Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: magdusia » pt 04 wrz, 2009 16:50

Co mogłoby być powodem zakończenia przyjaźni?
Czego nigdy nie potrafilibyście wybaczyć swojemu przyjacielowi?
Awatar użytkownika
magdusia
 

Postautor: QueenDream » pt 04 wrz, 2009 16:56

Dla mnie koncem przyjaźni byłoby całkowite zerwanie jakichkolwiek kontaktów z tym kimś z kim przyjaźniłam się, nie tolerowałabym u swojego przyjaciela tego, że wyjawiłby moje wszystkie tajemnice i po takim incydencie nie uważałabym go za swego przyjaciela i już bym się mu/jej nie zwierzała.
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 37 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30222

Postautor: Mitsu » pt 04 wrz, 2009 19:45

nawet jeśli by mnie okłamała, uwierzyła bym nawet w najgorsze kłamstwo, jeśli by mnie zraniła, przecierpiała bym ból, jak mnie zbluźni i zdradzi - wybaczę, jeśli zrobi najgorszą nawet rzecz na świecie - wybaczę jej... kurczę nie wiem dlaczego ale nie patrzyła bym się na innych tylko z przewiązaną wstążką na oczach szła dalej w jej stronę
koniec oznaczałby jedynie wtedy kiedy powiedziała by mi że mnie nienawidzi i że nie chce już dalej tego ciągnąć... bo ja nigdy nie mam zamiaru zerwać....
- to fikcja nie magia
wieczność pryska jak bańka -
Mitsu
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 14 cze, 2009 09:06
Lokalizacja: Downland
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Medals: 1
Posty: 2190

Postautor: Bogini Nocy » sob 05 wrz, 2009 15:28

Ciężko mi powiedzieć co musiałoby się stać, żeby przyjaźń miała się zakończyć. Z jednej strony przyjaciele powinni sobie przebaczać i tak dalej, ale..no właśnie..nie da się wszystkiego wybaczyć. Zdradzenie tajemnic jak BoginiMarzeń napisała, kłamstwa też bym chyba nie zniosła, obgadywanie mnie, wyśmiewanie się.
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Bogini Nocy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 07 kwie, 2009 19:29
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Medals: 3
Posty: 1691

Postautor: Majka » śr 09 wrz, 2009 19:27

Koniec przyjażni oznaczało by dla mnie koniec świata.
To, że czasami płaczę nie znaczy, że jestem słaba...
To, że nie zawsze się uśmiecham nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa...
To, że kocham za mocno nie znaczy, że można mnie ranić...
To, że czasami milczę nie znaczy, że nie mam co powiedzieć..
To, że czasami nie wiem co robić,bo jestem mała ,nie oznacza jeszcze, że nie wiem jak żyć...
Majka
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: wt 17 lut, 2009 20:35
Lokalizacja: Z Nieba
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 367

Postautor: Bee132 » śr 09 wrz, 2009 20:35

nie wybaczyłabym przyjacielowi zdrady. wszystko inne jestem w stanie.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
To ja tu Stig'uję, Hammond'uję, Clarkson'uje i May'uję :P
Bee132
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009 15:15
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 406

Postautor: Obwarzanek » śr 09 wrz, 2009 22:08

Notoryczne olewanie mnie przez czas dłuższy niż 2 lata i trochę oznaczałoby dla mnie koniec. Czemu tak długo - perscecutoria jest głupia przez swoją, prawie niezniszczalną, nadzieję na "lepsze". Podejrzewam, że dla drugiej strony koniec następuje już w momencie, kiedy zaczyna mnie olewać.
Inna sprawa, że jeśli chodzi o kwestie uczuciowe - póki co nie wiem, co musiałoby się stać, bym uznała przyjaźń za definitywnie zakończoną. Miłość - wiadomo, jak się zakocham drugi raz. Ale przyjaźń...? Na dzień dzisiejszy nie chcę znać swojej bylej przyjaciółki do tego stopnia, że nie chcę nawet iść do niej i upomnieć się o niektóre moje rzeczy, które zostały u niej na działce. Nie chcę jej widzieć, nie chcę jej znać, nie chcę jej spojrzeć w oczy... Jak byłoby, gdyby przyszła do mnie któregoś dnia zapłakana i żałująca - nie wiem. Z jednej strony miękki człek ze mnie, z drugiej - trudno wybaczyć komuś, kto nazywał cię najlepszym przyjacielem na spotkaniu i dał się łaskawie wyciągnąć (marudząc) na kolejne po miesiącu (lub więcej), nie mając wiele do roboty i mieszkając blok dalej...
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: Peggy_Brown » śr 09 wrz, 2009 23:52

Powodem zakończenia przyjaźnie może byc wiele rzeczy. Jednak ze swojego przypadku nie mogę powiedzieć jaki, bo nie skończyłam żadnej prawdziwej.
Owszem "przyjaźnie",które mi się nimi wydawały mi się przyjaźniami może zerwać zazdrość albo niedomówienia jakieś.
W moim przypadku o mały włos właśnie się nie przekreśliła przyjaźń. Było to przez dradę tak jakby. Zmianę otoczenia i odłączenie się od przyjaźni. Na szczęście wszystko może nie wróciło do normy bo baardzo długo było widać że jednak coś nie tak było. Ale udało nam się to pokonać.

Czego bym nie wybaczyła. Chyba tego czego w miłości, że jakby mi ktoś powiedział, że czas ze mną byłby czasem zmarnowanym.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Postautor: Ufo » czw 03 cze, 2010 13:03

Hm, na pewno koniec przyjaźni oznaczałoby wyjawienie moich sekretów, może raz może i drugi...Na pewno nie traktowałabym tej osoby tak samo jak wcześniej.
Olewanie, jeśli bym stwierdziła że przyjaciółka/przyjaciel mnie zaczyna olewać, no to wtedy...co to za przyjaźń?
"Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga. Łam, czego rozum nie złamie"
Ufo
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:58
Lokalizacja: Kosmos
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 1429

Postautor: Fantagiro » pt 04 cze, 2010 21:46

Nazywałam kiedyś dwie osoby przyjaciółkami. Czemu już tak nie mówię?
Ponieważ w czasie gdy zaczęłam kierować swym życiem według swych potrzeb, swych planów zaczęły się między nami niesnaski. Raz, drugi, trzeci... jedna rozmowa, kolejna... Nic to nie dawało. Najlepiej to powinnam o wszystkim co chcę zapomnieć i wrócić do dawnych układów i zachowań. Dziękuję bardzo.
But we're never gonna survive unless we get a little crazy.
Fantagiro
Newbie
 
Rejestracja: sob 23 sty, 2010 17:11
Has thanked: 3 times
Have thanks: 4 times
Medals: 2
Posty: 1649

Postautor: Oyen » sob 05 cze, 2010 02:45

za każdym razem gdy zmieniam otoczenie(gimnazjum>liceum, liceum>studia) zawsze tracę znajomych, widzę, że nie było warto zaprzyjaźniać się skoro ktoś i tak zapomni. nie powiem, paru bardzo dobrych znajomych zostało ale większość kontaktów się poprostu urwała.
koniec przyjaźni=brak kontaktu, choć to nie jest regułą.
Mój blog o wszystkim i o niczym.

http://kudelification.blogspot.com/
Oyen
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 cze, 2010 22:39
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Kuba
Medals: 1
Posty: 670

Postautor: Lana » pn 07 cze, 2010 18:03

Gdyby ktoś wyjawił mój sekret i obgadywał za plecami.
Po marzenia wystarczy siegnąć- mogą byc tak blisko...^^
Buziaki dla wszystkich, którzy odważyli sie marzyć. :*
Awatar użytkownika
Lana
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 13 maja, 2010 14:05
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 450

Postautor: Saya » pn 25 kwie, 2011 02:15

Dla mnie w przyjaźni zaufanie odgrywa ważną role jeśli ktoś by zawiódł moje zaufanie raz, potem drugi to juz nie byłoby do czego wracać. Nie potrafiłbym zaufać po raz kolejny.
Działanie przeciwko mnie... nie wiem jak inaczej to zdefiniować... działąnie na moją niekorzyść no.
Saya
Newbie
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 21:20
Has thanked: 14 times
Have thanks: 7 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 5
Posty: 5897

Postautor: she » pn 25 kwie, 2011 13:44

* Wtedy, kiedy wiem, że mogłabym liczyć na jakąś pomoc z Jego strony, a on nic by w tym kierunku nie zrobił.
* Wtedy kiedy by mnie okłamywał.
* Wtedy kiedy by mnie obgadywał z innymi.
* Wtedy kiedy robił by coś przeciwko mnie.
* Wtedy kiedy stracę zaufanie do niego.

Przyjaźń jest dla mnie bardzo ważna. Mam swojego najlepszego przyjaciela. Nigdy mnie jeszcze nie zawiódł. A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy pojawiła się chwila zagrożenia życia, byliśmy przy sobie praktycznie cały czas. To jest piękne :)
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: Peggy_Brown » pn 25 kwie, 2011 15:07

Nie umiem sobie wyobrazić teraz co mogłoby zakończyć przyjaźń.
U nas było wiele tego, co mogłoby nas poróżnić. I wiele składało się na zlikwidowanie tej przyjaźni.
Bo wiadomo przerwana nić przyjaźni, nawet jeśli zwiąże się drugi raz to pozostawi supełek. Ale taki supełek też dużo daje.
Nie wiem co teraz mogłoby nas zniszczyć. Wiem, że możemy na siebie liczyć o każdej porze dnia i nocy. Działa to obustronnie i przekonały się o tym obie strony. Piękne to jest w tym wszystkim, że pomimo tego, co nas spotkało nadal jesteśmy sobie bliskimi osobami.

A przyjaźń która się kończy nie była przyjaźnią. Tego też się nauczyłam. A takie pomyłki miałam dwie w życiu.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Postautor: Ruta » pn 25 kwie, 2011 15:11

Co byłoby definitywnym końcem? Sytuacja, w której przestałabym szanować mojego przyjaciela/przyjaciółkę. Teraz nieco dojrzałam, zmieniłam się, inaczej patrzę na świat i ludzi... i wiele osób mogłoby stać się moimi przyjaciółmi. Nawet jeżeli byliby kompletnie różni ode mnie. Uważam, że człowieka można kochać na zdrowy sposób, jeżeli się go szanuje. Jeżeli on traci ten pierwiastek w moich oczach... nie potrafię widzieć w nim godnego mojej uwagi człowieka.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12057

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Guśka » pn 26 mar, 2012 18:55

Koniec przyjaźni byłoby wtedy kiedy moj "przyjaciel" przyczyniłby się do tego abym czuła się mocno zraniona, zrobił coś czego nie powinien, "zdradziłby mnie", okłamał w dość permanentny sposób, obgadywałby mnie na prawo i lewo. Mam nadzieję, że taką osobę nie napotkam w moim życiu i tego Wam wszystkim życzę.

"Tell me what you know about dreams, tell me what you know about night terrors, nothin’. You don't really care about the trials of tomorrow, rather lay awake in a bed full of sorrow." ~ K.C.
Guśka
Newbie
 
Rejestracja: czw 22 mar, 2012 20:18
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Imię: Dagmara
Medals: 1
Posty: 1822

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Dafne » sob 12 maja, 2012 21:13

magdusia pisze:Co mogłoby być powodem zakończenia przyjaźni?
Czego nigdy nie potrafilibyście wybaczyć swojemu przyjacielowi?


Nie potrafiłabym wybaczyć perfidnego kłamstwa- takiego z premedytacją, ciosu prosto w serce. Samo kłamstwo wybaczyć mogę tylko wtedy, jeśli intencje tej osoby były dobre, bo np. nie wyznała mi prawdy z powodu obawy przed moją reakcją albo, żeby mnie uchronić od zmartwień. Ale w przypadku, kiedy dana osoba kłamie prosto w oczy... nie wybaczyłabym tego.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8658

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Friday » sob 12 maja, 2012 23:38

Guśka pisze:okłamał w dość permanentny sposób

Jak można kogoś okłamać w permanentny sposób?
Babylon must fall.
Friday
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 16 wrz, 2011 20:58
Lokalizacja: Na wschód od Poznania.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 174

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Dafne » sob 12 maja, 2012 23:44

Friday, to zapewne jakaś metafora, pod tym kryje się drugie dno ;)
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8658

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Friday » sob 12 maja, 2012 23:48

Dafne, chyba, że tak ;)

Cóż, nie wybaczyłabym przyjacielowi świadomego działania na moją szkodę, kłamstwa, olewania :zdegustowany: i szeroko pojętej zdrady.
Babylon must fall.
Friday
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 16 wrz, 2011 20:58
Lokalizacja: Na wschód od Poznania.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 174

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: BluesElf » ndz 13 maja, 2012 07:51

U mnie raz w życiu było coś takiego; bliska przyjaciółka przeprowadziła się do Irlandi, kontakt się urwał, szkoda :(
"Ja mówię jazz mym narzędziem, jazz mym orędziem
Do ludu tego świata, który wolny już nie będzie
Kochaj, szanuj, popatrz i posłuchaj,
Stańmy razem a przeminie cała zawierucha"
BluesElf
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 08 lut, 2012 10:54
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Felix
Posty: 206

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Biała Pantera » ndz 13 maja, 2012 10:20

Niewybaczalne według mnie, w przyjaźń jest dwulicowość i kłamstwo. Miałam w przyjaźń i taką i taką sytuację miałam. Najgorzej gdy między dwoje przyjaciół, wkracza osoba trzecia. Według mnie nieda się przyjaźnić w troję. Kiedyś byłam nierozłączna z taką jedną Patrycją, jeździłysimy razem na wakacjie itp. Dopóki nie pojawiła się taka inna dziewczyna. Wtedy się wszystko posypało, gdy byłyśmy we trzy wszystko było ok. Ale z czasem Patrycja mnie olała i przyjaźń się urwała. Przez to że Marta wmówiła jej że gdy się spotykałam z nią to na nią gadałam. A było na odwrót.
Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza lub opowiadania, pisz. W przeciwnym razie godnie milcz.
Biała Pantera
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: ndz 06 maja, 2012 13:56
Has thanked: 1 time
Have thanks: 0 time
Imię: Lena
Posty: 44

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: BluesElf » ndz 13 maja, 2012 10:31

Shiva pisze:Niewybaczalne według mnie, w przyjaźń jest dwulicowość i kłamstwo. Miałam w przyjaźń i taką i taką sytuację miałam. Najgorzej gdy między dwoje przyjaciół, wkracza osoba trzecia. Według mnie nieda się przyjaźnić w troję. Kiedyś byłam nierozłączna z taką jedną Patrycją, jeździłysimy razem na wakacjie itp. Dopóki nie pojawiła się taka inna dziewczyna. Wtedy się wszystko posypało, gdy byłyśmy we trzy wszystko było ok. Ale z czasem Patrycja mnie olała i przyjaźń się urwała. Przez to że Marta wmówiła jej że gdy się spotykałam z nią to na nią gadałam. A było na odwrót.

Ja mam zgraną paczkę przyjaciół; ja, Natalia, Ania i Kamil; jakoś mi się nic takiego nie zdarzyło. Dlaczego było coś takiego w twoim przypadku? Twej przyjaciółce bardziej zależało na tej "osobie trzeciej"?
"Ja mówię jazz mym narzędziem, jazz mym orędziem
Do ludu tego świata, który wolny już nie będzie
Kochaj, szanuj, popatrz i posłuchaj,
Stańmy razem a przeminie cała zawierucha"
BluesElf
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 08 lut, 2012 10:54
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Felix
Posty: 206

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: powidlo » ndz 13 maja, 2012 12:17

Bezpodstawne oskarżenia i złamanie obietnicy, w sensie, wyjawienie czegoś, czego się nie powinno. Nie potrafię takim ludziom później zaufać. Tzn. w pierwszym przypadku jakoś jestem w stanie przejść nad tym do porządku dziennego, ale potem ta więź nie jest taka sama, jak widzę po doświadczeniach. Same mnie one dosyć zszokowały.
arytmia uczuć
powidlo
Newbie
 
Rejestracja: wt 27 mar, 2012 14:39
Lokalizacja: Dębica/Kleve
Has thanked: 95 times
Have thanks: 43 times
Imię: Olga
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 4396

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Iluminacja » ndz 13 maja, 2012 12:26

Shiva pisze:Według mnie nieda się przyjaźnić w troję
Ciekawi mnie dlaczego :chytry:
Lecz diabeł kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodziło w realizacji jego planów.
Awatar użytkownika
Iluminacja
Newbie
 
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 11:26
Lokalizacja: bułgarskie centrum chujozy
Has thanked: 53 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 7
Posty: 3229

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Peggy_Brown » ndz 13 maja, 2012 15:26

Shiva pisze:Miałam w przyjaźń i taką i taką sytuację miałam. Najgorzej gdy między dwoje przyjaciół, wkracza osoba trzecia. Według mnie nieda się przyjaźnić w troję. Kiedyś byłam nierozłączna z taką jedną Patrycją, jeździłysimy razem na wakacjie itp.
ale ja nie rozumiem trochę jak można tak sądzić. Ja mam przyjaciółkę i obie znamy się jeszcze z innymi ludźmi. nie zawsze mamy czas dla siebie i każda to rozumie. Wkroczyły inne osoby ale to normalne jeśli wchodzi się w jakąś nową grupę osób, pracę szkołę wyjazd... itd.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8614

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Dafne » ndz 03 cze, 2012 09:08

Peggy_Brown pisze:
Shiva pisze:Miałam w przyjaźń i taką i taką sytuację miałam. Najgorzej gdy między dwoje przyjaciół, wkracza osoba trzecia. Według mnie nieda się przyjaźnić w troję. Kiedyś byłam nierozłączna z taką jedną Patrycją, jeździłysimy razem na wakacjie itp.
ale ja nie rozumiem trochę jak można tak sądzić. Ja mam przyjaciółkę i obie znamy się jeszcze z innymi ludźmi. nie zawsze mamy czas dla siebie i każda to rozumie. Wkroczyły inne osoby ale to normalne jeśli wchodzi się w jakąś nową grupę osób, pracę szkołę wyjazd... itd.


Bo właśnie w przypadku niektórych nastolatek to nie jest przyjaźń, a kolegowanie się. Wg mnie można przyjaźnić się w trójkę i więcej osób, czemu by nie? W grupie jest lepiej, weselej. Myślę, że przyjaźnie w dwójkę się nie sprawdzają na dłuższą metę. Jeśli koncentrujemy uwagę tylko na tej jednej osobie, możemy się przeliczyć.
dum spiro, spero
___________
"Czasami wydaje się nam, że ludzie są loteryjnymi losami: że najdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje."
Awatar użytkownika
Dafne
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8658

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Lily. » ndz 03 cze, 2012 09:55

Co mogłoby być powodem zakończenia przyjaźni?
Czego nigdy nie potrafilibyście wybaczyć swojemu przyjacielowi?

Kłamstwo i dwulicowość.
Nie potrafię wybaczyć komuś, kto mnie okłamuje.. Nawet i dla mojego dobra.
Nie lubię też być wykorzystywana i porzucana jak laleczka.

Jeśli już miałabym przyjaciela, chciałabym, aby był ze mną szczery, i potrafił powiedzieć mi co robię źle prosto w oczy.
Awatar użytkownika
Lily.
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 07 maja, 2012 20:52
Lokalizacja: Zabrze
Has thanked: 22 times
Have thanks: 14 times
Medals: 5
Posty: 708

Re: Co oznaczałoby koniec przyjaźni?

Postautor: Bum! » ndz 03 cze, 2012 10:28

Ciężko określić od tak co mogłoby być tego przyczyną, tym bardziej, że ja nawet nie mam jasno określonego tego kogo mogłabym z moich znajomych nazwać przyjacielem. Prawda taka, że każdy popełnia błędy, a jeśli dużo ze sobą rozmawiamy- a rozmawiamy, staramy się to jakoś wyjaśniać.

Z wieloma osobami kontakt mi osłabł i to głównie z tego powodu, ze ktoś ograniczył swe kontakty.
Myślę, ze jeśli zależy na relacjach z drugim człowiekiem trzeba okazywać zainteresowanie, a nie zostawiać, bo ktos się już znudzi.
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget"
Bum!
Newbie
 
Rejestracja: śr 13 paź, 2010 15:53
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 3
Posty: 3992

Następna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości