Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Pierscionek zaręczynowy

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Dafne » śr 10 sty, 2018 23:24

aspołeczne.kurczę pisze:A właśnie, że to taka sama tradycja czy obyczaj jak ten wspomniany ślub. Albo kwiatki. A jakże często dzieci.
To są naturalne etapy w związku. Najpierw chodzenie za rączkę, potem deklaracja ze strony najczęściej faceta i oświadczyny, którym towarzyszy symbol. Następnie ślub i dzieci. Taka kolej rzeczy. Jeśli komuś pasuje etap np. "chodzenia" przez cały czas, nie zamierzam tego krytykować. Ale niech też z drugiej strony płynie zrozumienie wobec oczekiwań odnośnie pierścionka, kwiatów, oświadczyn. Bo po co to hejtować? Obyczaje są wśród nas. A co powiesz o kobietach, które lubią wszystko mieć w odwrotnej kolejności- najpierw łapią na dziecko, a potem oczekują ślubu?

Zresztą - czy ktoś komuś broni oświadczać się bez pierścionka?
108 pisze: Nie każda presja społeczna to od razu obyczaj albo tradycja.
A więc jak facet się oświadcza i wręcza ukochanej podarunek w postaci pierścionka, odczuwa presję, mam rozumieć? :hyhy: Ktoś go zmusza do tego?
tysiące twarzy
setki miraży
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Has thanked: 105 times
Have thanks: 140 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8730

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: 108 » śr 10 sty, 2018 23:35

Pawian - Ja nie mam nic przeciwko noszeniu biżuterii, kupowaniu ludziom prezentów (zwykle kupuję bez okazji), a nawet delikatnej rozrzutności gdy jest na to miejsce i czas. Użyteczność nie jest dla mnie ostatecznym kryterium.
Chodzi mi tylko o presję wobec mężczyzn na kupowanie konkretnego rodzaju prezentu tylko dlatego, bo jednej firmie na drugim końcu świata nie stykało w rachunkach prawie sto lat temu. Zwłaszcza w momencie życiowym, w którym akurat oszczędności by się przydały najbardziej, bo rozpoczyna się wspólne życie z drugą osobą (ale nie tylko dlatego).

Aspołeczne.kurczę - to o czym mówisz to co najwyżej mody, ale nie tradycje. Tradycja z definicji musi być przekazywana z pokolenia na pokolenie przez dłuższy czas.
Zresztą nawet, jeżeli stałoby się to tradycją albo obyczajem w Polsce (tak jak w USA) to i tak podlegałby przecież krytyce. Różnica polega na tym, że presję wynikającą z obyczaju, nawet głupiego (jak np. wystawne wesela) jestem w stanie swoim ciasnym umysłem pojąć, mimo, że się z nimi nie zgadzam. A presji na kupowanie drogiej biżuterii, bo w latach 30 drogie kamienie trochę potaniały i trzeba było wyśrubować popyt - nie.
Dziwnie konformistyczne podejście jak na kogoś, kto ma nick aspołeczne.kurcze i czarną owce w awatarze ;)

Ok, kończąc: nie chciałbym nikogo obrazić, ale ja czułbym się niekomfortowo z kobietą, która oczekuje ode mnie takich wydatków, bo to by znaczyło, że jej aspiracje, zachowanie, światopogląd kształtuję amerykańskie seriale i spindoktorzy z firm marketingowych. Znam kobiety (bo jakbym nie widział na własne oczy, to bym się nie odzywał w tym temcie), które były wielce obrażone, że ich potencjalni mężowie nie chcieli im kupić takowych. Moim zdaniem równie dobrze mogłyby być obrażone o to, że noszą na nogach noname'y z bazaru, a nie Jordany.

O to chodzi, a nie o to, że jestem skąpy, co jedna z Pań raczyła mi zasugerować.

Życzę miłej nocy :)

A więc jak facet się oświadcza i wręcza ukochanej podarunek w postaci pierścionka, odczuwa presję, mam rozumieć? :hyhy: Ktoś go zmusza do tego?
- ja nigdzie nie pisałem o oświadczynach jako takich. Pisałem o pierścionkach zaręczynowych z diamentem.


PS. Sama presja społeczna to też nic złego. Problemem są przyczyny z jakich ta presja się zrodziła.
108
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 lip, 2011 21:06
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Płeć: Mężczyzna
Posty: 118

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Pawian » czw 11 sty, 2018 02:57

108 pisze:Chodzi mi tylko o presję wobec mężczyzn na kupowanie konkretnego rodzaju prezentu
108 pisze:nie chciałbym nikogo obrazić, ale ja czułbym się niekomfortowo z kobietą, która oczekuje ode mnie takich wydatków

No i wlasnie o to mi chodzi, ze jezeli bylbys z taka kobieta, to zle bys wybral i tyle. Odpowiednia nie kladla by na tobie tej presji i miala by taki sam swiatopoglad.
Wiec tak, pierscionek, tej dobrej jakosci jest generalnym pomyslem przy zareczynach, ale to tak naprawde od nas zalezy jak zareczyny beda przeciez wygladac. Czy to jest w takim razie takie wazne jak inni sie zareczaja, by z tego jakos szydzic, wspominac te firme, ktora to zaczela [slyszalam cos podobnego o Walentynkach]?

Ja osobiscie niezabardzo wierze w presje spoleczna, ale rozumiem, ze slabsi i wrazliwsi ludzie, ktorzy podejmuja decyzje bazujac o opinie otoczenia moga jakos to odczuwac.
nie, nie mam polskich znakow.
Awatar użytkownika
Pawian
Marzyciel
 
Rejestracja: wt 08 sty, 2013 19:23
Has thanked: 56 times
Have thanks: 70 times
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zostaly tylko dwa do spelnienia!
Medals: 5
Posty: 3706

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: aspołeczne.kurczę » czw 11 sty, 2018 10:51

108 pisze:Aspołeczne.kurczę - to o czym mówisz to co najwyżej mody, ale nie tradycje. Tradycja z definicji musi być przekazywana z pokolenia na pokolenie przez dłuższy czas.
Zresztą nawet, jeżeli stałoby się to tradycją albo obyczajem w Polsce (tak jak w USA) to i tak podlegałby przecież krytyce. Różnica polega na tym, że presję wynikającą z obyczaju, nawet głupiego (jak np. wystawne wesela) jestem w stanie swoim ciasnym umysłem pojąć, mimo, że się z nimi nie zgadzam. A presji na kupowanie drogiej biżuterii, bo w latach 30 drogie kamienie trochę potaniały i trzeba było wyśrubować popyt - nie.
Dziwnie konformistyczne podejście jak na kogoś, kto ma nick aspołeczne.kurcze i czarną owce w awatarze ;)


No właśnie dotarłeś do momentu, w którym jestem z Tobą zgodna.

Zresztą nawet, jeżeli stałoby się to tradycją albo obyczajem w Polsce (tak jak w USA) to i tak podlegałby przecież krytyce. :ok:

Jestem po prostu przeciwna aprobowaniu czegoś tylko dlatego, że jest częścią tradycji, mody czy jakimkolwiek innym konwenansem. W przeciwieństwie do Ciebie nie oceniam jednak tego, gdzie w skali głupoty mieści się dany konwenans, na podstawie kontekstu, w którym powstał (szczerze powiedziawszy, rzadko kiedy się w to zagłębiam), a jedynie na podstawie dopasowania do czasów, które nastały i przede wszystkim stopnia krytycyzmu osób, które go kultywują.

Dafne pisze:To są naturalne etapy w związku. Najpierw chodzenie za rączkę, potem deklaracja ze strony najczęściej faceta i oświadczyny, którym towarzyszy symbol. Następnie ślub i dzieci. Taka kolej rzeczy.


To nie są naturalne etapy związki, tylko konwencjonalne etapy związku.

Dafne pisze: Ale niech też z drugiej strony płynie zrozumienie wobec oczekiwań odnośnie pierścionka, kwiatów, oświadczyn. Bo po co to hejtować? Obyczaje są wśród nas. A co powiesz o kobietach, które lubią wszystko mieć w odwrotnej kolejności- najpierw łapią na dziecko, a potem oczekują ślubu?
[/quote]

Jedyne co zasługuje na hejtowanie to brak krytycyzmu, bezmyślność w praktykowaniu tych obyczajów. Każdy ma prawo mieć własne oczekiwania, ale jak ktoś już np. uważa, że jest/jego związek jest bardziej dojrzały, bo oczekuje pierścionka zamiast banana, to uważam to za szczyt arogancji podyktowany jeszcze brakiem krytycznego spojrzenia na własną kulturę.

Apropos Twojego drugiego pytania, to pod względem omawianego problemu nie widzę żadnej różnicy między kobietami, które łapią na ślub, żeby mieć dziecko a tymi, które łapią na dziecko, żeby mieć ślub. To pierwsze stoi ciut wyżej pod względem etycznym, jeśli chodzi o stosunek do swojego partnera, jednak nie o etyce teraz rozmawiamy.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
Awatar użytkownika
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 31 times
Have thanks: 47 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1106

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Borcejn » czw 11 sty, 2018 16:37

Te obyczaje stały się obyczajami właśnie dlatego, że są przez lata wytestowane i się sprawdzają. Ludzie, którzy nie wiedzą, czego chcą i do czego dążą rzadko kiedy kończą szczęśliwie. Ci, którzy wiedzą, też rzadko kończą szczęśliwie, ale przynajmniej przez jakiś czas czują, że trzymają życie w garści. Wymienione etapy w związku wiążą się z coraz większym zaangażowaniem, więc są jak najbardziej pożądane, a szczegóły dotyczące implementacji i inne mądrości niech każdy zachowa dla siebie.
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Patorek » czw 11 sty, 2018 18:58

Ps. Sprzedam pierścionek. :rotfl:
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4843

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Leah P » ndz 14 sty, 2018 22:10

Ostatnio rozmawialam z paroma Angielkami na temat zareczyn i slubu. Troche zdziwilo mnie ich podejscie. Niektore sa ze swoimi facetami po 5 a nawet 10 lat i ani zareczyn, ani slubu. Myslalam sobie, ze moze nie chca sie ustatkowac, ale potem jak juz zaczelysmy troche wiecej rozmawiac, to kazda z nich mowila, ze marzy jej sie, zeby facet sie oswiadczyl i w ogole slub itp. Ale jak sie ich pytam - rozmawialas z nim o tym? - to wielkie zdziwienie i nie wiedza, o co mi chodzi, ze to facet powinien wyjsc z inicjatywa, a nie ze sie beda prosic :rotfl:
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1017

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: goodaz » pn 15 sty, 2018 20:51

Tak szczerze to ślubu nie chcę, ale gdyby mi się mój facet oświadczył to chyba wolałabym aby była to niespodzianka (teraz myślę, co bym tak właściwie mu odpowiedziała skoro ja ślubu nie chcę a on chce...). Także on sam musiałby wybrać pierścionek. Wie jaką biżuterię lubię więc nie muszę się bać, że wybrałby coś czego bym nie nosiła.
Now the joy of my world is in my sons...
I've never been in love like this before,
now let me pray to keep you two from
the perils that will surely come...
See life for you my princes has just begun...
    Raphayel Trevontae
Awatar użytkownika
goodaz
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 13 sty, 2018 19:23
Has thanked: 1 time
Have thanks: 3 times
Imię: Pati
Płeć: Kobieta
Posty: 64

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Borcejn » wt 16 sty, 2018 18:49

goodaz pisze:Tak szczerze to ślubu nie chcę,
A czemu (tak szczerze) :D?
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: goodaz » śr 17 sty, 2018 13:23

Borcejn pisze:
goodaz pisze:Tak szczerze to ślubu nie chcę,
A czemu (tak szczerze) :D?


Haha, jakoś nigdy nie chciałam wychodzić za mąż. Gdyby coś poszło nie tak w małżeństwie trudno byłoby o rozwód, szczególnie jeśli ma się razem dzieci itd. Wyobraź sobie jesteś z kimś 20 lat, ta osoba cie zdradza i teraz masz dwie opcje albo tej osobie wybaczasz albo się rozwodzisz. Z wybaczaniem bywa różnie, bo jednak takich rzeczy się nie zapomina, a rozwód może ciągnąć się latami... Przynajmniej w przypadku moich rodziców ciągnął się kilka lat, być może dlatego że mieli razem dzieci, nie wiem... Chyba lepszym rozwiązaniem od pierścionka zaręczynowego jest taki jakiś symboliczny pierścionek "promise ring" czy jak one tam się nazywają, ewentualnie można się zaręczyć ale nie mieć ślubu... xD Mój kuzyn był zaręczony ze swoją dziewczyna już z 13 lat i jeszcze nie myślą o ślubie,. Z drugiej strony zastanawiam się po co te zaręczyny?? :P
Now the joy of my world is in my sons...
I've never been in love like this before,
now let me pray to keep you two from
the perils that will surely come...
See life for you my princes has just begun...
    Raphayel Trevontae
Awatar użytkownika
goodaz
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: sob 13 sty, 2018 19:23
Has thanked: 1 time
Have thanks: 3 times
Imię: Pati
Płeć: Kobieta
Posty: 64

Re: Pierscionek zaręczynowy

Postautor: Borcejn » śr 17 sty, 2018 19:54

goodaz pisze:Gdyby coś poszło nie tak w małżeństwie trudno byłoby o rozwód, szczególnie jeśli ma się razem dzieci itd.
A jak się ma razem dzieci bez małżeństwa, to jest łatwiej? :swirus:

Nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę. Nie patrz tak na swoich rodziców, moi też się nie popisali. :swirus:
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 83 times
Have thanks: 39 times
Płeć: Kobieta
Posty: 449

Poprzednia

Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości