Później się chodziło z plamą na tyłku ![Kwadratowy :]](http://nasze-marzenia.eu/images/smilies/splash.gif)
| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |
. Co do sanek, zawsze kochałam na nich zjeżdżać, wyglądało to tak, że zjeżdżałam, oddawałam babci sanki, żeby je wniosla na górę, sama wbiegałam
, zjeżdżałam bez sanek
, znów wbiegałam i jeszcze chwilę czekałam aż babcia dojdzie z sankami
(ale to jak byłam całkiem malutka, jak coś
)









, a tak poza tym to mam same pozytywne wrażenia. Za parę miesięcy znowu będzie kulig 

















Bum! pisze:Praktycznie w każdy zimowy dzień szło się na sanki, lub brało worki, opony, czy "jabłuszka".







.








Ale w kuligu nie brałam udziału.


Niezła frajda z tego była. Z chęcią i teraz by się rozerwało w ten sposób. 




Bird pisze:Lubiliście jak byliście młodzi kuligi?
Lubiliście zjeżdżać na sankach z górki?
A może nadal sobie organizujecie w gronie przyjaciół takie kuligi?
To chyba była moja pierwsza styczność z alkoholem.



Ale pamiętam też zjazdy na "dupolotach" i na workach z sianem 








Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości