Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Różnice narodowościowe w związku

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Różnice narodowościowe w związku

Postautor: QueenDream » pt 20 maja, 2011 09:49

Było już o różnicach wyznaniowych, teraz zapytam się jak według Was wpływają różnice narodowościowe na związki? Co może być największą przeszkodą w budowaniu takich związków?
Czy Wy widzicie siebie w takim różnonarodowościowym związku czy raczej nie? Dlaczego?
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 40 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30241

Postautor: Crown » pt 20 maja, 2011 10:16

Hm, na pewno takie różnice są bardzo trudne do przezwyciężenia. Zwłaszcza jeśli osoba jest z kraju o całkiem innej kulturze, z drugiego końca świata. Myślę, że powodzenie takiego związku zależy od tego czy ludzie są skłonni pójść na kompromis, dopasować się, dogadać. Na pewno będzie im ciężej niż innym, ale... czego się nie robi w imię miłości ;)

Ja w takim związku? Nie jest to dla mnie jakimś niewyobrażalnym zdarzeniem. Nie odrzuciłabym kogoś tylko ze względu na narodowość.
ile to razy nawet nie wierząc spotkamy się w innym świecie
Crown
Extra marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 maja, 2011 13:45
Lokalizacja: lubuskie
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 571

Postautor: she » pt 20 maja, 2011 11:18

Nie przeszkadzają mi inne narodowości. KAŻDY jeden związek przetrwa, jeżeli ludzie się naprawdę kochają i potrafią się ze sobą dogadać. Czy ja siebie widzę w takim związku? Jak najbardziej. Jak mnie trafi, to dlaczego nie? :P
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: Vana » pt 20 maja, 2011 16:27

Byłam z Niemcem i nie było jakiejś wielkiej różnicy, chociaż może to przez to, że się wychowałam w tym kraju, więc dla mnie to normalne.
Ale różne narodowości mi nie przeszkadzają, każdy ma prawo w każdym się zakochać.
Vana
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: pt 01 kwie, 2011 21:57
Lokalizacja: Berlin
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 89

Postautor: sepän poika » pt 20 maja, 2011 16:35

QueenDream pisze:Co może być największą przeszkodą w budowaniu takich związków?
Wiem, że to pewnie bardzo niespodziewane i szokujące, ale... język. Bo związek musi opierać się na dobrej komunikacji, a jeżeli trzeba się ciągle zastanawiać jak coś ująć, żeby druga osoba zrozumiała (ewentualnie w ogóle jak coś ująć), to dość szybko przyjdzie zmęczenie i zniechęcenie.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Postautor: Cherry Bomb » pt 20 maja, 2011 17:17

QueenDream pisze:Było już o różnicach wyznaniowych, teraz zapytam się jak według Was wpływają różnice narodowościowe na związki? Co może być największą przeszkodą w budowaniu takich związków?
Czy Wy widzicie siebie w takim różnonarodowościowym związku czy raczej nie? Dlaczego?


Nie zaangażowałabym się w związek z nikim kto jest odmiennej narodowości,pomimo tego że jestem bardzo tolarancyjna i nie mam nic przeciwko znajomościom z ludźmi innej narodowości ale w związek bym się nie pchała...Największą przeszkodą mogą być wyznania religijne lub inne kultury np jesli chodzi o kraje arabskie,oraz to że osoba nagle chce wyjechać do swojego kraju bierze nas ze sobą i nas tam trzyma,takie osoby się zmieniają,pod względem porywania i innych kultur jestem na nie jesli chodzi o takie związki...A dlaczego bym się nie zaangażowała bo bym się bała to raz dwa nie jeździłabym z partnerem odwiedzać jego bliskich i sądze że by mnie nie zaakceptowali z powodu różnych kontrowersyjnych poglądów,po za tym mam też swoje osobiste powody o których nie opowiem tutaj.
Awatar użytkownika
Cherry Bomb
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 31 gru, 2010 12:59
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 707

Postautor: she » pt 20 maja, 2011 18:03

Cherry Bomb, a jak byś się zakochała w kimś innej narodowości?
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: Bum! » pt 20 maja, 2011 18:14

Cherry Bomb, ale Arabowie to nie jedyny naród na tym świecie. A co gdybyś spotkała chociażby Niemca czy Słowaka? To tak niedaleko, i Twoja teoria już jest zachwiana.
OD zaznaczyła, że był temat o różnicach wyznaniowych, a tu rozmawiamy o innych narodowościach, które często są bardzo podobne do tej naszej i nie jest powiedziane, że każdy mężczyzna z innego kraju od razu nas wywiezie.

Serce nie sługa i to zależy od tego jak by sprawy się potoczyły, ale takich relacji na starcie lub nawet przed nim bym nie przekreślała.
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget"
Bum!
Newbie
 
Rejestracja: śr 13 paź, 2010 15:53
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 3
Posty: 3992

Postautor: arcoiris » pt 20 maja, 2011 18:47

ja bym mogła żyć w takim związku, ale już mam swojego księcia, który jest tej samej narodowości:)
"Jeśli chcesz ujrzeć coś wartościowego, nie podnoś głowy, nie szukaj tego na piedestałach. Prawdziwe perełki ukryte są wśród kurzu i spowite mgłą zapomnienia"
arcoiris
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 26 lut, 2011 17:54
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 2
Posty: 774

Postautor: Peggy_Brown » sob 21 maja, 2011 16:45

U mnie w rodzinie zdarzają się związki z obcokrajowcami, więc może i na mnie gdzieś czeka jakiś Hiszpan może;)
Co do Arabów, to mam w rodzinie (gdzieś o tym pisałam) i jest świetnym człowiekiem.
Wszystko zalezy własnie od tego człowieka, a nie od tego w jakim kraju się wychował. Kiedy wpadnie się w sidła zakochania, nie patrzy się tylko an narodowość. Jeśli mowa by była o religii to inna bajka. Ale narodowość nie ma wiele wpływu.
Inna kultura, to jedno i chyba tylko to widzę. Ale kultury są ciekawe, więc można się czegoś nowego nauczyć w takich związkach.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: ajwenhou » ndz 22 maja, 2011 13:12

wszystko zależy od tego jakiej narodowości byłaby osoba, którą darzyłabym uczuciem. pewna jestem, że jeśli związałabym się z Arabem to nie wyjechałabym z nim, dążyłabym do tego żebyśmy zostali np. w Polsce. ciężko trafić na takiego ucywilizowanego, nie fanatyka. mojej mamy koleżance się udało, wyjechała, mieszka w Libii, ma z nim dwóch synów, jest szczęśliwa, jest tam uznaną malarką, nie nosi żadnych tamtejszych ciuchów.
przeciwko Anglikowi, Włochowi czy nawet Niemcowi nie miałabym nic przeciwko, jednak chciałabym, żeby mój partner był Europejczykiem. a najlepiej Polakiem :oczami:
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Postautor: Cherry Bomb » ndz 22 maja, 2011 18:20

TrisHka pisze:Cherry Bomb, a jak byś się zakochała w kimś innej narodowości?


A wtedy to nie wiem...nie byłam nigdy w takiej sytuacji po za tym już mam tego swojego jedynego faceta :)

Bum! pisze:Cherry Bomb, ale Arabowie to nie jedyny naród na tym świecie. A co gdybyś spotkała chociażby Niemca czy Słowaka? To tak niedaleko, i Twoja teoria już jest zachwiana.


Niestety Niemców nie lubię (swoje powody mam) Ale nie wiem co bym zrobiła gdybym się zakochała,a gdybym spotkała i poznała to przyjaźń znajomość jak najbardziej ale nic więcej...
Awatar użytkownika
Cherry Bomb
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 31 gru, 2010 12:59
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 707

Postautor: Ruta » ndz 22 maja, 2011 18:24

Od początku wiedziałam, że będę z Polakiem. To tak jak od początku wiedziałam, że chcę być w związku z mężczyzną. Ale chcę.. a serce to dwie różne sprawy. Pewnie jakbym spotkała super obcokrajowca wszelkie wyobrażenia by legły w gruzach.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Postautor: Icannotfly. » wt 24 maja, 2011 16:29

Jeśli bym się zakochała, to dlaczego nie? Nawet kiedyś marzyłam o takim typowym azjacie albo murzynie. ;D Jedyne na jaki kompromis musiałby pójść mój wybranek to taki, że musielibyśmy pozostać w Polsce i tutaj zamieszkać. ;)
Jednak mój język kuleje, więc ciężko byłoby nawet z kimś bliżej się poznać, nie mówiąc już o miłości. Tak jak napisał ktoś powyżej, znajomość języka i dobra komunikacja to podstawa.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Dafne » pn 21 maja, 2012 15:31

Nie wiem, czy potrafiłabym się zakochać w kimś innej narodowości. Francuz, Anglik, Niemiec- pikuś. Chociaż problemem byłaby bariera komunikacyjna. Nie widziałabym jednak siebie w związku z Arabem, na przykład. Z kimś o całkiem innej kulturze, niż moja.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: adelia » ndz 01 lip, 2012 15:24

W kimś z Europy pewnie nie miałabym problemu, jednak ktoś, kto wychowywał się w miejscu, gdzie jest zupełnie inna kultura, zupełnie odmienne przyzwyczajenia, tradycje i obyczaje, tam, gdzie panuje całkiem inne wyznanie - miałabym mnóstwo wątpliwości i obaw, raczej nie chciałabym się w takim człowieku zakochać :)
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: piagizela » czw 12 lip, 2012 13:20

Coraz częściej w związku z wyjazdem zakładam, że wyjdę za obcokrajowca. Chciałabym, to zdrowo, świeża krew i tak dalej.
:lick:
piagizela
Newbie
 
Rejestracja: czw 11 sie, 2011 00:39
Lokalizacja: sweet home, Alabama
Has thanked: 47 times
Have thanks: 44 times
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 1948

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Thea » sob 11 maja, 2013 00:01

Takie zwiazki sa bardzo trudne. Ja bylam dotad w trzech. Pierwsza moja milosc - Wloch, dalej bylam przez dwa lata z Egipcjaninem, obecnie jestem z Hiszpanem. Kazdy czlowiek jest inny ale pewne jakies cechy maja ze wzgledu na kulture w ktorej sie wychowali. Z Wlochem bylo mi ciezko bo oni z reguly sa bardzo wladczy i tradycjonalisci. Wszystko musi byc tak jak chca. Kobieta musi byc posluszna, musi sie wykazac olbrzymia zdolnoscia dyplomatyczna by doprowadzic do jakichkolwiek kompromisow. Wlochow ktorzy sami potrafia o siebie zadbac znam niewielu, wiekszosc szuka sobie panienki by z nia zamieszkac i to na nia spadaja wszelkie obowiazki opieki nad domem, opierania panicza i gotowania mu :) On jak ma lepszy dzien to ewentualnie zrobi jakis swoj makaronowy specjal czy panna cotte :D W zyciu nie widzialam Wlocha na przylad sprzatajacego. Wiekszosc moich znajomych nie potrafi nawet do porzadku poskladac koszulki. Sa kochani, usmiechnieci i podchodza do problemow na lajcie co jest plusem ale maja raczej szorstkie podejscie do kobiet. Wloszkom to nie przeszkadza bo one zyja mocno zwiazane ze swoimi kolezankami i raczej malo biora do siebie to jak ich panowie sie do nich zwracaja czy ze malo romantycznie je traktuja. Natomiast dla mnie osobiscie jego "szorstkosc w obyciu" byla ciezka...
Egipcjanin jak Egipcjanin, dosc konserwatywny, moj mieszkal w Europie wiec mial bardziej liberalne podejscie do wielu rzeczy ale nadal byl Egipcjaninem:) Ja sama wtedy mialam etap "religijnosci" wiec nie klocilismy sie na przyklad o krotkie spodniczki. To chyba byl najbardziej harmonijny z moich zwiazkow.
Obecnie z Hiszpanem jest srednio, choc Hiszpanom ciezko zaufac. Denerwuje mnie jego zbyt luzne podejscie do wielu rzeczy. Jestem w ciazy a jego to srednio interesuje, nie widze zadnej zmiany, jakiegos powazniejszego podejscia do naszej rodziny. Lubie ich mentalnosc i fajnie sie dogadujemy... choc to malo, bardzo malo. Brakuje mi czegos by poczuc sie pewnie przy nim i wiekszosc mlodych Hiszpanow raczej nie daje jakiegos wielkiego wsparcia swoim kobietom, bardzo pozno sie ustatkowuja.

Czy zwiazek roznych narodowosci moze sie powiesc? Na pewno tak. Grunt to zebynie bylo bariery jezykowej, jak juz pisal sepän poika. To bardzo wazne, zeby moc sie sprawnie dogadac na rozne, nawet trudne tematy. Obie osoby musza byc bardzo plastyczne kulturowo, potrafic troche przeniesc swoj umysl do kultury tej drugiej osoby, probowac spojrzec na zycie z jej perspektywy. Ciezkie ale do zrobienia, to zalezy od konkretnych osob czy potrafia sie przystosowac dookolicznosci. Oh, wyszlo mi straszne wypracowanie, ale chcialam sie zwami podzielic moimi spostrzezeniami.
L'érotisme réside dans la possibilité d'un geste ; il appartient au domaine du rêve
Thea
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 30 kwie, 2013 11:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Imię: Thea
Płeć: Kobieta
Posty: 180

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Ruta » pn 30 gru, 2013 23:59

Tu też odkurzam, bo się nam nazbierało zagranicznych userów.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: powidlo » czw 02 sty, 2014 23:39

To ja napiszę trochę ze strachem, ale napiszę. A po kilku miesiącach napiszę jeszcze raz, choć wolałabym aby wszystko było dalej w porządku.

Mój mąż jest Kurdem. W sumie, to większość powie, że Arabem, bo pochodzi z Syrii, jednak to jest kwestia doczytania w necie o co chodzi.
Jeśli chodzi o tę barierę językową, której każdy się tak strasznie tu bał, to powiem tak: nie mówimy obydwoje perfekt (porozumiewamy się głównie po niemiecku), ja czasem wręcz mam dwa języki niemieckie: tym oficjalnym mówię w towarzystwie osób które niemiecki znają lepiej, a tym łamanym do Lubego, bo ma niesamowitą zdolność do przekręcania słów i w sumie czasem to tylko ja chyba wiem o co mu chodzi. Zdarza się, że on nie zna jakiegoś słówka które ja znam, wtedy znajduję podobną sytuację/przedmiot/osobę i staram się wytłumaczyć o co chodzi. Czasem o coś podpytam w towarzystwie innych Kurdów, jak jest to w kurmanji (dialekt kurdyjski którym posługuje się mój Luby) albo czy mogliby oni mu to wytłumaczyć skoro już jesteśmy razem (tak, czasem taka wygoda :P). On się ode mnie uczy niemieckiego, a czasem polskiego (choć wolę żeby się uczył najpierw lepiej niemieckiego), a ja od niego kurmanji i w sumie na podstawowym poziomie potrafię się nim już posługiwać. Ten język to w sumie trochę kaprys, a trochę nauka z automatu, bo wolę przebywać tu z Kurdami niż z Polakami (ktoś się dziwi? Poczytajcie trochę historii o Polakach za granicą, niestety w większości są prawdziwe). I nie, nie ma że się nie zrozumiemy. Czasem się trzeba czymś wspomóc, ale nie jest to częste. A po niemiecku odpowiada się już z automatu, po prostu, nie myśli się o tym że po niemiecku.
Co do różnic kulturowych - jest ich kilka. Ja akurat trafiłam na faceta z dość liberalnej rodziny, gdzie pomieszały się np. wyznania już "na etapie" rodziców. Spora część jego rodziny także wyemigrowała do Niemiec, ma tutaj również sporo znajomych, którzy moimi znajomymi są również. Trafia się na różnych, bo ogólnie naród bardzo miły, ale zawsze się świnia jakaś trafi.
Wspomnę o różnicach konkretnych - faktycznie, jest tu podział na mężczyzn i kobiety. Jednak (może to zakochanie) nie odczuwam jakoś traktowania mnie jako tej "gorszej" z racji płci. Trochę się krzywił, jak chciałam iść znowu do pracy, bo bał się, że się zaharuję jak to ja (przedtem pracowałam po 16h na dzień), jednak jak siedzę ciągle w domu i nie wyjdę chociaż na spacer, to też się krzywi. Dlaczego? U nich się utarło, że że - owszem - kobieta ma dbać o dom, o dzieci, ale to facet ma dbać o kobietę przede wszystkim. I to nie jest tak, że ma tylko pracować. On ma znaleźć dla tej kobiety czas, zadbać o to żeby miała wszystko co jej trzeba wraz z osobami, do których mogłaby wpaść na kawę i które pomogą, jak np. on jest w pracy. Na początku się bałam, że w ogóle cały dom i wszystko spadnie na mnie - u mnie w domu obydwoje rodzice pracują, ale obydwoje też dbają o porządek. Okazało się, że jednak nie. Owszem, jak przychodzi po pracy koło 1 w nocy, to ja naprawdę go nie gonie żeby odkurzał. Ale jak ma wolny dzień, to nie jest dla niego problemem, żeby mi pranie wywiesił, pozmywał blaty czy naczynia, albo posprzątał trochę w sypialni. Często lubi coś ugotować, albo robimy to razem.
Co do tego towarzystwa, to tu się pojawia dla mnie problem. Bo Kurdowie są zawsze razem, jak się dzieje dobrze i źle. A dla mnie to jest nowe i nie czuję się dobrze siedząc przy kimś, kto w moim mniemaniu potrzebuje teraz zostać sam. Kurdowie na to nie pozwolą, mogą nie rozmawiać z tą osobą jak nie chce, ale zostaną, zrobią obiad, posprzątają mieszkanie, ogarną sprawy. To jest miłe, ale nie dla mnie. Tak samo przesiadywanie ze sobą po parę godzin dziennie albo telefonowanie - ja mam to raz na tydzień i dla mnie to aż za dużo. Taki typ po prostu.

Co jeszcze? W ich kulturze nie pije się alkoholu i nie je się mięsa wieprzowego. Ja tak czy inaczej świnki nie jadłam, więc chętnie sama z niej zrezygnowałam jak się pojawiła okazja, natomiast co do alkoholu, to nie piję wśród Kurdów - jednak oni wiedzą, że tylko wśród nich. Mój Luby nie odmówi czasem alkoholu, zresztą wielu Kurdów już to przełamało. Na początku prosił tylko, żebym nie mówiła jego siostrze, bo nie przywykła jeszcze do kultury europejskiej. Stało się jednak tak a nie inaczej - zapytała, więc stwierdziłam, że kłamać nie bęę. I jakoś to przełknęła i dalej rozmawia ze mną chętnie.

Na razie tyle mi przychodzi do głowy. Czasem spotykam się z tym, że ktoś na mnie krzywo popatrzy, bo jak to nie jestem muzułmanką i nie mam chusty na głowie, ale Luby ze śmiechem mi później tłumaczy, że wprawdzie ta Pani może i ma chustę na głowie, ale pali jak smok (zabronione w islamie), ramadamu nie przestrzega (nie muszę mówić) i tańczy w sylwestra (też zabronione dla tych, którzy się zdecydowali na ten ortodoksyjny, a to są właśnie ci w chustach).

Czasem nie jest łatwo. I ja mówię nie, on też. Ale rany, da się.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: milano » śr 08 sty, 2014 13:09

Obcokrajowcy są cudowni, można się od nich wiele nauczyć. Poza tym trudniej się z nimi kłócić, nie można powiedzieć wszystkiego co ślina na język przyniesie , to bywa zbawienne ;) Albo można się niezorumieć to już gorzej, z drugiej strony w takim związku ważna jest wzajemna uwaga, wrażliwość na drobne sygnały, bo uczucia i gesty zastępują to co w związku z Polakiem można przemienić w słowa.
Awatar użytkownika
milano
 
Rejestracja: czw 02 sty, 2014 14:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Milena
Płeć: Kobieta
Posty: 7

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Pawian » czw 09 sty, 2014 19:24

Tez jestem w zwiazku z obcokrajowcem, jednak nie jest to jakas wielka roznica w kulturze jak u dz.. Jest holendrem, wiec tak daleko mnie nie wywialo. Najbardziej irytuje mnie to, ze lubimy jesc generalnie inne rzeczy. Na szczescie mamy jakies wspolne dania, ale np w restauracji nigdy nie zamowilibysmy tego samego. Jest to jednak bardziej indywidualna roznica niz kulturowa. Mimo wszystko kuchnia holenderska jest nudna i ciezkostrawna. Ogolnie kobiety tutaj nie spedzaja wiele czasu w kuchni i nie potrafia rozroznic jakosci kupowanych przez nie produktow. Wiedza na temat roznorodnosci warzyw i przyprawtez tu lezy. Czesciej kupuje sie cos typu "pomysl na..." niz cos tradycyjnego i wlasnego. A tak to nauczylam sie, ze w domu liczy sie przytulna atmosfera i cieplo/ognisko domowe. Mimo wszystko tutaj o wiele bardziej licza sie relacje z rodzina. Dla wszystkich jest tutaj norma, ze rodzine przeklada sie ponad imprezki ze znajomymi (przykladowo).
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: sepän poika » sob 11 sty, 2014 11:49

Pawian pisze:Wiedza na temat roznorodnosci warzyw i przyprawtez tu lezy. Czesciej kupuje sie cos typu "pomysl na..." niz cos tradycyjnego i wlasnego.

Nie chcę Ci psuć idealnego obrazu świata, ale ten opis można równie dobrze zastosować do Polski :P
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Ruta » sob 11 sty, 2014 13:33

sepän poika, mi się wydaje, że zachód o wiele częściej używa rzeczy tzw. "w woreczku". Gotowane ziemniaki, poszatkowana sałata do surówki... wszystko jest gotowe, wystarczy to tylko wrzucić i wymieszać. Polacy przynajmniej kupując podstawowe produkty i je przyrządzają w kuchni, a nie tylko podgrzewają i jedzą.
Słyszałam, że jakich francuski "mistrz" kuchni stwierdza, że Polacy coraz lepiej radzą sobie, jeżeli chodzi o urozmaicanie kuchni. Zaczynają patrzeć na jakość produktów, stosują nowe przepisy, wykorzystują przyprawy, których wcześniej nie stosowano jakoś specjalnie często. Wygląda na to, że część Polaków się rozwija jeśli chodzi o kulinaria, nie uciekamy się do gotowców.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Pawian » sob 11 sty, 2014 23:19

Moze masz racje, sepän poika, ale gdyby tak bylo w wiekszej mierze, to supermarkety by sie dostosowaly i zaczely sprzedawac wiecej "gotowcow" jakie opisala Ruta. Wiesz jak tu sie kupuje produkty na zapiekanke z ziemniakami i kielbasa? Idziesz, kupujesz "pomysl na...", gotowe pokrojone plasterki ziemniakow i gotowe pokrojone plasterki kielbasy. To wszystko. Jestem jedyna z calej rodziny (od strony meza), ktora ma w szafce roznorodne przyprawy.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: sepän poika » śr 15 sty, 2014 10:35

Pawian pisze:Moze masz racje, sepän poika, ale gdyby tak bylo w wiekszej mierze, to supermarkety by sie dostosowaly i zaczely sprzedawac wiecej "gotowcow" jakie opisala Ruta.

Tyle że tego w supermarketach jest masa. Może faktycznie więcej ludzi kupuje surowe produkty, ale i tak półprodukty i gotowce królują.
Swoją drogą (skoro już offtopujemy): http://www.newvision.co.ug/news/651443- ... oxfam.html
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Ruta » śr 15 sty, 2014 10:40

sepän poika pisze:Może faktycznie więcej ludzi kupuje surowe produkty, ale i tak półprodukty i gotowce królują.

To nie wiem gdzie. Bo ja kupowałam w różnych sklepach i królowały surowe i półprodukty, a nie gotowce. Owszem, były mrożonki... ale nie powiedziałabym, że królowały.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Pawian » śr 15 sty, 2014 12:16

Na przyklad w Holandii jest jeden rzeznik/miesny na takie male miasteczko (cos jak Miedzyzdroje), gdzie reszta kupuje paczkowane mieso w supermarketach. Moj sie zdziwil, kiedy byl pierwszy raz w Swinoujsciu, ze w takim sklepie jak Lidl czy Netto masz oddzial miesny, gdzie mozesz pokazac palcem ile czego chcesz i masz taki wybor. Czegos takiego tutaj nie ma. Nie ma tutaj takich oddzialow z miesem, masz tylko oddzialy lodowek, gdzie juz wszystko jest wywazone do odpowiedniej ceny i zapakowane w plastikowe pojemniki zakryte folia.
On sie na tym wychowal, a ja nie. Dla mnie to dosyc spora roznica kultur. Jezeli chodzi o mieso to Polska bije na pysk Holandie. Tutaj, zeby poczuc zapach szynki trzeba praktycznie ja wsadzic do nosa. Jak przywoze sobie z Polski mieso do Holandii to cala lodowka i kuchnia nabieraja tego zapachu, az do ostatniego plasterka szynki.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Ruta » śr 15 sty, 2014 14:21

Pawian, dlatego istnieje coś takiego jak polish kielbasa. :rotfl:
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Różnice narodowościowe w związku

Postautor: Pawian » śr 15 sty, 2014 16:09

Szmieszne i irytujace to jest, jak wszyscy sie do nas zlatuja po polskie mieso jak glodne dziki, jak wracam z Polski.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Następna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości