| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |








Byłam dzieckiem bardzo rozrywkowym.
Nie było chwili, bym usiedziała na miejscu, ciągle w ruchu.
Jakakolwiek impreza w domu, choćbym miała paść, to bawiłam się z gośćmi, alkoholu też sobie nie żałowałam. Byłam dzieckiem bardzo pomysłowym, np. chodzenie za barierką balkony po parapecie na 3 piętrze. Byłam małym łakomczuszkiem
Kiedyś sięgając po cukierki wlazłam na szafę, która się przewróciła i rozwaliła mi głowę
Byłam małym łobuzem
Biegałam wszędzie, czasem nie umiałam się zatrzymać i tak po raz kolejny rozwaliłam sobie głowę o kaloryfer. Lubiłam wkładać sobie pestki od wisienek do nosa, czy ucha. Byłam straszną psują, mój brat strasznie dbał o swoje zabawki, a ja mu wszystkie popsułam, tak samo było z aparatem fotograficznym, który sama ściągnęłam sobie z półki.
W wieku 4-5 lat powiedziałam tacie, że będę leczyć zwierzątka i jak widać, cały czas do tego dożę. Byłam oczkiem w głowie tatusia i tak pozostaje. Od małego uciekałam z kościoła
Tak też teraz nie często tam jestem. Uwielbiałam mojego konika na biegunach i nadal mam pociąg do koni. W wieku 3 lat zaczęłam podrywać facetów na słodki uśmiech i głupie spojrzenia 














BoginiMarzeń pisze:bawiłam sie wtedy w biuro, że mam komputer



jakieś karteczki, duperelki, komputer,klienci, i zabawa gwarantowana:)





. Bo jak inaczej, zawsze musiało być po mojej stronie, zawsze ja rządziłem, i trzymałem gardę, choć na pewno nie zależało to od mojej siły. Tak poza tym, kochający brat, który zawsze bronił Patrycji, mej sis... A tak poza tym? Grzeczny, gdy trzeba, cham - zawsze
.


A jak moja mama mnie odciągała od drzwi do których przylgnęłam to zaczynałam płakać w niebo głosy i w końcu musieli mi ustąpić. A chłopacy mojej ciotki zawsze przynosili mi jakieś czekoladki, gadali ze mną, stare dobre czasy.



Wszędzie mnie było pełno. Nikt nie mógł za mną nadążyć. Byłam bardzo wesołym dzieckiem. Uwielbiałam huśtać się na huśtawce, to znaczy to kolega z bloku mnie huśtał, był taki pomocny, że zawsze go do różnych rzeczy wykorzystywałam:P A co ja się będę przemęczać
Już od małego nienawidziłam sprzątać, tak zostało mi do dziś :p Siostra mi opowiadała, że kiedyś się bawiłam i zrobiłam okropny burdel w pokoju. No to ona do mnie:
Od zawsze kłamczucha 
D To mi na szczęście przeszło. Wszędzie się rozbijałam. Miałam mnóstwo siniaków i skaleczeń, zresztą jak większość dzieci. Lubiłam tańczyć i szaleć. Kiedyś rozbiłam sobie głowę o fotel. I zawsze myliłam słowa- "playboy" i "playback" :p Pamiętam tez jak robiłam sobie kolczyki z wisienek
I wsadzałam głowę tam gdzie nie trzeba. raz wsadziłam w jakiś otwór i nie mogłam wyjąć
Byłam też bardzo gadatliwa, ciągle o czymś nawijałam. Ogólnie byłam szalonym, biegającym i rozkrzyczanym dzieckiem 



Wszędzie mnie było pełno, dziób mi się nie zamykał... Ale ogólnie byłam grzeczna. Jedyne co to kłóciłam się z bratem. Zresztą do dzisiaj mi to zostało.





![Kwadratowy :]](http://nasze-marzenia.eu/images/smilies/splash.gif)











perscecutoria pisze:W domu - spokój, interesowały mnie tylko kredki. Taki prawie autyzm.
Poza domem - ADHD, hulaj dusza, piekła nie ma. W przedszkolu na każdym zebraniu mama świeciła za mnie oczami, bo albo kogoś pobiłam, albo przezywałam. 5997 pomysłów na minutę, najczęściej głupich








rozrabiałam trochę
zawsze byłam leniwa i z byle czego ryczałam 





), ale bardzo szybko wróciłam do łask 



perscecutoria pisze:bufonada, do czasu, aż mój ojciec pokochał psa





Mała Mariczka była dziewczynk? nie?miał? ( i to bardzo), grzeczn?, uczynn?, robiła to, co jej kazali, mówiła wierszyki z pamięci... Złote dziecko po prostu ( nie to co teraz
) Chociaż nie powiem, wraz z kolegami z osiedla nieraz zdarzyło się co? głupiego zrobić... No cóż - błędy młodo?ci 








Ale byłam nieśmiała i bardzo głośna
rozbiegana hehe

Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości