Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Negatywny wpływ marzeń

Marzenia towarzyszą nam każdego dnia, ale czy warto marzyć? Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce i czas na marzenia?

Negatywny wpływ marzeń

Postautor: sepän poika » pn 02 sty, 2012 15:05

Obrazek


Dużo się tu pisze o tym, jaką to wspaniałą odskocznią od codziennej szarości. Ale co z negatywnym wpływem marzeń na nasze życie, otoczenie, psychikę? Na przykład w takich sytuacjach:

1) Ktoś o czymś bardzo marzy, ale w drodze do realizacji tego okazuje się w pewnym momencie, że osiągnięcie tego jest obiektywnie dla niego niemożliwe. Załamuje się i nie wie co ze sobą zrobić, w dodatku ma poczucie straconego czasu.
2) Ktoś o czymś marzy i to osiągnął, ale po osiągnięciu okazuje się, że nie smakuje to, że oczekiwania były zupełnie inne. Czuje się rozczarowany życiem i sobą.
3) Ktoś osiągnął jakieś marzenie, ale okazuje się, że w wyniku tego ucierpieli ludzie, na którym mu zależało.
itd.

Zdarzyło się to wam? Obawiacie się tego? A może przeciwnie, uważacie, że to bzdura i nie ma takich rzeczy?
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Ruta » pn 02 sty, 2012 15:07

Moze i tak sie zdarza, jednak z realizacja wlasnych marzen zawsze bylam ostrozna. Jezeli nie bylam pewna tego co moze mi sie trafic (niemal pewna) to nie ruszalam sie na krok. Zawsze dlugo sie zastanawiam nad decyzjami, wiec rzadko sie rozczarowuje..
Awatar użytkownika
Ruta
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 178 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12065

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: rzeczywista » pn 02 sty, 2012 15:38

Ogólnie, człowiek jest mistrzem w wymyślaniu przeszkód i w zniechęcaniu się. Woli od razu wszystko przekreślić, iść na łatwiznę, poddać się lenistwu.
Dążąc do czegoś, trzeba wziąć pod uwagę trudności w realizacji i własne możliwości. Po co "rzucać się" na coś, skoro od początku wiemy, że jesteśmy skazani na porażkę? Wszystko należy planować z rozsądkiem. Podobno, jeżeli czegoś się naprawdę bardzo chce, to będzie mu to dane. Dlatego również myślę, że próbować warto. Jeśli się nie uda, powinno się docenić chociaż własne chęci i zaangażowanie, zamiast popadać w depresje i wbijać pazury w swoje miękkie ciało z powodu wewnętrznego żalu i rozpaczy. Niewygórowane (zaniżanie również jest złe) oczekiwania eliminują ewentualne pretensje do siebie.
Cum tacent, clamant.
rzeczywista
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 26 gru, 2011 14:57
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 339

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: poly » pn 02 sty, 2012 17:44

rzeczywista pisze:Ogólnie, człowiek jest mistrzem w wymyślaniu przeszkód i w zniechęcaniu się. Woli od razu wszystko przekreślić, iść na łatwiznę, poddać się lenistwu.

Niekoniecznie. Może być np przyzwyczajony do porażek i zdawać sobie sprawę, że kolejna na koncie nie przyniesie mu nic dobrego.

rzeczywista pisze:Dążąc do czegoś, trzeba wziąć pod uwagę trudności w realizacji i własne możliwości. Po co "rzucać się" na coś, skoro od początku wiemy, że jesteśmy skazani na porażkę? Wszystko należy planować z rozsądkiem.

Średnio to widzę. Bo jakby nie patrzeć, życie nie jest usłane samymi powodzeniami i te porażki są też potrzebne, a każde doświadczenie też się przydaje. Więc może właśnie trzeba sięgać po wszystko?

rzeczywista pisze:Podobno, jeżeli czegoś się naprawdę bardzo chce, to będzie mu to dane.

Ta legenda nijak się ma do rzeczywistości.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: piagizela » pn 02 sty, 2012 18:34

poly pisze:Ta legenda nijak się ma do rzeczywistości.

Ta legenda nijak się ma do starań, tylko tyle.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: sepän poika » pn 02 sty, 2012 18:37

piagizela pisze:
poly pisze:Ta legenda nijak się ma do rzeczywistości.

Ta legenda nijak się ma do starań, tylko tyle.

Do starań? Nie wiem co przez to rozumiesz, ale ja się zgadzam z poly - to nieprawda, że jak się czegoś chce, to będzie to dane. Takie teksty mogą powtarzać co najwyżej wychowani pod kloszem niepoprawni optymiści, którzy nigdy tak na dobrą sprawę nie mieli kontaktu z tym jak działa ten świat.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: piagizela » pn 02 sty, 2012 18:42

To znaczy, że dane to niebezpieczne słowo i same chęci nie wystarczą. Ale jeśli do tego będą odpowiednie starania, to się uda.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Icannotfly. » pn 02 sty, 2012 19:54

Jednak budująca jest świadomość, że dążyło się do realizacji danego marzenia i dało się z siebie wszystko. Nie ma żalu do samego siebie. To buduje i uczy jakich błędów na przyszłość nie popełniać, następnym razem może będzie lepiej i będzie satysfakcja.
Zależy też jakie wysoko sobie postawimy progi. Najlepiej zaczynać od realizacji tych prostych, małych marzeń.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: rzeczywista » pn 02 sty, 2012 20:36

poly pisze:Niekoniecznie. Może być np przyzwyczajony do porażek i zdawać sobie sprawę, że kolejna na koncie nie przyniesie mu nic dobrego.
Ja myślę, że nie powinno się wmawiać sobie czegoś takiego. "Nie potrafię, nigdy mi się nic nie uda, więc już się za nic nie zabiorę". Trzeba się rozwijać, a nie siedzieć sobie w kącie i obserwować. Trzeba działać. Próbować. Nie poddawać się. Życie bywa różne, zmienne. Kto powiedział, że zawsze będą tylko porażki?
poly pisze:Średnio to widzę. Bo jakby nie patrzeć, życie nie jest usłane samymi powodzeniami i te porażki są też potrzebne, a każde doświadczenie też się przydaje. Więc może właśnie trzeba sięgać po wszystko?

Owszem, pod warunkiem, że nie będzie się miało później pretensji do siebie za ewentualną porażkę. Jeśli niepowodzenia uznamy za doświadczenie, tym lepiej. Nie każdy jednak potrafi przyjąć taką postawę.
poly pisze:
rzeczywista pisze:Podobno, jeżeli czegoś się naprawdę bardzo chce, to będzie mu to dane.
Ta legenda nijak się ma do rzeczywistości.

piagizela pisze:
poly pisze:Ta legenda nijak się ma do rzeczywistości.
Ta legenda nijak się ma do starań, tylko tyle.

Ależ nie bez przyczyny pisałam "podobno". ;)
piagizela pisze:To znaczy, że dane to niebezpieczne słowo i same chęci nie wystarczą. Ale jeśli do tego będą odpowiednie starania, to się uda.
Oczywiście! O to chodzi właśnie. Nie ma nic za darmo. Żeby coś mieć, trzeba nie tyle chcieć - co sobie na to zapracować.
Cum tacent, clamant.
rzeczywista
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 26 gru, 2011 14:57
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 339

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Iluminacja » wt 03 sty, 2012 13:09

rzeczywista pisze:Żeby coś mieć, trzeba nie tyle chcieć - co sobie na to zapracować.


A co jeśli nawet ta praca nie wystarcza by to zdobyć?

sepän poika pisze:Zdarzyło się to wam? Obawiacie się tego? A może przeciwnie, uważacie, że to bzdura i nie ma takich rzeczy?


Nie chyba nie, bo żadnego z marzeń nie zrealizowałam, pomijając fakt, że staram się nie przyzwyczajać do nich ani ich w sobie nie pielęgnować, za pewne ze względu na możliwą porażkę.
Ale coś jest w tym, że po spełnieniu marzenia, może się okazać, że nie dało nam to oczekiwanej satysfakcji choć teoretycznie wydaje się, że człowiek powinien wiedzieć co da mu radość.

rzeczywista pisze: Trzeba się rozwijać, a nie siedzieć sobie w kącie i obserwować. Trzeba działać. Próbować.


Nikt nie mówi, żeby usiąść z założonymi rękami i oczekiwać końca świata. To nie o to w tym chodzi. Bardziej o to, żeby stawiać sobie jakieś realne cele a nie wymyślone marzenia, których realizacja nas zdemotywuje.
Lecz diabeł kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodziło w realizacji jego planów.
Awatar użytkownika
Iluminacja
Newbie
 
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 11:26
Lokalizacja: bułgarskie centrum chujozy
Has thanked: 58 times
Have thanks: 43 times
Płeć: Kobieta
Medals: 7
Posty: 3235

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: makelovenotwar » wt 03 sty, 2012 16:04

Ja jestem tego zdania, że nie ma rzeczy niemożliwych.. Każde marzenie można spełnić, czasem wymaga to wielkiego nakładu pracy, czy rezygnacji z uciech życiowych. Pewne jest jedno - nasze cele da się zrealizować, przeszkody tworzymy osobiście. Co jeśli okaże się, że po ich osiągnięciu jesteśmy rozczarowani? Hmm, a przepraszam, co to za ,,marzenie" w takim razie? Na pewno nie powinniśmy się poddawać, cieszyć z zamierzonego i Realizować kolejne.
You only get what you give away, so throw your hate away
makelovenotwar
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 gru, 2011 19:44
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 26

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Muszol » wt 03 sty, 2012 16:07

makelovenotwar pisze:Ja jestem tego zdania, że nie ma rzeczy niemożliwych..
moim zdaniem są. Przykładów jest mnóstwo, marzę by mieć auto za 500 000 zł do końca tygodnia, marzę o średniej 6,0 , marzę by być nieśmiertelną.. i mogłabym tak wymieniać wieki :)
makelovenotwar pisze: przeszkody tworzymy osobiście.
tu się z Tobą zgodzę :)
Gdyby w kobiecie nie panował anioł razem z diabłem, nie byłaby interesująca..
Muszol
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 21 sie, 2010 22:17
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 761

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: makelovenotwar » wt 03 sty, 2012 16:39

Muszol pisze:
makelovenotwar pisze:Ja jestem tego zdania, że nie ma rzeczy niemożliwych..
moim zdaniem są. Przykładów jest mnóstwo, marzę by mieć auto za 500 000 zł do końca tygodnia, marzę o średniej 6,0 , marzę by być nieśmiertelną.. i mogłabym tak wymieniać wieki :)
makelovenotwar pisze: przeszkody tworzymy osobiście.
tu się z Tobą zgodzę :)



Trzeba nauczyć się rozrózniać prawdziwe marzenia, od zachcianek :)))
You only get what you give away, so throw your hate away
makelovenotwar
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 gru, 2011 19:44
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 26

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Muszol » wt 03 sty, 2012 16:47

Zachcianką może być samochód, ale średnia? Poza tym nie napisałaś że każde marzenie jest do spełnienia tylko że nie ma rzeczy niemożliwych a więc i zachcianek i marzeń :rotfl:
Gdyby w kobiecie nie panował anioł razem z diabłem, nie byłaby interesująca..
Muszol
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 21 sie, 2010 22:17
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 761

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: makelovenotwar » wt 03 sty, 2012 16:50

Muszol pisze:Zachcianką może być samochód, ale średnia? Poza tym nie napisałaś że każde marzenie jest do spełnienia tylko że nie ma rzeczy niemożliwych a więc i zachcianek i marzeń :rotfl:


Ponieważ uważam, że wszystko jest możliwe, ale...właśnie. w miarę naszych możliwości . Nie staniemy się nie śmiertleni, takim twierdzeniem przeczymy sami sobie, prawom natury, wszystkiemu. A średnia? Do książek. Ciężka praca, ogrom mobilizacji. :)
You only get what you give away, so throw your hate away
makelovenotwar
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 gru, 2011 19:44
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 26

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Muszol » wt 03 sty, 2012 16:55

makelovenotwar pisze: ale...właśnie. w miarę naszych możliwości .
tego nie dodałaś wcześniej :P stąd moje lekkie wymyślanki :00

makelovenotwar pisze:A średnia? Do książek. Ciężka praca, ogrom mobilizacji. :)
Co do tego to pewnie że możliwe :)
Gdyby w kobiecie nie panował anioł razem z diabłem, nie byłaby interesująca..
Muszol
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 21 sie, 2010 22:17
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 761

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: sepän poika » wt 03 sty, 2012 19:40

makelovenotwar pisze:Co jeśli okaże się, że po ich osiągnięciu jesteśmy rozczarowani? Hmm, a przepraszam, co to za ,,marzenie" w takim razie?

Emmm, a co do ma do rzeczy? Marzenie jak każde inne może być przyczyną rozczarowania. Nie czyni go to gorszym ani pseudomarzeniem.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Iluminacja » wt 03 sty, 2012 19:46

makelovenotwar pisze: Hmm, a przepraszam, co to za ,,marzenie" w takim razie?


Bo wydawało się lepsze? Idealistyczne? A tymczasem poświęciliśmy wiele żeby to zdobyć a nie odczuwamy satysfakcji?

sepän poika pisze:Marzenie jak każde inne może być przyczyną rozczarowani


W przypadku przeciwności związanych z jego realizacją?
Lecz diabeł kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodziło w realizacji jego planów.
Awatar użytkownika
Iluminacja
Newbie
 
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 11:26
Lokalizacja: bułgarskie centrum chujozy
Has thanked: 58 times
Have thanks: 43 times
Płeć: Kobieta
Medals: 7
Posty: 3235

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: sepän poika » wt 03 sty, 2012 20:39

Iluminacja pisze:W przypadku przeciwności związanych z jego realizacją?

Niekoniecznie. Częściej po prostu w toku "marzenia" zbytnio się idealizuje rezultat. Na przykład ktoś marzy, żeby się przeprowadzić do własnego domu, żeby móc sobie siedzieć na leżaku z książką o zachodzie słońca na ganku, ale jak przychodzi co do czego to okazuje się, że ganek jest po północnej stronie, a w dodatku sprzątanie całego domu zajmuje dwa dni w tygodniu, nie mówiąc o tym, że szambo wybija po obfitszych deszczach.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: V » ndz 29 sty, 2012 19:08

Nie wiem, czy kiedykolwiek zdarzyła się taka sytuacja. Nie przypominam sobie.
Ale.
W życiu wszystko się może zdarzyć i każdy z nas powinien być przygotowany na to, że jakieś marzenie się nie spełni bądź spełni, lecz nie sprawi nam radości. Takie rzeczy się zdarzają. Takie jest życie. Ale nie należy się poddawać. Nie udało się spełnić marzenia - trudno. Spełnimy inne.
Kwestia podejścia.
Dlaczego nie w moim łóżku palisz tej nocy papierosa za papierosem?
V
Newbie
 
Rejestracja: ndz 10 kwie, 2011 17:41
Has thanked: 22 times
Have thanks: 33 times
Imię: Eljot
Płeć: Mężczyzna
Medals: 3
Posty: 3491

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: ...feniks » śr 01 lut, 2012 11:09

sepän poika pisze:Niekoniecznie. Częściej po prostu w toku "marzenia" zbytnio się idealizuje rezultat. Na przykład ktoś marzy, żeby się przeprowadzić do własnego domu, żeby móc sobie siedzieć na leżaku z książką o zachodzie słońca na ganku, ale jak przychodzi co do czego to okazuje się, że ganek jest po północnej stronie, a w dodatku sprzątanie całego domu zajmuje dwa dni w tygodniu, nie mówiąc o tym, że szambo wybija po obfitszych deszczach.


:hyhy: mam dom nawet spory (aby go mieć przeszliśmy całą "drogę przez mękę") spełnione marzenie :) znam problemy z posiadaniem domu. Jednak spójrz na to z drugiej strony "nie masz domu" nie masz gdzie spać, nie zapewniasz rodzinie bezpieczeństwa... czujesz się niedowartościowany delikatnie mówiąc. Wtedy takie rzeczy jak sprzątanie, wybijające szambo czy ganek z północnej strony przestają mieć znaczenie.
Swoją drogą zawsze marzyłam o dużym salonie gdzie stoi choinka w kominku pali się ogień wokół mnie szczęśliwa rodzina, ja na bujanym fotelu czytam książkę wnukom...
Uczymy się całe życie, a i tak głupi umieramy.
...feniks
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 15 sty, 2012 20:56
Has thanked: 2 times
Have thanks: 2 times
Imię: Krystyna
Posty: 138

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: sepän poika » śr 01 lut, 2012 11:29

...feniks pisze:Jednak spójrz na to z drugiej strony "nie masz domu" nie masz gdzie spać, nie zapewniasz rodzinie bezpieczeństwa... czujesz się niedowartościowany delikatnie mówiąc.

Nie mam zamiaru patrzeć od tej strony. Dom tutaj stoi w opozycji do mieszkania, a nie do kartonu pod mostem.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: ...feniks » śr 01 lut, 2012 18:46

sepän poika pisze:Nie mam zamiaru patrzeć od tej strony. Dom tutaj stoi w opozycji do mieszkania, a nie do kartonu pod mostem.


Jak widać mamy inne podejście do tematu ;) Jednak mamy do tego prawo jako wolni ludzie :)
Uczymy się całe życie, a i tak głupi umieramy.
...feniks
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 15 sty, 2012 20:56
Has thanked: 2 times
Have thanks: 2 times
Imię: Krystyna
Posty: 138

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: piagizela » śr 01 lut, 2012 18:50

...feniks pisze:Jednak mamy do tego prawo jako wolni ludzie

Och, doprawdy.

Można się cieszyć z głupot, ale nie trzeba każdej banalnej rzeczy traktować jak niesamowity dar od losu.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: ...feniks » śr 01 lut, 2012 19:52

piagizela pisze:Och, doprawdy.


Pozwól, że Cię zacytuję, och doprawdy...
Uczymy się całe życie, a i tak głupi umieramy.
...feniks
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 15 sty, 2012 20:56
Has thanked: 2 times
Have thanks: 2 times
Imię: Krystyna
Posty: 138

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Bravurka » wt 07 lut, 2012 05:38

piagizela pisze:To znaczy, że dane to niebezpieczne słowo i same chęci nie wystarczą. Ale jeśli do tego będą odpowiednie starania, to się uda.

Nie, nawet 'chęci' i 'starania' to czasem za mało. To już oczywiście zależy od naszych konkretnych doświadczeń, marzeń, potrzeb i belki startowej, więc nie ma co się licytować.
Drogi sepän poika, myślę, że pojawiające się w twoim pierwszym poście pytania są uzasadnione. Marzenia potrafią być zgubne, zwłaszcza wtedy, kiedy zaczynają determinować całe życie. Jak marchewka, za którą, na oślep, goni osioł. Dobra, nie wiem, co piszę, jest 5:30. W każdym razie - obsesyjne podążanie za marzeniem wypacza perspektywę. Ot, tak filozoficznie zakończę.
Cukier, słodkości i różne śliczności...
Bravurka
 
Rejestracja: wt 07 lut, 2012 00:46
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 16

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: piagizela » wt 07 lut, 2012 12:50

Właśnie ma co się licytować, bo w moim świecie można ze sobą zrobić wszystko. I przez wszystko rozumiem wszystko.
Chodzi o to, że cokolwiek się z Tobą dzieje, sama jesteś temu winna. Tylko Ty, nikt inny. (I nie mam tu na myśli wypadków losowych, tylko to, na co człowiek może mieć - realny - wpływ). Same starania wystarczą, tylko tu pojawia się problem - czy masz w sobie tyle odwagi, żeby sięgnąć po to, czego chcesz.
Bravurka pisze:To już oczywiście zależy od naszych konkretnych doświadczeń, marzeń, potrzeb i belki startowej

Od tego zależy skorzystanie z możliwości, a nie to, czy ona jest.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Bravurka » wt 07 lut, 2012 14:22

piagizela pisze:nie mam tu na myśli wypadków losowych, tylko to, na co człowiek może mieć - realny - wpływ

A, no to przedstawia sprawę w zupełnie innej perspektywie. Jeśli odrzucimy 'losowość', w której widzę przede wszystkim czynniki zewnętrzne, które musiały jakoś nas ukształtować, a na które wpływu nie mieliśmy (np. rodzina, w jakiej się wychowaliśmy), to faktycznie - impossible is nothing.
Cukier, słodkości i różne śliczności...
Bravurka
 
Rejestracja: wt 07 lut, 2012 00:46
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 16

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: piagizela » wt 07 lut, 2012 14:27

Bravurka, nie, nie. Wypadki losowe, to jak Ci się spali dom albo umrze pół rodziny. Samo środowisko można przezwyciężyć, trzeba tylko znaleźć w sobie siłę.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Negatywny wpływ marzeń

Postautor: Bravurka » wt 07 lut, 2012 15:29

piagizela pisze:Samo środowisko można przezwyciężyć

To pewne, ale tak czy inaczej - na to środowisko wpływu nie mamy.
piagizela pisze:trzeba tylko znaleźć w sobie siłę

Trzeba. Każdy człowiek jest jednak inny i inną ma historię. Wiesz, szczerze, wyobrażam sobie, że dla człowieka, który -przykładowo - wychował się w patologicznej rodzinie, w której był może bity, może gnojony słownie, w każdym razie - traktowany jak 'gówno' (co, niestety, w jakiś sposób też go ukształtowało), poczuje się uderzony w twarz takimi słowami.
Dziewczyna, która w dzieciństwie doświadczyła alkoholizmu ojca, przykładowo, który ''po pijaku' znęcał się nad nią (na różne sposoby, których lepiej sobie nie wyobrażać), inaczej będzie patrzeć na mężczyzn w przyszłości. Kto wie, może nawet nigdy nie odważy się na związek? To są, niestety, czynniki środowiskowe. I powiedzieć jej: "możesz to przezwyciężyć, znajdź tylko w sobie siłę!"? Dopóki sami nie będziemy w jej skórze, takie gadanie możemy sobie...ekhm.

Takie jest moje zdanie. Ty, rzecz jasna, masz prawo do swojego. Pozdrawiam.
Cukier, słodkości i różne śliczności...
Bravurka
 
Rejestracja: wt 07 lut, 2012 00:46
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 16

Następna

Wróć do Strefa Marzeń

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość