Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
announces/topic5873.html
Zapraszamy do brania udziału w konkursie z nagrodami rzeczowymi!

Światy, rzeczywistości równoległe.

Marzenia towarzyszą nam każdego dnia, ale czy warto marzyć? Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce i czas na marzenia? Może właśnie wszystko co nas otacza to tylko wytwór naszej wyobraźni.

Światy, rzeczywistości równoległe.

Postautor: Betheley » pn 22 lis, 2010 12:20

Istnieje wg Was coś takiego? Czy jest możliwość że istnieją światy równelgłe, w których, ktoś nami steruje?

Przyznam, że zastanawiam się nad tym od dnia wczorajszego, gdy obejrzałem film pt. "13 piętro"
Czym jest prawo?? Wolą klasy rządzącej, podniesionej do rangi ustawy.

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Betheley
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 14 lip, 2010 12:52
Lokalizacja: Bydgoszcz/Miedzyń
Cash on hand: 0.00

Postautor: ajwenhou » pn 22 lis, 2010 12:42

steruje? nie widzę związku z równoległymi światami.
ja wyobrażam je sobie inaczej (naoglądałam się fringe). jest świat NASZ i świat ICH. w naszym żyjemy tak jak teraz, podjęliśmy te same decyzji, w ich świecie jest podobnie, choć niektóre decyzje podjęliśmy inne, i np. ja nie mieszkam w tym momencie z mamą tylko z ojcem, albo jeszcze coś innego. wydarzenia historyczne mogą być nieco inne.
ale czy w to wierzę? jeśli istnieje alternatywny świat to wolałabym o tym nie wiedzieć, wolałabym, żeby żadni naukowcy się nie dowiedzieli. nic, oprócz zaspokojenia ciekawości, nam taka wiedza by nie dała. może w przyszłości jakieś postępy, przejścia, badania nad lekami stamtąd..
:D
"nikt nie jest na własność, ludzie się od czasu do czasu zaczynają nienawidzić, a miłość? jeszcze nie wiem"
~ ajwenhou
Awatar użytkownika
ajwenhou
V.I.P
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 19:54
Cash on hand: 308,615.70
Medals: 4
Zwycięzca Konkursu (2) User Roku (2)

Postautor: Zorza » pn 22 lis, 2010 13:14

Całkiem prawdopodobne, ze we wszechświecie (który jest tak gigantyczny, że nie obejmie tego żadne słowo "gigantyczny" :D) istnieje jeszcze wiele planet, na których toczy się życie ludzkie/podobne ludzkiemu/zupełnie niepodobne ludzkiemu. Wcale by mnie ta informacja nie zdziwiła. Natomiast w żadne teorie o sterowaniu i matrixach i innych typu rzeczach nie wierzę ;)
Obrazek
Nic nie zdarza się dwa razy tak samo
Awatar użytkownika
Zorza
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 03 wrz, 2010 01:35
Lokalizacja: wawa
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Icannotfly. » pn 13 gru, 2010 16:36

ajwenhou pisze:jeśli istnieje alternatywny świat to wolałabym o tym nie wiedzieć, wolałabym, żeby żadni naukowcy się nie dowiedzieli. nic, oprócz zaspokojenia ciekawości, nam taka wiedza by nie dała.

Też nie chciałabym się dowiedzieć. Jeszcze zaczęłabym żałować, że gdzieś tam podejmowałam lepsze decyzje, niż tu. :P Chociaż ogólnie trochę trudno mi pojąć, że gdzieś tam jest równoległy świat, ogólnie wszechświat trudno mi pojąć - jednak ogromny jest, więc wszystko jest możliwe.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.



fbl.
Awatar użytkownika
Icannotfly.
Moderator
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 14:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Cash on hand: 240,943.10
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Zwycięzca Konkursu (1) User Roku (1)

Postautor: ajwenhou » pt 17 gru, 2010 15:59

Icannotfly. pisze:Jeszcze zaczęłabym żałować, że gdzieś tam podejmowałam lepsze decyzje, niż tu.

właśnie, sama taka wiedza wywołałaby ogromne poruszenie. wszyscy chcieliby zobaczyć co zrobili, kim są, jakie decyzje podjęli.. byłoby gorzej niż podczas wojny światowej, ciężko byłoby to ogarnąć umysłem. nawet jeśli coś takiego zostanie odkryte to nie wydaje mi się, żeby szybko zostało upublicznione. jesteśmy za 'tępi' i za bardzo zacofani, żeby przyjąć to do wiadomości..

Icannotfly. pisze:Chociaż ogólnie trochę trudno mi pojąć, że gdzieś tam jest równoległy świat

w głowie się nie mieści, ale korciłoby, żeby się dowiedzieć mgreen
"nikt nie jest na własność, ludzie się od czasu do czasu zaczynają nienawidzić, a miłość? jeszcze nie wiem"
~ ajwenhou
Awatar użytkownika
ajwenhou
V.I.P
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 19:54
Cash on hand: 308,615.70
Medals: 4
Zwycięzca Konkursu (2) User Roku (2)

Postautor: Tristezza » pt 15 lip, 2011 20:03

Sądzę, że równoległe światy istnieją, jednak nie mają ze sobą styczności i niekoniecznie wiedzą o tych innych światach
Przeszywa mnie chłodny dreszcz. Nie wywołuje go zimno, lecz to czego nie wiem.
I co boję się odkryć.


Oczy zapiekły mnie od łez. Bez chwili namysłu rzuciłam się w dół.

- A ty dokąd?
- Idę... idę... idę...
- Na razie stoisz - mruknął Radek.


http://www.miastomgly.blogspot.com
Awatar użytkownika
Tristezza
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 14 lip, 2011 17:33
Lokalizacja: z wyobraźni...
Cash on hand: 379.00

Postautor: Cherry Bomb » sob 16 lip, 2011 00:58

Wierzę w światy równoległe ostatnio na jakimś kanale leciał własnie taki dokument dotyczący tego,to niesamowite że gdzieś jest taka sama ja a może inna i ciekawi mnie to jak to by było gdybym się przeniosła do takie światu czy byłabym wtedy tylko w tym jednym świecie tym drugim czy też byłoby nas dwie i co z tym światem nie byłoby mnie już tu? Tyle pytań tyle tych niesamowitych informacji,to fascynujące naprawdę cudne...
Cherry Bomb
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 31 gru, 2010 13:59
Cash on hand: Locked

Postautor: Mała czarna » sob 16 lip, 2011 18:08

Hm.. Kiedyś się nad tym zastanawiałam, ale nie doszłam do sedna. Sama do końca nie wiem czy chciała bym sie dowiedzieć o istnieniu "tego drugiego, innego ". Może zawiniło w tym to że nie oglądałam ani "13 piętra" ni "fringe. :)
Awatar użytkownika
Mała czarna
 
Rejestracja: wt 12 lip, 2011 21:38
Cash on hand: 0.00

Postautor: Dvasia » ndz 17 lip, 2011 16:23

Nie wierzę w to. Moim zdaniem każdy jest niepowtarzalny, a jaśli gdzieś istnieje życie takie jak ludzkie (co z punktu widzenia nauki o wszechświecie jest ogromnie możliwe) to na pewno nie jest to rzeczywistość równoległa do naszej. Zresztą, nie chciałabym się dowiedzieć że moja kopia w innym świecie lepiej ułożyła sobie życie ode mnie...
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
"Be yourself, everyone else is taken."

— Oscar Wilde
Awatar użytkownika
Dvasia
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: czw 14 lip, 2011 22:50
Cash on hand: 0.00

Postautor: TrisHka » pt 22 lip, 2011 01:16

Myślę tak samo jak Zorza. Może i gdzieś jest drugie życie w kosmosie. Może i żyją podobnie do Nas, na tych samych 'zasadach' co i my, albo mają jeszcze lepiej? Kto by to wiedział? :P Może za jakiś czas, nasze wnuki coś nieco usłyszą na ten temat :PPP
Ale w jakieś sterowanki czy inne tego typu bzdury po prostu nie wierze.
Może jestem już za stara :niepewny:
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » sob 30 lip, 2011 17:24

Wszystko jest możliwe. Być moze nasz świat, świat który znamy jest jedynie jedną z setek możliwości.
Dokonując wyboru, np: pomiędzy tym czy isć w prawo czy w lewo juz tworzymy dwa równologłę do siebie światy, w jednym poszlismy w lewo a w drugim w prawo. Każda nasza decyzja generuje cos nowego, nowe linie czasu, nowe rzeczywistosci w takiej ilosci w jakiej mieliśmy opcje do wyboru. I tak cały czas.
Być może w przyszłosci bedzie możliwe przeskoczenie z jednej lini na drugą, ale to moze zaburzyc porządek.

Ale namieszałem xD
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » sob 30 lip, 2011 22:01

Saya pisze:Ale namieszałem xD

No troszkę xD Wiem o co chodzi. Ale nie zgodzę się. Nie ma tak, że jak idziesz w prawo, to coś się dzieje z tym, jakbyś poszedł w lewo. Po prostu wybierasz. Masz wybór i pada decyzja. A los toczy się dalej, już według niej, o.
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » sob 30 lip, 2011 22:46

TrisHka pisze:No troszkę

za duzo anime sie naoglądałem xD
Ale jest jedna... linia czasu, inaczej rzeczywistość, nazwe ja główną, i to nią podążamy cały czas... w sytuacji gdy dokonujemy wyobru ona się rozgałęzia. Wybierajać jedna opcje nie dokonujemy wyboru tylko na chwile a determinujemy to co wydarzy sie dalej na naszej lini. Zdarzenia które spotkaja nas jeśli skręcimy w lewo bedą inne niz te jakich doswiadczymy gdy pójdziemy w prawo. I tak dalej w nieskończoność nasza linia czasu bedzie się rozgałęziać i przecinać z innymi liniami napotkanych ludzi.
Znowu namieszałem, ale nie umiem sie precyzyjnie wypowiadać, moze to to samo co w popzrednim poscie xD
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 01:54

Saya, :kabel:
Jak w tamtym poście jeszcze wiedziałam o co chodzi, tak teraz już nie wiem nic xD

Chodzi Ci o to, że 'ścieżki' ludzi się krzyżują ze ścieżkami innymi?
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 02:05

Nie, rozwiajłem moją myśl zawartą w poprzednim poscie abyscie mnie bardziej zrozumieli jaką mam wizje światow równoległych.
Chodziło mi o to ze mamy nieskończenie wiele światów równoległych, które nadal powstaja jako rozgałęzienia lini głównej. A ten fragment o przecinaniu sie lini różnych ludzi nie jest wcale najważniejszy
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: DexKanon » ndz 31 lip, 2011 10:13

Saya, ja rozumiem wszystko coś nabazgrolił :D . Dokładnie to samo było tłumaczone w Powrocie do Przyszłości ^^ .

Ja sam jestem za tym, że rzeczywistość/świat równoległy nie znajduje sie w naszej galaktyce - raczej jest to inny wymiar, który jest utworzony z całkiem innych, podjętych przez nasze alteer ego, decyzji.
A to co Saya mówi, trochę za bardzo kojarzy się z efektem motyla - jedna nasza decyzja musiałaby utworzyć wybuch, który stworzyłby kolejną rzeczywistośc, w której akcja potoczyła by się inaczej :P .
[center]Ja jestem Cisza! Milcz dumny! Zabiorę Cię do trumny![/center]
Awatar użytkownika
DexKanon
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pn 04 paź, 2010 11:46
Lokalizacja: Tarnów
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 16:29

Saya, czyli według Ciebie te równoległe światy, są odwrotnością tego co teraz jest? Skoro tak, to wtedy byłby tylko jeden świat. Czy druga wersja: Piszesz, że główna linia się rozgałęzia i przecina z innymi. Z innymi drogami różnych ludzi. Kiedy one się spotykają, to na ich 'rozdrożu' powstaje już drugi świat? Później następny i jeszcze następny, aż do momentu gdy nie skrzyżują się znowu z inną drogą czyjąś, gdzie znów powstanie nowy równoległy świat, tak? :kabel2:
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 16:45

Teraz ja Ciebie fioletowa nie kapuje i nie wiem co takiego trudnego jest w moich postach.
Nie, nie są odwrotnością, są różnymi opcjami tego samego życia. Ja w jednej rzeczywistosci moge być całkiem inny od tego w drugiej, a powodują to decyzje podejmowane podczas zycia.
każda nasza decyzja, każdy wybor powoduje powstanie nowej lini. Miejsca wyboru nazwałaś rozdrożami.
Nowe swiaty nie powstaja w miejscach gdzie krzyżują sie różne linie tylko w miejscach w których dokonujemy wyborów.
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 17:00

Czyli chyba myślimy o tym samym. Okej, nie na rozdrożach, tylko ogólnie. Przyjmując, że zanim te drogi będą się ze sobą krzyżować, trwa jakiś świat równoległy, który jest zasługą podjęcia jakiś tam konkretnych decyzji przez kogoś. Mało tego, ta jedna droga (zależna od jakiejś tam czyjeś decyzji) zanim się przetnie z następną, drogą kogoś innego, powstaje znowu świat następny. I te następne światy znowu się tam jakoś spotykają i przeplatają, gdzie powstają nowe i nowe itd. Tak?
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 17:08

Krzyżowanie dróg nastepuje cały czas, moze ale nie musi to być początkiem nowej lini.
Światy nasze i innych ludzi krzyżyją i przeplatają sie bezustannie, co samo w sobie nie powoduje kolejengo swiata... kluczem jest tu decyzja, wybór pomiedzy dwoma lub wiecej możliwosciami.
I mas zracje ze powstaja cały czas, nowe i nowe, i nie bedzie końca dla tego procesu póki nie umrzemy a i to jest zależne o linii po jakiej podążamy.
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 17:43

Saya pisze:Krzyżowanie dróg nastepuje cały czas, moze ale nie musi to być początkiem nowej lini.

No nie, bo nowa linia, to nowa rzeczywistość czyli nowe życie. A ja pisałam, że każde skrzyżowanie decyzji daje nową drogę? Bo szczerze to już nie pamiętam, a czytać tego wszystkiego już raczej nie chce, bo zapomnę co teraz mam napisać xD
Saya pisze:Światy nasze i innych ludzi krzyżyją i przeplatają sie bezustannie, co samo w sobie nie powoduje kolejengo swiata... kluczem jest tu decyzja, wybór pomiedzy dwoma lub wiecej możliwosciami.

No tak. Więc teraz pytam. Skoro one się nieustanie krzyżują, spotykają to i padają w nich różne inne decyzje, prawda? Skoro one padają(kluczowe!), tzn że znowu są rozstaje tych dróg i znowu powstaje jakiś inny równoległy świat itd, itd. Więc kluczem do powstania nowego świata jest decyzja, tyle, że ona nie jest 'stałą', bo w tym nowo powstałym świecie padają już następne decyzje. I nikt nie ma na to wpływu. Bo to inny świat, który żyje swoim rytmem, już od Nas niezależnym, o.
Saya pisze:I mas zracje ze powstaja cały czas, nowe i nowe, i nie bedzie końca dla tego procesu póki nie umrzemy a i to jest zależne o linii po jakiej podążamy.

Tyle, że tu się nie zgodzę. Bo nawet jak umrzemy, to one i tak będą dalej powstawać, bo jakieś decyzje wcześniej padały. Poza tym umieramy w jednym świecie wcześniej, w drugim później, więc wszystko zależne od podjętych decyzji, na które tak naprawdę nie mamy wpływu, bo są one zależne też od innych . :O


:kabel2:
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 17:53

TrisHka pisze:No nie, bo nowa linia, to nowa rzeczywistość czyli nowe życie. A ja pisałam, że każde skrzyżowanie decyzji daje nową drogę? Bo szczerze to już nie pamiętam, a czytać tego wszystkiego już raczej nie chce, bo zapomnę co teraz mam napisać

Moj bład, zła interpretacja myślałem ze chodzi Ci o krzyzowanie sie lini.

TrisHka pisze:No tak. Więc teraz pytam. Skoro one się nieustanie krzyżują, spotykają to i padają w nich różne inne decyzje, prawda? Skoro one padają(kluczowe!), tzn że znowu są rozstaje tych dróg i znowu powstaje jakiś inny równoległy świat itd, itd. Więc kluczem do powstania nowego świata jest decyzja, tyle, że ona nie jest 'stałą', bo w tym nowo powstałym świecie padają już następne decyzje. I nikt nie ma na to wpływu. Bo to inny świat, który żyje swoim rytmem, już od Nas niezależnym, o.

co rozumiesz przez kluczowe decyzje? Bo jest możliwość ze decyzja o odpowiednio duzej wadze mozę spowodowac nie tyle rozgałęzienie lini głównej, co przerzucenie nas na całkiem nową główną ścieżke.
Proces podejmowania decyzji cały czas trwa. W momencie gdy podjeliśmy decyzje nieświadomie wybraliśmy jak ma sie toczyć dalej ansza linia główna i tracimy wpływ na to co dzieje sie na rozgałęzionych liniach. To juz nas nie dotyczy.

TrisHka pisze:Tyle, że tu się nie zgodzę. Bo nawet jak umrzemy, to one i tak będą dalej powstawać, bo jakieś decyzje wcześniej padały. Poza tym umieramy w jednym świecie wcześniej, w drugim później, więc wszystko zależne od podjętych decyzji, na które tak naprawdę nie mamy wpływu, bo są one zależne też od innych .


W momencie gdy umieramy nasza unikatowa linia główna sie kończy, bo nie ma podowu by trwać, ale inne które były wynikami naszych decyzji ale nie stały sie linia głowna trwają nadal, aż do smierci alternatywnego ja
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 18:25

Saya pisze:Moj bład, zła interpretacja myślałem ze chodzi Ci o krzyzowanie sie lini.

Ale chodziło o krzyżowanie się tych linii. :P Ważne, że wiemy, że każde skrzyżowanie, to nie nowa droga, o.
Saya pisze:co rozumiesz przez kluczowe decyzje? Bo jest możliwość ze decyzja o odpowiednio duzej wadze mozę spowodowac nie tyle rozgałęzienie lini głównej, co przerzucenie nas na całkiem nową główną ścieżke.

Kluczowe, czyli takie decyzje dzięki którym idziemy tą swoją główną drogą życia. To co postanowisz, czy też to co robisz nieświadomie, ale ma wpływ na to co się dzieje w Twoim życiu. To decyduje o tej Twojej głównej drodze, po której idziesz w tym świecie. Z drugiej strony, na zasadzie tego co postanowiłeś w tym równoległym świecie życie idzie już inaczej, bo Twoja decyzja miała wpływ na odwrotność tego co ma tam miejsce. Skoro tam się dzieje inaczej, tzn że znowu padną inne decyzje w tych równoległych (ale już w tych innych) światach, w których też padają jakieś inne decyzje, które podpierają się na zasadzie tych wcześniejszych. (wtf?!) I każda jedna decyzja ( :kabel2: ) jest kluczowa. Jak można przeskoczyć na inną główną ścieżkę? Każdy ma swoją i nią idzie (w tych równoległych też one są takimi głównymi). Więc jak można sobie przeskoczyć na inną? Główną każdy ma tylko jedną. Ona może mieć zakręty, zawijasy etc ale jest jedną i tą samą drogą. To cały byt, to co robimy. Nie ma mowy o przeskakiwaniu na inną główną . xD
Po podjęciu już decyzji, żyjemy dalej na tej swojej głównej i nie mamy wpływu na to, co się dzieje na tych bocznych ścieżkach. Boczne i tak się przetną z innymi. A w tych miejscach (tych światach) również będą padać decyzje. Decyzje, na zasadzie podejmowanych wcześniej decyzji.
Saya pisze:W momencie gdy umieramy nasza unikatowa linia główna sie kończy, bo nie ma podowu by trwać, ale inne które były wynikami naszych decyzji ale nie stały sie linia głowna trwają nadal, aż do smierci alternatywnego ja

Kończy się, bo nas już nie ma, ale ona w połączeniu z innymi, może mieć jakiś wpływ na to co się dzieje dalej, nawet wtedy, kiedy nas nie ma.. A te inne drogi również będą się łączyć z jeszcze innymi. Będą cały czas miały wpływ na późniejsze 'procesy decyzyjne', o.
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 18:41

TrisHka pisze:Ważne, że wiemy, że każde skrzyżowanie, to nie nowa droga, o.

Tak ważne że w tej sprawie doszliśmy do porozumienia xD

Kazda podjeta decyzja przez nas, a uznana z błahą, moze być pojmowana jako kluczowa dla istanienia i swiata jakiegoś alternatywnego ja. W tym pojmowaniu każda decyzja jest kluczowa, bez nzaczenie kto i kiedy ja podejmuje.
Zbiłaśmnie troche z tropu jako ze nie potrafie za bardzo racjonalnie wyłumaczyć przeskoku, na pewno nie nastepuje gdy tego chcemy, są warunki. jednym z nich jest to ze nie ważne ile mozliwoścu wyboru mam tio każdy prowadzi do smierci. To jest moim zdaniem swoisty błąd, bo zawsze powinna byc co najmniej jedna ścieżka bezpieczna.


Wpływ naszej lini głownej na rozgałezienie konczy sie gdy umieramy, bo juz nie ma takiej możliwosci. W momencie oddzielenia sie nowej rzeczywistosci linia główna traci możliwość wpływania na nią, chyba ze ktoś znajdzie sposób na podróze w czasie lub swobodne przejscia miedzy liniami
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 19:03

Saya pisze:Tak ważne że w tej sprawie doszliśmy do porozumienia xD

Chociaż jedno ;P

Saya pisze:Kazda podjeta decyzja przez nas, a uznana z błahą, moze być pojmowana jako kluczowa dla istanienia i swiata jakiegoś alternatywnego ja. W tym pojmowaniu każda decyzja jest kluczowa, bez nzaczenie kto i kiedy ja podejmuje.

Dokładnie. Nawet to, że coś zrobimy nieświadomie ma wpływ na równoległe światy.
Saya pisze:Zbiłaśmnie troche z tropu jako ze nie potrafie za bardzo racjonalnie wyłumaczyć przeskoku, na pewno nie nastepuje gdy tego chcemy, są warunki. jednym z nich jest to ze nie ważne ile mozliwoścu wyboru mam tio każdy prowadzi do smierci. To jest moim zdaniem swoisty błąd, bo zawsze powinna byc co najmniej jedna ścieżka bezpieczna.

Bo według mnie to jest niemożliwe. Jakby była możliwość zmieniania dróg, to każdy by to robił w wygodnych dla siebie sytuacjach. Piszesz, że to nie na każde życzenie jest możliwe, ale każda jedna decyzja jaką podejmujesz, już zależy od Ciebie, prawda? Więc postępując inaczej niż się chciało, automatycznie zmieniamy drogę. Niby nieświadomie, a jednak. Według mnie jest jedna droga. Tak jak pisałeś na początku droga=rzeczywistość. I coby się nie działo, coby się nie robiło i jak, nie możemy zmienić tej Naszej głównej. Wszystko zależne jest od decyzji. Czy to w tej naszej rzeczywistości czy też w tych światach równoległych, o.
Saya pisze:Wpływ naszej lini głownej na rozgałezienie konczy sie gdy umieramy, bo juz nie ma takiej możliwosci. W momencie oddzielenia sie nowej rzeczywistosci linia główna traci możliwość wpływania na nią, chyba ze ktoś znajdzie sposób na podróze w czasie lub swobodne przejscia miedzy liniami

Tyle, że nasze wcześniejsze decyzje (kiedy jeszcze byliśmy), mają wpływ na to, że ten równoległy świat powstał i coś się w nim dzieje. Skoro mają one wpływ na to, że on jest, to nie może być tak, że jak nas już nie ma, to koniec wszystkiego. Coś zapoczątkowaliśmy i to dalej trwa. Czy jesteśmy czy nie.
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 19:17

TrisHka pisze:Tyle, że nasze wcześniejsze decyzje (kiedy jeszcze byliśmy), mają wpływ na to, że ten równoległy świat powstał i coś się w nim dzieje. Skoro mają one wpływ na to, że on jest, to nie może być tak, że jak nas już nie ma, to koniec wszystkiego. Coś zapoczątkowaliśmy i to dalej trwa. Czy jesteśmy czy nie.


Masz racje, nasze decyzje za życia wpływają na światy rownoległe, ale gdy umztremy juz nic nie możemyz robic a rozgalęzienia rozwijają sie nadal.



W tym sęk, ze byc mozę aby przeskok sie dokonał musimy być świadomi nieuchronnosci konca naszej obecnej lini głównej. Nie wiem tego na pewno.
Byc mozę jest tak jak mówisz ze przeskoki nie istnieją, ze mam swoja linie główną i nieskończenie wiele rozgałęzień niezależnych juz od nas. Nie rozumiem idei przeskoku ale jej nie wykluczam.

TrisHka pisze:Wszystko zależne jest od decyzji.

pisalem to juz na samym prawie początku xD
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: sepän poika » ndz 31 lip, 2011 19:32

DexKanon pisze:Ja sam jestem za tym, że rzeczywistość/świat równoległy nie znajduje sie w naszej galaktyce
No to chyba nic odkrywczego? Skoro galaktyka należy do tego świata i wymiaru to niby jakim cudem jakaś inna rzeczywistość miałaby się w niej znajdywać? Realityception? :PPP

Nie chciało mi się czytać tych wszystkich wywodów, ale prędzej uważam, że jest odwrotnie, niż mówi Saya. Istnieje nieskończenie wiele potencjalnych światów, ale kiedy decyzja zostanie podjęta, wszystkie pozostałe może nie tyle ulegają destrukcji, co zostają odcięte od "pnia", od tej rzeczywistości, która się stała. Choć z drugiej strony skoro przeszłość nie istnieje, to może po momencie odciętej i jedynej teraźniejszości znów do tego pnia przyrastają jako "to co się mogło stać"?

No a światy równoległe jako takie to światy równoległe jako takie. Nic nie mają wspólnego z naszym i nie są wynikiem żadnej niepodjętej decyzji.
- wanna play the rape game?
- no
- that's the spirit!
Awatar użytkownika
sepän poika
Sponsor
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 16:11
Cash on hand: 261,985.45
Medals: 4
Zwycięzca Konkursu (1) Rozmarzony (1) Pomocnik (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 19:32

Saya pisze:Masz racje, nasze decyzje za życia wpływają na światy rownoległe, ale gdy umztremy juz nic nie możemyz robic a rozgalęzienia rozwijają sie nadal.

Więc nie jest tak, że nasza droga była i nagle się kończy. Robi na zasadzie takiegp podtrzymania całości, aby mogły padać nowe decyzje.

Wcześniej napisałeś:
Saya pisze:Wpływ naszej lini głownej na rozgałezienie konczy sie gdy umieramy, bo juz nie ma takiej możliwosci.

Więc nie do końca tak jest. Bo nas nie ma, a rozgałęzienia są dalej. Bo decyzje zapadają cały czas. Przecież jak umieramy, to tylko nas już nie ma. Świat dalej funkcjonuje. A jakby nie było zostawiamy coś po sobie. Podjęliśmy jakieś decyzje i one mają wpływ na to co dalej będzie. To, że my już gnijemy w ziemi, nie znaczy, że dzięki nam coś się już nie dzieje xD
Saya pisze:W tym sęk, ze byc mozę aby przeskok sie dokonał musimy być świadomi nieuchronnosci konca naszej obecnej lini głównej. Nie wiem tego na pewno.
Byc mozę jest tak jak mówisz ze przeskoki nie istnieją, ze mam swoja linie główną i nieskończenie wiele rozgałęzień niezależnych juz od nas. Nie rozumiem idei przeskoku ale jej nie wykluczam.

Może nie tak o sam przeskok Ci chodzi, tylko po prostu o 'ponoszenie' konsekwencji za swoje decyzje? Za takie, które mają inne skutki, niż się spodziewaliśmy, że będą miały? Np. decydujemy się na coś, bo myślimy że skutek tego będzie taki, a nie inny. Ale okazuje się, że jest inaczej niż myśleliśmy i ścieżka według nas ulega zmianie? A tak naprawdę jest ona cały czas jedną i tą samą?
Saya pisze:pisalem to juz na samym prawie początku xD

:kabel2:
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Saya » ndz 31 lip, 2011 19:45

TrisHka pisze:Więc nie jest tak, że nasza droga była i nagle się kończy. Robi na zasadzie takie podtrzymania całości, aby mogły padać nowe decyzje.

Nasz osobista, tego ja ktorym jesteśmy teraz kończy sie, co nie znaczy ze inni "ja" tez napotykają koniec. Nasza smierć nie pzreszkadza alternatywnym swioatom istnieć.

TrisHka pisze:Więc nie do końca tak jest. Bo nas nie ma, a rozgałęzienia są dalej. Bo decyzje zapadają cały czas. Przecież jak umieramy, to tylko nas już nie ma. Świat dalej funkcjonuje. A jakby nie było zostawiamy coś po sobie. Podjęliśmy jakieś decyzje i one mają wpływ na to co dalej będzie. To, że my już gnijemy w ziemi, nie znaczy, że dzięki nam coś się już nie dzieje

Tam chodziło mi o to ze po naszej smeirci nei powstaja juz nowe rozgałęzienie od naszej lini głównej. Ale rozgałęzienia od rozgałęzień już tak.

TrisHka pisze:Może nie tak o sam przeskok Ci chodzi, tylko po prostu o 'ponoszenie' konsekwencji za swoje decyzje? Za takie, które mają inne skutki, niż się spodziewaliśmy, że będą miały? Np. decydujemy się na coś, bo myślimy że skutek tego będzie taki, a nie inny. Ale okazuje się, że jest inaczej niż myśleliśmy i ścieżka według nas ulega zmianie? A tak naprawdę jest ona cały czas jedną i tą samą?

Byc moze, nigdy nie pzrewidzimy dokładnie skutków naszych decyzji, moga one być rożne. My chyba nie mamy wpływu na to jaki ebdzie skutek naszej decyzji, linia i tak bedie się rozwijać i prowokować kolejne rozgałęzienia mimo to ze coś nas zaskoczyło.
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » ndz 31 lip, 2011 21:37

Saya pisze:Nasz osobista, tego ja ktorym jesteśmy teraz kończy sie, co nie znaczy ze inni "ja" tez napotykają koniec. Nasza smierć nie pzreszkadza alternatywnym swioatom istnieć.

No to oczywiste, że skoro nas już nie ma, to i nowe decyzje nie zostaną podejmowane na NASZEJ drodze ;P
Saya pisze:Tam chodziło mi o to ze po naszej smeirci nei powstaja juz nowe rozgałęzienie od naszej lini głównej. Ale rozgałęzienia od rozgałęzień już tak.

Aha.. okej, to o tym samy pisaliśmy, tylko ja tego kawałka po prostu nie zrozumiałam tak jak należało (:
Saya pisze:Byc moze, nigdy nie pzrewidzimy dokładnie skutków naszych decyzji, moga one być rożne. My chyba nie mamy wpływu na to jaki ebdzie skutek naszej decyzji, linia i tak bedie się rozwijać i prowokować kolejne rozgałęzienia mimo to ze coś nas zaskoczyło.

Właśnie. Jakie by te skutki nie były, one i tak dotyczą nas i skłaniają do takich, a nie innych decyzji.

Sayuś? Czyżby kompromis? :kabel2:


Oczywiście nie mogę się powstrzymać xD

sepän poika pisze:ale kiedy decyzja zostanie podjęta, wszystkie pozostałe może nie tyle ulegają destrukcji, co zostają odcięte od "pnia", od tej rzeczywistości, która się stała.

Chyba jednak nie do końca ;P A już na pewno nie zawsze. Chociażby dlatego, że niekiedy niektóre decyzje mają tzn 'łańcuchową' zasadę. Coś przez coś, albo dla czegoś. Może być też tak, że starając się odciąć od tego 'pnia', wszystko przestanie istnieć. Te światy równoległe, o.
sepän poika pisze:Choć z drugiej strony skoro przeszłość nie istnieje, to może po momencie odciętej i jedynej teraźniejszości znów do tego pnia przyrastają jako "to co się mogło stać"?

Jak to nie istnieje? Skąd wiadomo "to co się mogło stać"? xD
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Następna

Wróć do Marzenia w rzeczywistości



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości