Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
announces/topic5873.html
Zapraszamy do brania udziału w konkursie z nagrodami rzeczowymi!

Jakim byłaś/byłes dzieckiem?

"dzieciństwo jest jedyną porą, która trwa w nas całe życie", więc cofnijmy się trochę swoimi myślami do tego właśnie okresu. Przypomnij sobie jak było beztrosko, jak wszystko wydawało się być prostsze, jak cieszyły drobne rzeczy, a dorosłość aż tak nie przerażała.

Jakim byłaś/byłes dzieckiem?

Postautor: QueenDream » wt 25 sie, 2009 12:23

Jak zapamiętali Was rodzice/dziadkowie z tego okresu?
A jak zaamiętaliście samych siebie?
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Postautor: Peggy_Brown » wt 25 sie, 2009 13:38

Moi rodzice często mi opowiadali jak to mała byłam.
Zapamiętali mnie z tego, że odkąd nauczyłam się mówić dziób mi się nie zamykał...:D
Albo jak nauczyłam się chodzić w dzień kiedy pakowali prezenty na gwiazdkę wstałam i poszłam do tego pokoju:D czyli że już wtedy wiedziałam, ze jak sie czegoś chce trzeba dążyć do celu:D
Ale generalnie byłam dzieckiem dobrym i grzecznym. Jak to mama mówi nie to co teraz wredna małpo:D
Podobno też nigdy się za mnie rodzice nie musieli wstydzić tak jak za moje kuzynostwo np.
Ja siebie mało pamiętam. Wiem, ze taka strasznie nieśmiała byłam i kochana córeczka, która zawsze posłucha i zrobi co każą. Ideał dziecka.
Chociaż swoje za uszami miałam. Kiedy kładłam się w przedpokoju i waliłam nogami i rękoma w podłogę bo nie chciano dać czego chciałam.
A dziadkowie. To inna bajka już. Oni zawsze mnie rozpieszczali, zawsze byłam ich wnusią kochaną. Szkoda, że teraz już nie mogę im usiąść na kolanach jak dawniej i po prostu przytulić się i tak zapomnieć o wszystkim.
A bo wszędzie gdzie tylko mogłam siadałam komuś na kolanach właśnie. Nie ważne kto to był. ważne że można było usiąść i się przytulić...
" Ej Mała- nie płacz.
Rób wszystko- pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu- ale nie płacz.
Nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż że potrafisz być silna".
Awatar użytkownika
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 22:11
Cash on hand: 166,593.30
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Bogini_Seksu » wt 25 sie, 2009 14:00

Szkoda słów. :D Byłam dzieckiem bardzo rozrywkowym. :D Nie było chwili, bym usiedziała na miejscu, ciągle w ruchu. :) Jakakolwiek impreza w domu, choćbym miała paść, to bawiłam się z gośćmi, alkoholu też sobie nie żałowałam. Byłam dzieckiem bardzo pomysłowym, np. chodzenie za barierką balkony po parapecie na 3 piętrze. Byłam małym łakomczuszkiem :D Kiedyś sięgając po cukierki wlazłam na szafę, która się przewróciła i rozwaliła mi głowę :) Byłam małym łobuzem :D Biegałam wszędzie, czasem nie umiałam się zatrzymać i tak po raz kolejny rozwaliłam sobie głowę o kaloryfer. Lubiłam wkładać sobie pestki od wisienek do nosa, czy ucha. Byłam straszną psują, mój brat strasznie dbał o swoje zabawki, a ja mu wszystkie popsułam, tak samo było z aparatem fotograficznym, który sama ściągnęłam sobie z półki. :D W wieku 4-5 lat powiedziałam tacie, że będę leczyć zwierzątka i jak widać, cały czas do tego dożę. Byłam oczkiem w głowie tatusia i tak pozostaje. Od małego uciekałam z kościoła :D Tak też teraz nie często tam jestem. Uwielbiałam mojego konika na biegunach i nadal mam pociąg do koni. W wieku 3 lat zaczęłam podrywać facetów na słodki uśmiech i głupie spojrzenia :D
Byłam grzeczna...hmm...może po urodzeniu zaraz...:D
Więc byłam, jestem i będę podła, złośliwa, upierdliwa, ale za to jaka słodka. :D
Jestem złem wcielonym. :)
Sex is not the answer!
Sex is the question.
"Yes" is the answer.

~~~

"Wydrylujesz śliną mnie.
Otoczysz sprężystą łydką.
Upadniemy razem tak,
Jak jeszcze nigdy nisko." :)
Bogini_Seksu
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 cze, 2009 15:52
Lokalizacja: Z Kątowni :P
Cash on hand: 0.00

Postautor: sandrusiaa007 » wt 25 sie, 2009 15:16

Ja byłam okropnym dzieckiem :D
Wszystko co mi wpadło w ręce to psułam, pyskowałam itp.
Od zawsze prowadzałam się z chłopaczyskami [jak to moja mama ich nazywała] więc łażenie po drzewach czy demoralizowanie się nawzajem to był chleb powszedni:D
Ale potem zaczęłam bawić się laleczkami, duperelkami i się trochę uspokoiłam:P
Ale do dziś wole chłopców za przyjaciół niż dziewczęta:D
Taki sentyment mi został:D
`Prawie na nikogo już nie liczę bo się poznałam
Na tych wszystkich tych, którym wcześniej tak ufałam
Na tych bliskich tych, którzy mówili że wierzą
To dla wszystkich tych co srają wyżej niż mierzą `
Awatar użytkownika
sandrusiaa007
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: śr 08 lip, 2009 10:14
Lokalizacja:
Cash on hand: 0.00

Postautor: QueenDream » wt 25 sie, 2009 15:25

Ja za to byłam spokojna lubiłam się bawić w piaskownicy, skakac po sianie, czy gonić za kaczkami u babci, pamiętam jak kiedys drzerwo spadło spod ściany to bawiłam sie wtedy w biuro, że mam komputer i w ogóle fajnie było, moja babcia postrzegała mnie jako spokojną osobę, ale także osobę, która wie, czego chce, nie raz brakuje mi rozmów z nią (nie mam juz żadnej babni ani dziadka od 2006 roku:()
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Postautor: sandrusiaa007 » wt 25 sie, 2009 15:28

BoginiMarzeń pisze:bawiłam sie wtedy w biuro, że mam komputer

hehe w to i ja sie bawiłam z kuzynką zawsze:D
jakieś karteczki, duperelki, komputer,klienci, i zabawa gwarantowana:)
`Prawie na nikogo już nie liczę bo się poznałam
Na tych wszystkich tych, którym wcześniej tak ufałam
Na tych bliskich tych, którzy mówili że wierzą
To dla wszystkich tych co srają wyżej niż mierzą `
Awatar użytkownika
sandrusiaa007
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: śr 08 lip, 2009 10:14
Lokalizacja:
Cash on hand: 0.00

Postautor: QueenDream » wt 25 sie, 2009 15:30

jakieś karteczki, duperelki, komputer,klienci, i zabawa gwarantowana:)

Tylko ja się bawiłam nie z kartkami i kompem , tylko udawałam że jakiś tam kawałek drewna jest moim komputerem nastepny drukarką itd. :P
" Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamknietymi drzwiami. Celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła"
(Paulo Coelho)


Obrazek
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Cash on hand: 87,011.05
Imię: Aldona

Postautor: CirrS » wt 25 sie, 2009 15:39

Mnie pamiętają jako cwanego "ch*ja" :P. Bo jak inaczej, zawsze musiało być po mojej stronie, zawsze ja rządziłem, i trzymałem gardę, choć na pewno nie zależało to od mojej siły. Tak poza tym, kochający brat, który zawsze bronił Patrycji, mej sis... A tak poza tym? Grzeczny, gdy trzeba, cham - zawsze :P.
eXiorare Aliquis Nostris eX Ossibus Ultor
Obrazek
CirrS
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 19 cze, 2009 13:11
Lokalizacja: Mielec
Cash on hand: 0.00

Postautor: Bogini Nocy » wt 25 sie, 2009 15:44

Ja ogółem to byłam aniołeczkiem jak byłam mała. Tzn. każdy mi mówi, że byłam grzeczna, spokojna, jakiś większych problemów nie sprawiałam. Niby byłam nieśmiała, ale jak przychodzili chłopacy do mojej chrzestnej [ona jest siostrą mojej mamy. mieszkała razem z nami i między nami nie ma takiej dużej różnicy wieku, zawsze traktowałyśmy się jak siostry] to ja byłam pierwsza w jej pokoju. :P A jak moja mama mnie odciągała od drzwi do których przylgnęłam to zaczynałam płakać w niebo głosy i w końcu musieli mi ustąpić. A chłopacy mojej ciotki zawsze przynosili mi jakieś czekoladki, gadali ze mną, stare dobre czasy. :)
Ale coś za coś. Pamiętam, że musiałam siedzieć cicho, jak moja mama albo babcia [ czyli mama mojej mamy, i cioci] pytały się, czy moje ciocia pali fajki, tak paliła, ale ja oczywiście mówiłam ,ze nie. :P
Mojemu tacie nie dawałam żyć, wtedy tylko jak miał wolne, graliśmy w tenisa, układaliśmy puzzle, rysowaliśmy i takie inne. I potrafiłam siedzieć do środka nocy, aby przywitać się z moim tatą i oczywiście z nim porozmawiać, jak wracał z pracy.. ;)
wehikuł czasu to byłby cud
Bogini Nocy
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 07 kwie, 2009 20:29
Lokalizacja: Kraków
Cash on hand: 17,905.15
Medals: 2
Miss Forum (1) Rozmarzony (1)

Postautor: Bogini Śmiechu » śr 26 sie, 2009 15:07

Ze mną rodzice mieli mnóstwo utrapień xD Wszędzie mnie było pełno. Nikt nie mógł za mną nadążyć. Byłam bardzo wesołym dzieckiem. Uwielbiałam huśtać się na huśtawce, to znaczy to kolega z bloku mnie huśtał, był taki pomocny, że zawsze go do różnych rzeczy wykorzystywałam:P A co ja się będę przemęczać :D Już od małego nienawidziłam sprzątać, tak zostało mi do dziś :p Siostra mi opowiadała, że kiedyś się bawiłam i zrobiłam okropny burdel w pokoju. No to ona do mnie:
- Sylwia, bawisz się jeszcze?
A ja:
- Nie.
To siostra:
- No to posprzątaj bo zabawie.
A ja się kładłam na fotel, gładziłam sobie ręką po brzuszku i tekst:
- Niunie nie będzie sprzątać. Niunię boli brzuszek.
:P Od zawsze kłamczucha :rotfl:
I byłam kiedyś naiwna, kolega zawsze mnie okłamywał xDD To mi na szczęście przeszło. Wszędzie się rozbijałam. Miałam mnóstwo siniaków i skaleczeń, zresztą jak większość dzieci. Lubiłam tańczyć i szaleć. Kiedyś rozbiłam sobie głowę o fotel. I zawsze myliłam słowa- "playboy" i "playback" :p Pamiętam tez jak robiłam sobie kolczyki z wisienek xD I wsadzałam głowę tam gdzie nie trzeba. raz wsadziłam w jakiś otwór i nie mogłam wyjąć :P Byłam też bardzo gadatliwa, ciągle o czymś nawijałam. Ogólnie byłam szalonym, biegającym i rozkrzyczanym dzieckiem :D
Gdy cierpisz na bezsenność, nic nie wydaje się być prawdziwe. Wszystko jest kopią kopii.
Awatar użytkownika
Bogini Śmiechu
Marzyciel
 
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 16:11
Lokalizacja: CHAOS
Cash on hand: 107,438.95
Imię: Sylwia
Medals: 2
Partia Zboczuchów (1) Rozmarzony (1)

Postautor: Master Jedi » śr 26 sie, 2009 16:36

No... byłam roztrzepana, rozgadana, roześmiana, rozwydrzona... :P Wszędzie mnie było pełno, dziób mi się nie zamykał... Ale ogólnie byłam grzeczna. Jedyne co to kłóciłam się z bratem. Zresztą do dzisiaj mi to zostało. ;) :P
Master jest tylko jeden... ja!
Awatar użytkownika
Master Jedi
Łapacz chmur
 
Rejestracja: sob 11 kwie, 2009 15:23
Lokalizacja: Września
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: magdusia » śr 26 sie, 2009 17:14

Jakim byłam dzieckiem?
Głośna Madzia, szalona, uparta, zawsze uśmiechnięta. Na prośby rodziców zawsze odpowiadałam : "NIE". Byłam tajemnicza, nikomu nie mówiłam o tym co mnie trapi, co słychać w przedszkolu, jak się czuje. Sprawiałam dość dużo problemów. Ucieczki z domu i moja ciekawość świata doprowadzały Rodziców do nerwicy okrężnicy :rotfl: :rotfl:
magdusia
 
Cash on hand: Locked
Bank: Locked

Postautor: myszaa » sob 05 wrz, 2009 16:54

z tego co pamiętam to wszędzie mnie było pełno :rotfl: głównie w dzieciństwie czas spędzałam z bratem i kuzynem, więc byłam trochę rozrabiarą :hyhy:
możesz nieść kogoś na rękach, własną drogą do nieba. <3
myszaa
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 05 wrz, 2009 14:02
Lokalizacja: wiedziałeś? :>
Cash on hand: 0.00

Postautor: KolorowaPodwiązka » sob 05 wrz, 2009 17:47

Cichutka, skromna, powodująca kłopoty, wychowana, słodka. :wstyd:
Cieszę się, że się zmieniłam xd
- Dlaczego nie patrzysz w lustra .?
- Bo one kłamią .
- Jak to .? Przecież zawsze pokażą Ci wszystko . Całą Ciebie..
- Może i tak ... Ale ono pokazuje cień człowieka . Prawdziwe ' ja ' jest w moim sercu ..


http://www.photoblog.pl/leocore :]
KolorowaPodwiązka
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 05 wrz, 2009 11:48
Lokalizacja: Oborniki.
Cash on hand: 0.00

Postautor: TiMi » ndz 06 wrz, 2009 18:32

Bylem słodkim dzieckiem, mialem juz od malego branie xD Uciekalem w przedszkolu przed dziewczynami :P Cichy bylem ;) odmienilo mnie dopiero gim.
TiMi
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 28 cze, 2009 16:06
Lokalizacja: Zawiercie
Cash on hand: 0.00

Postautor: Ekri » ndz 13 wrz, 2009 20:01

Bez przerwy się śmiałam. Na pobliskim placu zabaw miałam "bazę" w drzewach. Miałam dobry kontakt z rówiesnikami. Pamiętam, jak na któreś urodziny wyszłam po prostu na ulicę i zapraszałam na urodziny znajomych, których spotkałam.
Podobno też strasznie pyskowałam i skakałam po meblach ^^
Byłam też bardzo wrażliwa. Pamiętam, że na któreś urodziny pani w przedszkolu postawiła mnie do kątą i przez to płakałam.
Biżuteria z modeliny

"Jeśli możesz o czymś marzyć,
możesz także tego dokonać."
Walt Disney
Awatar użytkownika
Ekri
 
Rejestracja: wt 25 sie, 2009 16:58
Cash on hand: 0.00

Postautor: Svoja » czw 24 wrz, 2009 16:36

Dla nieznajomych i starszych nieśmiała, cicha i skromna.
Z sąsiadami góry przenosiłam, w szkole dopiero w gimnazjum zaczęłam "odwalać cyrki" :P
A dzieckiem byłam raczej grzecznym a najlepiej szło mi się dogadać z babcią :P
To tylko klimat i ja.....

Tyle odwagi w nas co strachu
I klęsk sromotnych co i zwycięstw
Wybaw nas Panie od nas samych
Skoro nie umie tego życie.

Krzysztof Cezary Buszman
Svoja
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 07 cze, 2009 16:48
Lokalizacja: Warmia....
Cash on hand: 0.00

Postautor: persecutoria » czw 24 wrz, 2009 19:56

W domu - spokój, interesowały mnie tylko kredki. Taki prawie autyzm.
Poza domem - ADHD, hulaj dusza, piekła nie ma. W przedszkolu na każdym zebraniu mama świeciła za mnie oczami, bo albo kogoś pobiłam, albo przezywałam. 5997 pomysłów na minutę, najczęściej głupich, zaczepianie młodszych, grzebanie w śmieciach i budowanie baz ze znalezionych materiałów, rzucanie się błotem (omal nie trafilam raz w księdza...), skakanie po meblach, trajkotanie mamie o zwierzetach i Afryce, przerabianie łóżka na samochód i... wyobrażenia nt. swego ja. Mianowicie, najpierw byłam koniem, potem lwem, potem nietoperzem, orką, na koniec zostałam psem :rotfl:
Zasadniczo wiele z tych cech zostało mi do dzisiaj (moze poza budowaniem domków ze śmieci...), a zwłaszcza jedno nie zmieniło się w ogóle - MUSZę dotknać zwierzaka, zwłaszcza psa, jesli nie jest agresywny, przestraszony i wlasciciel na to pozwala. Po prostu muszę.
Lord, who made the lion and the lamb,
You decreed I should be what I am;
Would it spoil some vast eternal plan,
If I were a wealthy man?
Awatar użytkownika
persecutoria
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 gru, 2008 00:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Cash on hand: 169,752.55
Imię: Ignac.
Medals: 1
Zwycięzca Konkursu (1)

Postautor: bufonada » ndz 11 paź, 2009 16:41

perscecutoria pisze:W domu - spokój, interesowały mnie tylko kredki. Taki prawie autyzm.
Poza domem - ADHD, hulaj dusza, piekła nie ma. W przedszkolu na każdym zebraniu mama świeciła za mnie oczami, bo albo kogoś pobiłam, albo przezywałam. 5997 pomysłów na minutę, najczęściej głupich

boże, skąd ja to znam...
do tego byłam strasznie rozpieszczona, bo mój starszy brat nie chciał mnie zaakceptować, więc mama wynagradzała mi brak jego miłości zabawkami/słodyczami i generalnie wszystkim na co miałam ochotę.
na szczęście i mi i mojemu brat przeszło.
świat jest do du** więc mam do niego stosunek analny.
bufonada
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 25 kwie, 2009 21:49
Lokalizacja: nowa huć.
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: persecutoria » ndz 11 paź, 2009 20:07

A ja jedynaczka... =D
Lord, who made the lion and the lamb,
You decreed I should be what I am;
Would it spoil some vast eternal plan,
If I were a wealthy man?
Awatar użytkownika
persecutoria
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 gru, 2008 00:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Cash on hand: 169,752.55
Imię: Ignac.
Medals: 1
Zwycięzca Konkursu (1)

Postautor: bufonada » ndz 11 paź, 2009 20:38

no to pewnie jeszcze gorzej... chociaż nie... bo ty miałas rodzicielską miłość tylko dla siebie, bo nie miałaś się z kim nią dzielić, a moi rodzice mojego brata olewali, ja to widziałam więc jeszcze bardziej się rozpuszczałam.
świat jest do du** więc mam do niego stosunek analny.
bufonada
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 25 kwie, 2009 21:49
Lokalizacja: nowa huć.
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: Mitsu » pn 12 paź, 2009 21:13

ja to byłam taka "cicho-ciemna" zawsze przy mamie, nieśmiała, skryta itp. ale w domu to totalny szał :) rozrabiałam trochę :P zawsze byłam leniwa i z byle czego ryczałam :)
- to fikcja nie magia
wieczność pryska jak bańka -
Awatar użytkownika
Mitsu
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 14 cze, 2009 10:06
Lokalizacja: Downland
Cash on hand: 2,006.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: persecutoria » pn 12 paź, 2009 22:26

bufonada, do czasu, aż mój ojciec pokochał psa xD
?wiry xD

Tak na serio - ja tej miłości miałam po uszy. Dziecko 3 rodziców (matka, ojciec i ojczym), oprócz tego najkochańsza wnuczka dziadków... Jak urodził się mój kuzyn, a potem kuzynka, to na moment popadłam w zapomnienie (jako, że oni byli słodcy, a ze mnie był taki mały skurczybyczek :D), ale bardzo szybko wróciłam do łask :rotfl:
Lord, who made the lion and the lamb,
You decreed I should be what I am;
Would it spoil some vast eternal plan,
If I were a wealthy man?
Awatar użytkownika
persecutoria
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 21 gru, 2008 00:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Cash on hand: 169,752.55
Imię: Ignac.
Medals: 1
Zwycięzca Konkursu (1)

Postautor: bufonada » sob 17 paź, 2009 10:22

perscecutoria pisze:bufonada, do czasu, aż mój ojciec pokochał psa

jesu... mnie też w końcu wymienili na psa... dlatego już nie jestem rozpuszczona do granic możliwości.
chociaż... :)
świat jest do du** więc mam do niego stosunek analny.
bufonada
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 25 kwie, 2009 21:49
Lokalizacja: nowa huć.
Cash on hand: 0.00
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: magdusia » pt 30 paź, 2009 15:44

Niespokojna, uparta, cwana Magdusia. Sprawiałam wiele problemów, rodzice nie mogli poradzić sobie ze mną w pewnych momentach. Miło wspominam czasy, kiedy Mama krzyczała, a ja odpowiadałam: "Już Skończyłaś? Ulżyło Ci?".
Zielonaa i Seqe - Uwaga!!!
magdusia
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 27 paź, 2009 15:21
Lokalizacja: ciepłe kraje...
Cash on hand: 0.00

Postautor: CirrS » pt 30 paź, 2009 17:41

Mały, popieprzony Szatan.
eXiorare Aliquis Nostris eX Ossibus Ultor
Obrazek
CirrS
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 19 cze, 2009 13:11
Lokalizacja: Mielec
Cash on hand: 0.00

Postautor: akiram » pn 09 lis, 2009 17:04

Tylko sobie to wyobra?cie - mała dziewczynka, loczki na głowie, dołeczki w policzkach... Więc jakie to dziecko mogło być? :) Mała Mariczka była dziewczynk? nie?miał? ( i to bardzo), grzeczn?, uczynn?, robiła to, co jej kazali, mówiła wierszyki z pamięci... Złote dziecko po prostu ( nie to co teraz :P ) Chociaż nie powiem, wraz z kolegami z osiedla nieraz zdarzyło się co? głupiego zrobić... No cóż - błędy młodo?ci :D
„(...) bo ja mogę pozwolić sobie na ten luksus, żeby być opuszczony, choć ja nigdy opuszczony nie jestem, ja jestem tylko sam, by móc żyć w zaludnionej myślami samotności, bo ja po trosze jestem entuzjastą nieskończoności i wieczności, a Nieskończoność i Wieczność chyba gustują w takich ludziach jak ja.”
Awatar użytkownika
akiram
Extra marzyciel
 
Rejestracja: czw 09 lip, 2009 12:32
Cash on hand: 0.00

Postautor: Bird » pt 19 lut, 2010 21:10

Mimo wszystko byłam grzeczną dziewczynką, chociaż czasem zdarzało mi się coś nabroić, ale zdarzało się to sporadycznie :D
Bo ludzi można ocenić tylko z lotu ptaka
Bird
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 07 lut, 2010 12:25
Lokalizacja: się biora dzieci?
Cash on hand: 47.00

Postautor: Ayuto » pt 19 lut, 2010 21:38

Wychowałam się wśród trójki braci więc jako jedyna córeczka
byłam rozpieszczana przez mamę. Potem zresztą mi to wypominała ;)
Mimo tego nie byłam jakimś niewyżytym bachorem który myślał
że wszystko mu wolno. Byłam strasznie nieśmiała, cicha i zalękniona.
No cóż, co zrobić ;)
Awatar użytkownika
Ayuto
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: sob 23 sty, 2010 18:11
Cash on hand: 2,178.05
Medals: 1
Rozmarzony (1)

Postautor: anussc » śr 14 lip, 2010 10:58

Byłam jedynaczką mieszkałam z 5 osobami dziadkami dwoma wujkami i mamą, było naprawde mimo wszystko cudownie rozpieszczana byłam głównie przez jednego wujka i dziadków. Byłam napewno jak każde dziecko wesołe szczęśliwe nie lubiałam siedzieć w domu, lubiałam grać w piłke bawić się w piaskoniwcy iść na chuśtawki a jak miałam iść do domu to beczałam na klatce schodowej :rotfl: Ale byłam nieśmiała i bardzo głośna xD rozbiegana hehe
anussc
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 18 lis, 2009 18:34
Lokalizacja: Sosnowiec
Cash on hand: 6,725.55
Imię: Anna

Następna

Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości