| Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim |
|---|
|
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz! |



MichalDreamG pisze:Maski zakładam codziennie w necie






Nie da się uchronić przed maskami, to tak jak przybieranie formy.
W szkole, w pracy, w domu, w kościele, ze znajomymi. W każdym miejscu zachowujemy się inaczej. Przybieramy maskę pracodawcy przed szefem, ucznia przed nauczycielem, dobrego syna przed rodzicami
T85 pisze:A co do masek to kiedyś usłyszałem takie stwierdzeniem że nasze życie jest jak przedstawienie teatralne. I coś w tym musi być prawdy bo jak by nie patrzeć nasze życie może być sceną teatralną gdzie bardzo często przybieramy maski np : kolegi, rodzica, dziecka. I z wiekem te maski nam się zmieniają i do nich nie wracamy wcale a wcale.












Tak mi lepiej i pewnego rodzaju łatwiej.


Icannotfly. pisze:Ostatnimi czasy zakładam na siebie uśmiechniętą maskę wychodząc do ludzi. Znienawidziłam pytania ''Co się dzieje?'' albo ''Czemu jesteś smutna?''.Tak mi lepiej i pewnego rodzaju łatwiej.



poly pisze:Ogólnie nie lubię jak ludzie chcą wiedzieć jaka jestem, co czuje, czego chce. Wolę sama poczuć, że chce powiedzieć. Beznadziejny egoizm.





poly pisze:Ogólnie nie lubię jak ludzie chcą wiedzieć jaka jestem, co czuje, czego chce. Wolę sama poczuć, że chce powiedzieć.



JV8 pisze:Ja mam na twarzy praktycznie cały czas jedna, uśmiechnięta maskę.
Robię tak z prostego powodu, nie chce aby ktoś się dowiedział o moich problemach, z prostej przyczyny, moze by tej osobie jeszcze wpadła do głowy głupia myśl mi pomóc. Dlaczego nie chce pomocy od innych? Z równie prostego powodu, oni sami maja wystarczająco dużo problemów, abym dorzucał im jeszcze własne. Dużo bardziej wole takiej osobie pomóc, odgrywajac że u mnie wszystko jest w porządku, samemu się uśmiechając kiedy zobaczę uśmiech na twarzy drugiej osoby
Do tego cały czas jestem sobą, mówię co myśle, robię co chce zrobić.
Więc aktualnie jedna maska mi wystarcza
po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, polubiłam Cię






UmiUmi pisze:Nw dlaczego, ale po prostu postanowiłam, ze nikt nie dowie się o tej wrażliwej części mnie. Mówiłam "spi*rdalaj" i odchodziłam. To jedna z moich ulubionych masek- "nie obchodzisz mnie... przynajmniej myśl, ze tak jest"





Eteryczna pisze:UmiUmi pisze:Nw dlaczego, ale po prostu postanowiłam, ze nikt nie dowie się o tej wrażliwej części mnie. Mówiłam "spi*rdalaj" i odchodziłam. To jedna z moich ulubionych masek- "nie obchodzisz mnie... przynajmniej myśl, ze tak jest"
Najlepsze pytanie tylko, czy to maski dla nas samych, czy dla innych? W takich sytuacjach mam wrażenie, że bardziej swoją "siłę" chcemy udowodnić sobie, jak innym.



Eteryczna pisze:UmiUmi pisze:ale przede wszystkim jest to chęć odseparowania się od innych lub częściej innych od siebie
Albo sygnał "mam problem, dlatego stawiam na agresję".



UmiUmi pisze:Eteryczna pisze:UmiUmi pisze:ale przede wszystkim jest to chęć odseparowania się od innych lub częściej innych od siebie
Albo sygnał "mam problem, dlatego stawiam na agresję".
nie, nie mam problemów na tym świecie ;p
ale może u innych osób tak jest.








Wróć do Marzenia w rzeczywistości
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości