Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Co zniszczyło wasze związki ??

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Co zniszczyło wasze związki ??

Postautor: Domi » pn 05 paź, 2009 06:48

a wiec tak jak w temacie Co zniszczyło wasze związki ????
Awatar użytkownika
Domi
 
Rejestracja: śr 26 sie, 2009 14:10
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 17

Postautor: QueenDream » pn 05 paź, 2009 13:30

Może nie wypowiem sie o mym związku ale o związkach ogólnie, najczęściem powodem "zerwań" są zbyt wielkie rozbieżności w charakterach tj. tak zwane niedopasowanie, z którego później wynika wiele kłótni, bo osoby nie mogą znaleźć ze sobą wspólnego języka. Czasem z początku wydaje nam się, że przeciwieństwa sie przyciagają-racja może się przyciagają, ale do pewnych granic, potem mogą zacząć się "odpychać".
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 39 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30234

Postautor: Fantazja » pn 05 paź, 2009 18:15

Mój związek zniszczyła zazdrość i to chorobliwa, nie ma nic gorszego niż chłopak kontrolujący każdy Twój ruch, dosłownie każdy. gdybym tego w porę nie zakończyła, doszło by do tego, że musiałabym mu się tłumaczyć nawet z wyjścia do kibla.
Głupotę to tu możesz kupić nawet jak chcesz w sklepie,
Sprzedawca Cię poklepie po ramieniu, bo ty płacisz,
Jak chcesz mamy w promocji tu kopa w dupę gratis
Fantazja
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: ndz 08 lut, 2009 13:26
Lokalizacja: Utopia
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 1798

Postautor: QueenDream » pn 05 paź, 2009 18:19

Fantazja pisze:nawet z wyjścia do kibla.

Mój chłopak własnie mnie kontroluję, aż do tego stopnia... :(
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 39 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30234

Postautor: Bogini Śmiechu » pn 05 paź, 2009 19:40

BoginiMarzeń pisze:
Fantazja pisze:nawet z wyjścia do kibla.

Mój chłopak własnie mnie kontroluję, aż do tego stopnia... :(

No to już niezła przesada. Kiedy jedna osoba ingeruje aż tak bardzo w życie partnera to od razu zaczynają się kłótnie i związek zaczyna się walić... Nie podoba mi się kiedy facet śledzi każdy ruch swojej dziewczyny. Przecież chyba istnieje coś takiego jak "zaufanie" :suchy:
Siedzę na ławce, sięgam głową do chmur...
A niebo jest gładkie i nie ma w nim dziur...
Siedzę na ławce, w głowie wino i śpiew...
A w dole po trawce nogom brykać się chce...
Bogini Śmiechu
Newbie
 
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 3 times
Imię: Sylwia
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 3370

Postautor: Peggy_Brown » pn 05 paź, 2009 22:02

Bogini ?miechu pisze:Nie podoba mi się kiedy facet śledzi każdy ruch swojej dziewczyny. Przecież chyba istnieje coś takiego jak "zaufanie" :suchy:
nie chcę nic mówić ale to nie tylko jest tak, że to faceci kontrolują. Często też się zdarza na odwrót i tego akurat nie podkreśliłaś. Ale że żaden facet na tym forum na to uwagi nie zwrócił:D no w szoku jestem:D
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: Portfolio » wt 06 paź, 2009 00:46

Ja bym zwrócił ale nie było mnie przy komputerze :)

Ja tam na przykład wolę wiedzieć gdzie moja luba się udaje bo jeśli coś się stanie wiem gdzie jej szukać no i martwię się jeśli gdzieś wyjdzie i nie da znaku życia że jest już w domu wracając np. o drugiej nad ranem, więc jakąś formę kontroli prowadzę, ale do kibla raczej wchodzić nie zamierzam bo i zapachy mogą być nie takie :P A tak na poważnie to moim zdaniem kontrola jest wskazana ale w granicach zdrowego rozsądku no bo chyba krzywda drugiej stronie się nie stanie jak powie gdzie idzie.

Co do rozpadu związków to rozpadają się te nad, którymi obojgu partnerów nie chce się pracować lub tylko jeden stara się utrzymać to w ryzach. Moje do tej pory rozpadały się z powodu braku wiary że to jest ten na całe życie.

Co do zaufania to też jest tak że do swojej luby można je mieć ale nie ufać potencjalnym konkurentom :)
Awatar użytkownika
Portfolio
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 31 lip, 2009 23:17
Lokalizacja: Zielona Góra
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 822

Postautor: Peggy_Brown » wt 06 paź, 2009 11:12

Portfolio pisze:wracając np. o drugiej nad ranem,
Godzina druga to jest jeszcze noc a nie ranek;p

Pewnie, ze kontrola może to słowo jest dziwne bo kojarzy się z ograniczeniem i spowiadaniem się z każdego szczegółu. Ale jest ona potrzebna inaczej chyba w związku nie można by mówić chyba o związku jakby każdy chodził sobie własnymi ścieżkami. A nie o to chodzi. Ale czasem np zapomni się dać znać o powrocie do domu i potem co?
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: Portfolio » wt 06 paź, 2009 12:24

[quote="Peggy_Brown]Ale czasem np zapomni się dać znać o powrocie do domu i potem co?[/quote]

Potem płacz i zgrzytanie zębami :D

A tak na serio to pewnie dojdzie do małej sprzeczki ale raczej związek się nie skończy bo to już by była skrajność.
Awatar użytkownika
Portfolio
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 31 lip, 2009 23:17
Lokalizacja: Zielona Góra
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 822

Postautor: Bogini Śmiechu » wt 06 paź, 2009 18:08

Peggy_Brown pisze:nie chcę nic mówić ale to nie tylko jest tak, że to faceci kontrolują. Często też się zdarza na odwrót i tego akurat nie podkreśliłaś. Ale że żaden facet na tym forum na to uwagi nie zwrócił:D no w szoku jestem:D

Przepraszam, mój błąd :wstyd: Tak się zapędziłam, że pisałam z punktu widzenia kobiet :rotfl:
Siedzę na ławce, sięgam głową do chmur...
A niebo jest gładkie i nie ma w nim dziur...
Siedzę na ławce, w głowie wino i śpiew...
A w dole po trawce nogom brykać się chce...
Bogini Śmiechu
Newbie
 
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 3 times
Imię: Sylwia
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 3370

Postautor: Peggy_Brown » wt 06 paź, 2009 22:43

Portfolio pisze:A tak na serio to pewnie dojdzie do małej sprzeczki ale raczej związek się nie skończy bo to już by była skrajność.
no to byłaby przesada jakby miał się przez to związek skończyć bo każdemu czasem się zapomni no nie;p
Przepraszam, mój błąd :wstyd: Tak się zapędziłam, że pisałam z punktu widzenia kobiet :rotfl:
_________________
przepraszać nie musisz ale wiedziałam, że może to ruszyć męską część forum:) Dziwne jakbyś pisała z punktu widzenia mężczyzn:D:D
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: Bee132 » śr 07 paź, 2009 16:44

Peggy_Brown pisze:Dziwne jakbyś pisała z punktu widzenia mężczyzn:D:D
chyba, że jest to "hej jestem Bartuś, mam 12 lat, a Ty?" :P

kontrola jest zła. wiadomo, informowanie się o czyms, ale nie wchodzenie z butami w jakieś własne sprawy. ja np. potrzebuję przestrzeni życiowej, a nie gadek w stylu: idziesz z kimś tam, a dla mnie nie masz czasu, co przerabiałam, a tak naprawdę akurat wtedy kiedy on chciał wyjść byłam absolutnie zajęta. poza tym każdy ma swoje sprawy. i każdy żyje własnym zyciem, ma swoich znajomych. nie zabraniam facetowi spotykać się z kumplami, jesli chce. a dwa: nie mam chłopaka, bo mi do szczęscia potrzebny nie jest. przyjaźnie mnie zadowalaja, a być z kim dla samego bycia jest bez sensu.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
To ja tu Stig'uję, Hammond'uję, Clarkson'uje i May'uję :P
Bee132
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009 15:15
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 406

Postautor: hypnoticc » wt 20 paź, 2009 20:20

hmm. Co zniszyło mój związek?
To, że byłam głupią, niedoświadczoną, zazdrosną i nieufną idiotką. To tak w skrócie.
Jego nie było w tym żadnej winy, ale na szczęście mamy to już wyjaśnione. Jest dalej moim dobrym przyjacielem.
Mów mi dobrze, dobrze mi mów.
?askocz czule warkoczem ciepłych słów.
Wilgotnym szeptem przytul mnie
I mów mi dobrze, nie mów mi źle!
Awatar użytkownika
hypnoticc
 
Rejestracja: wt 20 paź, 2009 20:08
Lokalizacja: mam to wiedzieć?
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 12

Postautor: magdusia » czw 22 paź, 2009 17:27

Co zniszczyło mów poważny związek, który dawał nadzieję na szczęśliwą przyszłość?
Historia jest dość długa...
Przez dwa lata związku byłam traktowana jak szmata, dziewczyna do zabawy i dobrego seksu. Wytrzymywałam - bo byłam zakochana do granic, bo nie widziałam Jego wad, zawsze broniłam, zawsze byłam na pstryknięcie palca. Bił mnie, robił ze mnie swoją prywatną dziwkę - zawsze znalazłam usprawiedliwienie, na Jego zachowanie.
Pod koniec zaczęło się piekło. Zaczęłam stawiać opór co do seksu, do wspólnych wyjazdów, sobotnich szaleństw... Miałam dość, postanowiłam powiedzieć stop temu wszystkiemu. Coraz częściej zaczęłam spotykać się z psychologiem, używki pozwalały odskoczyć od tego koszmaru.
On nie dawał spokoju, aż pewnego wieczoru... :( Wymusił seks (nie wiem co to było, to było takie szybkie...). Wiem tylko, że totalnie znienawidziłam siebie...nie wiedziałam po co żyję...
Dziś? Nie spotykamy się... Kiedy gdzieś miniemy się, wspomnienia wracają - niestety tylko te złe...
Awatar użytkownika
magdusia
 

Postautor: Biker » czw 22 paź, 2009 20:58

Hmm 3 lata temu miałem dziewczynę xD najładniejsza w szkole według wszystkich chłopaków... no spotykałem się z nią, całowałem itp itd chodziłem za rączkę :rotfl:. Jak w bajce :P . Wtedy dowiedziałem się że są zawody bmx w katowicach no to powiedziałem sobie musze tam być i startować. Złamałem rękę 3 miesiące przed zawodami. Wtedy było jeszcze wszystko ok. Zdjęli gips i zacząłem od razu ćwiczyć. No i nie miałem dla niej czasu. I się rozstaliśmy :rotfl: Kocham swój rower <3
Awatar użytkownika
Biker
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 26 gru, 2008 01:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 365

Postautor: CirrS » ndz 25 paź, 2009 20:23

Biker pisze:Kocham swój rower <3


I PRAWID?OWO!
eXiorare Aliquis Nostris eX Ossibus Ultor
Awatar użytkownika
CirrS
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 19 cze, 2009 12:11
Lokalizacja: Mielec
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 798

Postautor: magdusia » czw 29 paź, 2009 21:34

Biker pisze:Kocham swój rower <3

Troszkę egoistyczne podejście, ale ważne, że wiesz co chcesz w życiu robić.
Zielonaa i Seqe - Uwaga!!!
Awatar użytkownika
magdusia
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 27 paź, 2009 14:21
Lokalizacja: ciepłe kraje...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 1547

Postautor: CirrS » czw 29 paź, 2009 22:37

Parafrazując kolegę... Kocham swoją gitarę <3!
eXiorare Aliquis Nostris eX Ossibus Ultor
Awatar użytkownika
CirrS
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 19 cze, 2009 12:11
Lokalizacja: Mielec
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 798

Postautor: Obwarzanek » czw 29 paź, 2009 23:25

Biker pisze:Złamałem rękę 3 miesiące przed zawodami. Wtedy było jeszcze wszystko ok. Zdjęli gips i zacząłem od razu ćwiczyć. No i nie miałem dla niej czasu. I się rozstaliśmy

Prawo karmy zrobi swoje.

Wku*wia mnie takie podejście. Nie chodzi mi o pasję; moją są zwierzęta i ogólnie nauka, mój chłopak ubóstwia samochody. Można tak kochać, żeby nikomu nie robić przykrości. Chyba, że jest się gnojem :) Jeśli ktoś się poczuł wielce urażony to SORRY, ale w moim słowniku innego określenia na to nie ma =*
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: Bee132 » pt 30 paź, 2009 17:10

Biker pisze:Hmm 3 lata temu miałem dziewczynę xD najładniejsza w szkole według wszystkich chłopaków... no spotykałem się z nią, całowałem itp itd chodziłem za rączkę . Jak w bajce
tak zwany pseudo związek, bez uczuć, ale wazne jest to chodzenie po szkółce za rączkę z najlepsza du** w szkole, żeby sie pochwalić przed kumplami co to nie ja.

persce, szkoda słów, skoro to było 3 lata temu, a on ma teraz 16. czego sie spodziewac po 13-latku, aczkolwiek już 16-latek powinien zacząc podchodzic i pisac dojrzalej. cest la vie.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
To ja tu Stig'uję, Hammond'uję, Clarkson'uje i May'uję :P
Bee132
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009 15:15
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 406

Postautor: Biker » sob 31 paź, 2009 02:34

A więc tak :D posta up napisałem bardziej z perspektywy czasu. Ten "peseudo związek" i tak by się rozleciał nie ma bata ,więc wolałem ćwiczyć wtedy. Aktualnie gdybym był w takiej samej sytuacji nie postąpił bym tak samo. Jak bym miał wybierać grać cały dzień na gitarze czy iść na godzinę z koleżanką do parku wybrał bym ją. Byłem młody i być może głupi xD
Awatar użytkownika
Biker
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 26 gru, 2008 01:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 365

Postautor: Obwarzanek » sob 31 paź, 2009 13:01

Ok, Ok ;)
Ych, dziecki, dziecki, chce się być dużym, ale nie wychodzi xD
Nie czepiam się absolutnie, mi też nie wychodzi :rotfl:

Ja miałam chłopaka w wieku 13 lat, ale nie chciałam go zamienić nawet na psy. On zamienił mnie na kolegów. Koledzy go wkrótce olali :] teraz się fajnie patrzy, jak idę ulicą ze swoim. Nie, nie myślę "dobrze mu tak". Po prostu, był kretynem, bo gdyby nie zerwał, to prawdopodobnie byłabym z nim do tej pory. Po części jestem mu wdzięczna, gdyby nie zerwał, byłabym typem takiego dresa w staniku, któremu nie chciałoby się zbytnio samodzielnie myśleć. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :rotfl:
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: stilly » sob 31 paź, 2009 19:29

U mnie było lekko inaczej. Dziewczyna poleciała na faceta z kasą i tyle.

Dlatego każdy trzyma laskę przy sobie bo takie już są, że szukają lepszej okazji.

Sorry za takie podejście ale mam mieszane uczucia.
Awatar użytkownika
stilly
 
Rejestracja: wt 17 mar, 2009 21:18
Lokalizacja: 3Miasto
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 18

Postautor: maadzia13 » pn 23 lis, 2009 19:59

Pierwszy związek zniszczyły kłamstwa, ewidentnie. Drugi , (w sumie niedoszły związek) po części również kłamstwa i 'pomoc' życzliwych osób.
"Daj rękę, pójdziemy wstecz po naszych wspólnych śladach, pozwól, że poprowadzę cię raz jeszcze.” Halina Poświatowska
maadzia13
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 20 sie, 2009 13:49
Lokalizacja: świętokrzyskie
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: magdalena
Posty: 256

Postautor: Juggler » wt 15 gru, 2009 17:35

Może to nie był jeszcze związek ale zapowiadało się ciekawie. W końcu jednak coraz bardziej dostrzegalne były pewne różnice, a wszystko skończyło się nagle na pewnej imprezie której nawet dobrze nie pamiętam :|
Sentencja to złota, ktoś miał gadane:
"Miej wyjebane, a będzie Ci dane!"
Sprawdza się wszędzie, więc nie martw się wcale,
Olej to wszystko i miej wyjebane!
Awatar użytkownika
Juggler
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: pn 14 gru, 2009 22:07
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 51

Postautor: Tomus:D » pn 22 lut, 2010 01:46

Pierwszy związek zbyt duża różnica charakterów,
Drugi związek zostałem zdradzony, dziewczyna chciała zobaczyć jak o jest z innym.
Trzeci związek dziewczyna poszła do innego, powód?? niby się jej znudziłem, a tak naprawdę chodziło o kasę :kwasny:
Zwolnij!!! bo nigdy nie wiesz co się czai za następnym zakrętem...
Awatar użytkownika
Tomus:D
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: pn 22 lut, 2010 01:16
Lokalizacja: Zabrze
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 71

Postautor: Yen » ndz 17 paź, 2010 11:22

Niby jeszcze rzem jesteśmy, ale...
Zdecydowanie rutyna, brak chęci z jego strony do rozmów, to, ze większą wagę przykładał do fizycznej strony miłości. A z mojej strony? Brak stałości, słabośc do mężczyzn.
Yen
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 13 paź, 2010 21:39
Lokalizacja: północ Wielkopolski
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Paulina
Posty: 123

Postautor: Icannotfly. » sob 23 paź, 2010 09:47

Nie wiem, jakoś po prostu się rozstawaliśmy. Może brak miłości, może szczeniacka miłość, która od początku skazana była na niepowodzenie. Szczerze powiedziawszy jakoś za tym nie tęsknię i nie ma znaczenia dlaczego tak, a nie inaczej. Widocznie tak miało być.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Postautor: ScaryMary » sob 23 paź, 2010 10:37

mój egoizm, chwilowe zauroczenie w innym no i uczucie, że nie pasujemy do siebie
Awatar użytkownika
ScaryMary
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: pt 22 paź, 2010 21:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 42

Postautor: bufonada » sob 23 paź, 2010 23:51

mój egoizm, jego hipokryzje, kłamstwa, brak szczerości z jego strony, brak chęci zmiany plus to, że był całkowitym i totalnym burakiem czego ja nie byłam w stanie zauważyć. do tego tchórz... a mimo wszystko swoją wadę wymieniłam jako pierwszy powód. muszę chyba zrewidować pogląd na swój temat :) pewnie się zastanawiacie czy aby nie piszę tak żeby wyszło na to, że byłam super, a on był bee. nie. myślałam, że jest wręcz odwrotnie póki po miesiącu ryczenia walnęłam się w mordę, a znajomi mnie za nią wyciągneli :)
świat jest do du** więc mam do niego stosunek analny.
Awatar użytkownika
bufonada
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 25 kwie, 2009 20:49
Lokalizacja: nowa huć.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 782

Następna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


cron