| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |






Zawsze jak nadchodziła burza a wszystkie dzieciaki z ulicy siedziały w jednej klatce to wmawiałam jej razem z bratem i kolegą że w nocy przyjdzie ktoś tam ( nie pamiętam już) i że ją porwie 





Malutka pisze:Babą Jagą albo starym chłopem bądź cyganem który chodzi po wsi i zabiera takie małe dzieci jak ja do wora




























Jak nie mogli mnie utrzymać w miejscu,bo wiecznie gdzieś chciałam iść ,zobaczyć,dotknąć to mi mówili,że jak pójdę to "Tam jest taka czarna,duża dłoń/stopa,która Cię porwie,a my nie będziemy wiedzieli gdzie Ty jesteś"
A ja się tego bałam,bo jakby nie było nie chciałam się zapaść pod ziemię...











Mały wtedy byłem, miałem może z 7 lat więc trochę ryło mi to banię
Po tym jak już opowiedział swoją historyjkę zawsze uciekał i zostawiał mnie samego. Na początku bałem się tego że ona naprawdę gdzieś tam jest i mnie porwie, jednak za którymś razem z kolei po prostu podszedłem do tych krzaków, byłem zmobilizowany na maksa
Okazało się że w krzakach nic nie ma i od tamtej pory nie bałem się chodzić po ciemku.









Kiedyś się tego nie rozumiało tak jak teraz :p
wystarczyło, że usłyszałem jak się zaczyna, albo ktoś powiedział, że zaraz będzie, to od razu był spokój 








Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości