To się robi powoli nawet zabawne 
| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |







Nie. Szukałem raz, już mówiłem. Znalazłem wyniki z obiema wersjami. Teraz mówię już stanowczo.Eranor pisze:Tym razem znalazłeś?






Samochód Rusałki podjechał pod ratusz. V już miał wychodzić z samochodu, kiedy jego partnerka złapała go za ramię.
- V, czekaj.
- Hm?
- Podobam Ci się?
V popatrzył na nią z "zonkową" miną.
- Yy…
- Moi dwaj ostatni partnerzy wylecieli po trzech dniach z FBI. Zgadzałam się na kolację, ale nie na obmacywanie. Więc uważaj, czego dotykają Twoje łapy.
- Spokojnie. Nie jesteś w moim typie.
- Cieszę się. Ja pójdę przesłuchać burmistrza, Ty się tu porozglądaj.
- Jak sobie życzysz, skarbie.
Jej twarz zakrywała chusta, wysokie szpilki, piękna spódniczka.
Nie przeszkadza mi Wasza opinia, ale troszkę mnie śmieszą szczegóły.
W takim razie mi przykro, ale nie będę się spinała bo ktoś się zniechęca. Nie mam na to ochoty i humoru.





Rusałka pisze:Mnie błędy w opowiadaniu nie śmieszą, bo chyba nie traktujecie swojej roboty tak na "odczep się"? Jeśli tak, to spoko, błędy niech będą, ale jest Was tam trochę, więc naprawdę możecie to ogarnąć, nie jest to jakiś wyczyn.
Rusałka pisze:Wybacz Trisz, ale strasznie mnie zraziło to co napisałaś. Coś w stylu "masz to co masz, a jak nie to się wal, ja napisałam jak mi się podoba, i nic ci do tego".
Źle to odebrałaś, bo nie taki był przekaz. Korci mnie żeby napisać jedno zdanie, ale powstrzymam się. Bo wtedy w ogóle się zrobi tu niefajna atmosfera.







. Błędy się pojawiły i owszem. Żałujemy, że sami ich nie dostrzegliśmy. Ale zwróćcie uwagę na fakt, że jest to tylko zabawa. Zgłosiliśmy się do pisania tego opowiadania dla czystej frajdy. Moje zainteresowania na przykład są raczej ukierunkowane bardziej w stronę nauk ścisłych. Pisaniem samym z siebie nigdy się nie interesowałem.
.














rozrechotał się w myślach
podoba mi się ta cała intryga więc nieźle
P Zobaczymy kto toTrisHka pisze:Podszedł do niego i uderzył go kolbą pistoletu. V upadł nieprzytomny. Bandzior wyprowadził QD z kamienicy, posadził ją na tylnym siedzeniu samochodu Rusałki i uderzył w głowę, by i ona straciła przytomność. Usiadł za kółkiem i odjechał.









Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości