Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Kłotnie z partnerem

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Shinto » pt 05 kwie, 2013 10:00

W każdym związku zdarzają się kłótnie.
To nieodzowna część związku...czasami owa kłótnia potrafi oczyścić sytuację i wyjaśnić wszlekie kłopoty jakie zdarzają się między obojgiem kochających się ludzi.
Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość
Shinto
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 13 mar, 2013 12:02
Lokalizacja: Zielona Wyspa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 413

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » pt 05 kwie, 2013 10:12

Shinto pisze:czasami owa kłótnia potrafi oczyścić sytuację i wyjaśnić wszlekie kłopoty jakie zdarzają się między obojgiem kochających się ludzi.
A czy spokojna rozmowa nie wyjaśnia bardziej tych kłopotów od przekrzykiwania się i wzajemnych pretensji?
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pro » pt 05 kwie, 2013 10:20

Dafne, może i tak, ale na pewno nie rozładuje negatywnych emocji. Wiem to po sobie, ciężko mnie wyprowadzić z równowagi i wciągnąć do kłótni, ale to wszystko się kumuluje i w pewnym momencie po prostu wybucham. To trwa kilka sekund, ale zdarza mi się powiedzieć coś, czego żałuję, nawet tak nie myśląc albo zrobić coś absurdalnego. Dlatego wydaje mi się, że rozładowanie napięcia, nawet poprzez kłótnie, krzyki(oczywiście to wszystko w granicach rozsądku) jest raczej dobre.
Pro
Newbie
 
Rejestracja: sob 04 sie, 2012 17:14
Lokalizacja: Polska B
Has thanked: 24 times
Have thanks: 60 times
Imię: Hubert
Płeć: Mężczyzna
Medals: 9
Posty: 1853

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » pt 05 kwie, 2013 10:24

Pro, to mamy podobnie. Chociaż staram się moją nerwowość tłumić, jednak czasem to nie jest wykonalne. To zaskakujące, że mogę długo być spokojna, a jeden szczegół, np. niesprzątnięte buty, mogą mnie wyprowadzić z równowagi. Taki impuls. Nie planuję wtedy żadnej kłótni, ni to afery. Nie wiem, z czego to wynika. A kłótnia, owszem, rozładowuje negatywne emocje, ale, jak już wspomniałeś, zostaje pewien żal, że nie ugryzło się w język, nim powiedziało się o dwa słowa za dużo.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pro » pt 05 kwie, 2013 10:36

Dafne pisze:Nie wiem, z czego to wynika.


W moim przypadku wynika to po prostu z nagromadzenia negatywnych emocji. Jestem naprawdę spokojnym człowiekiem ;) Ale to też nie oznacza, że nie mam jakiegoś tam limitu cierpliwości, każdy chyba ma taką granicę, powyżej której nie jest w stanie zachować spokoju. Moim zdaniem dobrze jest jeśli ta granica znajduję się gdzieś w środku skali(jeśli taka istnieje). Źle jest denerwować się o byle co, ale też kumulowanie w sobie mniejszych czy większych nerwów może źle się skończyć.
Pro
Newbie
 
Rejestracja: sob 04 sie, 2012 17:14
Lokalizacja: Polska B
Has thanked: 24 times
Have thanks: 60 times
Imię: Hubert
Płeć: Mężczyzna
Medals: 9
Posty: 1853

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: milion » pt 05 kwie, 2013 11:55

mam wrażenie, że kłótnie to nieodłączny element zwiążku
Awatar użytkownika
milion
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: wt 22 sty, 2013 14:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 72

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 14:31

Dziwne, bo ja mialam chyba tylko jedna klotnie w swoim.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 14:32

Pawian pisze:Dziwne, bo ja mialam chyba tylko jedna klotnie w swoim.

I jak to ma sprawiać, że powyższa wypowiedź jest dziwna? O ile Twoje słowa odnoszą się do wypowiedzi wyżej...
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » pt 05 kwie, 2013 16:55

milion pisze:mam wrażenie, że kłótnie to nieodłączny element zwiążku


Byle złe chwile nie przysłoniły tych lepszych. Wówczas można zadać sobie pytanie, czy w dalszym ciągu chce się brnąć w coś takiego.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 18:55

Ruta pisze:
Pawian pisze:Dziwne, bo ja mialam chyba tylko jedna klotnie w swoim.

I jak to ma sprawiać, że powyższa wypowiedź jest dziwna? O ile Twoje słowa odnoszą się do wypowiedzi wyżej...

Po prostu wydaje mi sie, ze to typowe zdanie jest wymawiane jako oznaka poddania sie, niewiedzy jak to jest, gdy jest inaczej. Taka sytuacja. Jest sie w zwiazku, gdzie co jakis czas wyskoczy jakis problem, klotnia. Kocha sie te osobe za bardzo by odejsc. Czesto ludzie wlasnie pisza takie rzeczy, jak to, ze klotnie to kwintesensja zwiazku. Te "demoty", ktore kazdy udostepnia, gdzie jest mowa o pikantnych zwiazkach, gdzie pokrecone sytuacje stymuluja/sa oznaka wytrwalosci i milosci. Jak dla mnie, to wymowka, taka sama jak mowienie "zycie jest ciezkie", siedzac w swoim grajdolku i nic z tym nie robiac.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 19:57

Równie dobrze można by obrócić sytuację o 180 stopni. Bo kto tak naprawdę wie co jest prawidłową kwintesencją związku? Dla jednych normalnym stanem rzeczy jest kłótnia od czasu do czasu, dla innych idealne dogadywanie się. Ale sądzę, że nie ma ani jednego związku, w którym nie było żadnej kłótni, sprzeczki, czy nieporozumień. To się zawsze zdarza, bo zawsze każdy ma emocje, które wcale nie muszą się ze sobą zgadzać.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 20:02

Dla kazdego milosc wyglada inaczej, jednak nie znosze tych internetowych cytatow, ze idealny zwiazek jest po "przejsciach".
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: sepän poika » pt 05 kwie, 2013 20:05

Pawian pisze:Czesto ludzie wlasnie pisza takie rzeczy, jak to, ze klotnie to kwintesensja zwiazku.

Aha. Bo ktoś tu coś takiego napisał?

Ja nie ufam specjalnie parom, co to się nigdy nie kłócą. W większości to taka tykająca bomba, która przy eksplozji powoduje duże zniszczenia. Oczywiście, zdarzają się też przypadki, że spotkają się dwie osoby o takim charakterze zwyczajnie (chociaż wtedy to zwykle też jest bomba) albo tak dopasowane. No ale umówmy się... Nie zdarza się to codziennie.
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 20:22

Pawian pisze:Dla kazdego milosc wyglada inaczej, jednak nie znosze tych internetowych cytatow, ze idealny zwiazek jest po "przejsciach".

Ale tak jest. Bo jak inaczej przekonać się, ze związek jest solidny, skoro nigdy się nie przetestowało, czy coś może nim zachwiać? Nie mówię tu o kłótniach, jako kłótniach.. ale problemach, nieporozumieniach. Nawet bratnia dusza nie jest w 100% stworzona do tego by... wszystko było idealne. Wiara w to jest dla mnie podobna do wiary w jednorożce.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » pt 05 kwie, 2013 21:07

Zastanawiam się w tym momencie, czy jest ze mną coś nie tak, że lubię się czasem zdrowo pokłócić. Zdrowo i na argumenty.
Ruta pisze:Bo kto tak naprawdę wie co jest prawidłową kwintesencją związku?
Porozumienie. Jedni osiągają je w kłótni, drudzy, milcząc, trzeci znowu inaczej. Porozumienie, rozmowa, nie taka przy myciu garów- porządna, szczera i dająca efekty.
Pawian pisze:Dla kazdego milosc wyglada inaczej, jednak nie znosze tych internetowych cytatow, ze idealny zwiazek jest po "przejsciach".


Gdyby tak było, to myślę, że z byłym darłabym koty po dzień dzisiejszy i przypłaciłabym zdrowiem psychicznym, które i tak już było u kresu wytrzymałości... Więc, masz rację. Ja też tego nie znoszę.

Ruta pisze:Ale tak jest. Bo jak inaczej przekonać się, ze związek jest solidny, skoro nigdy się nie przetestowało, czy coś może nim zachwiać?
Można testować, ale... sama wiesz. Do pewnej granicy, tak? Bez... rzeczy, które istnieć w związku, w żadnej relacji nie powinny istnieć... :dontgetit:
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 21:23

Dafne pisze:Można testować, ale... sama wiesz. Do pewnej granicy, tak? Bez... rzeczy, które istnieć w związku, w żadnej relacji nie powinny istnieć... :dontgetit:

Nie chodzi tu o testowanie "zobaczę ile on zniesie" i prowokowanie. Bo to szczeniackie.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Iluminacja » pt 05 kwie, 2013 21:30

Pawian pisze: ze idealny zwiazek jest po "przejsciach".
Heh. To zależy co kryje się pod tymi ,,przejsciami" bo jeśli mowa o kłótniach to też tego nie rozumiem, ale to mogą być też trudne sytuacje, które niejako wystawiają związek na próbę i jeśli przejdzie się taką próbę to związek jest bardziej scementowany. Nie oznacza to jednak, że ktoś kto nie ma większych problemów nie może stworzyć idealnego związku.

sepän poika pisze:W większości to taka tykająca bomba, która przy eksplozji powoduje duże zniszczenia.
O to to :3
Lecz diabeł kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodziło w realizacji jego planów.
Awatar użytkownika
Iluminacja
Newbie
 
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 11:26
Lokalizacja: bułgarskie centrum chujozy
Has thanked: 53 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 7
Posty: 3231

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 21:52

Ruta pisze:
Pawian pisze:Dla kazdego milosc wyglada inaczej, jednak nie znosze tych internetowych cytatow, ze idealny zwiazek jest po "przejsciach".

Ale tak jest. Bo jak inaczej przekonać się, ze związek jest solidny, skoro nigdy się nie przetestowało, czy coś może nim zachwiać? Nie mówię tu o kłótniach, jako kłótniach.. ale problemach, nieporozumieniach. Nawet bratnia dusza nie jest w 100% stworzona do tego by... wszystko było idealne. Wiara w to jest dla mnie podobna do wiary w jednorożce.


W tym roku przeszlismy jeden wielki natlok emocji i zlych zdarzen w rodzinie. Smierc jednego, smiertelny wypadek drugiego, powazne problemy zyciowe u trzeciego. Jezeli o takich przejsciach mowisz, to jestem tego samego zdania, ze sytuacje zyciowe sprawdzaja zwiazek lepiej niz dziecinna klotnia. Po prostu po tym wszystkim rzeczy, ktore wydawaly sie byc "problemami", przestaly miec jakiekolwiek znaczenie. A idealnosc zalezy od swoich wlasnych ustalonych norm i zasad, nie tych norm z filmow itp, wiec kazdy moze znalezc swoj ideal i wlasnego jednorozca.

Jezeli chodzi o nieklocace sie pary, co wedlug Sepana sa jak tykajace bomby, no coz. Mielismy jedna klotnie, ale spowodowana osobami trzecimi. Sprzeczki sa i zawsze beda. Jedni sie kloca o niewyprane slarpetki, ja sie burkam, ze mi wieszaja wszyscy kurtki na krzeslach od jadalni.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 22:09

Pawian pisze:Mielismy jedna klotnie, ale spowodowana osobami trzecimi.

Nie ma różnicy czym są spowodowane kłótnie. Są, istnieją. A to, że jedni kłócą się rzadziej od drugich, to inna i normalna sprawa. Nie każdy ma kłótliwy charakter. A niektórzy mają właśnie tendencję do przytakiwania by tylko nie musieć się kłócić.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 22:31

Noooo ja jednak widze roznice.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 22:41

Pawian pisze:Noooo ja jednak widze roznice.

Nie bardzo wiem jakie znaczenie ma geneza kłótni, względem tego, że w ogóle występuje. Poza tym, tak naprawdę każda kłótnia powstaje w związku, niezależnie czy sami ją sprowokowaliśmy czy ktoś obcy (w końcu nawet jeśli to ktoś obcy, to i tak my we dwoje się ze sobą w czymś nie zgadzamy, dokładnie tak samo jeśli sami stworzymy konflikt). Przykładowo... przecież i tak to ja mam problem z partnerem w porozumieniu się i dojściu do ugody, a to, że napięcie spowodowała np. mama... to już bez znaczenia. To nie ona ma problem, tylko my. Ona tylko była zapalnikiem, katalizator, to my. Jeśli my nie będziemy takim katalizatorem, to nawet jeśli ona byłaby żywym ogniem... nic by się nie stało. Problem jest w nas, a czynnikiem wywołującym w przyszłości inne, podobne spięcia, może stać się wszystko... wystarczy tylko jakiś mały element tego, w czym się nie zgadzamy. Każdy związek taki element posiada.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 22:55

Mowilam, ze sprzeczki byly i zawsze beda elementem zwiazku. Klotnie tez bywaja, ale zbyt czeste i o byle co, sa bez sensu. Dlatego klotnia klotni nie rowna, bo to zalezy na jakim poziomie to wystepuje i z jakiego powodu ona wystapila.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 23:03

Pawian pisze:Mowilam, ze sprzeczki byly i zawsze beda elementem zwiazku. Klotnie tez bywaja, ale zbyt czeste i o byle co, sa bez sensu. Dlatego klotnia klotni nie rowna, bo to zalezy na jakim poziomie to wystepuje i z jakiego powodu ona wystapila.

Ruta pisze:Nie ma różnicy czym są spowodowane kłótnie. Są, istnieją. A to, że jedni kłócą się rzadziej od drugich, to inna i normalna sprawa. Nie każdy ma kłótliwy charakter. A niektórzy mają właśnie tendencję do przytakiwania by tylko nie musieć się kłócić.


No, a ja pisałam o tym, że nie ma znaczenia dlaczego, jak powstała kłótnia, bo to nie przeczy jej istnieniu. Swojego posta napisałaś tak, jakby Waszej kłótni nie było, bo spowodował ją ktoś inny. W tym aspekcie nie ma to naprawdę żadnego znaczenia. Dlaczego, napisałam wyżej. Natomiast, owszem zgadzam się, że kłótnia kłótni równa nie jest, to oczywistość przecież. Jeśli ktoś kłóci się o pierdoły, to ma problem, bo pierdoły można omówić. Ale swoją drogą... wolałabym chyba kłócić się o pierdoły, jak toczyć batalie z powodu dużych problemów. Lepsze są małe problemy przecież. Łatwiej się je rozwiązuje, szybciej złość przechodzi. Wolę temat skarpetek pod łóżkiem, jak kochanki w szafie.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » pt 05 kwie, 2013 23:05

Ruta pisze:Nie chodzi tu o testowanie "zobaczę ile on zniesie" i prowokowanie. Bo to szczeniackie.
Mi też nie o to chodziło. Ale każdy związek w końcu ulegnie testowi, czy jest dostatecznie silny, by sprostać problemom. Łatwo jest kochać, gdy jest dobrze. Ale chodziło mi głównie o to, że kiedy ten związek jest zbyt wiele razy testowany przez życie czy osoby trzecie, to może nie znieść kryzysu. Zatem nie warto kłócić się dla samej kłótni, w ramach uprzykrzania sobie nawzajem życia, a szukać rozwiązania problemu. W moim poprzednim związku porozumienia nie było za grosz, po czasie dopiero dałam sobie powiedzieć, że to nie była moja wina. Wcześniej wolałam wziąć na siebie odpowiedzialność i nie widziałam stanu faktycznego.

Związek bez kłótni jest dla mnie również podejrzany. Nie uwierzę, że jest tak sielankowo, że wszystko jest cacy. Nie piję tu do związku Pawiana, a mówię ogólnie. Niektóre pary lubią przed otoczeniem zgrywać idealną parę, słodzącą sobie nawzajem. Nie mówię, że mają od razu iść na noże, ale w żadnym związku nie ma idealnie, niekiedy trzeba faktycznie zacisnąć zęby i swoje znieść, ale żeby tak cały czas? W końcu nadejdzie moment, gdzie granica cierpliwości zostaje naruszona. Fajnie jest się wcale nie kłócić, ale ja bym tak nie umiała, nie byłoby tego czegoś. Lubię się kłócić, jeśli jest o co. Bo wywoływanie kłótni dla samej kłótni "bo dawno się nie kłóciliśmy" jest zbędne. Ale czym tak naprawdę jest kłótnia? Czy to tylko różnica zdań? Fajnie, że w związku pojawia się ta różnica, gdyby dwie strony myślały identycznie, to byłoby nudno. Nie chciałabym być z kalką siebie. Lubię z Moim się pokłócić, nie lubię za to tłumić w sobie żalu. Mówię, co myślę, potem on wyraża swoje zdanie i kłócimy się tak długo, aż jeden drugiego dostatecznie nie zrozumie, byśmy mogli spać spokojnie i bez wyrzutów sumienia, że nie powiedzieliśmy o czymś, gdy była okazja i jeszcze chęć do rozwiązania problemu.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Ruta » pt 05 kwie, 2013 23:11

Tak jak Ty, to ja się nie lubię kłócić. Mi Jarek zarzuca czasem, że komplikuję tematy. A ja szukam odpowiednich słów, by można było mnie dobrze zrozumieć. On używa prostego słownictwa, ja notorycznie obrazuję przykładami. Nawet tu na forum robię to nagminnie. Czasem go tym męczę, bo drążę temat tak długo aż sama nie mam pewności, że dobrze naświetliłam swój punkt widzenia. O co my tak żwawo debatujemy? O teorie spiskowe najczęściej. xD
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 72 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12063

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » pt 05 kwie, 2013 23:26

Ruta, moze tak to wyglada co napisalam, ale nie o to mi chodzilo. Uznaje to za klotnie, ale nie tej wagi co maja klotnie moje znajome. I ja tez mam chlopaka, co uzywa prostego slownictwa, bez dodatkowych zdan. :P
Dafne, jezeli chodzi o to czym jest klotnia i roznica zdan. Mialam moze jedna klotnie, jednak roznica zdan jest codziennie. Tego mam po uszy :D wieszanie kurtek na krzesle, brak systematycznosci w czyszczeniu kuwety, kto dzisiaj odkurza, sprzatanie kibla po obsikaniu, teraz tez brakuje mi szybkiego dzialania, podejmowania decyzji na temat wesela, itd itp. Typowe sprzeczki, ktore niestety podtrzymuja "pikatnosc" w zwiazku. :popcorn:
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » sob 06 kwie, 2013 09:15

Ruta pisze:On używa prostego słownictwa, ja notorycznie obrazuję przykładami. Nawet tu na forum robię to nagminnie. Czasem go tym męczę, bo drążę temat tak długo aż sama nie mam pewności, że dobrze naświetliłam swój punkt widzenia. O co my tak żwawo debatujemy? O teorie spiskowe najczęściej.
Ej, to u nas jest odwrotnie :niepewny:. On gdyba, ja się wkurzam, bo nie o tym rozmawiamy, on mówi, że mam nie przerywać, a ja mimo tego, chcę dokończyć :P.. Dlatego potem z tej kłótni jest kupa śmiechu i napięcie się rozładowuje. A potem już zapominamy, o co się kłócimy.


Pawian pisze:Typowe sprzeczki, ktore niestety podtrzymuja "pikatnosc" w zwiazku.
W takim razie, my też nie mamy takich typowych kłótni "być albo nie być", może nie pokłócić się lubię od razu, ale posprzeczać, tak. Mam dni, kiedy wszystko mnie denerwuje (tu na forum też) i jestem chodzącą tykającą bombą. On to potrafi zrozumieć, bo gdy mi nadepnie na odcisk, to mogę być niemiła :P. I odwrotnie, też tak to działa.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » sob 06 kwie, 2013 12:06

Dafne pisze:Mam dni, kiedy wszystko mnie denerwuje (tu na forum też) i jestem chodzącą tykającą bombą.

Ja chodze jak bomba atomowa od paru tygodni. I normalnie az sie dziwie, ze jeszcze zemna jakos ten chlop wytrzymuje.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Dafne » sob 06 kwie, 2013 17:05

Pawian pisze:
Dafne pisze:Mam dni, kiedy wszystko mnie denerwuje (tu na forum też) i jestem chodzącą tykającą bombą.

Ja chodze jak bomba atomowa od paru tygodni. I normalnie az sie dziwie, ze jeszcze zemna jakos ten chlop wytrzymuje.


To akurat normalne... I fajnie, że on to rozumie. Czasem też tak mam, zwłaszcza, kiedy pojawiają się stresy, o, albo te dni, ale to akurat pestka. Wówczas bez kłótni nie umiemy się obejść, bo potrafię zrobić z igły widły... Też się niekiedy zastanawiam, czemu on ze mną wytrzymuje.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 90 times
Have thanks: 133 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8675

Re: Kłotnie z partnerem

Postautor: Pawian » sob 06 kwie, 2013 17:27

Dafne, zapewne sprawiaja wrazenie troskliwych i rozumiejacych facetow, jednak w TE nasze dni, kiedy nie patrzymy zapewne wygladaja tak :D :
Obrazek
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 55 times
Have thanks: 67 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3688

PoprzedniaNastępna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości