraz już wiem, że tak nie będzie. Po prostu nie chcę, to jest za wcześnie. Czuję, że nie zdążyłabym się wyszumieć, zresztą nie w głowie mi jeszcze pełnienie roli żony i matki. Mam chłopaka z którym jestem już ponad 3 lata, ale nie mam pewności czy to z nim będę do końca życia. W życiu bardzo różnie bywa, można się nieźle przejechać na osobach do których miało się wielkie zaufanie.

Ślub przed 25 rokiem życia jest jak wyjście z imprezy przed 22- zgadzam się z tym. :rotfl:
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Bogini Nocy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 07 kwie, 2009 19:29
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Medals: 3
Posty: 1691

Re: Ślub w młodym wieku

Postautor: Dafne » śr 16 paź, 2013 09:31

Punishment pisze:
Dafne pisze:Kwestia też rozbija się o to, czy w takim związku jest dziecko, bo jeśli tak, to to "ładnie" wygląda, aby para wzięła ślub... niektórzy nie chcą być wytykani palcami ze względu na nieślubne dziecko.

Ślub z wpadki? Czyste wymuszenie moim zdaniem, bo mają pobierać się dla dziecka nie z miłości? Istna głupota, ale liczy się żeby było ładnie. :oczami:

Poza tym rozchodzi mi się o to, że nie da się kogoś poznać szczegółowo w ciągu kilku lat. Zresztą nikogo nie poznamy w całości do końca. Wzięcie ślubu z kimś kogo znamy kilka miesięcy, lat to zbytni pośpiech według mnie. Bo tak jak mówiłem nie jesteśmy wstanie kogoś dobrze poznać w czasie tego okresu. A rzeczywistość po ślubie może okazać się całkowicie inna i ktoś z państwa młodych rozczaruje się tym, że poślubił całkowicie inną osobę niż myślał. I wtedy co? Kolejno separacja i rozwód... :niepewny:

A kto powiedział, że jak pojawia się dziecko w nieślubnym związku, to od razu musi to oznaczać wpadkę? Ech, sporo wiosen minie, zanim zmienisz podejście do sprawy, na razie widzę, że jest ono dość dziecięce. :cool:
Kwestia poznania jest dosyć sporna. Po co mi znać kogoś wzdłuż i wszerz? Wystarczy mi, że kocham tę osobę i chcę z nim spędzić życie. Nie bawmy się w czarnowidzów, rozwód to ostateczność... jeśli w związku pojawia się kryzys, to staramy się go rozwiązać, zamiast od razu wyprowadzać się do mamusi. Są osoby, które poddają się od razu, ale to już ich sprawa. Moim zdaniem, przed ślubem związek powinien zostać poddany próbie, bo sielanka nie służy związkowi, ludzie się rozleniwiają i nie walczą o siebie. A w przypadku nawet małego kryzysu, dążymy do porozumienia i w ten sposób uczymy się ze sobą rozmawiać. Czasem od mojej "teściowej" słyszę: "Jeśli nie umiecie się dogadać, to się rozejdźcie", była parę razy świadkiem naszych sprzeczek. Ważne jest to, aby oddzielić osoby postronne od związku i żeby nie robić zbędnej publiki. Mamy całkiem inne podejście, niż nasi rodzice do związku - walczymy o siebie i staramy się każdego dnia. Nie moglibyśmy się ot tak poddać z powodu różnicy zdań. Mamy wypracowany dialog, mimo że czasem się z czymś nie zgadzamy, to potrafimy dojść do porozumienia i znaleźć złoty środek, a tego brakuje w niektórych związkach. Fakt jest też taki, że gdy jedno z nas się zagalopuje, to w miarę szybko przeprasza... i stara się raniące słowa jakoś zrekompensować. Nie jesteśmy idealni, bo nikt nie jest, ale w codziennym życiu pamiętamy o tym, aby się szanować i okazywać miłość :oczami:. Jeśli ludzie będą o tych dwóch rzeczach pamiętać, to do rozwodu nie dojdzie... Można się nawet tłuc garami, ale jeśli po wszystkim powie się "Przepraszam" i nie pozwoli, aby ta sytuacja się powtarzała, to to zaprocentuje i związek zacznie kwitnąć. Wiem po swoim związku, jak było przez jakiś czas, a jak jest teraz. Odkąd zaczęłam gryźć się w język, jest o niebo lepiej i nie tracimy czasu na zbędne sprzeczki. Kwestia podejścia... i tyle.
Mi jest niepotrzebne dogłębne poznanie drugiej osoby, bo po jakimś czasie przestanie mnie ona zaskakiwać. Bez sensu jest znać się na wylot, lepiej pozostać troszkę nieodkrytym... to się przydaje.
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8729

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zbiór tematów archiwalnych

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości