| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |



Nie wiedziałam co robić.







A potem wszystko się ułożyło. 











. Jeśli chodzi o szkołę podstawową to niewiele z tego dnia pamiętam, prawdę powiedziawszy nic XD. Widocznie nie było to dla mnie jakieś wielkie przeżycie. W trzeciej klasie przeniosłam się do innej szkoły, ale stamtąd pamiętam jedynie jak stałam na korytarzu i dumałam nie wiadomo nad czym
.
. I to pamiętam doskonale, wszyscy wydawali mi się tacy nieskończenie inteligentni, dostaliśmy najorginalniejszego wychowawcę ubranego na czarno od stóp do głów. Dyrektor paplał strasznie długo. Eh piękne czasy
.










w gimnazjum pamiętam tylko tłum ludzi i moją koleżankę ze złamaną nogą siedzącą na ławce. 










i poznałam moją klasę, w ciągu tego jednego dnia było tyle wspólnych zabaw - byłam zadowolona jak nigdy
(prawie nigdy
)





Mama mnie zaprowadziła... to był szok. tyyyle dzieci wkoło. każdy się bawi, a ja taka zestresowana, nawet nie umiałam się bawić
Mama mnie zostawiła i poszła...ale oczywiście ja pobiegłam za nią z płaczem i słowami: "nie zostawiaj mnieeee..." i za nic w świecie nie chciałam zostać w szkole. i za jakimś setnym razem zostałam, bez Mamusi
No a w gimnazjum, liceum? już radziłam sobie sama
więc nie było tak źle. W gimnazjum trochę stresu się najadłam, natomiast w liceum było całkiem przyzwoicie.


Radość mija z wiekiem
I w dodatku miałam jednego dobrego kolegę na wstępie, którego znam od niepamiętnych czasów. I trzymaliśmy się razem, pamiętam jak bawiłam się samochodzikami i koralikami 
Ale cieszyłam się, że już kończę podstawówkę i idę do gimnazjum. Zresztą wszyscy, których znałam z podstawówki szli razem ze mną do gimnazjum. Tylko kilka osób podochodziło. Jakoś się od razu zaaklimatyzowałam, miałam starszą koleżankę, która mnie pooprowadzała.



nie pamiętam go
za dużo stresu 
byłam z moją przyjaciółką i nie było aż tak źle, ale najgorsze było to że nie mogłyśmy znaleźć żadnej klasy XD profesjonalistki
a nasza klasa była bosska... jakieś 19 osób, w tym klasa ukraińska, uciśniętych w jakiejś dziwacznej klasie języka niemieckiego, której to władczynią jest pani Antosia (gestapo w spódnicy
- rosjanka która uczy niemieckiego w Polsce
) becznie było
"tylko pomagajcie mi bo nie znam polskiego" - a kto tu zna 



Wróć do Kraj dzieciństwa i młodości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości