StreetArt pisze:U mnie jest z tym różnie. Mam chwile, kiedy wszystko musi być posprzątane, bo wszystko mnie denerwuje. Są też dni, gdy bałagan mi zupełnie nie przeszkadza.
Podpisuję się pod tym

| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |
Nienawidzę brudu, zwłaszcza w kuchni. 



Układam równo rzeczy,wszystko mam schludne ładne czyste i zadbane nienawidzę jak mi ciuchy leżą na podłodze porozrzucane,nie mam nic na podłodze,u swojego R też dbam o nasz pokój
Ale nie mam w kolorach poukładanych ubrań ani pojemników podpisywanych 

Cherry Bomb pisze:Ale nie mam w kolorach poukładanych ubrań




sepän poika pisze:"Jeśli zabałaganione biurko oznacza zabałaganiony umysł to co oznacza puste biurko?"











. Nienawidzę sprzątania, mycia naczyń, wynoszenia śmieci - choć to jeszcze da się znieść- i wychodzenia do sklepu. Kiedy mam cokolwiek zrobić w domu, to jestem chora. W moim pokoju nie ma bałaganu, tylko panuje artystyczny nieład;).



Robe-Rose pisze:B- A- Ł- A - G- A -N - I - A - R-A to moje drugie imię, więc proszę mnie tak tytułować. Nienawidzę sprzątania, mycia naczyń, wynoszenia śmieci - choć to jeszcze da się znieść- i wychodzenia do sklepu. Kiedy mam cokolwiek zrobić w domu, to jestem chora. W moim pokoju nie ma bałaganu, tylko panuje artystyczny nieład;).




Robe-Rose pisze:W moim pokoju nie ma bałaganu, tylko panuje artystyczny nieład;).




(odkurzyć, przebrać rzeczy)


















tak tak !










Icannotfly. pisze:Jednak - jeśli chodzi o ułożenie fryzury, makijaż, dobieranie ubrań to pod tym względem jestem strasznie pedantyczna, wszystko musi być idealnie. Gdy np. wiem, że stoją mi włosy, jakaś nitka wystaje mi z ubrania zaczynam czuć się strasznie... nieswojo [?] i momentalnie muszę to poprawić i dopracować. Paznokcie też muszę mieć równe, dobrze wypiłowane i idealnie pomalowane. Zwracam uwagę na szczegóły, których pewnie nikt inny nie zauważy. A jednak jakiś najmniejszy szczegół potrafi doprowadzić mnie do szaleństwa.
Ale paznokcie, nitki, itp. również mnie do szału doprowadzają. Muszę poprawić daną rzecz, bo inaczej będę miała "zły humor"? 



To u mnie w tym przypadku są dwie skrajności. Albo idealnie ułożone tzn wyprostowane zazwyczaj po umyciu, i tak 2 dni.. na trzeci dzień totalny nieład. Co do makijażu nie wypowiem się bo jedyne co maluje to rzęsyBogini Śmiechu pisze:Pomijając włosy, one mogą być w totalnym nieładzie




Szalona_Kotka pisze:Do której grupy się zaliczacie?



Za to ja komuś - z miłą chęcią






























Wróć do Nasz charakter, wygląd
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości