Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Co zniszczyło wasze związki ??

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Postautor: alyouidiot » ndz 24 paź, 2010 12:01

zazdrość, niemożność dogadania się, zarozumialstwo.
ain't no sunshine when he's gone
alyouidiot
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: sob 23 paź, 2010 19:48
Lokalizacja: spod warszafki
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 456

Postautor: DexKanon » ndz 24 paź, 2010 17:16

Z mojej strony zazdrośc, z jej kompletne olewactwo... Koniec nastąpił, gdy zacząłem mocniej naciskać byśmy spotykali się częsciej niż raz w tygodniu (tym dniem była sobota, a często wyjeżdzała w soboty do siostry...).
[center]Ja jestem Cisza! Milcz dumny! Zabiorę Cię do trumny![/center]
DexKanon
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pn 04 paź, 2010 10:46
Lokalizacja: Tarnów
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 1120

Postautor: Lucid » ndz 24 paź, 2010 19:08

Moje związki zniszczyło tak

Pierwszy: Głupota i młodość.-> Nie dorośliśmy do tego
Drugi: W sumie z mojej winy też głupota. Ale uważam że warto było.
Trzeci: Zbyt wielka zazdrość ze strony drugiej osoby. I problemy oraz kłamstwa.
Czwarty: Heh tutaj raczej rozstanie i moja wyprowadzka do Niemiec. Ale wciąż mam z nią kontakt.
Piąty: Zdrada... jak ktoś powiedział jestem za mało agresywny :D Tego akurat nie rozumiem w sensie Agresji no ale nic nie poradzę.

Teraz jestem samotnikiem i jak narazie uważam że tak trzeba utrzymać sytuację. Wolność że tak powiem.
11613817- Infolinia Gadu Sir Lucida-> Zadzwoń w razie problemów ;)
"Always one thought inside... LOLI!!!!!"
Widzę was i wszystko spisuje... W końcu i na was przyjdzie pora...- Redaktor Naczelny
Awatar użytkownika
Lucid
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 24 paź, 2010 18:20
Lokalizacja: Hamburg
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 127

Postautor: slec21 » ndz 24 paź, 2010 21:29

Hmm mój w sumie do tej pory nie wiem. Coś po prostu nie grało. Może kłamstwa, no ale jak to ktoś kiedyś powiedział "Dobre związki oparte są na kłamstwach, więc to logiczne że i na nich się kończą"^^
"Wskaż mi człowieka a znajdę na niego paragraf" "Ani połowy z pośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie" "Hej czy nie wiecie? Nie macie władzy na świecie..."
Awatar użytkownika
slec21
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 24 paź, 2010 20:13
Lokalizacja: Olsztyn
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 53

Postautor: anielica19 » wt 23 lis, 2010 11:17

Mój pierwszy związek został zniszczone przez brak chęci spotkania.
Wybranek mój poprzedni pracował, uczył się.Stwierdził, że nie znajdzie dla mnie czasu i zerwał ze mną.
Niemy świat
to dziś
konieczność ,
ból i męka
jest jego godłem ,
a ludzie
widząc bliźniego
w potrzebie
są obojętni...
anielica19
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 22 lis, 2010 08:10
Lokalizacja: Częstochowa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 620

Postautor: Saya » wt 23 lis, 2010 12:23

Byłem bierny. Nie robiliśmy z Kaśką praktycznie nic razem, nie wychodziliśmy nigdzie, nie spotykaliśmy sie za czesto i tak to wszystko padło po kilku miesiącach.
Saya
Newbie
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 21:20
Has thanked: 14 times
Have thanks: 7 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 5
Posty: 5897

Postautor: she » wt 04 sty, 2011 22:02

Mój związek zniszczyła chęć stabilizacji mojego faceta(powiem tylko,że był on o 6lat ode mnie starszy). Byliśmy ze sobą 4lata. Wszystko było super nic się nie psuło,szczęśliwie zakochani... Postanowiliśmy kupić dom. Na początku tamtego roku,nasze marzenie się spełniło i zamieszkaliśmy w ciepłym gniazdku. Wspólne meblowanie dawało nam wiele frajdy. Ja dostałam awans,on również. Myśleliśmy,że nic nie stanie nam na drodze.. W związku z awansem ja musiałam więcej czasu poświęcać pracy,tak samo jak i on. Po woli zaczęliśmy się od siebie oddalać. On wyjeżdżał służbowo,ja siedziałam sama w domu. Kiedy ja musiała jechać na audyt,on był w domu.Mijanki nam nie służyły.Zaczęły się pojawiać kłótnie,coraz częstsze i częstsze... Zaczynałam mieć tego dość. Zamiast cieszyć się z siebie,podczas powrotów do domu,okazało się że były ciągłe pretensje,że to jest niezrobione, to miało być tak czy siak.. Horror. Postanowiliśmy się poprawić i postarać się wszystko naprawić. I może niepotrzebnie.. Mój facet zapragnął dziecka.. :kwasny: Nie czułam się jeszcze na to gotowa,mało tego w pracy było dużo do przerobienia..Zaczęły się kłótnie jeszcze większe.. Niestety nie wytrzymałam tej presji..Postanowiłam to zakończyć. Niby mi się to udało,ale nie do końca. Wspólnym problemem jest teraz dom,o którym tak marzyliśmy..On nie może się pogodzić z tym,że to się skończyło.. Nie wiem jak będzie dalej,ale jestem dobrej myśli. ;D
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: Peggy_Brown » wt 04 sty, 2011 22:43

jak to w moim przypadku było pewnie część osób tutaj wie. Chociaż może nie wie?
Tak więc zaczęło od początku najpierw poszło o pewną dziewczynę. Później, z racji czasu o kumpla. Zazdrość w związku nie jest dobra. Z resztą o tego kumpla i o innego...
później było czytanie wiadomości, sprawdzanie, niewierzenie mi.
Aż pewnego razu się pokłóciliśmy, mieliśmy "dać sobie czas".A Peggy sobie żeby odreagować poszła na imprezę. A z kim? A z kumplem. Impreza udana, całokształt udany... Tylko później Peggy ta zła, bo Peggy zdradziła.
W sumie plany były podobne jak u Trishki, wspólne życie... i tak dalej, ale mnie to w pewnym stopniu też zaczęło przerażać.On o tym nie wiedział. Ale w ten sposób zakończyło się coś, co później miało skutki gorsze.
Ale nie o tym i nie w tym temacie.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: she » wt 04 sty, 2011 22:50

Peggy_Brown pisze: Zazdrość w związku nie jest dobra.

Tę kwestię to ja celowo pominęłam w swoim poście... Był bardzo zazdrosny o mojego najlepszego kumpla,mimo,że wiedział,że my to jak brat z siostrą.. Poza tym jeszcze o jedną osobę... :wstyd:
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: Peggy_Brown » wt 04 sty, 2011 22:56

TrisHka pisze:Tę kwestię to ja celowo pominęłam w swoim poście... Był bardzo zazdrosny o mojego najlepszego kumpla,mimo,że wiedział,że my to jak brat z siostrą.. Poza tym jeszcze o jedną osobę... :wstyd:
u mnie o najlepszego kumpla to nie. Bo od zawsze wiedział, że M. jest. I że będzie.
Ale strasznie się wkurzał o innego. Który z czystej sympatii i posiadania wolnego biletu zaprosił mnie na jakiś kabaret. Od tego czasu cotygodniowe zjazdy musiały mijać pod znakiem.D.
Zrezygnowałam wtedy ze znajomości ze szkoły. To było głupie, bo na końcu i tak miałam pretensje do siebie, że odsunęłam się od całej grupy, a kontakt ograniczyłam tylko do spotkań szkolnych. Poza nie było mowy. Teraz to widzę, że było głupie.
Dlatego nie chciałam żeby przy kolejnym było tak samo. Ale stało się inaczej. I zamiast kumplem okazał się kimś więcej. Ale jako błąd tego nie uważam.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Postautor: she » wt 04 sty, 2011 23:09

Peggy_Brown pisze:u mnie o najlepszego kumpla to nie. Bo od zawsze wiedział, że M. jest. I że będzie.

To tylko pozazdrościć. Ja nie miałam tak dobrze..Mało tego te wieczne słuchanie,że znowu idę z S. tam,że S. pojedzie ze mną tam. Ciężko było mu wytłumaczyć,że to tylko dobry kumpel.. Teraz mam chociaż luz. Nie czepia się o Niego :]
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: ballada » śr 05 sty, 2011 07:47

hmm :wstyd: głupio się przyznać ale sie wam przyznam że jeden rozpadł mi się z nudów... dusiłam sie .. naprawdę było tak monotonnie że miałam dość :P

drugi mi sie rozpad bo wszystko za szybko poszło....

trzeci - bo wyjechał za granice ( na długo ) nic mi o tym nie wspominając :wstyd: .. cóż..

a teraz nastepny trwa trwa i trwa i niech trwa wiecznie :rotfl:
Kochaj , poczuj :)
ballada
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: ndz 19 gru, 2010 17:24
Lokalizacja: ze wsi :D I GIT
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 100

Postautor: Nomadin » sob 08 sty, 2011 20:20

Pierwszy...raz odchodziliśmy by zaraz potem wrócić do siebie. Na końcu było tyle złych wspomnień których nie dało się zmazać, że przestaliśmy utrzymywać jakikolwiek kontakt. Dodatkowo byliśmy z różnych miast.
Drugi który mi uświadomił pewne rzeczy był czymś pięknym...ale moje prawdziwe ja pogrzebało go 6 stóp pod ziemią i poćwiartowało czego do dzisiaj żałuje, z każdym dniem jeszcze bardziej.
"Let us go inside, something's on THEIR mind
THEY are still alive, can You feel THEIR eyes
Can You feel THEIR eyes?
Now that You are stuck with me You
better be my friend."
Obrazek
Nomadin
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 23 paź, 2010 10:13
Lokalizacja: Bramy Piekieł
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 757

Postautor: poly » ndz 13 lut, 2011 12:43

Z powodu zdrady. Przyłapałam miłość życia z kumpelą.
Inne, raczej z monotonności, wiedziałam, że to nie to, i się kończyło.
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Postautor: Roose » śr 16 lut, 2011 21:48

Ostatni zniszczył kłamstwa i wypieranie się drugiej osoby
Roose
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 29 gru, 2010 22:07
Lokalizacja: Stamtąd:)
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 392

Postautor: ajwenhou » śr 16 lut, 2011 22:17

hmmm przez problemy rodzinne się rozstaliśmy, ale wciąż 'coś' między nami jest i za cholere nie wiem co.
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Postautor: Lord_Klopek » czw 17 lut, 2011 23:31

No cóż ostatni skończył się przez zdrade.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Lord_Klopek
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: wt 30 lis, 2010 15:40
Lokalizacja: Peron 6 karton 2
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 119

Postautor: V » wt 12 kwie, 2011 00:26

Nigdy nie zerwałem z kobietą. To ja zawsze dostawałem po du***. Co zniszczyło moje związki? Nuda. Odległość. Przyjaźń z inną kobietą. Śmierć.
Dlaczego nie w moim łóżku palisz tej nocy papierosa za papierosem?
V
Newbie
 
Rejestracja: ndz 10 kwie, 2011 17:41
Has thanked: 22 times
Have thanks: 33 times
Imię: Eljot
Płeć: Mężczyzna
Medals: 3
Posty: 3491

Postautor: Marcinox » sob 23 kwie, 2011 14:12

Jeden przez nie wiem nacisk na pewne sprawy na moją osobę, może też przez to, że coś już wygasło z mojej strony.
Drugi zaś przez zdradę pani X.
Marcinox
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2011 14:41
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Mężczyzna
Posty: 285

Postautor: Camarrilla » sob 30 kwie, 2011 02:01

Zbieżność charakterów, upór, trudności w rozmowach, zazdrość, odległość, dystans, zbytnia ostrożność, no i najważniejsze - decyzja dotycząca jego osoby...
Awatar użytkownika
Camarrilla
 
Rejestracja: czw 28 kwie, 2011 00:25
Lokalizacja: Czeladź
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 15

Postautor: Acid » pn 02 maja, 2011 23:11

Mówiąc krótko głupota mojej ex. Myślała, że złapała Boga za pięty, a tym czasem prawda okazała się całkiem inna. Lekką ręką zniszczyła coś co trwało blisko pięć lat. Może to i dobrze, teraz mogę znaleźć sobie inną drogę, inaczej ułożyć swoje życie, mam więcej czasu na to żeby zająć się sobą i swoją pracą. Tak na dobrą sprawę chyba nigdy nie zrozumiem tego w jaki sposób postąpiła, tym bardziej, że jakoś lekko jej to poszło. Bez żadnych skrupułów. Po tym wszystkim zostało mi więcej pytań niż odpowiedzi. Mam tylko nadzieję, że może jeszcze kiedyś znajdę sobie kogoś z kim będę szczęśliwy do końca swojego życia. Chociaż na to na razie się nie zanosi...
Awatar użytkownika
Acid
Newbie
 
Rejestracja: czw 24 lut, 2011 19:21
Has thanked: 15 times
Have thanks: 35 times
Medals: 1
Posty: 2772

Postautor: nieogarniety » wt 03 maja, 2011 02:06

Nigdy nie byłem w związku, w związku (sic!) z czym nie mam tu nic do napisania ;D.
nieogarniety
Administrator
 
Rejestracja: pt 25 mar, 2011 22:17
Lokalizacja: PL (kinowa)
Has thanked: 41 times
Have thanks: 45 times
Imię: Marcin
Płeć: Mężczyzna
Medals: 5
Posty: 4496

Postautor: dreamy » wt 03 maja, 2011 15:06

Zakończył się przez osobę trzecią, która postanowiła troszkę namieszać.
dreamy
Extra marzyciel
 
Rejestracja: wt 14 gru, 2010 18:45
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Płeć: Kobieta
Posty: 527

Postautor: cayman » wt 03 maja, 2011 20:08

byłem zbyt pobłażliwy na oszustwa i kłamstwa....do samego końca byłem oszukiwany,i na koniec jeszcze mnie oskubała na kwotę 21 500 € więc w moim przypadku powiedzonko ze wolność kosztuje jest zasadna...
Awatar użytkownika
cayman
Extra marzyciel
 
Rejestracja: wt 07 gru, 2010 20:20
Lokalizacja: cork
Has thanked: 99 times
Have thanks: 13 times
Medals: 1
Posty: 546

Postautor: sepän poika » pt 24 cze, 2011 21:12

Hmm... Pytanie które sam sobie często zadaję. Za pierwszym razem była to moja wina, bo się angażowałem niewystarczająco w stosunku do oczekiwań (chociaż ten związek i tak był skazany na porażkę od samego początku). Potem to różnie, zwykle pojawiał się jakiś inny koleś i nawet technicznie do zdrady nie dochodziło, po prostu któregoś dnia ni stąd, ni zowąd "słuchaj, musimy się rozstać, muszę odpocząć od bycia w związku", a tydzień później chodzenie za rączkę z tym kolejnym... :]
- Życie nie jest ani dobre, ani złe.
- A jakie?
- Nieuniknione. Jeden ma wygrane, drugi ma przesrane.
sepän poika
Newbie
 
Rejestracja: śr 18 maja, 2011 15:11
Lokalizacja: Blåkulla
Has thanked: 55 times
Have thanks: 76 times
Medals: 7
Posty: 3050

Postautor: Crown » pt 24 cze, 2011 21:43

Pierwszy przez zdradę, moją niestety. Drugi? Sama nie wiem, niezrozumienie, monotonia, niedocenianie siebie nawzajem.
ile to razy nawet nie wierząc spotkamy się w innym świecie
Crown
Extra marzyciel
 
Rejestracja: wt 10 maja, 2011 13:45
Lokalizacja: lubuskie
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 571

Postautor: Maykon » pt 24 cze, 2011 22:09

Pierwszy. Zdrada ze strony mojej byłej
Drugi przez ciągotki mojej byłej do jej byłego, który i tak ją kopnął w 4-litery.
Szczęście to płocha istota. Każdy go pożąda lecz niewielu go znajduje.
Maykon
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pn 06 cze, 2011 21:29
Lokalizacja: Mazowieckie
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: MajkeL
Posty: 392

Postautor: poly » pt 24 cze, 2011 22:32

Kolejny związek legł. Rutyna, monotonia, brak czasu z drugiej strony. No cóż.
Faceci ^.^
Świat cię nie kocha.
poly
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 lut, 2011 11:44
Has thanked: 61 times
Have thanks: 51 times
Imię: Iwona
Medals: 4
Posty: 2656

Postautor: Puśka » pt 24 cze, 2011 22:34

Zdrada.
let yourself move to the
next chapter in life when the time comes.
Don't remain stuck on the same page
Awatar użytkownika
Puśka
Newbie
 
Rejestracja: ndz 12 cze, 2011 17:18
Has thanked: 6 times
Have thanks: 8 times
Posty: 1722

Postautor: Eranor » pt 24 cze, 2011 22:59

Hmm... chyba zdrada...i ogólnie chyba miała mnie dość... W sumie, gdybym nie naciskał to nawet nie miałbym pojęcia, że już koniec :zdziwko:
"Idealizmy przestają być piękne, gdy doda się do nich pierwiastek o nazwie rzeczywistość."

Jeśli już czytasz mój post to przynajmniej przeczytaj to, co jest napisane, a nie to, co chcesz zobaczyć...
Eranor
Sponsor
 
Rejestracja: pt 13 maja, 2011 23:34
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 395

PoprzedniaNastępna

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


cron