Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Troszkę dreszczyku emocji, mrożące krew w żyłach, często zaskakujące tematy. Wszystko co nas ciekawi, fascynuje, jest dla nas zagadką. Ufo, duchy, owiane tajemnicą miejsca - możesz wierzyć lub nie.

Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: HELLBRINGER » sob 24 sie, 2013 17:43

Obrazek

Mówi się, że śmierć zdejmuje ludziom buty.
Ks. Jan Twardowski w prawdopodobnie najbardziej znanym polskim wierszu o umieraniu napisał:

„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą, zostają po nich buty i telefon głuchy…”.

I rzeczywiście, często stopy zmarłych są bose, pozbawione ochrony obuwia, w niedalekiej zaś odległości leżą buty. Zupełnie puste.

Lekarze i sanitariusze obserwują to zastanawiająco popularne zjawisko wśród ofiar wypadków oraz kolizji drogowych. Mimo licznych prób racjonalnego wytłumaczenia fenomenu spadających butów, pozostaje on jedną z wielu niewyjaśnionych zagadek poprzedzających moment ludzkiej śmierci.

Gdy na jezdni leżą buty ofiary wypadku, prawie zawsze oznacza to, że ta osoba nie żyje - przyznaje dr Marek Dryja, ordynator oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. W swojej karierze widział dziesiątki takich zdarzeń, nad niektórymi zastanawia się do dziś.

- Pamiętam żołnierza, który zginął w wypadku. Jego ciało było straszliwie zmasakrowane, ale mimo wszystko fakt, że z nóg spadły mu wysoko sznurowane żołnierskie buty trudno racjonalnie wytłumaczyć - mówi dr Dryja. - A takich przypadków wcale nie jest mało i może o nich opowiedzieć- każdy lekarz czy ratownik, jak również policjanci i strażacy jeżdżący do wypadków.
Reguła, czy przypadek?

Skala zjawiska sugeruje raczej istnienie pewnego wzoru czy schematu. Na nazwanie fenomenu spadających butów regułą wskazuje także – choć w dość przewrotny sposób – fakt, iż nie wszystkie osoby, które uległy wypadkowi i straciły w nim buty, poniosły śmierć. Jak przecież wiemy, to właśnie wyjątki potwierdzają regułę. Jednak nawet jeśli jesteśmy sceptycznie nastawieni do całej sprawy, zapoznając się z kolejnymi relacjami z wypadków, oglądając liczne zdjęcia bosych ofiar i analizując wspomnienia świadków, musimy przyznać: coś to jest na rzeczy.

I z nóg motocyklistów w momencie śmierci spadają nawet bardzo wysokie buty, zapinane na metalowe klamry. Teoretycznie łatwiej byłoby urwać nogę, niż zdjąć te buciory, i to bez rozpinania.

- Nigdy nie zapomnę pewnej kobiety, która zginęła niedaleko Kędzierzyna-Koźla, wypadając z auta na pobocze - wspomina sierż. szt. Wojciech Prajs, policjant drogówki. - Gdy przyjechaliśmy do tego wypadku, nawet nie zaskoczył nas fakt, że ofiara nie ma na nogach butów. Szokujące było to, że stały one równiutko na podłodze samochodu przed fotelem kierowcy.
W takich sytuacjach powiedzenie "wyskoczyć z butów” nabiera przejmująco dosłownego znaczenia.

Buty już mu nie będą potrzebne...

Szeroko rozpowszechnione jest przekonanie o nieuchronnej, fatalnej sile butów. Niestety ma to swoje potwierdzenie w faktach, co przyznają sanitariusze oraz wzywani do wypadków lekarze. Porzucone Adidasy, wciąż zasznurowane glany czy obuwie motocyklowe - buty stojące samotnie na drodze, w większości przypadków zwiastują śmierć.

Doskonale wiedzą o tym także kolejarze.

- Pod koniec lat 90. w okolicach Jaworzna widziałem leżące przy torach zwłoki chłopaka, który rzucił się pod pociąg. Lokomotywa uderzyła go w skroń i zginął na miejscu - wspomina Jan Kowalik, emerytowany kolejarz. - Nigdy nie zapomnę widoku tzw. glanów, które leżały kilka metrów od ciała. To były solidne buciory, a spadły mu z nóg, jak kapcie...

Fizyka…

Istnieje kilka racjonalnych wytłumaczeń dla gubienia butów w momencie gwałtownej śmierci. Jedną z hipotez jest siła uderzenia, która doprowadza do tak dużych przeciążeń, że buty samoczynnie zsuwają się ze stóp ofiar. Inna możliwość spadanie butów przypisuje zwykłym procesom zachodzącym w obrębie ludzkiego organizmu. W sytuacji stresowej wzrasta wydzielanie się adrenaliny przyspieszającej przepływ krwi, a tym samym napinającej mięśnie. Może to spowodować samoczynne rozwiązanie się sznurówek, czy po prostu poluzowanie się buta dotychczas ściśle okalającego stopę. W momencie śmierci następuje z kolei proces odwrotny, czyli zwiotczenie mięśni. Powoduje to, że buty – chwilowo zbyt duże – po prostu spadają, bez żadnych ponadnaturalnych ingerencji. Ot, tajemnica rozwiązana.

…czy metafizyka?

Ale czy na pewno? Racjonalne wyjaśnienia mają jedną zasadniczą wadę – są właśnie racjonalne, podczas gdy śmierć taka nie jest. Śmierć, szczególnie nagła, wywołuje w nas dreszcz przerażenia, próbujemy więc wyjaśnić rozumem wszystko to, czego nie jesteśmy pewni i czego się obawiamy. Stojąc przed fenomenem spadających butów mierzymy się z naszymi lękami, próbujemy przeniknąć zamiary kostuchy. Racjonalne wyjaśnienia wystarczają nam dopóty, dopóki nie zaczniemy bacznie przyglądać się sprawie. Przytoczmy jedną z niepokojących relacji:

„31 sierpnia 2005 r w Bagdadzie w Iraku doszło do paniki na moście A'Imma.W jej wyniku zginęły 953 osoby, w większości były to kobiety i dzieci. Niemal wszystkim tym ludziom w niewytłumaczony sposób pospadały buty z nóg...”.

Racjonalne wyjaśnienia nie są wystarczające – nie obejmują wszystkich aspektów zjawiska. Przede wszystkim, znajdowane jest obuwie, które po prostu nie mogło tak zwyczajnie spaść – wysoko sznurowane glany, buty motocyklowe, kozaki. Ponadto buty spadają nie tylko osobom poddanym gwałtownemu uderzeniu. Często osoby znajdowane bez butów wydają się być na pierwszy rzut oka – wyjąwszy aspekt brakującego obuwia – pozbawione jakichkolwiek uszkodzeń ciała. Okazuje się jednak, że opuściły już ten świat. Jak w świetle tych historii usprawiedliwić samą zależność przyczynowo skutkową pomiędzy utratą butów a śmiercią?

Dusza ucieka przez stopy

Spośród licznych prób metafizycznego tłumaczenia fenomenu spadających butów, znaczną popularność zyskała teoria zakorzeniona w chińskiej medycynie ludowej. Głosi ona, iż utratę butów powoduje nagły skok energii wydostającej się z ciała z chwili śmierci. Zaczynając jednak od początku: starożytni Chińczycy opisali przecinające ciało kanały energetyczne – tzw. meridiany.

Są one ulokowane symetrycznie wzdłuż całej długości ciała człowieka, a płynąca w nich ciągle energia, kumuluje się w kilku miejscach. Jednym z nich są stopy. Nagły wystrzał tej energii mógłby być odpowiedzialny za zsunięcie się nawet wysokich i dokładnie zawiązanych butów. Warto wspomnieć, iż inne teorie zastępują opisaną przez Chińczyków energię… duszą. A jeżeli faktycznie dusza wydostaje się z ludzkiego ciała poprzez stopy, to nic dziwnego, że pozbywa się najpierw butów.

„Tam” idzie się boso

Nieco inaczej wygląda tłumaczenie opisywanego zjawiska w oparciu o przekonania stricte religijne, których podstawą jest przeświadczenie, iż człowiek po śmierci trafia do królestwa zmarłych. Niezależnie od przyjętej wizji zaświatów, popularna jest koncepcja nieboszczyka podobnego niemowlęciu – odchodzi on do innego świata tak, jak wyszedł z łona matki: bosy i zdezorientowany… Śmierć jest wtedy równa narodzinom, a jeżeli to jest prawdą, czy faktycznie możemy przejść w zaświaty wyłącznie na bosaka?


Skopiowane z sadistic.pl

Co sądzicie na ten temat?
Sam kiedyś oglądałem/czytałem jakiś dokument w którym badano ludzkie ciało w chwili śmierci. Ustalono że w tej chwili z ciału ubywa kilka gramów.
Vul­ne­rant om­nes, ul­ti­ma ne­cat

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Im­pa­res nas­ci­mur, pa­res mo­rimur

Mors ma­lum non est, so­la ius aequum ge­neris hu­mani


Nie ma już nadziei.

Nie mam sumienia więc tłumacz się w Niebie,
ja tnę bez wytchnienia więc zetnę i ciebie…!
HELLBRINGER
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 31 sie, 2010 14:12
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 30 times
Have thanks: 25 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: A co to jest marzenie?
Medals: 4
Posty: 1214

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: Acid » sob 24 sie, 2013 18:01

HUNTER pisze:Lekarze i sanitariusze obserwują to zastanawiająco popularne zjawisko wśród ofiar wypadków oraz kolizji drogowych. Mimo licznych prób racjonalnego wytłumaczenia fenomenu spadających butów, pozostaje on jedną z wielu niewyjaśnionych zagadek poprzedzających moment ludzkiej śmierci.


Lekarze i sanitariusze obserwują to zastanawijąco popularne zjawisko wśród ofiar wpadków oraz kolizji drogowych. Mimo licznych prób racjonalnego wytłumaczenia fenomenu pękających kości, pozostaje on jedną z wielu niewyjaśnionych zagadek poprzedzających moment ludzkiej śmierci. :popcorn:

Szkoda, że sadistic schodzi na psy. To jest dopiero dziwne, zaskakujące i jednocześnie smutne. :dontgetit:

HUNTER pisze:Co sądzicie na ten temat?


Jakieś głupoty.
Awatar użytkownika
Acid
Newbie
 
Rejestracja: czw 24 lut, 2011 19:21
Has thanked: 15 times
Have thanks: 35 times
Medals: 1
Posty: 2772

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: Ruta » sob 24 sie, 2013 20:03

O lol.

Podobnie fascynujące powinno być to, że ludzie w czasie strachu potrafią się obsrać.
No nie wiem. Po prostu ludzie gubią buty. Może mają je luźno zawiązane - jeśli w ogóle? Kto wie.
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: HELLBRINGER » sob 24 sie, 2013 20:06

Ruta, Była tam wzmianka o wysoko sznurowanych glanach... Nie wiem jak takie buty ściągnąć z nogi gdy są zasznurowane. Sam nie wiem co na ten temat myśleć. Może to w chwili śmierci tak wiotczeje wszystko że "samo spada"

A to że ludzie sraja ze strachu to też ciekawa reakcja, może zrobię taki temat ;)
Vul­ne­rant om­nes, ul­ti­ma ne­cat

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Im­pa­res nas­ci­mur, pa­res mo­rimur

Mors ma­lum non est, so­la ius aequum ge­neris hu­mani


Nie ma już nadziei.

Nie mam sumienia więc tłumacz się w Niebie,
ja tnę bez wytchnienia więc zetnę i ciebie…!
HELLBRINGER
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 31 sie, 2010 14:12
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 30 times
Have thanks: 25 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: A co to jest marzenie?
Medals: 4
Posty: 1214

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: inanna » sob 24 sie, 2013 20:32

Ruta pisze:Podobnie fascynujące powinno być to, że ludzie w czasie strachu potrafią się obsrać.
To akurat chyba można udowodnić anatomicznie. ;)

Według mnie coś w tym może i jest, tylko sama nie wiem co. Znam przypadek, że tuż przed swoją śmiercią, denat spał leżąc (!) z kapciami na łóżku, a kiedy go znaleźli martwego, kapcie spadły - prawdopodobieństwo, że je zdjął wykluczono, bo obok siedziała jego żona i oglądała tv ;>
Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą.
I bez tego będą cię prześladować. - C.R.Z
inanna
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: sob 30 mar, 2013 09:21
Has thanked: 1 time
Have thanks: 1 time
Imię: ...
Posty: 196

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: Ruta » sob 24 sie, 2013 21:32

HUNTER pisze:Ruta, Była tam wzmianka o wysoko sznurowanych glanach...

To, że ktoś jest właścicielem wysokich butów, dobrze wiązanych, nie oznacza, że przed wyruszeniem w trasę dobrze zasznurował takie buty.
Sama nieraz wylatywałam z domu w glanach, których nie chciało mi się wiązać (albo się spieszyłam np. na autobus).
Awatar użytkownika
Ruta
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: Iluminacja » ndz 25 sie, 2013 03:37

bo ja wiem, trochę to ciekawe, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć tym bardziej, że nie słyszałam o taak popularnym zjawisku. A wzmianka, ze dusza waży ileś gram a dokładniej 21 też nie jest udowodniona.
Lecz diabeł kocha wybrane dzieci i czuwa, by nic nie przeszkodziło w realizacji jego planów.
Awatar użytkownika
Iluminacja
Newbie
 
Rejestracja: sob 28 maja, 2011 11:26
Lokalizacja: bułgarskie centrum chujozy
Has thanked: 53 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 7
Posty: 3229

Re: Kiedy umrzesz, twoje buty będą moje

Postautor: Shoa » pt 10 lis, 2017 11:42

Rownież czytałem o tym, aczkolwiek tego czy faktycznie dusza ma wagę nie jest to udowodnione.
Awatar użytkownika
Shoa
 
Rejestracja: wt 17 paź, 2017 15:19
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Michał
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wydać mój autorski projekt
Posty: 13


Wróć do Strefa tajemnic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


cron