Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Aborcja

Poważne i kontrowersyjne tematy nam nie straszne. Podyskutuj z nami o tym co Cię nurtuje.

Re: Aborcja

Postautor: Patorek » śr 07 lut, 2018 09:12

Z aborcją i wszystkimi innymi rzeczami, które nie schodzą z ust wielu osób jest tak, że można dyskutować godzinami. Można zmieniać prawo, zakazywać itd. Jednak nie oznacza to, że te rzeczy z nikną - w tym aborcja. Czy będzie do niej trudniejszy dostęp? Również nie. Kto naprawdę będzie zdecydowany na aborcję dokona jej w ten, czy w inny sposób bez znaczenia na opinie innych, czy prawo. :)
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4843

Re: Aborcja

Postautor: aspołeczne.kurczę » śr 07 lut, 2018 23:22

Borcejn pisze:A ręka nie może przysporzyć poważnych problemów? Może jakiś pirat uważa, że mu niepotrzebna, bo tylko bije nią żonę? :oczami: Coś, co uparcie nazywasz "sprowadzaniem do absurdu" jest zwykłą logiką. Nie umiesz / nie chcesz myśleć poza jednym aspektem, który próbujesz wybronić. To do niczego nie prowadzi.


To co nazywasz zwykłą logiką jest elementarnym brakiem zdrowego rozsądku. To właśnie ów brak odpowiada za Twoją bezkompromisowość, widzenie świata jeno w czerni i bieli.

Borcejn pisze:Nie, nie... surowe prawo antyaborcyjne to ma np. Nikaragua albo Salwador.


Tam prawo jest bestialskie, w Polsce jest surowe.

Borcejn pisze:Podobnie nie ma kar za "seksenie się". Tzn. niby tam trzeba mieć ukończonych piętnaście lat, ale - jak to mówią - prawdziwa miłość o legitymację nie pyta.


Karą za sekszenie jest ustawowe zmuszanie kobiety do urodzenia niechcianego dziecka, co postulujesz.

Borcejn pisze:Zgadzam się w 100%. Możesz to robić.


Mogę tylko teoretycznie albo w sposób urągający godności. Teoretycznie mogę się zabić w każdej chwili, a praktycznie to mogę tylko na dziko, z dużym ryzykiem niepowodzenia lub doprowadzenia do kalectwa. To samo z aborcją czy sterylizacją.
Szczególnie takie państwo jak Polska, które beztrosko prowadzi aktywną politykę proreprodukcyjną, powinno wziąć na klatę niechciane efekty uboczne swoich działań.

Patorek pisze:Z aborcją i wszystkimi innymi rzeczami, które nie schodzą z ust wielu osób jest tak, że można dyskutować godzinami. Można zmieniać prawo, zakazywać itd.


Bo też aborcja to typowy temat światopoglądowy. Ja osobiście bardzo lubię tematy światopoglądowe, bo to niebywałe źrodlo wiedzy psychologiczno-socjologicznej. Niby gadau gadu o aborcji, a po drodze wychodzą mechanizmy obronne, lęki, wartościowanie świata, stosunek do państwa, prawa, autorytetów. Lubię wiedzieć, jaka kultura myślenia dominuje.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
Awatar użytkownika
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 31 times
Have thanks: 47 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1105

Re: Aborcja

Postautor: Borcejn » czw 08 lut, 2018 01:09

Może widzę tylko pręcikami, bo jestem informatykiem i od monitora mi się wypaliły oczy. Lenin mawiał, że każdy kompromis jest zgniły. A tak serio: uznaję kompromisy (jako ostateczność), ale na pewno nie na płaszczyźnie moralnej. Sorki.

Państwo nie zmusza kobiet do rodzenia dzieci. Nie mamy programów przymusowej inseminacji. To kobieta uprawia seks z osobą, z którą dziecka mieć nie chce. Reszta to biologia.

aspołeczne.kurczę pisze:Mogę tylko teoretycznie albo w sposób urągający godności. Teoretycznie mogę się zabić w każdej chwili, a praktycznie to mogę tylko na dziko, z dużym ryzykiem niepowodzenia lub doprowadzenia do kalectwa.
Czyli jak ktoś kogoś zabija lub okalecza, to to nie urąga godności człowieka, a jak Ty sama się zabijesz lub okaleczysz, to już urąga? Fajne masz poczucie godności.


Szczególnie takie państwo jak Polska, które beztrosko prowadzi aktywną politykę proreprodukcyjną, powinno wziąć na klatę niechciane efekty uboczne swoich działań.
Żeś palnęła... jeśli rzeczywiście idą do łóżka po 500+, to chyba nie po to, żeby usuwać?
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Re: Aborcja

Postautor: aspołeczne.kurczę » czw 08 lut, 2018 18:31

Borcejn pisze:A tak serio: uznaję kompromisy (jako ostateczność), ale na pewno nie na płaszczyźnie moralnej. Sorki.


Czyli akurat na płaszczyźnie, na której jest to najważniejsze. Wszelkie inne bezkompromisowości mogą czynić człowieka co najwyżej ograniczonym, a ta - złym, pozbawionym empatii.

Borcejn pisze:Państwo nie zmusza kobiet do rodzenia dzieci. Nie mamy programów przymusowej inseminacji. To kobieta uprawia seks z osobą, z którą dziecka mieć nie chce. Reszta to biologia.


Dotyczy to również zgwałconych kobiet?

Borcejn pisze:Czyli jak ktoś kogoś zabija lub okalecza, to to nie urąga godności człowieka, a jak Ty sama się zabijesz lub okaleczysz, to już urąga? Fajne masz poczucie godności.


Godność na tym między innymi polega, że można o sobie decydować. Granicą mojej wolności jest wolność drugiego człowieka. Nie widzę wobec tego też nic złego w "okaleczaniu", "zabijaniu" innych, jeżeli o to proszą (jest to ich autonomiczna decyzja). Dziwię się, że muszę takie rzeczy tłumaczyć, toż to przedszkole.

Borcejn pisze:Żeś palnęła... jeśli rzeczywiście idą do łóżka po 500+, to chyba nie po to, żeby usuwać?


Pisząc o ofiarach 500 + mam na myśli dzieci, które za X lat będą żałować, ze się urodziły i nie będą miały zamiaru reprodukować swojego żałosnego losu.
Płodzić to można beztrosko, jeszcze państwo ci dołoży 5 stów, a jak spłodzony nie będzie zadowolony z usługi, to państwo mu pokaże środkowy palec - weź się powieś na drzewie, jak się nie podoba.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
Awatar użytkownika
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 31 times
Have thanks: 47 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1105

Re: Aborcja

Postautor: Borcejn » czw 08 lut, 2018 19:23

Twardy kręgosłup moralny nie ma nic wspólnego z empatią czy jej brakiem. Uwierz mi, że bardzo współczuję wszystkim wojującym feministkom. Ja nawet czuję ten ich ból mięśni kegla z powodu tego, że są kobietami. To musi być potworne, przejść całe życie będąc tak bardzo dyskryminowanym.

aspołeczne.kurczę pisze:Dotyczy to również zgwałconych kobiet?
Gwałt to ekstremalna sytuacja i niewyobrażalna trauma dla kobiety. Choć nie sądzę, żeby mordowanie dzieciaka miało w czymś tu pomóc (dodajmy ryzyko komplikacji po "zabiegu", możliwość wystąpienia niepłodności etc.), prawo polskie dopuszcza tu "kompromis".


aspołeczne.kurczę pisze:Nie widzę wobec tego też nic złego w "okaleczaniu", "zabijaniu" innych, jeżeli o to proszą (jest to ich autonomiczna decyzja).
No to fajnie masz. Co ja mogę na takie coś odpowiedzieć? Nie zgadzamy się.

aspołeczne.kurczę pisze:Pisząc o ofiarach 500 + mam na myśli dzieci, które za X lat będą żałować, ze się urodziły i nie będą miały zamiaru reprodukować swojego żałosnego losu.
Płodzić to można beztrosko, jeszcze państwo ci dołoży 5 stów, a jak spłodzony nie będzie zadowolony z usługi, to państwo mu pokaże środkowy palec - weź się powieś na drzewie, jak się nie podoba.
No właśnie - powiedz mi, w jakim Ty się środowisku obracasz? Pewnie jesteś starsza ode mnie, więc ma większe doświadczenie. Jednak spotykałem na swojej drodze naprawdę różnych ludzi - zdrowych, mniej zdrowych, a nawet bardzo chorych i takich zdychających... nikt mi NIGDY nie wyznał "żałuję, że się urodziłem i jestem niezadowolony z usługi". Zarzucałaś mi coś o "sprowadzaniu do absurdu", a to Ty cały czas operujesz jakimiś skrajnościami, gwałtami i chorymi psychicznie ludźmi, którzy chcą się zabić... po co? Czego to ma dowodzić? Że nieszczęścia są na świecie? No są.
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Re: Aborcja

Postautor: aspołeczne.kurczę » czw 08 lut, 2018 20:06

Borcejn pisze:Twardy kręgosłup moralny nie ma nic wspólnego z empatią czy jej brakiem. Uwierz mi, że bardzo współczuję wszystkim wojującym feministkom. Ja nawet czuję ten ich ból mięśni kegla z powodu tego, że są kobietami. To musi być potworne, przejść całe życie będąc tak bardzo dyskryminowanym.


No tak, nie sprecyzowałam. Chodzi mi o empatię stosowaną, a nie jakieś tam "rozumiem, ale...don't give a fuck". Twardy kręgosłup moralny jest po prostu antyhumanistyczny. Co jest dość śmiesznie paradoksalne, bo niby czcisz człowieka aż od samego poczęcia, ale ta Twoja cześć to tylko pokłon złożony ludzkiemu mięsu. Do tego Cię prowadzi nadawanie prymatu sztywnym, homogenicznym zasadom nad dynamiczną, heterogeniczną duszą człowieka.

Borcejn pisze:Gwałt to ekstremalna sytuacja i niewyobrażalna trauma dla kobiety. Choć nie sądzę, żeby mordowanie dzieciaka miało w czymś tu pomóc (dodajmy ryzyko komplikacji po "zabiegu", możliwość wystąpienia niepłodności etc.), prawo polskie dopuszcza tu "kompromis".


Prawo dopuszcza, ale Borcejn najchętniej by poprzestał na empatyzowaniu teoretycznym.

Borcejn pisze:No właśnie - powiedz mi, w jakim Ty się środowisku obracasz? Pewnie jesteś starsza ode mnie, więc ma większe doświadczenie. Jednak spotykałem na swojej drodze naprawdę różnych ludzi - zdrowych, mniej zdrowych, a nawet bardzo chorych i takich zdychających... nikt mi NIGDY nie wyznał "żałuję, że się urodziłem i jestem niezadowolony z usługi". Zarzucałaś mi coś o "sprowadzaniu do absurdu", a to Ty cały czas operujesz jakimiś skrajnościami, gwałtami i chorymi psychicznie ludźmi, którzy chcą się zabić... po co? Czego to ma dowodzić? Że nieszczęścia są na świecie? No są.


Cóż, wychodzi na to, że właśnie masz okazję konwersować z żywym absurdem, bo ja jestem jedną z osób żałujących, że się urodziły. Ponieważ należę do minority, to dość naturalne, że będę kierować uwagę na zjawiska być może rzadkie, ale przez to nie mniej prawdziwe.

Właśnie dlatego napisałam parę linijek wyżej, że bezkompromisowość w etyce to przepis na bycie złym człowiekiem. Bezkompromisowość to ujednolicanie świata, upraszczanie, wyrzucanie "wyjątków" na śmietnik marginesu, żeby udawać, że wszystko jest w najlepszym porządku.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
Awatar użytkownika
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 31 times
Have thanks: 47 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1105

Re: Aborcja

Postautor: Borcejn » czw 08 lut, 2018 21:01

aspołeczne.kurczę pisze:Bezkompromisowość to ujednolicanie świata, upraszczanie, wyrzucanie "wyjątków" na śmietnik marginesu, żeby udawać, że wszystko jest w najlepszym porządku.
To rzeczywiście smutne, ale bez uproszczeń i ujednoliceń nie da się zbudować niczego sensownego. Dzieje się tak dlatego, że tych wyjątków jest nieskończenie wiele i gdyby je wszystkie chcieć unormować, to już nikt by się w prawie nie połapał. Od tego jest organ sądu, który (w założeniu) podchodzi indywidualnie do każdego przypadku. Zasadniczo więc dzieci nie mordujemy, i to jest bardzo dobre uproszczenie, a o sytuacjach wyjątkowych rozstrzyga sąd. To najbardziej empatyczne, stosowane, humanistyczne, kompromisowe rozwiązanie jakie dotychczas wymyślono. I nie ma to nic wspólnego z wyrzucaniem marginesu na śmietnik - wręcz przeciwnie. Masz sądy, trzy instancje, potem masz trybunały, różne organizacje, no i oczywiście TVN, i forum nasze-marzenia.eu. Jest mnóstwo możliwości dla marginesu.
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Re: Aborcja

Postautor: aspołeczne.kurczę » pt 09 lut, 2018 17:50

Borcejn pisze:To rzeczywiście smutne, ale bez uproszczeń i ujednoliceń nie da się zbudować niczego sensownego. Dzieje się tak dlatego, że tych wyjątków jest nieskończenie wiele i gdyby je wszystkie chcieć unormować, to już nikt by się w prawie nie połapał.


Ja nie mówię o tym, żeby w ogóle nie upraszczać, tylko żeby robić to z zachowaniem rozsądku.
Trzeba obserwować nastroje społeczne, potrzeby ludzi.
Naprawdę między czernią a bielą jest cała paleta barw.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
Awatar użytkownika
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 31 times
Have thanks: 47 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1105

Re: Aborcja

Postautor: Borcejn » pt 09 lut, 2018 19:23

To prawda - trzeba obserwować nastroje społeczne i potrzeby ludzi, a obecny rząd jest ich wynikiem. Jeśli jednak miałby zostać przepchnięty jakiś projekt obywatelski zmieniający prawo w tym zakresie, to zacząłbym od rozmów z opozycją. Obecnie, w Polsce jej nie ma. Przecież ostatni projekt "liberalizujący" nie poszedł do kosza przez PiS. Naprawdę współczuję ludziom o innych poglądach - i mówię to z pełną powagą. Ten stan rzeczy nie jest zdrowy dla demokracji. Nawet najlepszy rząd potrzebuje opozycji, choćby najbardziej lewackiej, ale silnej opozycji.

Niestety, po upadku komunizmu żyliśmy w iluzji wolności. Przez te wszystkie lata, wyłączając rząd Olszewskiego i krótki zryw PiS-Samoobrona-NKP-LPR, nie było rządu działającego w interesie Polski. Można powiedzieć, że komunizm upadł w 89, ale dzieci komunizmu upadają dopiero dziś. Transformacje zawsze są bolesne, a aborcja od zawsze była na liście TOP-10 tematów zastępczych. Kto i dlaczego najgłośniej dziś gada o aborcji? No cóż - trzeba obserwować.
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Poprzednia

Wróć do Kontrowersje i tabu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


cron