Postrockowa pisze:Wiec w takim razie pytanie: po co nam autorytet i "dawkowanie"?
W sumie dobre pytanie. Ale z drugiej strony,skoro on jest to w czymś to przeszkadza ?

Postrockowa pisze:A więc czynienie dobra już nie. Dlaczego? Bo może ono wynikać z naszych wewnętrznych potrzeb? Jeśli tak, wtedy nikt już nie potrzebuje autorytetu. Bo zwyczajnie ma to w sobie tylko musi dojrzeć i to odkryć.![]()
A tu już możnaby polemizować
Bo może ktoś mieć właśnie problem z odkryciem i dotarciem do tego? A na takim autorytecie może się w jakiś sposób wzorować? Dzięki rozkminką w jakiś sposób się zagłębiać w sobie etc
(możemy tutaj tak do jutra wieczora teoretyzować ) .Poza tym ja nie mówiłam,że potrzebują autorytetów,tylko,że jak są to w niczym nie wadzą








)![Kwadratowy :]](http://nasze-marzenia.eu/images/smilies/splash.gif)




No, i to, by było na tyle. 


. Trudno mi tak wymyślić jakieś konkretne przykłady przejawów oryginalności. Sam nie wybijam się z tłumu pod żadnym względem. Może przez wygląd łatwiej mnie zapamiętać, ale żadna to oryginalność 



