Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
announces/topic5873.html
Zapraszamy do brania udziału w konkursie z nagrodami rzeczowymi!

Gdyby świat się skończył

Marzenia towarzyszą nam każdego dnia, ale czy warto marzyć? Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce i czas na marzenia? Może właśnie wszystko co nas otacza to tylko wytwór naszej wyobraźni.

Gdyby świat się skończył

Postautor: Lana » czw 13 maja, 2010 16:41

Ostatnio zastanawiałam się nad pewną sprawą. Otóż ludzie dążą do swoich marzeń. Choć często z takim skutkiem, ze nic z tego nie wychodzi.
Ale powiedzmy, że kończy nam się czas, nie wiemy kiedy ma nadejsc koniec, ale wiemy, ze jest blisko. Czy sądzicie, ze przeżyliście życie tak jak marzyliście? Czy dużo zmarnowaliście, kiedy mogliście dążyć do marzeń?
Czy gdybyście się dowiedzieli, ze jutra ma nie być, bylibyście zadowoleni z dotychczasowego życia, spełnionych lub niespelnionych marzeń?
Lana
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 13 maja, 2010 15:05
Lokalizacja: Rzeszów
Cash on hand: 0.00

Postautor: Ayuto » czw 13 maja, 2010 21:44

W stu procentach nie byłabym zadowolona mimo że i tak już wiele w swym życiu zmieniłam i obecnie jest tak jak tego chciałam. Jednak przede mną jest jeszcze tyle osiągalnych marzeń że chyba bardziej bym się smuciła faktem iż tego już nie dokonam niż cieszyła z tego co już zrobiłam.
Awatar użytkownika
Ayuto
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: sob 23 sty, 2010 18:11
Cash on hand: 2,178.05
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Lana » pt 14 maja, 2010 15:48

Dokładnie tak smao jest ze mną. Głównie mam wielkie marzenia, które dopiero spełniam i ciężko by mi było z myśla, że to, co przeżyłam to tyle- to było moje zycie. Byłoby wtedy takim, którym nie chciałabym się chwalić.
Po marzenia wystarczy siegnąć- mogą byc tak blisko...^^
Buziaki dla wszystkich, którzy odważyli sie marzyć. :*
Lana
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 13 maja, 2010 15:05
Lokalizacja: Rzeszów
Cash on hand: 0.00

Postautor: persecutoria » pt 14 maja, 2010 15:57

Pewne fakty bolą i jest wstyd, ale ogólnie cenię człowieka, którym jestem. Bilans wychodzi raczej pozytywny, tym bardziej, że jestem bardzo młoda. Trudno winić człowieka za grzechy, które popełnił jako głupie dziecko albo wiecznie wściekły nastolatek.
Lord, who made the lion and the lamb,
You decreed I should be what I am;
Would it spoil some vast eternal plan,
If I were a wealthy man?
Awatar użytkownika
persecutoria
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 gru, 2008 00:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Cash on hand: 169,752.55
Imię: Ignac.
Medals: 1
Zwycięzca Konkursu (1)

Postautor: Oyen » sob 12 cze, 2010 18:25

zawsze bede powtarzal ze moglem wiecej. zycia nigdy za wiele, tyle rzeczy do sprobowania a ja jeszcze nawet nie zdarzylem uszczknac czegos dla siebie. nie znalazlem swojego miejsca, nie mam dzieci, nie jestem zadowolony z pracy, nie skoczylem ze spadochronu ani na bungee.
Mój blog o wszystkim i o niczym.

http://kudelification.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Oyen
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 cze, 2010 23:39
Cash on hand: 37.00
Imię: Kuba
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Re: Gdyby świat się skończył

Postautor: Zorza » pt 03 wrz, 2010 02:32

Lana pisze:
Czy gdybyście się dowiedzieli, ze jutra ma nie być, bylibyście zadowoleni z dotychczasowego życia, spełnionych lub niespelnionych marzeń?

Robię co mogę by zyć jak najlepiej.Trudno mówić w moim wieku o spełnieniu wszystkich marzeń, bo nie dotarłam nawet do pewnych etapów życia. Wszystko w tym wypadku byłoby kwestią tego czy przyjęłabym wobec siebie surowy filtr czy raczej łagodny. Bo takie generalne marzenia to są w dużym stopniu spełnione ale dużo jest tych pomniejszych. Myślę, że potrzebuję jeszcze czasu by móc sobie powiedzieć, że w stu procentach mam czego pragnę.
Awatar użytkownika
Zorza
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 03 wrz, 2010 01:35
Lokalizacja: wawa
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Icannotfly. » sob 04 wrz, 2010 18:42

Nie, nie byłabym w pełni z siebie zadowolona. Dużo spraw odkładam na ostatnią chwilę, a potem często mi gdzieś umykają, a szkoda... Mogłabym osiągnąć i mieć dużo więcej, ale jestem strasznie leniwa, trudno mi się do czegokolwiek zabrać. Na pewno miałabym żal, że nie wykorzystałam życia jeszcze lepiej, że nie starałam się bardziej, że nie żyłam chwilą.
Dumna z niektórych zachowań i decyzji też bym nie była...
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.



fbl.
Awatar użytkownika
Icannotfly.
Moderator
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 14:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Cash on hand: 239,303.10
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Zwycięzca Konkursu (1) User Roku (1)

Postautor: Malbert » sob 04 wrz, 2010 20:06

W tej chwili? Na pewno nie.
Według mnie żyję dość krótko i nie mam zamiaru jeszcze odchodzić... nie mówiąc o tym, że nie jestem zadowolony ze swojego życia ani moralnie, ani psychicznie. Zostało mi jeszcze tyle rzeczy do zrobienia, tyle słów do wypowiedzenia... Na pewno ni byłbym zadowolony, a i przed oczami Stwórcy jakoś tak głupio byłoby stanąć... Tak niewiele się w życiu zrobiło :)
Malbert
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: sob 04 wrz, 2010 13:25
Cash on hand: 0.00

Postautor: babka cukrowa » sob 13 lis, 2010 16:50

Jeśli wiedzielibyśmy,
że życie ma skończyć się jutro,
czy nadal marnowalibyśmy dzisiejszy
dzień na kłótnie?
Czy tracilibyśmy drogocenne godziny
na budowanie ściany lodowatej ciszy
lub na wyrzucanie z siebie potoku
przykrych słów - broni niewidzialnej,
ale która rani jak rozrzucone na drodze
kamienie i potrzaskane butelki?
Jeśli wiedzielibyśmy,
że życie ma się skończyć jutro,
czy wciąż trwalibyśmy w błędnym
przekonaniu aż tak zdeterminowani,
aby nie przyznać się do tego,
że nie mamy racji?
Zamiast nie dbać o to,
kto pierwszy zaczął – wiedząc,
że żadne z nas nie ma całkowitej racji -
i zakończyć tego rodzaju wojnę jako pokonani?
Jeśli wiedzielibyśmy,
że życie ma się skończyć jutro,
z pewnością docenilibyśmy dzisiejszy dzień.
Wypełnilibyśmy nasz czas miłością i radością,
które tworzyłyby wartościowe wspomnienia,
rozjaśniające nasze serca,
zamiast złością i goryczą,
które potrafią, niszczyć i to całkowicie.
Jeśli wiedzielibyśmy,
że życie ma się skończyć jutro...
Ale kto może powiedzieć,
że tak nie będzie?
Jedyną chwilą, której możemy być pewni,
jest dzisiaj.
Dziś więc sięgnę po twoją dłoń.
Dziś powiem: "Przepraszam" i "Kocham Cię"
babka cukrowa
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 13 lis, 2010 12:03
Cash on hand: 0.00

Postautor: waldek88 » sob 13 lis, 2010 20:04

Jeżeli chodzi o podjęte decyzje w życiu zarówno dobre jak i złe, nie miałbym czego żałować ponieważ czegoś mnie one nauczyły. Co do niespełnionych marzeń... pozostałby jakiś żal,że się nie spełniły,zapewne spełnione marzenia nadałyby mojemu życiu pewien smaczek. Ich realizacja dałaby mi poczucie pełnego szczęścia i spełnienia :)
waldek88
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 11 lis, 2010 22:59
Lokalizacja: stamtąd
Cash on hand: 0.00

Postautor: DexKanon » sob 13 lis, 2010 23:24

Posłużę się pewnym cytatem...
"Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, żałuje się tylko i wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wachania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się"
Fakt, jest wiele rzeczy, które mogłem zrobić inaczej... zrobić lepiej. Popełniłem wiele błędów, ale dzięki nim nauczyłem się jak mam iść dalej przez życie. Więc, czy byłbym zadowolony z mojego życia które miałem dotychczas? Czy żałuje tego jak ono wyglądało (i wygląda)? Nie... na Imperatora, nie żałuję! Jestem w pełni zadowolony z tego, że moje życie, moje decyzje i ich skutki ukształtowały mnie takiego jakim jestem :) .
[center]Ja jestem Cisza! Milcz dumny! Zabiorę Cię do trumny![/center]
Awatar użytkownika
DexKanon
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pn 04 paź, 2010 11:46
Lokalizacja: Tarnów
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Nikki » ndz 14 lis, 2010 13:59

Moje życie jest do niczego, chciałabym już ten koniec świata..
Ha! x__x
Awatar użytkownika
Nikki
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 17 paź, 2010 00:06
Lokalizacja: masz tyle pytań?
Cash on hand: 0.00

Postautor: Nomadin » ndz 14 lis, 2010 17:14

Szczerze...na pewno bym zaczął myśleć w ten sposób: Nie widze sensu by siedzieć tutaj dalej a skoro koniec nadchodzi...to niech sobie przyjdzie, bylebym nie musiał o tym dłużej rozmyślać bo bym pewnie przeszedł do tematów czy na pewno jestem gotowy i tak dalej...
Innymi słowy dla mnie może przyjśc nawet dzisiaj. Nie dbam specialnie o to co mi się stanie, prędzej będe się o innych obawiał niż o siebie.
"Let us go inside, something's on THEIR mind
THEY are still alive, can You feel THEIR eyes
Can You feel THEIR eyes?
Now that You are stuck with me You
better be my friend."
Obrazek
Awatar użytkownika
Nomadin
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 23 paź, 2010 11:13
Lokalizacja: Bramy Piekieł
Cash on hand: 8,868.20
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: ajwenhou » ndz 14 lis, 2010 17:22

dokładnie tak jak pisze Nomadin, po co myśleć?
pewnie przeszłabym od razu do działania, ogarnąłby mnie strach albo jakieś szaleństwo, typu: co zdążę jeszcze zrobić? i robiłabym różne rzeczy, różne szalone i dziwne rzeczy.
a czy czułabym się spełniona? chyba nie, jestem leniwa, przede mną jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia, nie czułabym się dobrze wiedząc, że np. jutro jest koniec.
"nikt nie jest na własność, ludzie się od czasu do czasu zaczynają nienawidzić, a miłość? jeszcze nie wiem"
~ ajwenhou
Awatar użytkownika
ajwenhou
V.I.P
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 19:54
Cash on hand: 305,320.70
Medals: 4
Zwycięzca Konkursu (2) User Roku (2)

Postautor: Astaroth » ndz 14 lis, 2010 21:41

Ja jeszcze dużo chciałabym w życiu zrobić, więc nie sądzę, abym była gotowa sobie odejść... Na pewno jeśli bym wiedziała, że to już niedługo powiedziałabym paru osobom parę rzeczy, zrobiłabym parę rzeczy no i starała się nie myśleć o tym, że niedługo koniec.
Awatar użytkownika
Astaroth
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 20:01
Cash on hand: 63,937.60

Postautor: Rosemary » czw 18 lis, 2010 11:01

"Jeżeli jutra nie ma, ja nie przestanę śpiewać. To moja sutra serca, wyciszam się..."

Zapewne zrobiłabym to, na co nie było mnie stać wcześniej. Jestem prawie pewna, że napłynęłoby we mnie zdecydowanie więcej odwagi niż zazwyczaj. Bałabym się. Nie czułabym się spełniona. Przecież myślałam, że świat stoi przede mną otworem, że mam jeszcze czas na wielkie czyny i trudne decyzje. Tak właśnie jest - odkładamy na jutro to, co mamy zrobić dziś. A jeśli jutra nie będzie? Przerażająca wizja.



    całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę
    więc nie dzwoń do mnie
    kiedy będę stara
Awatar użytkownika
Rosemary
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: czw 14 paź, 2010 20:12
Cash on hand: 0.00

Postautor: anielica19 » pn 22 lis, 2010 09:48

Gdybym była ciężko chora i moja egzystencja na ziemi miała by wyliczone dni, wydaje mi się, że pewne marzenia na pewno bym spełniłam.
Zaryzykowałabym w życiu, nie bała bym się.
Niemy świat
to dziś
konieczność ,
ból i męka
jest jego godłem ,
a ludzie
widząc bliźniego
w potrzebie
są obojętni...
Awatar użytkownika
anielica19
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 22 lis, 2010 09:10
Lokalizacja: Częstochowa
Cash on hand: 106.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Saya » pn 29 lis, 2010 09:10

Napewno zadowolony bym nie był. Mam jeszcze sporo do zrobienia.
Przeżyłem zycie po swojemu, idąc swoja drogą. Nie mam wyrzutów sumienia że czegoś nie zrobiłem, nie mam poczucia ze coś mógłbym zrobic lepiej. Wielokrotnie rozgrywam w wyobraźni chwile z przeszłosci na nowo, wyobrażajac sobie możliwe wyjscia. Ale nie chciałbym nic zmieniać. Niczego ze swojego życia nie żaluje, każda sytuacja może czegoś nauczyć. Gdybym miał mozliwość zmiany to nie zastanawiałbym sie nad tym, bo nie wiadomo czy podjeta decyzja nie byłą by gorsza w skutkach niz jest obecnie.
Oczywiscie jakis niedosyt by pozostał, ale cóż... zawsze żyłem z myslą "co ma być to bedzie i mi nic do tego". Jeśli zblizałby sie koniec świata, byłbym zadowolony z mojego życia, bo starałem sie je przeżyć po swojemu tak jak według mnie było najlepiej.
Ostatnio zmieniony pn 29 lis, 2010 09:47 przez Saya, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Alcio_92 » pn 29 lis, 2010 21:05

Jedyne, czego żałuję w swoim życiu to kilka miesięcy w których paliłem różne rzeczy... Reszta życia jak najbardziej ok, szczególnie ostatni rok.

Generalnie niczego nie chciał bym zmienić. Jestem szczęśliwy ze swojego życia, więc po co coś zmieniać?
'Nie zabronię Ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam...'
Alcio_92
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: wt 24 sie, 2010 13:04
Lokalizacja: Nowa Sól
Cash on hand: 0.00

Postautor: Tristezza » pt 15 lip, 2011 20:05

Generalnie byłabym zadowolona ze swojego życia i na pewno nie rozstałabym się z moimi marzeniami, nawet jeżeli miałyby one pozostać niespełnione, one są po prostu częścia mnie :)
Przeszywa mnie chłodny dreszcz. Nie wywołuje go zimno, lecz to czego nie wiem.
I co boję się odkryć.


Oczy zapiekły mnie od łez. Bez chwili namysłu rzuciłam się w dół.

- A ty dokąd?
- Idę... idę... idę...
- Na razie stoisz - mruknął Radek.


http://www.miastomgly.blogspot.com
Awatar użytkownika
Tristezza
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 14 lip, 2011 17:33
Lokalizacja: z wyobraźni...
Cash on hand: 379.00

Postautor: TrisHka » wt 19 lip, 2011 19:11

Oyen pisze:zawsze bede powtarzal ze moglem wiecej. zycia nigdy za wiele, tyle rzeczy do sprobowania a ja jeszcze nawet nie zdarzylem uszczknac czegos dla siebie. nie znalazlem swojego miejsca, nie mam dzieci, nie jestem zadowolony z pracy, nie skoczylem ze spadochronu ani na bungee.


Zgadzam się z Kubusiem. Aczkolwiek jestem zadowolona z pracy. Tylko teraz pytanie takie czy nie stać mnie na coś lepszego? Czy nie lepiej by mi było gdybym zaczęła pracę za granicami Polski? Czego jeszcze nie spróbowałam? Ile straciłam nie próbując tego czy tamtego? Niestety więcej pytań niż odpowiedzi. Nie wiem ile tracę, nie wiem ile już straciłam. Mimo to, jestem zadowolona ze swojego życia. Może dlatego, że nie wiem co tracę? :niepewny:
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: jeremiash » czw 21 lip, 2011 11:20

Nie wiem czy można to nazwać odwagą, ale na pewno wizja pewnego końca świata jutro/pojutrze spowodowałaby większą śmiałość w moich poczynaniach. Nie było już takiej chłodniejszej kalkulacji tego, co robić, co może poczekać, co kiedyś zrobię jak będę miał pieniądze/czas, itp., a czego lepiej na razie nie robić. Byłoby "prościej", ale wątpię, żeby było lepiej - nawet jeżeli chodzi o ten stan ducha.
Awatar użytkownika
jeremiash
 
Rejestracja: pn 18 lip, 2011 12:43
Lokalizacja: W-wa
Cash on hand: 0.00


Wróć do Marzenia w rzeczywistości



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron