| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |




)





Włażenie na drzewa to była jedna z najlepszych zabaw, pewien element dzieciństwa, które już minęło. Z uśmiechem wspominam tamte czasy, bo naprawdę ta zabawa jest swego rodzaju legendą... szkoda, że dzisiejsze dzieciaki wolą komputer i gry, niż zabawę na świeżym powietrzu 


Skakałam jak małpka po nich. Zawsze gdy tylko była okazja,wdrapywałam się i siedziałam na gałęziach 
Tato musiał po mnie wchodzić,bo nie było możliwości żebym weszła na drabinę. Po prostu się bałam,zbyt wysoko wlazłam.. Ale miałam suszone za uszami za to.
Czy to drzewo,czy to jakieś ogrodzenie,daszki,dachy,trzepaki, huśtawki





















. Nigdy z żadnego nie spadłam 




















Jako dziecko byłam chłopczycą, wolałam ganiać z chłopakami po drzewach, niż bawić się w dom. Przeważnie nic mi się nie stało, jako dziecko nie miałam połamanych kończyn 








Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości