?"Konik z dzrewa koń na biegunach, mała zabawka, zwykła hustawka a rozkołysze rozbawi:P "
Lubiliście się na niej bujac:)?
| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |
?





Gniady <333333








![Kwadratowy :]](http://nasze-marzenia.eu/images/smilies/splash.gif)




A teraz zostało mi przez to uwielbienie do foteli bujanych 







Już prędzej krowy, choć czułem do nich odrazę bo, wiadoma rzecz, cuchnęły niemożebnie
Ale konia mieć nie chciałem, więc i konik na biegunach się w moim domu nie znalazł. Nie mówiąc już o tym, że prawdopodobnie takowego bym nie dostał, bo moja rodzina wówczas była w ciężkiej sytuacji finansowej... I cieszyłem się drewnianymi zabawkami 


na huśtawce, bo od razu kręci mi się w głowie i nachodzi mi się na wymioty.


A któregoś dnia, kiedy miałam bodajże 12 lat, mama poinformowała mnie, że konia oddajemy moim ciotecznym siostrzeńcom. Do tej pory, jak przyjeżdżam do nich to kicam do szopy i wyciągam zdezelowanego już kunia. Patrzą się na mnie jak na wariatkę, albo siadają na wielbłąda na biegunach i bujamy się w trójkę 







Ale konia zawsze chciałam mieć, chociaż nie wiem czy kiedyś o nim wspominałam.













. Pamięytam, że kiedyś zaczął się drzeć materiał robiący za uszy... Wtedy to też przeżyłem coś traumatycznego - od mojego pluszowego królika odcięto uszy i doszyto do tego konia... Od tego czasu mam zwichrowaną psychikę ^^ .


Peggy_Brown pisze:ja bujanego to miałam koguta:D












Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości