Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
announces/topic5873.html
Zapraszamy do brania udziału w konkursie z nagrodami rzeczowymi!

Kuligi, zjazdy na sankach

"dzieciństwo jest jedyną porą, która trwa w nas całe życie", więc cofnijmy się trochę swoimi myślami do tego właśnie okresu. Przypomnij sobie jak było beztrosko, jak wszystko wydawało się być prostsze, jak cieszyły drobne rzeczy, a dorosłość aż tak nie przerażała.

Kuligi, zjazdy na sankach

Postautor: Bird » czw 18 lut, 2010 18:14

Lubiliście jak byliście młodzi kuligi?
Lubiliście zjeżdżać na sankach z górki :) ?
A może nadal sobie organizujecie w gronie przyjaciół takie kuligi?
Bird
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 07 lut, 2010 12:25
Lokalizacja: się biora dzieci?
Cash on hand: 47.00

Postautor: Nandelle » czw 18 lut, 2010 18:17

Jasne, ze się lubiło :P

nawet tydzień temu organizowaliśmy w 20 osób kulig :D
Nandelle
 
Cash on hand: Locked
Bank: Locked

Postautor: Ayuto » czw 18 lut, 2010 18:26

Nigdy nie miałam okazji brać udział w kuligu, niestety.
Za to na sankach zabawy były pierwsza klasa (:
Górka która była przy boisku zawsze opanowana przez wszystkie dzieciaki
z okolicy, zjeżdżanie na czym tylko popadnie np. na reklamówkach :D
Tzw dupoloty nie były wtedy jeszcze tak popularne więc
jak ktoś nie miał sanek, albo musiał się nimi dzielić z rodzeństwem to
musiał też jakoś sobie radzić, nie? :D
Ja zresztą wolałam w ten sposób bojąc się że z sanek spadnę ;]
Awatar użytkownika
Ayuto
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: sob 23 sty, 2010 18:11
Cash on hand: 2,178.05
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: QueenDream » czw 18 lut, 2010 18:27

Uwielbiałam jeździć na sankach i na feriach byłam z moimi młodszymi siostrami na takiej większej górce i nawet fajnie się jeździło, co do kuligów, to nie byłam na za wielu, ostatnio jakies trzy lata temu (a nawet może i więcej), ale chętnie bym się na jakiś przejechała ;P
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Postautor: Bogini Śmiechu » czw 18 lut, 2010 22:14

Na kuligu nigdy nie miałam okazji być. No a na sankach się oczywiście zjeżdżało :D
Gdy cierpisz na bezsenność, nic nie wydaje się być prawdziwe. Wszystko jest kopią kopii.
Awatar użytkownika
Bogini Śmiechu
Marzyciel
 
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 16:11
Lokalizacja: CHAOS
Cash on hand: 107,438.95
Imię: Sylwia
Medals: 2
Partia Zboczuchów (1) Rozmarzony (1)

Postautor: M » czw 18 lut, 2010 23:09

Jeździło się i tak i tak. Często bywałam na kuligach, ale mam do nich pewien uraz, kiedyś mi się noga wkręciła w moje sanki i się skręciła i chcieli mi gips założyć ;< Sanki :D To coś dla mnie, to jedna z niewielu rzeczy, która sprawia, że znów czuję się jakbym miała 8 lat. Ostatnio byłam rok temu chyba, jak mali kuzyni przyjechali, a zabawa była świetna :] Na foliach też zjeżdżałam raz, jak zepsułam sanki, a miałam za daleko do domu, żeby iść po inne, a folie były wszędzie, więc nie było problemu. Nawet nieźle było, ale cztery litery bolały :P
Kłamstwa mogą wygrać sprint, ale to prawda wygrywa cały maraton.
M
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 03 maja, 2009 16:01
Cash on hand: 0.00

Postautor: akiram » wt 23 lut, 2010 21:32

Lubiło się i nadal się lubi :D
Na sanki zawsze chodziłam do lasu na górkę, zbierały się tam dzieciaki z całej okolicy :D Zjeżdżali?my też na workach, na oponach... :D No a jak nie chciało nam się i?ć do lau, to je?dzili?my po osiedlu, znaczy ja jechałam na sankach, a mój brat był reniferem :]
Na kuligu też obowi?zkowo co roku byłam. Najfajniej jest zawsze na końcu, chociaż... zawsze najłatwiej jest też wtedy spa?ć... Ale co tam, zabawa to zabawa :D
„(...) bo ja mogę pozwolić sobie na ten luksus, żeby być opuszczony, choć ja nigdy opuszczony nie jestem, ja jestem tylko sam, by móc żyć w zaludnionej myślami samotności, bo ja po trosze jestem entuzjastą nieskończoności i wieczności, a Nieskończoność i Wieczność chyba gustują w takich ludziach jak ja.”
Awatar użytkownika
akiram
Extra marzyciel
 
Rejestracja: czw 09 lip, 2009 12:32
Cash on hand: 0.00

Postautor: Dreamer » śr 03 mar, 2010 21:34

Na sankach lubiłem i nadal lubię jeździć. Co do kuligu to nie miałem jeszcze okazji.
Dreamer
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pn 04 maja, 2009 10:15
Lokalizacja: Kęty
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Bogini_Seksu » czw 04 mar, 2010 10:51

Ja lubię, jak ktoś mnie ciąga na sankach. Zdecydowanie uwielbiam kuligi, zwłaszcza na ostatniej parze sanek.. Zwykle spadam po pierwszych paru zakrętach i biegnę za sankami :P
Sex is not the answer!
Sex is the question.
"Yes" is the answer.

~~~

"Wydrylujesz śliną mnie.
Otoczysz sprężystą łydką.
Upadniemy razem tak,
Jak jeszcze nigdy nisko." :)
Bogini_Seksu
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 cze, 2009 15:52
Lokalizacja: Z Kątowni :P
Cash on hand: 0.00

Postautor: anussc » śr 14 lip, 2010 18:32

strasznie lubiłam :D teraz to już jestem na to za stara ale kiedyś to w każdą zime wychodziłam i marzłam na sankach :rotfl:
anussc
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 18 lis, 2009 18:34
Lokalizacja: Sosnowiec
Cash on hand: 6,725.55
Imię: Anna

Postautor: slavass04 » śr 14 lip, 2010 19:31

Sanki i kuligi kręciły mnie od małego dzieciaka. I pozostało mi to do dziś :) Gdy tylko zimą jest dużo śniegu to umawiam się ze znajomymi na kulig i kończymy to ogniskiem :) A na sanki to w każdy śnieżny dzień, bo górek takich dla dużych dzieci (bardzo stromych, z dużymi prędkościami i wybojami) nie brakuje :)
"Szacunek dla tych, którzy dla swoich marzeń poświęcają życie... Oni od dawna są na szczycie!"
slavass04
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 14 lip, 2010 17:26
Cash on hand: 0.00

Postautor: megan » czw 15 lip, 2010 18:47

ja nawet w tym wieku lubie zjeżdżać na sankach :D
Czy kochałeś kogoś tak, że nie mogłeś oddychać?

?ukaszku Kocham Cie Skarbie :*
megan
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 04 paź, 2009 18:46
Cash on hand: 0.00

Postautor: Lussi-M » ndz 05 wrz, 2010 18:57

Bardzo lubiłem te zabawy w czasie zimy, ale po przebytym wypadku zraziłem się do tego i się tego boję .
Nie rozmawiam z użytkownikami poprzez Prywatną Wiadomość. Wszelkie wiadomości będą ignorowane.
Awatar użytkownika
Lussi-M
V.I.P
 
Rejestracja: ndz 18 lip, 2010 16:16
Cash on hand: 13,333.05
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Malbert » ndz 05 wrz, 2010 19:45

To chyba pytanie retoryczne :)
Sanki? A i owszem, jeździło się każdej zimy z byle jakiej górki, aby była równia pochyła :P Z kolegami, z rodzicami... nawet się psie zaprzęgi robiło, kiedy jeszcze szkrab byłem :) Sanki to kolejna legenda mego dzieciństwa... Ach, te wspomnienia :)
Co do kuligów, to byłem w zasadzie... raz. Z rodzicami i ich znajomymi. Chcąc się popisać przed koleżanką złapałem drut przyczepiony do sań i... wkręciłem rękę w sznurek, który trzymał moje sanki i sanie z końmi, wywróciłem się i... byłem ciągnięty końmi przez 40 metrów po śniegu twarzą do dołu :P Kolejne niesamowite przeżycie, 5 minut twarzy nie czułem :D Ale wspomnienia pozostały :)
Malbert
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: sob 04 wrz, 2010 13:25
Cash on hand: 0.00

Postautor: Icannotfly. » ndz 05 wrz, 2010 19:54

Zawsze lubiłam kuligi, ale nie te na wielkich saniach za końmi, tylko bardziej te, które organizował mój sąsiad za samochodem. Podpinało się parę sanek do malucha, zbierało się wtedy parę sąsiadów i jechało się po okolicznych uliczkach. Śmiechu było od groma... największą frajdę miałam, gdy siedziałam na samym końcu i co chwilę na zakrętach lądowałam w śniegu, a potem musiałam jakoś dogonić resztę. :)
Zjazdy na sankach z górki także lubiłam, ale do pewnego czasu, potem z tego wyrosłam.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.



fbl.
Awatar użytkownika
Icannotfly.
Moderator
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 14:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Cash on hand: 239,303.10
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Zwycięzca Konkursu (1) User Roku (1)

Postautor: Q » pn 06 wrz, 2010 11:50

Do dzisiaj chętnie biorę udział w kuligach, które organizują moi znajomi. Oczywiście mowa o prawdziwym kuligu - z końmi i saniami. Te z samochodem nie mają już tego uroku. Zresztą co to za przyjemność być ciągniętym i wdychać spaliny?

Lubiliście zjeżdżać na sankach z górki :) ?

A znajdzie się ktoś, kto tego nie lubił? Nigdy nie zapomnę górki, która była za domem moich dziadków - dosyć stroma i kręta, za każdym razem dostarczająca wrażeń. W czasie ferii wszystkie dzieciaki z okolicy przebywały tam od samego rana do późnego wieczoru. Teraz zrobili tam schody i już zimowej atrakcji nie ma.
Reszta jest milczeniem.
Awatar użytkownika
Q
Marzyciel
 
Rejestracja: pt 11 gru, 2009 14:50
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: persecutoria » pn 06 wrz, 2010 13:08

Ha, a ja miałam i mam wysoką górkę przed moim domem! A rzut beretem dalej koło banku jest górka "tarasowa" i zjeżdża się jak po ogromnych schodach - świetne :D
Nasza górka z jednej strony jest b. łagodna. Druga, stroma część nazywa się "Góra Śmierci" i zaraz pod nią jest osiedlowa uliczka, po której jeżdżą samochody... Tam zjeżdżają tylko hardkory i swego czasu ja m.in. :rotfl:

Kulig robiliśmy z samochodem i był świetny. A najświetniejszy był pewnego razu, jak pękła lina i zostaliśmy z dziadkiem na leśnej drodze, a samochód zrobił "papa".
Lord, who made the lion and the lamb,
You decreed I should be what I am;
Would it spoil some vast eternal plan,
If I were a wealthy man?
Awatar użytkownika
persecutoria
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 gru, 2008 00:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Cash on hand: 169,752.55
Imię: Ignac.
Medals: 1
Zwycięzca Konkursu (1)

Postautor: Ufo » czw 09 wrz, 2010 22:15

Ha ha :D Szybko się zorientowano że czegoś tu brakuje? ^^

Kuligi były bardzo fajne! Byłam na takich sankach (plastikowych) z kierownicą, i się tak skręęęcało, ktoś tam robił zamieszanie (kilka osób z tyłu za kuligiem) i jedna osoba wypadła, druga a potem biegło się za kuligiem by się zatrzymaaano! :D
Na sankach lubiłam zjeżdżać, najlepsze jak się w dół taką ścieżką zjeżdżało a po prawej stronie co chwila jakieś pale ;)
Wolałam zdecydowanie na takich jabłkach, robiłam z rodzeństwem jakieś wymyślne skocznie, a jak ktoś się bardzo rozpędził to z takiej niezłej górki mógł zjechać na sam dół w siatkę ;)
Nienawidzę być bezradna...
Awatar użytkownika
Ufo
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 21:58
Lokalizacja: Kosmos
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Andrzej80 » ndz 12 wrz, 2010 08:35

hehe zimą bardzo lubiłem zjeżdzać na sankach, ech to były czasy. Teraz kiedy spojrzy się za ono zimą górki, które niegdyś były zapełnione tera swiecą pustkami.
Andrzej80
 
Rejestracja: czw 26 sie, 2010 16:59
Cash on hand: 0.00

Postautor: QueenDream » sob 18 gru, 2010 17:12

Tak odświeżając ten temat, powiem, że dziś przeżyłam swój pierwszy kulig w tym roku ;) Było baardzo fajnie (choc bez przerwy się siostry wywracały) :D a w pewnym momencie moja kuzynka jechała plecami po sniegu, a na niej jechały sanki ;) Dawno nie byłam na zadnym kuligu, więc było to dla mnie rozerwanie się ;)
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Postautor: Peggy_Brown » sob 18 gru, 2010 17:19

W tym roku planowałam zrobić taki duuuuży kulig z saniami, końmi i później jakąś herbatką itp.
Jeszcze się zima nie skończyła więc trzeba tylko zebrać większą grupę ludzi, wykupić dzień i świetnie się bawić.
Niech się tylko troszeczkę ociepli, bo przy takich mrozach nawet najlepsza atmosfera nie ogrzeje człowieka:)
" Ej Mała- nie płacz.
Rób wszystko- pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu- ale nie płacz.
Nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż że potrafisz być silna".
Awatar użytkownika
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 22:11
Cash on hand: 166,593.30
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: TrisHka » wt 18 sty, 2011 16:17

W tamtym roku mieliśmy idealny kulig. Były konie,wielkie sanie,kilka kocy i nasza hołota,czyli 14 osób ;D Pan,który był właścicielem koni i sań,chciał zarobić na pół litra i za "połówkę",zapewnił Nam tyle atrakcji,że głowa mała! :P Było to w lesie,gdzie śnieg sięgał do kolan. Pan Józio (tak się nazywał) uderzał batem w gałęzie drzew,które były nad drogą,obsypując nas śniegiem przy tym,niczym prawdziwe bałwany ;D Po wszystkim było wielkie ognicho,kiełbaski.. Chciałabym powtórki.

Co do zjeżdżania sankami z górki. W Parku Szczęśliwickim najlepiej jest zjeżdżać ;D Dużo górek,nie tak bardzo strome,tylko trzeba uważać na drzewa na dole :P Nawet w tym roku-ja stara krowa- tam byłam na sankach :oczami: Ta sama frajda,co i 10-13lat wstecz.. :]
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: Wierzbik103 » pt 21 sty, 2011 23:42

tak uwielbiałam jeździsz zimna na sankach
a latem i wiosną jak nie było śniegu to na nartach :P

a kuligi kojarzą mi się z zimowiskiem i super ludźmi :D
Ostatnio zmieniony pt 21 sty, 2011 23:51 przez Wierzbik103, łącznie zmieniany 2 razy
Nieważne, dokąd w życiu zajdziesz, co osiągniesz,ile będziesz posiadał.Ważne, kogo będziesz miał u swego boku.
Awatar użytkownika
Wierzbik103
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 19 gru, 2010 13:38
Lokalizacja: Ostrów Wlkp
Cash on hand: 0.00

Postautor: Saya » śr 02 mar, 2011 01:00

Sanki to była moje specjalnosć w zimie, jak jeszcze była dla mnie czymś wspaniałym. Miałem częste wypadki na sankach. A to wjechałęm w drzewo, w płot, w brata, ojca, spadłem i brat przejechał nade mna sankami (zmieściłem sie między płozami).
Na kuligu byłęm raz z klasą moją w podstawówce albo w gimnazjum. Nic ciekawego, duzo rzucania śnieżkami, zrzucania ze sanek itd.
Awatar użytkownika
Saya
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 22:20
Cash on hand: 19,290.55
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Acid » śr 23 mar, 2011 13:08

Sanki to był mój żywioł. Uwielbiałem je i czekałem tylko na to aż spadnie pierwszy śnieg i będzie można poszaleć. Mam to szczęście że miejsc idealnych do zjazdu na sankach w mojej okolicy jest bardzo dużo. Nawet w tą zimę sobie szalałem na sankach ;D
Kiedyś może to było mniej ekstremalne niż teraz, ale to była świetna zabawa.

Kuligi były rzadziej ale też były, oczywiście je lubiłem :]
Teraz w sumie to ciężko o kogoś kto ma konia i duże sanie, a taka jazda na sankach przyczepionych do samochodu nie jest ani fajna ani bezpieczna.
Każdy ma marzenia. Michael Jackson chciał być biały, a ja chce być żółty no.
Awatar użytkownika
Acid
Marzyciel
 
Rejestracja: czw 24 lut, 2011 20:21
Cash on hand: 22,426.30
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Namida. » sob 26 mar, 2011 15:15

Uwielbiałam zjeżdżać na sankach. Ze znajomymi dawniej robiliśmy sobie taką jakby skocznie narciarską i na sankach lub na jabłku zjeżdżaliśmy sobie a potem niby skakaliśmy i udawaliśmy Małysza. To były zabawy.
Namida.
 
Cash on hand: Locked
Bank: Locked

Postautor: TrisHka » sob 26 mar, 2011 15:16

Namida. pisze:lub na jabłku

Na tym było fajnieee ;D można było osiągnąć taką prędkość,że nie wiem :P
Czasem przeoczę ten moment, w którym powinnam się ugryźć w język.
Awatar użytkownika
TrisHka
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 18:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Cash on hand: 323,232.25
Imię: Patrycja
Medals: 2
Miss Forum (1) Partia Zboczuchów (1)

Postautor: QueenDream » sob 26 mar, 2011 15:19

Na tym było fajnieee 'D można było osiągnąć taką prędkość,że nie wiem :P

Tylko gorzej było, jak to jabłko w połowie górki pękło a potem zjeżdżałaś na tyłku :D
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Postautor: Namida. » sob 26 mar, 2011 15:23

Ja pamiętam jak mi to jabłko kilka razy spadło beze mnie. :P
Reklamówki też były fajne !
Namida.
 
Cash on hand: Locked
Bank: Locked

Postautor: QueenDream » sob 26 mar, 2011 15:26

Namida. pisze:Reklamówki też były fajne !

Na reklamówkach nigdy nie zjeżdżałam, ale parę razy zdarzyło mi się zjeżdżać na workach z ziemniaków(takich śliskich) i przyznam że miłe doznanie, nawet lepiej się jeździ niż na jabłku :)
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Następna

Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości