Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Fobia społeczna - to duży problem?

Każdego z nas dopada chwila smutki, melancholii. Potrzebujesz pomocy, wsparcia lub po prostu chcesz się wyżalić? Nie duś tego w sobie, to niezdrowo. ;-) Pomożemy, poradzimy, wesprzemy.

Fobia społeczna - to duży problem?

Postautor: Śniący » ndz 03 gru, 2017 10:30

O fobii społecznej można sobie dużo przeczytać na stronach psychologicznych w sieci.
Współczesny problem, dotykający wielu, szczególnie młodych ludzi, ale i starszych.
Myślę, że problem ten dość często łączy się z objawami depresji, ponieważ przy depresji również występują pewne lęki, obawy, brak chęci do życia i funkcjonowania.

Pewnie nie zawsze, fobia społeczna łączy się z depresją, gdyż mogą być osoby nie mające w ogóle objawów depresyjnych, ale mają zaburzenia wspomnianej FOBII.

Czy ktoś na forum miał lub ma problemy tego rodzaju, znacznie utrudniające normalne życie i funkcjonowanie? :oczami:
Mam kilka swoich marzeń, ale nie wiem czy choćby jedno z nich mi się spełni...
Awatar użytkownika
Śniący
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 wrz, 2016 16:40
Lokalizacja: Z tajemniczego miejsca...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 14 times
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wyjechać i zwiedzić USA, Rosje, daleką Syberię.
Posty: 726

Re: Fobia społeczna - to duży problem?

Postautor: lostintranslation » śr 06 gru, 2017 15:48

Nie wiem czy w moim przypadku to fobia społeczna, ale mam taką wielką obojętność wobec ludzi poza partnerem i najbliższą rodziną (ceniłam sobie koleżanki, ale kontakty się urwały gdy weszły w związki). Nie chce mi się wchodzić z nimi w szersze rozmowy, zabiegać o podtrzymywanie tych rozmów np. w pracy - jak czasem pomyślę, że mam być na zmianie z koleżankami, z ktorymi nie chce mi dbać o tematy do rozmów i myślę o tej ciszy, która moze być (nie jestem zbytnio gadatliwa) to wolalabym pracować w pojedynkę. Po prostu starczy mi rodzina i partner. Nie mam ochoty wychodzić ze znajomymi partnera (tylko czasem z jednym jego spokojnym znajomym), wolę spędzić ten czas we dwoje. To akurat wiem, że wynika troche z leku przed oceną innych ludzi, dlatego unikam wchodzenia w szersze kontakty z innymi ludźmi (poza tym jego znajomymi to w większości ekstrawertycy, ja jestem introwertykiem + moje poczucie tego, że nie osiągnęłam wiele na polu zawodowym, w przeciwieństwie do nich ). Nie mam problemu z załatwianiem codziennych spraw - zakupy, wizyta w urzędzie itd. Stresują mnie sytuacje, w których jestem w centrum uwagi, denerwuję się wtedy i czerwienię. Np. wiem, że ślub i wesele będzie dla mnie czymś dość stresującym, bo uwaga gości będzie skupiona na mnie. Perspektywa chodzenia do pracy mnie stresuje ze względu na świadomość, że jesteśmy w niej oceniani, a ja nie cierpię być oceniania przez obcych. Wolałabym zajmować się domem niż pracować, tymbardziej, że nie posiadam jakiejś szczególnej profesji by robić karierę.

Ogólnie dużą ilością rzeczy się przejmuję, jestem dosyć pobudliwa, co troche mi utrudnia życie. Np. jak zaczynam nową pracę sie denerwuję - to nowe otoczene, wdrożenie sie itd. Chciałabym mieć luźniejszy stosunek do pewnych spraw. Najlepiej czuję się w domu (na zewnątrz też - na mieście itd. ale w towarzystwie swoich bliskich), kiedy "oglądam" świat a nie aktywnie w nim uczestniczę. Ludzie mnie męczą, a ten wszechobecny pęd po coś w świecie, ten wyścig szczurów mnie przeraża. Realizuję się kochając partnera i dbając o niego.
Może to nie fobia społeczna ale WWO - czyli osoba wysoko wrażliwa. Czytałam o tym ostatnio artykuł i trochę się zgadza.
http://www.kroliczekdoswiadczalny.pl/20 ... wi-co.html


Śniący, pytasz tak ogólnie czy masz podobne problemy?
Awatar użytkownika
lostintranslation
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: pt 17 paź, 2014 22:20
Has thanked: 2 times
Have thanks: 0 time
Imię: Anka
Płeć: Kobieta
Posty: 73

Re: Fobia społeczna - to duży problem?

Postautor: Śniący » czw 07 gru, 2017 11:53

lostintranslation pisze:Nie wiem czy w moim przypadku to fobia społeczna, ale mam taką wielką obojętność wobec ludzi poza partnerem i najbliższą rodziną (ceniłam sobie koleżanki, ale kontakty się urwały gdy weszły w związki). Nie chce mi się wchodzić z nimi w szersze rozmowy, zabiegać o podtrzymywanie tych rozmów np. w pracy - jak czasem pomyślę, że mam być na zmianie z koleżankami, z ktorymi nie chce mi dbać o tematy do rozmów i myślę o tej ciszy, która moze być (nie jestem zbytnio gadatliwa) to wolalabym pracować w pojedynkę. Po prostu starczy mi rodzina i partner. Nie mam ochoty wychodzić ze znajomymi partnera (tylko czasem z jednym jego spokojnym znajomym), wolę spędzić ten czas we dwoje. To akurat wiem, że wynika troche z leku przed oceną innych ludzi, dlatego unikam wchodzenia w szersze kontakty z innymi ludźmi (poza tym jego znajomymi to w większości ekstrawertycy, ja jestem introwertykiem + moje poczucie tego, że nie osiągnęłam wiele na polu zawodowym, w przeciwieństwie do nich ). Nie mam problemu z załatwianiem codziennych spraw - zakupy, wizyta w urzędzie itd. Stresują mnie sytuacje, w których jestem w centrum uwagi, denerwuję się wtedy i czerwienię. Np. wiem, że ślub i wesele będzie dla mnie czymś dość stresującym, bo uwaga gości będzie skupiona na mnie. Perspektywa chodzenia do pracy mnie stresuje ze względu na świadomość, że jesteśmy w niej oceniani, a ja nie cierpię być oceniania przez obcych. Wolałabym zajmować się domem niż pracować, tymbardziej, że nie posiadam jakiejś szczególnej profesji by robić karierę.

Ogólnie dużą ilością rzeczy się przejmuję, jestem dosyć pobudliwa, co troche mi utrudnia życie. Np. jak zaczynam nową pracę sie denerwuję - to nowe otoczene, wdrożenie sie itd. Chciałabym mieć luźniejszy stosunek do pewnych spraw. Najlepiej czuję się w domu (na zewnątrz też - na mieście itd. ale w towarzystwie swoich bliskich), kiedy "oglądam" świat a nie aktywnie w nim uczestniczę. Ludzie mnie męczą, a ten wszechobecny pęd po coś w świecie, ten wyścig szczurów mnie przeraża. Realizuję się kochając partnera i dbając o niego.
Może to nie fobia społeczna ale WWO - czyli osoba wysoko wrażliwa. Czytałam o tym ostatnio artykuł i trochę się zgadza.
http://www.kroliczekdoswiadczalny.pl/20 ... wi-co.html


Śniący, pytasz tak ogólnie czy masz podobne problemy?

Wiesz co, ja teraz nie mam z tym problemów, a temat jest ogólny.
Kiedyś miałem z tym problemy, i to spore, jak zapadłem na depresję, byłem zagubiony, miałem zmęczoną psychikę, brak sensu do życia.
Jakoś z tego wyszedłem, bo leczyłem się, miałem leki przeciwdepresyjne i nad tym trochę pracowałem, ale trudności były.

Obecnie też nie jest najlepiej, bo jednak żyję w osamotnieniu, nie mam nikogo i jestem całkiem sam ze sobą, no ale z tym też sobie radzę, a przede wszystkim, staram się być wytrzymały psychicznie.

Fobia społeczna może wynikać zarówno z charakteru człowieka, jak i z przyczyn losowych, poprzez jakieś przeżycia, złą sytuację w domu rodzinnym.
Ja miałem złą sytuację w domu, nie miałem normalnego ojca i matki i to też się pewnie odbiło na tym.
Mam kilka swoich marzeń, ale nie wiem czy choćby jedno z nich mi się spełni...
Awatar użytkownika
Śniący
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 wrz, 2016 16:40
Lokalizacja: Z tajemniczego miejsca...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 14 times
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wyjechać i zwiedzić USA, Rosje, daleką Syberię.
Posty: 726


Wróć do Nasze problemy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


cron