Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Intryguje Cię kwestia relacji między ludźmi? Zależności i stereotypów?

Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Postautor: lostintranslation » pt 27 paź, 2017 19:35

Jaki w Waszych przypadkach był dalszy los przyjaźni/koleżeństwa od momentu wstąpienia przyjaciółek/koleżanek w związek? Czy ich zaangażowanie w dalszą znajomość osłabło, skończyło się lub było takie samo?
W moim przypadku zawsze słabło i to ja musiałam/muszę zabiegać o kontakt czując się czasem jakbym się narzucała : P
Awatar użytkownika
lostintranslation
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: pt 17 paź, 2014 22:20
Has thanked: 2 times
Have thanks: 0 time
Imię: Anka
Płeć: Kobieta
Posty: 73

Re: Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Postautor: Borcejn » pt 27 paź, 2017 21:17

To normalne - jak przejście z papierosów na morfinę
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 71 times
Have thanks: 28 times
Płeć: Kobieta
Posty: 345

Re: Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Postautor: Śniący » sob 28 paź, 2017 10:15

U mnie było tak, że ja, mając jakieś tam koleżanki, nigdy nie udawał się związek partnerski, ale były tego różne przyczyny.
To nie jest tak łatwo sobie postanowić, że z jakąś koleżanką, jedną czy drugą będę w związku, bo tu liczy się też zdanie tej koleżanki.
I jeśli nie ma jednej ze stron jakiegoś zaangażowania, starań w tym kierunku, tylko podchodzi się do tego obojętnie, to nic nie wyjdzie.

Samo nic nie przychodzi, szczególnie bez starań własnych.

U mnie jest tak, że ja nie będę na siłę z kobietą, jeżeli jest coś nie tak.
Tu wiele musi wychodzić z obu stron.
Całkiem nie dawno, poznałem dziewczynę z mojego miasta i po prostu, od kogoś do niej dostałem numer telefonu, żeby ją poznać.
Ktoś mi powiedział, że to miła i w porządku dziewczyna, która czuje się samotna, jest sama i chętnie kogoś pozna.
Ja oczywiście też chciałem z nią pogadać, dowiedzieć się, jaka ona jest i byłem przekonany, że będzie dobrze, ale już nie pierwszy raz się co do tego pomyliłem.
Wcale nie okazała się taka miła, sympatyczna, a wręcz miała do mnie negatywne podejście, i to bez powodu.
Ponieważ ja jej nie zrobiłem żadnej krzywdy, traktowałem z szacunkiem, z życzliwością, ale ona tego nie chciała odwzajemnić.
Doszło do niepotrzebnego konfliktu i również niepotrzebnie się z nią spotkałem, a to było tylko jedno spotkanie, ponieważ ona już nie wyrażała chęci na dalsze spotkania, gdzie ja jeszcze starałem się sytuacje uratować.
Były plany na wspólną herbatę, na jakąś PIZZĘ, ale co z tego, skoro ona nie chciała się o to postarać i to sobie olała.
I ja już nie pierwszy raz miałem takie sytuacje z kobietami.

Dałem sobie też spokój, choć było smutno, że ona tak potraktowała sytuację i teraz się w ogóle nie odzywa.
Więc, prawdopodobnie tylko robiła sobie takie żarty ze mnie i być może też z nie jednego faceta, ale tego nie wiem.

Nie narzucam się nikomu, jeżeli ktoś coś traktuje obojętnie.
Mam kilka swoich marzeń, ale nie wiem czy choćby jedno z nich mi się spełni...
Awatar użytkownika
Śniący
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 wrz, 2016 16:40
Lokalizacja: Z tajemniczego miejsca...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 14 times
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wyjechać i zwiedzić USA, Rosje, daleką Syberię.
Posty: 726

Re: Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Postautor: Leah P » czw 09 lis, 2017 15:52

Tak bywa, wiekszosc moich znajomych pozaszkolnych za czasow liceum poznajdowalo sobie chlopakow i jakos nam sie kontakty urwaly, bo brak czasu. Mi sie tez wydaje, ze w pewnym momencie po prostu zwiazek wydal mi sie wazniejszy od kolezenstwa i przyjaciolek, bo jednak malzonek zostal tym najlepszym przyjacielem, jakiego mam. Mozna powiedziec, ze olalam troche reszte znajomych, ale nie wiem w sumie, czy to z powodu przeprowadzki do innego kraju, czy z powodu zwiazku, pewnie obie rzeczy. Nie zaluje jednak.
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Postautor: Rachel » śr 06 gru, 2017 21:51

Śniący, Chyba nie zrozumiałeś na jaki temat masz się wypowiadać. Nie chodziło o gorzkie żale na temat swoich związków.

W moim przypadku było tak, że jak inni wiązali się z kimś znajomości stopniowo kończyły się. Nie wiem czy mogę kogokolwiek o to winić.. Bo to nie jest tak, że relacja ma być jednostronna ale każdy powinien się starać. Może nie zawsze dwoje ludzi stara się aby takową znajomość/przyjaźń utrzymać w ryzach? Przykro jest tego doświadczać bo moim zdaniem związek bywa ulotny. Każdy o tym wie, że dziś można mieć kogoś kogo uważa się za kogoś ważnego a następnego już nie mieć nikogo. Jak dla mnie ważniejsze są przyjaźnie i je powinno się pielęgnować. Bycie z kimś nawet nie podlega dyskusji w temacie znaczenia ale różnie z tym bywa. Swoją drogą nie bardzo kapuje jak można olać długoletnie przyjaźnie na rzec kogoś kogo nawet nie możemy być pewni w pierwszych etapach czy to poznawczych czy innych..
Awatar użytkownika
Rachel
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: pt 21 kwie, 2017 23:01
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Płeć: Kobieta
Posty: 94

Re: Koleżanki/przyjaciółki w związku, a dalszy los przyjaźni

Postautor: Śniący » czw 07 gru, 2017 09:54

Rachel pisze:Śniący, Chyba nie zrozumiałeś na jaki temat masz się wypowiadać. Nie chodziło o gorzkie żale na temat swoich związków.

W moim przypadku było tak, że jak inni wiązali się z kimś znajomości stopniowo kończyły się. Nie wiem czy mogę kogokolwiek o to winić.. Bo to nie jest tak, że relacja ma być jednostronna ale każdy powinien się starać. Może nie zawsze dwoje ludzi stara się aby takową znajomość/przyjaźń utrzymać w ryzach? Przykro jest tego doświadczać bo moim zdaniem związek bywa ulotny. Każdy o tym wie, że dziś można mieć kogoś kogo uważa się za kogoś ważnego a następnego już nie mieć nikogo. Jak dla mnie ważniejsze są przyjaźnie i je powinno się pielęgnować. Bycie z kimś nawet nie podlega dyskusji w temacie znaczenia ale różnie z tym bywa. Swoją drogą nie bardzo kapuje jak można olać długoletnie przyjaźnie na rzec kogoś kogo nawet nie możemy być pewni w pierwszych etapach czy to poznawczych czy innych..

No nie chodziło o "gorzkie żale" w związkach, ale ja trochę o tym powiedziałem.

Tak naprawdę nikt Ci nie zagwarantuje, że będzie się z Tobą zawsze przyjaźnił.
Ktoś może tylko mówić o przyjaźni, ale przyjdzie taki moment, że zapomni, oleje i da sobie spokój.
Długoletnie przyjaźnie się rozpadają z jakichś przyczyn.
Teraz są czasy, w których trudno komuś zaufać, bo zawsze można być wykorzystanym. Są osoby, które łatwo ufają innym, a potem są "wystawiani", bo niektórzy nie mają serca dla innych.

Przyjaźń powinna być udowadniana, bo same deklaracje, nic nie znaczą bez czynów.
Mam kilka swoich marzeń, ale nie wiem czy choćby jedno z nich mi się spełni...
Awatar użytkownika
Śniący
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 wrz, 2016 16:40
Lokalizacja: Z tajemniczego miejsca...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 14 times
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wyjechać i zwiedzić USA, Rosje, daleką Syberię.
Posty: 726


Wróć do Relacje międzyludzkie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


cron