| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |






















ajwenhou pisze:ja sobie powtarzam, że 'szczęścia na bazie czyjejś porażki nie zbuduję'






Oczywiście mówię tu o mniejszych marzeniach na te 'duże' zazwyczaj nie mam wpływu














Co innego jak chodzi o rywalizację (tak jak wspomniał tu o tym Q ) Cieszyć się kosztem cudzego nieszczęścia? Nie potrafiłabym. Wiadomo,że wszystko zależy od sytuacji,od ludzi od możliwości jakie się ma jeżeli chodzi o te działania i marzenia..Zorza pisze:Także w przypadku oceniania sytuacji trzeba kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem







Coś w stylu "po trupach do celu"? Hmm...nade mną nikt się "litował" nie będzie, więc czemu ja miałabym to robić? Wygrają silniejsi -> "Niszcz, albo zostaniesz zniszczonym." Mam w swoim życiu cele, które będę starała się ze wszystkich sił osiągnąć, nie poświecę własnego szczęścia dla "osób trzecich".GoldMan pisze:Co sądzicie o realizacji własnych marzeń, kosztem marzeń innych ludzi?
Czy przytrafiło Wam się coś takiego? Jakbyście się czuli w takiej sytuacji?
A jeżeli ktoś uważa, że swoje "sukcesy" osiągam jego kosztem, proszę bardzo niech dalej tak myśli. Mi to nie przeszkadza. W końcu stając przed wyborem moje marzenia czy jego wybrałabym własne.











Wróć do Marzenia w rzeczywistości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości