Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Wiara, Kościół, Bóg, poglądy filozoficzne. Dział trudny, kontrowersyjny. Zastanawiasz się czasem co spotka Cię po śmierci? Jak powstał świat? Czym jest dusza? Masz odwagę podzielić się swoimi spostrzeżeniami?

Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: rytygier » czw 20 sie, 2015 20:06

Szanowni Uczestnicy Forum proszę o parę refleksji na temat ,, Zakładu Pascala".
Filozof B. Pascal doszedł do wniosku, że z trzeźwej kalkulacji wynika, iż warto wierzyć w Boga.
Pascal rozpatrzył dwa przypadki:
1. Bóg istnieje i nagradza wierzących życiem wiecznym
2. Boga nie ma i nie istnieje życie po śmierci.
Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy (a Bóg istnieje) to traci przyjemności życia doczesnego (na rzecz modlitw i czynieniu dobra) i zostaje nagrodzony życiem wiecznym w raju. Jeśli nie wierzy (a Bóg istnieje) to robi w życiu doczesnym co chce ale traci życie wieczne.
Jeśli Boga nie ma to wierzący bezpowrotnie traci przyjemności życia doczesnego i w zamia nie zyskuje nic a nie wierzący zyskuje owe przyjemności życia doczesnego.
Wiara więc się bardziej opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko krótkie życie doczesne, a nagrodą może być życie wieczne.
PS: sorry, że tak rozwlekle.
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier |X|
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 35 times
Have thanks: 65 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1083

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Ruta » czw 20 sie, 2015 20:30

rytygier, no tak, zwykła kalkulacja. Mieć, a nie mieć.
Tylko tu jak zwykle, schodzimy na kwestię definicji. Jeśli naprawdę bóg = nagroda dla wiernych w postaci życia wiecznego, to spoko... zakład ma rację bytu. Ale jeśli bóg =/= życie wieczne? To co? Moim zdaniem ciężko więc wtedy rozgryźć taki zakład, nie da się sprawdzić autentyczności wydarzeń.
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: rytygier » czw 20 sie, 2015 20:40

Ruto, więc uważasz, że problem jest znacznie bardziej złożony niż ujmuje to Pascal?
Czy w kwestii Boga i wiary czysto logiczne rozumowanie i trzeźwa kalkulacja zawodzi?

-- Dodano czw 20 sie, 2015 21:43 --

Skoro uczucia, intuicja, logika, kalkulacja zawodzi to co pozostaje?
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier |X|
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 35 times
Have thanks: 65 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1083

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Patorek » czw 20 sie, 2015 20:47

Nawet jeśli ktoś, by chciał stosować się do zakładu Pascala to wychodząc z założenia, 'będę postępował tak i tak, bo może na końcu dostanę coś za to' automatycznie skreśla taką osobę jako osobę wierzącą godną zbawienia - nie wystarczy chodzić do kościoła i spowiedzi.
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek |X|
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Ruta » czw 20 sie, 2015 20:53

rytygier, nie chodzi o logikę i zwykłą kalkulację. Znasz jednorodną definicję boga? Ja nie. Więc tu leży problem.
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Charlie » pt 28 sie, 2015 13:30

Według mnie jesteśmy świadomością. Forma jaką przyjęliśmy w tym życiu to tylko forma. Kiedy to życie dobiegnie końca, nasza świadomość ujdzie z ciała i przejdzie gdzie indziej. Przyjmie postać wody, innego zwierzęcia, rośliny, życia na innych planetach, czy części innych ciał niebieskich. Nie ma czegoś takiego jak niebo i 'życie wieczne' z jedną tożsamością. Jesteśmy przedłużeniem energii, która nam daje życie. Kiedy nasza forma ulega rozkładowi, ta energia uchodzi do źródła i przyjmuje inną formę.

Wszechświat jest neutralny. Nie ma czegoś takiego jak dobro i zło.

Tym samym kierowanie się strachem i wykonywanie różnych czynności w celu otrzymania zbawienia nie ma sensu. Lepiej jest się skupić na doświadczaniu aktualnie przyjętej formy.
Awatar użytkownika
Charlie |X|
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: pn 24 sie, 2015 15:12
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: bon
Płeć: Mężczyzna
Posty: 36

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: marzanna » pt 28 sie, 2015 14:30

rytygier pisze:Szanowni Uczestnicy Forum proszę o parę refleksji na temat ,, Zakładu Pascala".
Filozof B. Pascal doszedł do wniosku, że z trzeźwej kalkulacji wynika, iż warto wierzyć w Boga.
Pascal rozpatrzył dwa przypadki:
1. Bóg istnieje i nagradza wierzących życiem wiecznym
2. Boga nie ma i nie istnieje życie po śmierci.
Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy (a Bóg istnieje) to traci przyjemności życia doczesnego (na rzecz modlitw i czynieniu dobra) i zostaje nagrodzony życiem wiecznym w raju. Jeśli nie wierzy (a Bóg istnieje) to robi w życiu doczesnym co chce ale traci życie wieczne.
Jeśli Boga nie ma to wierzący bezpowrotnie traci przyjemności życia doczesnego i w zamia nie zyskuje nic a nie wierzący zyskuje owe przyjemności życia doczesnego.
Wiara więc się bardziej opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko krótkie życie doczesne, a nagrodą może być życie wieczne.
PS: sorry, że tak rozwlekle.



Wiara w Boga, to żadna kalkulacja ,z Nim się w układy nie wchodzi, bo albo wierzymy w Boga, albo nie.
marzanna |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 30 kwie, 2012 10:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 7 times
Imię: Julia
Medals: 1
Posty: 496

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: JV8 » pt 28 sie, 2015 22:40

@rytygier - Trochę przekręciłeś zakład Pascala, nie uwzględniając czasów w jakich żył.
Dla niego samo uświęcone życie w modlitwie było nagrodą. Dlatego uwzględniał że nawet jak Boga nie ma, to warto żyć pobożnie, ponieważ to jest nagrodą samo w sobie.

Ale tak jak mówi marzanna. W Boga się wierzy albo nie. Tutaj nie ma miejsca na matematykę
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Jeruka » sob 29 sie, 2015 09:14

:hyhy: ależ jest
Kod: Zaznacz cały
http://www.eioba.pl/a/4f37/stworzenie-to-boski-hologram

Gdy tylko fizycy sformułowali pierwsze teorie odnośnie świata kwantów okazało się, że odkrycia nauki zbliżają nas do zrozumienia istoty naszej egzystencji. Obserwacje zachowania cząstek elementarnych wskazują na to, że mogą istnieć zarówno, jako masa jak i fale elektromagnetyczne. Później zrozumiano czym jest splątanie kwantowe i paradoks obserwatora. Wszystko zdaje się prowadzić do jednego wniosku, wszechświat ma holograficzną naturę.

Wszystko to brzmi bardzo upiornie. Nasze umysły mogą nie być w stanie tego ogarnąć w pełni, bo nie możemy sobie wyobrazić bytu, w którym na przykład nie biegnie czas. Nasza interakcja z tą podszewką niby prawdziwej rzeczywistości powoduje złudzenie realności świata, w którym żyjemy. Niektórzy nie przyjmą do wiadomości hipotezę holograficznego wszechświata, ponieważ nie posiadają odpowiedniego aparatu pojęciowego, zresztą nie wiadomo czy ktokolwiek to pojmuje. Tylko czy kogoś, kto nie wie tego, że żyje w hologramie można nazwać świadomym? A może o pewnych rzeczach lepiej nie wiedzieć?

Nasz stwórca jest kosmicznym programistą, twierdzi naukowiec z NASA
Czy nasza rzeczywistość może być efektem wielkiej symulacji komputerowej? A jeśli tak to, kto stworzył tę symulację? Coraz więcej naukowców poważnie rozważa możliwość, że możemy żyć w prawdziwym matriksie. Na dodatek twierdzą oni, że jest na to wiele dowodów.
Wybitny naukowiec Rich Terrell pracujący dla NASA Jet Propulsion Laboratory, California Institute of Technology to między innymi odkrywca nowych księżyców Saturna. Neptuna czy Urana, ma ciekawe zdanie na temat tego, kto tworzy to wszystko.

"Jakie są wymagania względem Boga? Musi być międzywymiarowy i kontrolować wszystko, co jest podłączone do wszystkiego we wszechświecie, Stwórca, który jest odpowiedzialny za wszechświat może zmienić prawa fizyki, jeśli tak będzie chciał Bóg, tak musi być." - Mówi Terrell.

Przypomina to trochę rolę programisty tworzącego skomplikowane modele naukowe. Tyrrell zastanawiał się ile mocy obliczeniowej potrzeba, aby stworzyć symulację Ziemi. Moc obliczeniowa ludzkości podwaja się, co 13 miesięcy a komputery mają już moc mózgu ludzkiego, w zakresie szybkości obliczeń.
Teraz nasze szybkie komputery są w stanie wykonywać milion miliardów operacji na sekundę, powiedział, Terrell. W tym przypadku, po upływie 10 lat, komputery będą w stanie stworzyć prawdziwy model wszystkiego, co widzimy wokół nas na Ziemi. Pojawia się jednak dylemat czy komputery będą w stanie symulować istoty myślące i czy uda się stworzyć symulację istoty ludzkiej. Terrell twierdzi, że nauka jest na progu uzyskania zdolności do tworzenia światów wewnątrz komputerów zamieszkałych przez żywe istoty.

Według niego Bóg jest programistą natury. Wszechświat jest stworzony z kwantowych pikseli zwanych też bozonami cechującymi. Właśnie tak można sobie wyobrazić cechy konieczne do generowania hologramu. Przestrzeń, tak uwielbiana przez racjonalistów materia, energia i wszystko składa się z tych kwantowych pikseli. Oznacza to według Terrella, że wszechświat składa się ze skończonej liczby elementów składowych.

Jak w symulacji, wszechświat daje to, czego szukasz, jeśli na to patrzysz. Według tej teorii rzeczy istnieją, bo spodziewamy się je tam znaleźć, albo wiemy, że czegoś nie znajdziemy. Wszystko określają zasady zaimplementowane przez twórcę. Prowadzi nas to do świata, który wymaga jedynie pewnego kształtu, gdy jest obserwowany przez daną osobę. Rzeczywistość działa zatem jako coś bardzo podobnego do symulacji komputerowej.


:luka: no i co zaskoczeni
Awatar użytkownika
Jeruka |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 23 mar, 2015 18:30
Has thanked: 7 times
Have thanks: 6 times
Medals: 1
Posty: 253

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: JV8 » sob 29 sie, 2015 11:01

@jeruka9-san - mówiąc szczerze jestem dość zaskoczony, ponieważ takich bzdur dawno nie czytałem :)
Gdzie jest wyjaśnienie czym jest paradoks obserwatora? Uwzględnione zostały paradoksy przedstawione przez Wignera odnośnie przeniesienia kwestii super pozycji i obserwatora na makro elementy?
W dużym skrócie stworzył eksperyment myślowy, rozszerzając słynnego kota Schrödingera. Chodziło o to, że obok zamkniętego kota w pudełku zostawi swojego przyjaciela, który ma sprawdzić czy kot żyje czy nie. I w tym momencie jak Wigner wyszedł z pokoju, jego przyjaciel jest w superpozycji, ponieważ naraz przeżywa radość i smutek, ponieważ po otwarciu kartonu kot naraz jest martwy i żywy. Można ten eksperyment rozszerzać w nieskończoność i dochodzimy do miejsca, w którym w makro świecie wszystko naraz jest i nie ma, ponieważ gdzie jest granica tego obserwatora i jaki model jest już tym ostatecznym?

Moc obliczeniowa ludzkości podwaja się, co 13 miesięcy a komputery mają już moc mózgu ludzkiego, w zakresie szybkości obliczeń.

Niestety kolejna bzdura.
Moc obliczeniowa, według powszechnie przyjętego prawa Moore'a podwaja się nie co 12, a co 24 miesiące. I nawet początkowo przy szybszym wzroście dolna granica czasu było 18 miesięcy.
I moc obliczeniowa w zakresie danych matematycznych już dawno przerosła ludzkość. Co widać chociażby na podstawie obliczeń macierzy. Coś co ludziom może zająć pare miesięcy, komputer obliczy po 5 sekundach w Excelu. Tak samo komputer, a nie człowiek, szybciej obliczy 17762816827*393639226.
Tylko mimo to bardzo daleko nam do stworzenia sztucznej inteligencji. I wcale nie dużo bliżej niż 20 lat temu. Dlatego że prawdziwie SI musiałoby posiadać zdolność abstrakcyjnego myślenia. Bo jak zaprogramujesz że jest "ciepło", lub jest "zimno", skoro zależy to od bardzo wielu czynników i programista nie jest w stanie wszystkich sytuacji zaprogramować. A nawet jeśli komuś by się udało, program taki byłby wysoce nieefektywny.
Wracając do samego prawa Moore'a. Aktualnie ze względu na granice fizyczne i ograniczenia prędkości światła, przyjmuje sie że granica prawa pokaże się w 2018 roku, a już teraz dynamika wzrostu zwalnia.
Do tego pozostają jeszcze dane Amdahla. Czyli kolejne ograniczenie dynamicznego wzrostu mocy obliczeniowej

A sama końcówka przypomina teorie wszechświatów równoległych
Do tego, wolałbym nie opierać swoich danych na InneMedium. Taki jeden z Faktów świata fizyki

-- Dodano sob 29 sie, 2015 11:05 --

I jakoś nie mogę znaleźć żadnych konkretnych informacji o "wybitnym naukowcu z NASA Richu Tellerze".
Skoro jest taki wybitny powinny być dostępne jakieś informacje o nim, chociażby czym się wybił
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Jeruka » sob 29 sie, 2015 13:38

:niepewny: czyli pseudonauka :suchy:
Awatar użytkownika
Jeruka |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 23 mar, 2015 18:30
Has thanked: 7 times
Have thanks: 6 times
Medals: 1
Posty: 253

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: JV8 » sob 29 sie, 2015 14:03

Jak chcesz poczytać po polsku sprawdzone rzeczy o fizyce i ogólnie naukach polecam takie strony jak:
kwantowo.pl, http://weglowy.blogspot.com, http://weirdscience.eu, http://mitynauki.pl.
Z czego najbardziej sprawdzone mam te dwa i za ich rzetelność mogę ręczyć.
Z kanałów na YT polecam UWAGA! Naukowy Bełkot.
Po angielsku dobry dla laików jest MinutePhysics
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: krokusik01 » pt 22 kwie, 2016 07:56

Zakład Pascala był wielokrotnie krytykowany przez licznych filozofów i również przez matematyków zajmujących się rachunkiem prawdopodobieństwa - stary, odgrzewany kotlet.
Awatar użytkownika
krokusik01 |X|
 
Rejestracja: pt 22 kwie, 2016 07:37
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 6

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Jaśmin » pt 22 kwie, 2016 23:46

Ten zakład nie ma sensu, choćby przez to, że skoro Bóg jest wszechwiedzący to wątpię, że przyjąłby do raju osobę, która "wierzy" nieszczerze... Albo się wierzy albo nie, po prostu.

Co do naszego życia w Matrixie to myślę, że jeszcze wiele niespodzianek nas czeka. Wierzę w to, że i Boga poznamy, ale jeszcze jesteśmy na tak niskim poziomie rozwoju nauki i samorozwoju naszego wewnętrznego, że w tym momencie nie jesteśmy w stanie...
Fai quello che devi comunque sia. Un cuore, una via.
~ Lucrezia Borgia

For this message the author Jaśmin has received thanks: 2
Lisek(sob 23 kwie, 2016 21:07), QueenDream(sob 23 kwie, 2016 09:49)
Awatar użytkownika
Jaśmin |X|
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada, ES
Has thanked: 52 times
Have thanks: 27 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta
Posty: 782

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Ruta » sob 23 kwie, 2016 17:00

Ailén, myślę, że z tą nieszczerą wiarą wychodzisz trochę do przodu. Nie ma tu mowy o udawanej wierze, tylko o zwykłej logice, że bardziej opłaca się wierzyć jak nie.
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: rytygier » sob 23 kwie, 2016 17:31

Dokładnie jest tak jak piszesz Ruta,

wielu świętych twierdziło, że dysponują dowodami na istnienie Boga np św. Anzelm czy św. Tomasz z Akwinu (który wymienia ich aż pięć). Wielokrotnie próbowano wesprzeć religijne dogmaty stosując metody wypracowane przez naukę (filozofię, logikę itp.)
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier |X|
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 35 times
Have thanks: 65 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1083

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Maciek » sob 23 kwie, 2016 19:14

Trzeźwa kalkulacja to daje przede wszystkim wolną rękę.
Awatar użytkownika
Maciek |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: sob 09 sie, 2014 12:14
Has thanked: 7 times
Have thanks: 4 times
Imię: Maciek
Płeć: Mężczyzna
Posty: 420

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Dafne » sob 23 kwie, 2016 21:04

Nie wiązałabym wiary z kalkulacją zysków i strat. Oczywiście, można. Ale to nie dla mnie. Chociaż jestem ateistą, nie wybrałabym danej wiary, bo mi się to opłaca, w imię zbawienia czy czegoś tam. Ja nawet nie wierzę w żadne niebo, piekło, życie po śmierci. Nie. Jesteśmy tu i teraz, żyjemy chwilę, więc na dobrą sprawę, obojętne mi, co jest dalej i co się stanie z moją duszą. Gdy wierzyłam, była to prawdziwa wiara. Niewymuszona, podyktowana sercem i potrzebą. Nie mam potrzeb duchowych od paru lat i nie wierzę w nic takiego jak absolut, nie mówiąc o bogach, Bogu. Ludzi wierzacych tylko dla osobistych korzyści (pójdę do nieba), traktuję z pewną dozą nieufnosci, nie przemawia do mnie to i już. O.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne |X|
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8662

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Jaśmin » ndz 24 kwie, 2016 13:27

Ruta pisze:Ailén, myślę, że z tą nieszczerą wiarą wychodzisz trochę do przodu. Nie ma tu mowy o udawanej wierze, tylko o zwykłej logice, że bardziej opłaca się wierzyć jak nie.


Zwykła logika to nie jest szczera wiara.

To tak jakby ktoś był z Tobą w związku bo mu się to opłaca, ja bym szczerze mówiąc podziękowała takiemu komuś.
Fai quello che devi comunque sia. Un cuore, una via.
~ Lucrezia Borgia
Awatar użytkownika
Jaśmin |X|
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 18 kwie, 2016 01:01
Lokalizacja: Granada, ES
Has thanked: 52 times
Have thanks: 27 times
Imię: Cornèlia
Płeć: Kobieta
Posty: 782

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Ruta » ndz 24 kwie, 2016 16:21

Ailén, nie rozumiesz.
Nie chodzi o praktykę w tym założeniu a o teorię.
Teoria jest poprawna.
Zakładając, że wiara gwarantuje więcej plusów jak niewiara, lepiej wychodzi na tym ten, kto wierzy.
Nie wgłębiając się w coś tak złożonego jak już sama wiara wierzącego.


Zbyt bardzo przekładacie teorię nad wprowadzanie jej w czyny. Jedno nie musi mieć wiele wspólnego z drugim, co nie znaczy, że teoria traci na sensie.
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: _Magnolia_ » ndz 24 kwie, 2016 19:41

Szczerze, wierzę w Boga, bo:

- nie wiadomo jak powstał Wszechświat, a samo nic się nie pojawia, oprócz tego, że żeby się coś pojawiło, musi mieć gdzieś miejsce, czyli nie wiadomo skąd przestrzeń się pojawiła, czyli znowu samo nic się nie pojawia. Czyli skoro to miało miejsce, to co stoi na przeszkodzie uwierzyć, że istnieje Bóg? Co mi w tym przeszkadza? Naprawdę muszę zrozumieć by zacząć uwierzyć? Osobiście myślę, że nie.

- Duchy istnieją czy nie istnieją? Skoro istnieją, to logiczne, że jakieś życie poza życiem musi istnieć, tak na mój łeb. Można się śmiać, że nie istnieją, dokąd się jednego czy więcej nie zobaczy i/lub nie poczuje (i to na trzezwo w biały dzień). Ja tak uważam, ale przecież każdy może myśleć inaczej. Zresztą zawsze dało mi do zastanowienia, bo słyszałam, że malutkie dzieci nie raz widzą zmarłych z bliskiej rodziny i to nie były legendy i takie tam opowiastki do straszenia.

- Nawiasem mówiąc w moim życiu różne rzeczy miały miejsce co spowodowało, że jeszcze bardziej dało mi do zastanowienia nad istnieniem Boga (no i Matki Boskiej i Jezusa).

Reasumując, jak dla mnie nie muszę znać wszystkich odpowiedzi, które sobie zadałam, bo i tak nie poznam. Skoro jest tyle na świecie rzeczy niewyjaśnionych, jak chociaż powstanie Wszechświata i życia na Ziemi, to pojawienie się jakieś zagadki więcej czy mniej, nie robi mi już żadnej różnicy.

rytygier pisze:Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy (a Bóg istnieje) to traci przyjemności życia doczesnego (na rzecz modlitw i czynieniu dobra) i zostaje nagrodzony życiem wiecznym w raju. Jeśli nie wierzy (a Bóg istnieje) to robi w życiu doczesnym co chce ale traci życie wieczne.
Jeśli Boga nie ma to wierzący bezpowrotnie traci przyjemności życia doczesnego i w zamia nie zyskuje nic a nie wierzący zyskuje owe przyjemności życia doczesnego.
Wiara więc się bardziej opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko krótkie życie doczesne, a nagrodą może być życie wieczne.


A jakby spojrzeć na to bardziej elastycznie i szerzej? Czytając ten fragment mam wrażenie, że to jest sposób myślenia robota, jakby coś takiego jak inteligencja emocjonalna w ogóle nie istniała, a co za tym idzie, ani tym bardziej coś takiego jak uczucia typu litość, współczucie itd. Robiąc schemat z tego fragmentu widzę:

- wiara -> modlić się -> czynić dobro -> cel życia (nie sens, ale cel) -> nagroda: bycie w Raju z fajnymi ludzmi (kojarzy mi się jak to dziecko posiedzi grzecznie, bo wie, że dostanie cukierka, ale nie dlatego, że zdaje sobie sprawę, że jak zacznie biegać może się zgubić, tylko wie, że jak posiedzi dostanie słodycz, czyli cel jest słodycz, a nie sens sytuacji, że może się zgubić);

- ateizm -> "tworzyć burdel! Chlać, pić, palić, zabawa!" -> w końcu się zdycha stając się za jakiś czas kompostem dla roślin.

Przecież można coś z siebie dać czyniąc dobro, ot tak, bezinteresownie, a zarazem żyć sprawiedliwie, bo wie się co jest dobre a co złe, ale w kategorii:

- dobro - sprawiedliwość - właściwość działania - szanowanie siebie, innych i otoczenia - miec jakieś zasady i wartości, które kierują życie by właściwie i sumiennie postępować, oczywiście przy tym wszystkim mając dystans do siebie i do innych, inaczej wpada się w różnego rodzaju skrajności;

- zło - niesprawiedliwość - niewłaściwość działania - niszczenie wszystkich i wszystkiego jak leci bądz w zasięgu ręki/wzroku - wewnętrzne rozdarcie, wściekłość, nienawiść, bo chce się mieć/być, a są przeszkody trudne do obejścia bądz niemożliwe, a więc zaczyna się niszczyć/eliminować zródło problemu wszelkimi możliwościami.

Czyli po prostu mieć w tym wszystkim jakieś sumienie, zdawanie sobie sprawę z sytuacji, odróżnianie dobra od zła, a cel życia jest bardzo prosty, przecież nic się nie zrobi jeżeli do pracy człowiek się nie przyłoży, a sens życia także, bo jaki ma sens życie, jeżeli tylko człowiek się skupia na zarabianiu kasy? Dobra, zarobi, co dalej?

Dalej... Opłaci faktury za gaz, światło i wodę, inne podatki też, kupi żarcie, zje, wypije, potem co musi odda do wc, idzie spać, wstaje bo musi iść do pracy... Czy taki styl życia nie kojarzy się z grą "The Sims" bez dodatków? Czy nie jest to nudne, prymitywne, zimne, ograniczone, monotonne?

Dlatego uważam, że:

- cel życia to: budowanie przyszłości, aby mieć jutro co do garnka włożyć i żeby po prostu coś w życiu mieć, aby żyło się wygodniej;

- sens życia to: robić to, co się lubi, rozwijać swoje pasje, zainteresowania, cieszyć się każdym dniem ze swoimi bliskimi, pojechać coś zobaczyć, odkrywać czegoś nowego, także dzieląc się z innymi, bo wtedy to dzielenie jest wspólne, tworzy się więz, człowiek nie jest samotny, jest częścią grupy, a to sprawia olbrzymią radość, być z kimś, być zaakceptowany, dzielenie się smutków, radości, jest to takie ludzkie.

Czy Bóg istnieje, to już się przekona po śmierci (może jeszcze za życia), tymczasem warto żyć godnie będąc ludzkim.

Oczywiście to wszystko co wyżej napisałam to moja opinia, ja niczego nie stwierdzam w 100%, bo mogę się mylić, jestem przecież tylko człowiekiem :) (podkreślam, bo czasem różni ludzie, różnie odbierają, niestety).
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_ |X|
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Dafne » ndz 24 kwie, 2016 19:48

Jedynie wiara może przydać się, by wyjaśnić niektóre rzeczy. Chyba dobrze to zrozumiałam. Logiczne to jest, owszem. Wszystko ma swoją logikę, nawet wiara. W związkach miłosnych też mamy do czynienia z oplacalnoscia, na pewno są takie sfery. Logika jednak nie powinna być wartością wiodąca, powinna iść razem z sercem. Wówczas jest kompletność. Ile to osob było, gdzie dobra teoria posunela ich w stronę materializmu i interesownosci?
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne |X|
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8662

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: Patorek » ndz 24 kwie, 2016 19:54

_Magnolia_, dziecięce, bardzo proste myślenie. Niewiedzę nie zastępuje poszukiwanie prawdy, a wiara w coś bez dowodów. Dodatkowo, by wzmocnić to przekonanie różne sytuacje życiowe, których nie rozumiemy tłumaczymy interwencją Boską, czy czymś podobnym. :wstyd:
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek |X|
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Trzeżwa kalkulacja nakazuje wierzyć w Boga??

Postautor: _Magnolia_ » ndz 24 kwie, 2016 21:01

@Patorek a kim Ty jesteś by móc stwierdzić, czy to dziecięce czy nie? [O ile cokolwiek zrozumiałeś co ja napisałam, bo po tym, co napisałeś, mam wątpliwości].

W każdym razie tutaj każdy może mieć rację, można filozofować długo i namiętnie, a i tak konretnej odpowiedzi się nie dostanie. A tak w ogóle, tak dla przypomnienia, to jest kategoria "Religia i filozofia", więc nie oczekuj konkretów w temacie :].

Tyle co mam z Tobą do powiedzenia.

Pozdrawiam Cię.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_ |X|
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978


Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


cron