Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Związek z osobą niepełnosprawną. TAK czy NIE?

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Postautor: Obwarzanek » śr 09 cze, 2010 13:48

Ekhem. W którym miejscu napisałam, że uważam seks za przymus? Cytaty proszę.
Oyen pisze:żeby być dobrym w uprawianiu sexu

Tu najdobitniej pokazałeś, że albo nie zrozumiałeś mojego postu (chociaż nie wiem, co tu jest niezrozumiałego, więc nie sądzę), albo nie masz pasji i/lub nie wiesz, co ona oznacza. Czy jeśli ktoś jest dobry z matematyki to automatycznie jest ona jego pasją? Nie. Ja mówię o pasji, Ty wyjeżdżasz mi z seksem, nie wiadomo, po jaką cholerę.

żeby nie było, żartowałem.

Jakoś nie widzę, by kogokolwiek to bawiło. Uspokój się -.-
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: Ufo » śr 09 cze, 2010 16:51

Jeśli ktoś jest dla kogoś bardzo miły, uczynny może wiele poświęcić a to dlatego, że kogoś kocha/darzy głębokim uczuciem więc dlaczego tu mowa (wzmianka) iż to katowanie siebie?
Przecież wtedy uszczęśliwianie drugiej osoby i nam sprawia przyjemność :)
"Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga. Łam, czego rozum nie złamie"
Ufo
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 20:58
Lokalizacja: Kosmos
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 1429

Postautor: JulyMoke » śr 09 cze, 2010 17:29

przepraszam Oyen, pewnie się myliłam, wywnioskowałam że pomagasz innym, bo nie masz nic innego do roboty. A mój post mówił żebyś znalazł prawdziwą pasję a później oceniał czy z niej zrezygnujesz. A może pomaganie jest Twoją pasją? Wybacz jeśli w jakikolwiek sposób uraziłam Cię.

oczywiście tak podpowiada nam moralność, zaopiekować się niepełnosprawnym, sprawiać im jak najmniej przykrości, traktować jak kalekę... ale powiem Wam: Oni chcą być normalnymi ludźmi, nie znoszą litości, udawanych uczuć: jak kochamy takiego człowieka - kochajmy całym sercem, a jak go nieznosimy - nie uśmiechajmy się na siłę.
od jutra podlegam tylko poprawnym emocjom
od jutra staję się lodowacie bezbłędna
ale od jutra.
Awatar użytkownika
JulyMoke
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 cze, 2010 16:22
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 45

Postautor: Obwarzanek » śr 09 cze, 2010 18:55

No właśnie nie chcą, dlatego nie rozumiem, dlaczego związek z taką osobą miałby stanowic problem.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: Seqe » pn 09 sie, 2010 22:02

Czemu nie, ważne jest uczucie.
Zresztą, gdy moje pomysły doprowadzą mnie już do tego stanu, warto by było poznać kogoś takiego :)
Jestem 01010000 01000001 01010111 01000101 01001100 :)
-----------------------------
What we are is the sum of thousand lies
What we know is almost nothing at all
But we are what we are 'til the day we die
Or 'til we dont have the strength to go on
Awatar użytkownika
Seqe
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 16 lip, 2010 15:14
Lokalizacja: o tym wiesz?
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 566

Postautor: kioketsuke » pn 09 sie, 2010 22:33

sama nie wiem. chyba zależałoby to od stopnia niepełnosprawności. szczerze mówiąc to niepełnosprawni ludzie mnie przerażają nieco. ale jak powiedział Seqe ważne jest uczucie.
ねぇ 君が望む様に生きてきたはずなのに
どれくらい血を流せば許してくれるかな?...
Awatar użytkownika
kioketsuke
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 15 lip, 2009 21:03
Lokalizacja: Toruń
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 798

Postautor: Aniequ » pn 09 sie, 2010 22:37

Jestem jak najbardziej na tak i dobijają mnie co niektóre opinie negatywnie w temacie takiego związku.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Aniequ
Łapacz chmur
 
Rejestracja: sob 24 lip, 2010 15:39
Has thanked: 2 times
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 850

Postautor: Oyen » pn 09 sie, 2010 22:58

kioketsuke pisze:sama nie wiem. chyba zależałoby to od stopnia niepełnosprawności. szczerze mówiąc to niepełnosprawni ludzie mnie przerażają nieco. ale jak powiedział Seqe ważne jest uczucie.


w sumie to masz racje ale ie wiem czy do konca. bo jakbym znal kogos kto wczesniej nie byl niepelnosprawny to nie mialbym problemow zwiazac sie z nia nawet jezeli wymagalaby opieku 24h. gorzej jezeli spotkalbym kogos w stanie wegetatywnym ( brzydkie okreslenie ) i nie mialbym mozliwosci poznania jej mimo stanu w jakim sie znajduje,
Oyen
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 cze, 2010 22:39
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Kuba
Medals: 1
Posty: 670

Postautor: kioketsuke » pn 09 sie, 2010 23:53

Oyen pisze:
kioketsuke pisze:sama nie wiem. chyba zależałoby to od stopnia niepełnosprawności. szczerze mówiąc to niepełnosprawni ludzie mnie przerażają nieco. ale jak powiedział Seqe ważne jest uczucie.


w sumie to masz racje ale ie wiem czy do konca. bo jakbym znal kogos kto wczesniej nie byl niepelnosprawny to nie mialbym problemow zwiazac sie z nia nawet jezeli wymagalaby opieku 24h. gorzej jezeli spotkalbym kogos w stanie wegetatywnym ( brzydkie okreslenie ) i nie mialbym mozliwosci poznania jej mimo stanu w jakim sie znajduje,



ale przecież nie musiałabyś wiązać się z 'warzywkiem' przykładowo, a jak ktoś powiedzmy nie chodzi to można przecież się poznać ;p. no też bym związała się z osobą, która na wskutek jakiejś choroby czy powiedzmy wypadku stała się niepełnosprawna. jeśli chodzi jeszcze o osoby niepełnosprawne fizycznie to możliwe, że nie miałabym gigantycznych problemów ze związaniem się z kimś takim jeśli darzylibyśmy się uczuciem, co innego z osobą niepełnosprawną umysłowo.
ねぇ 君が望む様に生きてきたはずなのに
どれくらい血を流せば許してくれるかな?...
Awatar użytkownika
kioketsuke
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 15 lip, 2009 21:03
Lokalizacja: Toruń
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Posty: 798

Postautor: Paul222 » wt 10 sie, 2010 15:00

tez jestem na tak boo niby dlaczego nie`? To tez czlowiek. Pozatym jak bd mieli ja kochac to bd tak dziala nie ma ucieszki. Albo glupi przyklad jestesmy z kim razem ta druga polowka miala wypadek i jest spralizowana.. I co opuszczamy ja z tak glupiego powodu?
Awatar użytkownika
Paul222
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: śr 28 lip, 2010 18:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 76

Postautor: sorrisa » wt 10 sie, 2010 19:12

Myślę, że miłość nie zna barier.
Jest w stanie przekroczyć wszelkie granice.
Myślę, że gdybym naprawdę mocno pokochała takiego człowieka, mogłabym stworzyć z nim związek. Nie należałby on na pewno do najłatwiejszych. Trzeba przecież w takiej sytuacji umieć zdobywać się na wiele wyrzeczeń.
Ale kiedy się kocha, to się nigdy nie traci.
"Mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle(...)

(...)i niech utonę w gorących wodach mórz
cichych westchnień wyssanych z Twoich ust
i mów mi dobrze językiem jakim chcesz
mów mi dobrze, tylko nie mów mi źle"
Awatar użytkownika
sorrisa
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: pn 09 sie, 2010 17:52
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 43

Postautor: Katara » wt 10 sie, 2010 19:51

Myślę że tak. Wiem, ze gryzłabym się sama ze sobą czy to miłość czy litość. Ale pewnie to zalezy też czy chodzi o niepełnosprawność ruchową czy psychiczną w jakim stopniu. No i przecież nie zakochałabym się w osobie np. która nie ma kontaktu z rzeczywistością. Także myślę, ze mozłiwe.
Awatar użytkownika
Katara
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: pn 09 sie, 2010 19:21
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 48

Postautor: Icannotfly. » śr 11 sie, 2010 01:01

Oczywiście, że tak. W prawdziwej miłości nic nie stanie na przeszkodzie, nawet kalectwo partnera. To tak jakby urodziło mi się niepełnosprawne dziecko - miałabym je porzucić?
Czułabym się wspaniale z myślą, że mogę się komuś poświęcić, pomagać w niektórych czynnościach, a w zamian otrzymywać jego uczucie i uśmiech.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Postautor: Katara » śr 11 sie, 2010 12:58

Icannotfly. pisze:Czułabym się wspaniale z myślą, że mogę się komuś poświęcić, pomagać w niektórych czynnościach, a w zamian otrzymywać jego uczucie i uśmiech.


Dokładnie. Opisałaś to tak jak chciałam, ale nie mogłam sformuować (;
Awatar użytkownika
Katara
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: pn 09 sie, 2010 19:21
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 48

Postautor: dookie.nim » czw 12 sie, 2010 15:49

a wy wiecie że nie po każdym niepełnosprawnym musi być widać że taki jest?ja bym się bała....w sumie sama jestem niepełnosprawna(obniżona odporność to naprawdę coś koszmarnego...)
I am not going to die slowly in a hospital bed under fluorescent lighting with people stopping by to gawk and lie about how I look. Even a small chance of that happening is too big a chance for me.

housemd.fora.pl
Awatar użytkownika
dookie.nim
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 10 sie, 2010 19:56
Lokalizacja: Z.....
Has thanked: 1 time
Have thanks: 0 time
Posty: 196

Postautor: Obwarzanek » czw 19 sie, 2010 19:09

Wiemy. Miałam w klasie w LO 2 osoby, które były niepełnosprawne. Jeden chłopak miał porażenie mózgowe i widac było na odległośc po wyglądzie i zachowaniu, że zdrowy nie jestem. Dziewczyna z kolei miała ten sam stopień niepełnosprawności co on, pomimo iż wygląda na normalną, zdrową dziewczynę.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: Bird » śr 17 lis, 2010 18:20

Jesli osoba byłaby niepełnosprawna w chwili, kiedy bym ją poznała, trudno byłoby mi to zaakceptować i zapewne nie byłabym z taką osoba, ale jeśli np stałaby się niepełnosprawna w wyniku jakiegoś wypadku(po tym jak już sie poznali i byli parą), to nie przeszkadzałoby mi to.
Awatar użytkownika
Bird
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 07 lut, 2010 11:25
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 316

Postautor: marta9 » czw 18 lis, 2010 22:16

hmm chyba moim najlepszym komentarzem do tego będzie fakt,że podobał mi się chłopak na wózku ... Co za różnica czy chodzi,jeździ,widzi nie widzi (chociaż tutaj mógłby być problem bo miałabym poczucie, że gdyby odzyskał wzrok to by nie chciał ze mną być ... takie moje przewrażliwienie )
marta9
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 02 wrz, 2010 19:26
Lokalizacja: że znowu
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 272

Postautor: Bum! » czw 18 lis, 2010 22:54

W takiej sytuacji na pewno życie będzie rzucało nam więcej kłód pod nogi, trzeba być przygotowanym na pewne zajścia, ze to nie będzie takie łatwo.

Kazdy zwiazek wymaga pewnych wyrzeczeń.
Tylko pytanie, z góry czy zwiazał byś się z osoba niepełnosprawną jest głupota. Inaczej myśli się w takiej sytuacji, a inaczej gdy nigdy się w niej nie było.

teraz powiedziała bym, ze nie chciała bym brac takiej odpowiedzialnosci na siebie, a za pare lat poznała bym fantastyczną osobe tylko, ze musiała by np używac kul.
A moze było by na odwróc, teraz powiem, że to nie jest żadnym problemem, a gdybym miała stanac przed takim wyborem sytuacja by mnie przerosła.
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget"
Bum!
Newbie
 
Rejestracja: śr 13 paź, 2010 15:53
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 3
Posty: 3992

Postautor: Atramentowa » ndz 21 lis, 2010 19:45

Szczerze mówiąc - nie mam pojęcia. Mogłabym napisać - tak, jeśli bardzo bym tę osobę kochała, ale po zastanowieniu to coś zupełnie innego niż na przykład niepodważalna miłość do schorowanego dziadka.
A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć.
Antoine de Saint-Exupéry
Awatar użytkownika
Atramentowa
 
Rejestracja: pt 19 lis, 2010 14:44
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 8

Postautor: kitty » ndz 12 gru, 2010 12:24

autor nieznany pisze:Tak naprawde to ludzie tworzą bariery,



Jak uważacie, dlaczego tak się dzieje, w sporym procencie, że związki ludzi dwojga sprawnych, pozornie bardzo kochających się wzajemnie, wyznających sobie, na każdym kroku, miłość, że jedno bez drugiego..., itp., po nagłej utracie, w ogromnym stopniu, zdrowia i sprawności u jednego z partnerów, po dłuższym czasie gniją i ulegają rozpadowi ?
Pragnę zaznaczyć, że partner, ten z niesprawnością (głęboką), jest uległy, pokorny, bardzo często rezygnuje z potrzeb własnych, bo nie chce obarczać drugiej połówki, robi wszystko, na miarę swych ograniczonych możliwości, by podsycać związek, lecz mimo tego, następuje, często powolny, ale jednak rozpad.
Sprawni partnerzy zaczynają najpierw "ogródkami", a później walą wprost : niszczysz mi życie, przez Ciebie nie ...(tu powody), jesteś balastem!, itp.
Mi tu wychodzi na jedno: POZORNA MIŁOŚĆ, a Wam Question
kitty
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 11 gru, 2010 22:30
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 51

Postautor: Icannotfly. » ndz 12 gru, 2010 12:51

kitty pisze:po nagłej utracie, w ogromnym stopniu, zdrowia i sprawności u jednego z partnerów, po dłuższym czasie gniją i ulegają rozpadowi ?

Skąd takie wnioski? Znasz jakieś przykłady, że tak właśnie się stało?

kitty pisze:Pragnę zaznaczyć, że partner, ten z niesprawnością (głęboką), jest uległy, pokorny, bardzo często rezygnuje z potrzeb własnych, bo nie chce obarczać drugiej połówki, robi wszystko, na miarę swych ograniczonych możliwości, by podsycać związek, lecz mimo tego, następuje, często powolny, ale jednak rozpad.

Nie można uogólniać. Jeśli kocha się NA PRAWDĘ, ale nie tylko słowami Kocham cię, prezencikami i czynami - to taki związek ma szansę przetrwać. Czujemy się jakoś odpowiedzialni za tamtą osobę. Skro do tej pory nie wyobrażaliśmy sobie bez niej życia, to to się nagle nie zmieni. Szczęście i miłość można dalej czerpać - a myślę, że taka tragedia nawet trochę to umacnia. :)

kitty pisze:Sprawni partnerzy zaczynają najpierw "ogródkami", a później walą wprost : niszczysz mi życie,

Ale czym niby niszczy życie? Tym, że nie może np normalnie chodzić, że nie może pójść na tance, zabawę?
Częściej to właśnie chyba osoba poszkodowana staje się bardziej nieznośna, bo nie chce bliskich obarczać swoim problemem, nie chce siedzieć im na głowie i nie chce być zależna od kogoś.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Postautor: kitty » ndz 12 gru, 2010 13:06

Skąd takie wnioski? Znasz jakieś przykłady, że tak właśnie się stało?
Tak, mam, znam kilka takich związków.

Icannotfly. pisze:Częściej to właśnie chyba osoba poszkodowana staje się bardziej nieznośna, bo nie chce bliskich obarczać swoim problemem, nie chce siedzieć im na głowie i nie chce być zależna od kogoś.
Ok, ale..., co zrobić, jak to złagodzić, sprawić by było ok?
kitty
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 11 gru, 2010 22:30
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 51

Postautor: cayman » ndz 12 gru, 2010 16:41

związek tak...ale zależy od stopnia niepełnosprawności.bo nie chciałbym siebie i innych pozbawiać uciechy z sexu... :P
Awatar użytkownika
cayman
Extra marzyciel
 
Rejestracja: wt 07 gru, 2010 20:20
Lokalizacja: cork
Has thanked: 99 times
Have thanks: 13 times
Medals: 1
Posty: 546

Postautor: Sztubass1991 » ndz 12 gru, 2010 16:45

Jak najbardziej TAK ! Jesli kochamy kogos to za to jaki jest w środku a nie za wyglad , bo jesli kochamy kogos bo jest piekny i bogaty to to nie jest milosc!
Awatar użytkownika
Sztubass1991
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 12 gru, 2010 14:58
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 305

Postautor: kitty » ndz 12 gru, 2010 16:48

Rozumiem, ... dodam, gdy się kocha prawdziwie i gdy partner zachoruje, nie liczy się seks, jego brak...
kitty
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 11 gru, 2010 22:30
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 51

Postautor: User » ndz 12 gru, 2010 16:50

Nie mam nic przeciwko osobom niepełnosprawnym.
Mało tego współczuję im (wbrew pozorom) że zostali tak ukarani.
Zatem moja odp brzmi TAK!
Jeżeli kogoś się "kocha" to nie ma znaczenia czy czegoś mu brakuje, czy nie słyszy .. etc.
Awatar użytkownika
User
 

Postautor: Sztubass1991 » ndz 12 gru, 2010 16:51

kitty pisze:Rozumiem, ... dodam, gdy się kocha prawdziwie i gdy partner zachoruje, nie liczy się seks, jego brak...



lepiej bym tego nie ujął
Awatar użytkownika
Sztubass1991
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 12 gru, 2010 14:58
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 305

Postautor: Peggy_Brown » ndz 12 gru, 2010 17:58

Teraz się tak mówi a w zasadzie nikt nie wie jakby wyglądał związek gdyby jedno z partnerów nagle zachorowało, było sparaliżowane itp.
Wiem, że życie z człowiekiem chorym jest bardzo ciężkie.
Wiem też że bliscy namawialiby mnie do życia innego, bo już były rozmowy na ten temat.
I sama nie wiem jak wyglądałby związek wtedy. Bo jednak jest to wielka odpowiedzialność.

Gdybym to ja była niepełnosprawna pewnie zaczęłabym nawiązywać do tego, że niszczę trochę życie tej drugiej osobie, że przeze mnie musi się wyzbywać wielu rzeczy, ale w głębi duszy nie chciałabym zostać sama.
Wiem, że patrzę egoistycznie na tę sprawę, ale w zasadzie kochając kogoś na prawdę nie powinnam zostawiać, oddawać w inne ręce.
Ale z drugiej strony jeśli jest to dosć poważne uszkodzenie ciała, np udar bądź wylew, po którym człowiek nie jest już taki sam, w końcu dojdą kłopoty z psychiką( bo prędzej czy później dojdą) to nie wiem jakie jest lepsze rozwiązanie.
Czas by wtedy pokazał jakby to wyglądało.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: kitty » ndz 12 gru, 2010 18:25

Teraz się tak mówi a w zasadzie nikt nie wie jakby wyglądał związek gdyby jedno z partnerów nagle zachorowało, było sparaliżowane itp.
Ja wiem, doskonale wiem... i da się góry przenieść, dla ukochanej Osoby!
kitty
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 11 gru, 2010 22:30
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 51

PoprzedniaNastępna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości