Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Najgorsza wpadka przy chłopaku

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Szalona_Kotka » sob 30 paź, 2010 17:48

jaka była Wasza najgorsza wpadka przy chłopaku? W jakiej okoliczności?
Bo pokażę pazurki
Awatar użytkownika
Szalona_Kotka
Łapacz chmur
 
Rejestracja: czw 11 lut, 2010 15:56
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time

Postautor: Icannotfly. » pn 08 lis, 2010 18:12

Hm, wpadki to ja mam co chwilę. Szczególnie zdarza mi się palnąć coś głupiego, zupełnie nieprzemyślanego, a potem On śmieje się ze mnie przez najbliższe dni. Najgorzej jest wieczorem, kiedy staję się śpiąca... a Aga śpiąca = Aga gadająca od rzeczy. ;)

Ostatnio jedziemy samochodem. Mijamy nazwę Pniówek.
Ja: Co to Pniówek?
K: Kopalnia.
Ja: Ale ja nie widzę tu kopalni. :zdziwko:
K: Kochanie... ale przecież kopalnie są pod ziemią...
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Awatar użytkownika
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2

Postautor: Bum! » wt 09 lis, 2010 00:43

Icannotfly. pisze:Ostatnio jedziemy samochodem. Mijamy nazwę Pniówek.
Ja: Co to Pniówek?
K: Kopalnia.
Ja: Ale ja nie widzę tu kopalni. :zdziwko:
K: Kochanie... ale przecież kopalnie są pod ziemią...


hahaha : p

oj tak i do tego ciągłe przejęzyczenia, albo dziecinne dopowiedzenia.
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget"
Awatar użytkownika
Bum!
Newbie
 
Rejestracja: śr 13 paź, 2010 15:53
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 3

Postautor: she » ndz 17 kwie, 2011 00:00

Oj tam, zaraz od razu wpadki :P Jak mi się zdarzyło coś palnąc totalnie głupiego (a zazwyczaj często tak miałam :P ) to zawsze obracałam to w żart i mówiłam, że to specjalnie było ;D

Ale kilka taki zaliczyłam... Na szczęście potrafię się z siebie śmiać i nie obrażam się na to, że ktoś pośmieje się z mojej głupoty. Przykłady mogłabym podawać do przyszłego piatku (post byłby mega długi, a i tak bym dostała za niego tylko 1000 DC :rotfl: ), ale nie będę się tu już bardziej kompromitować ;D
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
Awatar użytkownika
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Patorek » ndz 30 gru, 2012 21:17

Kiedyś dziewczyna opowiadała mi o galerii Mokotów.. a ja usłyszałem/zrozumiałem, że chodzi o jakaś wystawę kotów. :rotfl: :rotfl:
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 30 times
Have thanks: 94 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Markiza » ndz 13 sty, 2013 12:22

Kiedyś kolega pożyczył mi książkę.
Niestety nie przeczytałam jej do końca, a nie miałam chyba czym zaznaczyć sobie tego, gdzie skończyłam.
Miałam wtedy okres i na stoliku leżały wkładki, podpaski, tampony itp.
Więc zaznaczyłam cieniutką wkładką. Oczywiście zapomniałam jej wyjąć.
I podałam mu tę książkę. Rozeszliśmy się i wtedy on powiedział słodko, że chyba o czymś zapomniałam wręczając mi wkładkę do ręki.
Zarumieniłam się i odpowiedziałam: "Dziękuję".
Awatar użytkownika
Markiza
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 05 cze, 2011 14:35
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Dafne » pn 06 maja, 2013 11:44

Takie wpadki to ja mam co chwilę. Kiedyś potknęłam się o własne nogi podczas spaceru na prostej drodze i tak uderzyłam w palec, że pociekła krew. Czasem nogi mi się plączą całkiem bez sensu, no. Szczególnie, gdy zacznę się śmiać i łzy mi widok przysłaniają. <facepalm> Ciamajda.

Albo przejęzyczenia słowne.

- no to ocś szybko, myślałam, że dłuższy weekeend
wekeend*
weekend xD*

Supcio.

Ale taka najgorsza? Chyba ta na koloniach, gdy miałam 11 lat. Ale lepiej tego nie opowiadać.
Awatar użytkownika
Dafne
V.I.P
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Górny Śląsk (K-ce)
Has thanked: 76 times
Have thanks: 112 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » pn 06 maja, 2013 12:35

Kiedys czulam ciagoty do takiego jednego. Chyba uznal mnie za kompletna idiotke, bo przy nim ciagle robilam cos idiotycznego. Dziwnie sie smialam, przy piciu napoj wylewal mi sie nosem, nie potrafilam ladnie ulozyc zdan, moj glos czasami trzeszczal albo byl momentami piskliwy, torebke na ramie probowalam przelozyc przez drugie ramie (w poprzek), przy smianiu sie wylatywaly mi gile, czasami po prostu pryskalo lekko.
:wstyd: <facepalm>
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Thea » pt 10 maja, 2013 23:31

Pawiaaaaaan, niezle sie usmialam.

Ja nie mialam zadnych wpadek przy zadnym z moich chlopakow. Naprawde probuje sobie cos przypomniec i nic nie kojarze zebym zle powiedziala czy potknela sie... Zawsze wszystko robilam ok.
L'érotisme réside dans la possibilité d'un geste ; il appartient au domaine du rêve
Awatar użytkownika
Thea
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 30 kwie, 2013 11:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Imię: Thea
Płeć: Kobieta

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » sob 11 maja, 2013 18:33

Thea, zazdroszcze :D
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Peggy_Brown » sob 11 maja, 2013 20:19

ja też sobie nie przypominam. Ogólnie wpadki przy ludziach na zasadzie przejęzyczeń są normalne, ale jakoś nie zrwacam na nie uwagi. Bo nie przejmuję się takimi rzeczami.
No raz wpadka może była, jak wpadłam w błoto wychodząc z auta. Tak całkowicie, ze oba buty zgubiłam. :D Wiedziałąm, ze błota dużo, bo przecież teraz taki, ale zostawili mnie samą, musiałam siedzeć w aucie kiedy reszta w najlepsze wyciągała inne auto zakopane w błocie. No to postanowiłam wyjsć. Baa nawet się udało, ale wróciłam po aparat i wtedy z aparatem wpadłam po kolana w jakąś dziurę. A jak już się wydostałam, to buty miałam w ręce, a białe skarpetki czarne. Ale jakoś głupio mi nie było. Trochę się ubrudziłam tylko i co z tego :D Wszyscy mieliśmy dużo smiechu przy tym.

A tak żeby coś tak wielkiego i dziwnego robić to nie. Jakoś sobie nie przypominam.
Awatar użytkownika
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 32 times
Have thanks: 51 times
Medals: 4

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: she » ndz 12 maja, 2013 10:46

Przy znajomym, a nie chłopaku.

Ja: Zobacz jak ta kobieta jest beznadziejnie ubrana. Nic do siebie nie pasuje, spodnie ją pogrubiają, bluzka uwidacznia fałdki...totalne bezguście!
On: Spoko, powiem mamie żeby popracowała nad stylizacją.

-.-
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
Awatar użytkownika
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » pn 13 maja, 2013 23:16

she, ooooooooh :rotfl:
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: paker » wt 21 maja, 2013 08:41

Ja pamiętam że dziewczyna kiedyś umówiła sie ze mną "przy windzie" mieliśmy iść na kręgle gdzie kręgielnia jest na piętrze do której prowadzi właśnie winda... stałem chyba z godzinę (brak kasy na komórce u mnie i u niej, wiadomo czasy LO). Ona natomiast mieszkała w wieżowcu, ona stała przy windzie pod blokiem a ja pod kręgielnia ;)
Awatar użytkownika
paker
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: wt 09 paź, 2012 13:09
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: przemek

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » śr 22 maja, 2013 01:12

Jezeli chodzi o dziwna sytuacje na "randce", to mam jedno wspomnienie. Umowilam sie na "randke w ciemno" z jakims kolesiem i wybralismy sie na kawe. Pod koniec spotkania nadszedl czas na rachunek. Jestem typem gdzie w takich sytuacjach place za siebie, jednak jezeli facet nalega, to pozwole za siebie zaplacic. No to wyciagam portfel, a moja randka wysypuje na caly stol drobniaki o roznej wartosci i zaczyna glosno liczyc grosz za groszem. Zrobilo mi sie glupio od wzroku kelnerki, wiec wcisnelam jej te dodatkowa dyche, zeby jak najszybciej stamtad wyjsc. Generalnie koles mial tez skarpety do rzymianek i czekal na mnie na ulicy czytajac wielka rozlozona gazete. Pozniej caly czas chodzil z ta gazeta pod pacha i chcial gadac o moim psie, nawet jak zmienialam temat...
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Thea » śr 22 maja, 2013 14:01

O matkoooo! Wlasnie dlatego nie chodze nigdy na randki w ciemno, nawet z polecenia :D

Raz mialam taka sytuacje, mieszkajac jeszcze w innym miescie ze chodzilam czesto do pewnego sklepu miesnego i zaprzyjaznilam sie z pracujacym tam chlopakiem (cod, miod, malina - wysoki, wysportowany, sniady, piekne, zalotne spojrzenie...). Ktoregos dnia ten moj kolega zapytal sie czy przypadkiem nie jestem zainteresowana zeby poznac jego przyjaciela. Opisal go w samych superlatywach, fajny, zabawny, ciekawy... Ja na to "no dobra" pomyslalam sobie, ze jak bedzie podobny do tego mojego to chetnie sie z nim umowie i to nie raz. Poczekalam w sklepie a moj kumpel zadzwonil po tamtego.

Jak go zobaczylam to udlawilam sie pestka oliwki, ktora wlasnie jadlam... Facet pod czterdziestke, siegajacy mi do ramienia, lysiejacy, brakowalo mu kilku zebow... Nie wiedzialam gdzie uciekac. Glupio mi bylo po prostu wyjsc wiec zamienilismy kilka slow a on nalegal zeby sie umowic i nie wiedzialam jak go splawic. W koncu na odczepnego wzielam jego numer telefonu na co usmiechnal sie swoja dziurawa szczeka z tekstem "To zadzwon do mnie":D

Padlam.
L'érotisme réside dans la possibilité d'un geste ; il appartient au domaine du rêve
Awatar użytkownika
Thea
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 30 kwie, 2013 11:01
Has thanked: 0 time
Have thanks: 2 times
Imię: Thea
Płeć: Kobieta

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » śr 22 maja, 2013 16:26

Chryste :rotfl: Jezeli chodzi o moja randke, to miala przerazajace powiklania. Koles do mnie wydzwanial kilka razy dziennie, zeby sie spytac jak sie czuje. Z kazdym dniem liczba nieodebranych polaczen rosla i rosla. Nie mowiac juz o smsach. Jakby koles mial zaniki pamieci, ciagle sie pytal jak sie czuje, co robie ciekawego, czy nie wyskocze z nim na spacer, bo jest blisko. To ostatnie mnie najbardziej frustrowalo, bo ciagle mowil, ze jest blisko i czy chce sie z nim umowic. To byl czas, ze moi rodzice wyjechali do rodziny w sina dal i bylam sama w domu. Kazalam mojej przyjaciolce zemna spac i wychodzic razem z psem, bo to juz sie robilo dziwne. Kiedy wychodzilam z nia na promenade ten znowu zaczal wydzwaniac co 10 minut. Odbieralam, bo wydawalo mi sie, ze jak juz raz odbiore to juz przestanie, nie przestawal. W koncu Olka mi wyrwala komorke i sama odebrala. Powiedziala, ze jestem zajeta i bede zajeta do konca tygodnia. Ona jest straszna nerwuska i jej glos bywa bardzo arogancki, czesto tym inicjuje klotnie. Zdziwila sie, ze ten koles zachowal kompletny spokoj i dalej mowil do sluchawki w spiewajacym nastroju, ze chce sie zemna spotkac, ze ona moze do nas dolaczyc, jak jest zazdrosna. Wystraszyla mnie tym, ze po odlozeniu sluchawki spojrzala sie na mnie i w ciszy poszla do mojej kuchni, wziela noz i schowala go do torebki. Ja do niej, ze chyba nie mamy do czynienia z psychopata, a ta do mnie, ze ona naogladala sie filmow, wiec przynajmniej bedzie przygotowana :dontgetit:
Spotkalismy na swojej drodze grupke znajomych i za kazdym razem jak nasz psychol wydzwanial odbieral ktos inny z grupki. W ciagu tygodnia zadzwonil jeszcze pare razy, ale nie odbieralam. Taka moja historia grozy. I ostatnia randka w zyciu.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Ailén » sob 07 maja, 2016 23:29

Miałam jedną taką wpadkę z obecnym chłopakiem. Wybraliśmy się na kręgle ja, on i mój przyjaciel. Przy pierwszym rzucie podczas biegu omsknęła mi się noga i zamiast się zatrzymać przed linią rzutu to ja ją nadepnęłam i wyłożyłam się jak długa na naoliwionej posadzce z kulą w ręku :niepewny: Chłopak i kolega wybuchnęli śmiechem (zresztą połowa sali parsknęła razem z nimi)... :rotfl: i dopiero po chwili pomogli mi się pozbierać z podłogi.

No co, zdarza się :oczami:
ven a romper las ventanas y hacer del caos un arte
Awatar użytkownika
Ailén
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada
Has thanked: 13 times
Have thanks: 10 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » ndz 08 maja, 2016 22:12

Jakbym byla z toba wtedy, to przy mojej kolejce wywalilabym sie specjalnie, by bylo ci razniej :P
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Ailén » pn 09 maja, 2016 22:24

:rotfl: No ja się śmiałam razem z nimi, bo śmiech to zdrowie :P
ven a romper las ventanas y hacer del caos un arte
Awatar użytkownika
Ailén
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada
Has thanked: 13 times
Have thanks: 10 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Dafne » czw 02 cze, 2016 13:42

Piłam wodę z butelki, spojrzał się na mnie, wyplułam wodę na dywan ze śmiechu. :swirus:
Awatar użytkownika
Dafne
V.I.P
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Górny Śląsk (K-ce)
Has thanked: 76 times
Have thanks: 112 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: Pawian » pt 03 cze, 2016 16:22

Dafne pisze:Piłam wodę z butelki, spojrzał się na mnie, wyplułam wodę na dywan ze śmiechu.

Mi polecial nosem jakis napoj :d Tak.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 45 times
Have thanks: 55 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: _Magnolia_ » pt 03 cze, 2016 20:39

Ze znajomym jedliśmy lody i wielka kropla spadła na moją bluzkę, jakby było mało całe dłonie miałam też w lodach. Nigdy więcej nie będę szła i jadła w upale i pod słońcem.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 25 times
Have thanks: 13 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1

Re: Najgorsza wpadka przy chłopaku

Postautor: SNOWDOG » pt 03 cze, 2016 21:54

Żeby któraś z moich dziewczyn przy mnie zaliczyła jakąś wielka wpadkę tego typu co piszecie to nie pamiętam. Ale przyjaciółka jak kiedyś do mnie na weekend, stwierdziła po pijaku że pójdzie w nocy do łazienki (mieszkam i mieszkałem wtedy w akademiku) w samej, wcale nie tak długiej koszulce - i naprawdę nic poza tym nie miała. No to ja rura za nią (jako ten trzeźwiej myślący). Wszystko z początku szło dobrze, ale kiedy przyszedł czas na powrót do pokoju, okazało się, że korytarz nie jest już pusty. Najpierw się przeraziła... A potem stwierdziła, że ma to gdzieś bo i tak nikt jej tu nie zna i ruszyła raźnym korkiem do przodu.
Awatar użytkownika
SNOWDOG
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 03 cze, 2016 15:33
Has thanked: 0 time
Have thanks: 10 times
Płeć: Mężczyzna


Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość