Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Optymalne godziny pracy

Szkoła zajmuje nam jedną część życia, a praca drugą. Czy szkoła taka straszna jak ją malują, a praca daje nam satysfakcję? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

Optymalne godziny pracy

Postautor: Kerosine » czw 07 wrz, 2017 19:24

Jak wiadomo, różnorodność systemów czasu pracy jest całkiem spora i umożliwiają one wykonywanie jej w każdym przedziale doby oraz we wszystkie dni tygodnia [także w święta]. Który z nich jednak najbardziej odpowiada [bądź wydaje się Wam, że odpowiadałby] Waszym potrzebom? Jesteście zwolennikami typowo szkolnych, stałych godzin 8.00 - 16.00 [ewentualnie 9.00 - 17.00 / 10.00 - 18.00]? A może wolicie pracę zmianową [jeśli zaś tak, to w jakim układzie - dwóch czy trzech zmian? trwających standardowo tydzień, pod postacią tzw. czterobrygadówki czy systemu równoważnego]? Co powiedzielibyście na wykonywanie swoich zawodowych obowiązków w jeszcze innym trybie [np. tylko nocami] bądź na całkowicie indywidualnie ustalany harmonogram?

Opowiedzcie również jak obecnie wyglądają Wasze godziny pracy. Jesteście zadowoleni ze swego grafiku [być może wcale nie widzicie potrzeby dokonywania w nim jakichkolwiek zmian i już teraz pracujecie w optymalnych dla siebie godzinach]? Jakie są jego główne zalety i wady? Czy zdarza Wam się pracować w nadgodzinach i/lub w weekendy [także święta]?

W jakim stopniu godziny pracy są/były dla Was istotnym czynnikiem przy aplikowaniu na konkretną posadę?
W nocy, oczywiście, nasze miasto
Choć na zawsze opuszczone, budzi się do życia,
Tam sny nasze wędrują niczym chmury
Okna oświetlając światłem księżyca
Awatar użytkownika
Kerosine
Moderator
 
Rejestracja: śr 30 sty, 2013 09:04
Has thanked: 4 times
Have thanks: 6 times
Płeć: Kobieta
Posty: 162

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Borcejn » czw 07 wrz, 2017 19:41

Mam "typowo" szkolne godziny pracy (chociaż w szkole to jednak trochę krócej kiblowałem :swirus: ). Nadgodziny robię tylko po to, żeby następnego dnia urwać się wcześniej. Myślę, że każdy, stały wymiar - poza nocnym - jest OK. Pracowanie po ciemku jest nienaturalne, a sen w dzień - kłopotliwy.
Awatar użytkownika
Borcejn
Opiekun
 
Rejestracja: ndz 04 mar, 2012 18:02
Has thanked: 71 times
Have thanks: 28 times
Płeć: Kobieta
Posty: 343

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: QueenDream » czw 07 wrz, 2017 20:14

Zaczęłam właśnie staż, pracuję od 9-17 i jak dla mnie to już za późno zaczynać pracę od 9, wolałabym zaczynać o 7 i być tylko do 15. A tak to strasznie mi się dzień dłuży, zawsze byłam rannym ptaszkiem i mi to zostało.
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 39 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30234

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Patorek » pt 08 wrz, 2017 08:10

Ja pracuje 3/4 zmian od 9 do 15. Dla mnie idealny system to by był 10-16. :)
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Dafne » pt 08 wrz, 2017 19:30

Nie mam takich optymalnych godzin pracy, bo lubię sobie pospać, a w większości do pracy chodzi się rankiem.
Pracuję w poniedziałki od 7.30- 17.00, od wtorku do czwartku 7.30 - 15.30 i piątek 7.30-14.00. Przyznam, że piątek właśnie jest dla mnie najlepszy nie tylko dlatego, że otwiera weekend, ale również ze względu na wcześniejszą godzinę wychodzenia do domu. Tak więc odpowiadałoby mi w pełni od 8 - 15 tak, by sobie móc pół godziny pospać dłużej.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8662

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: adelia » pt 08 wrz, 2017 21:08

Pracuję od 10:30 do 21:30 w tygodniu lub do 15:30, albo od 15 do 21:30. Najbardziej mi pasuje chodzić rano i kończyć o 15:30, ale w sumie też najlepiej by było, gdybym mogła zaczynać wcześniej, wcześniej, koło 8 i iść do domu koło tej 15 :)
Szukam możliwości ekspresji.
Miasto tętni życiem, ale to tylko ruch mięśni.
Muszę czuć we krwi puls, a nie siłą inercji
Kulić ogon kiedy krzyczą: „Biegnij”.
Pieprzyć, mogę być trupem,
Dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji.
Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok,
To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.

Bisz-Serce musi bić
adelia
Newbie
 
Rejestracja: wt 19 cze, 2012 19:10
Has thanked: 35 times
Have thanks: 33 times
Płeć: Kobieta
Medals: 6
Posty: 2853

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Śniący » ndz 10 wrz, 2017 16:52

Akurat w moim przypadku jest tak, że ja pracuje w różnych godzinach, ponieważ wykonuję fizyczną pracę na powietrzu, w lasach, i do tego pracę nie lekką.
Nie mam czegoś takiego, że ja pracuję po 8 godzin dziennie, czy dłużej, jak jest w niektórych firmach.
Pracuje z grupą ludzi tyle, ile się wytrzyma, ale też chodzi o to, żeby wykonać jak najwięcej pracy.
Mam płatne na godzinę i to tylko od ilości godzin zależy, ile będę miał wypłaty.
Mam kilka swoich marzeń, ale nie wiem czy choćby jedno z nich mi się spełni...
Awatar użytkownika
Śniący
Extra marzyciel
 
Rejestracja: śr 21 wrz, 2016 16:40
Lokalizacja: Z tajemniczego miejsca...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 14 times
Imię: Konrad
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Wyjechać i zwiedzić USA, Rosje, daleką Syberię.
Posty: 713

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Kerosine » pn 11 wrz, 2017 19:07

Dla mnie z kolei najbardziej optymalny jest system dwuzmianowy [z typowymi dla zakładów przemysłowych godzinami 6.00 - 14.00 / 14.00 - 22.00]. Fakt, wstawanie o czwartej rano sprawia mi niemalże fizyczny ból, z drugiej jednak strony oznacza, że po ośmiu godzinach pracy i powrocie do domu już w okolicach trzeciej będę mieć całą drugą połowę dnia dla siebie. Trochę gorzej wygląda to w przypadku zmiany popołudniowej, gdzie owego czasu wolnego jest nieco mniej, a pozostając w domu przez pierwszą połowę dnia myślami jest się już tak naprawdę częściowo w pracy, ale za to mogę sobie wtedy pospać do oporu. Poza tym przeplatanie się zmian pozwala uniknąć znużenia wywołanego monotonnym, niezmiennym rytmem.

Do swojej ostatniej pracy przychodziłam natomiast - w zależności od tygodnia - na ósmą lub dziesiątą i pozostawałam w niej analogicznie do szesnastej lub osiemnastej. Po początkowym całkiem pozytywnym wrażeniu, z upływem czasu byłam coraz bardziej zirytowana: praktycznie cały dzień spędzony albo na samej robocie, albo na przygotowaniach do niej i ogarnianiu się po powrocie do domu, z wolnym jedynie wieczorem [o trudnościach z załatwieniem czegokolwiek w urzędzie czy u lekarza nie wspominając]. Zdecydowanie był to jeden z powodów, dla których podjęłam decyzję o wcześniejszym zakończeniu współpracy z tym konkretnym działem. Nigdy więcej pracy w godzinach "szkolnych".

Systemu trójzmianowego również nie wspominam najlepiej. Co prawda nie miałam większego problemu z klejeniem się powiek nawet tuż nad ranem, ale za to mój dobowy rytm snu i czuwania był całkowicie rozregulowany, a ja sama bardzo źle czułam się ze świadomością, że przesypiam dzień i nierzadko piękną pogodę. Mimo wszystko - gdyby zaszła taka konieczność - byłabym gotowa ponownie podjąć pracę w takim trybie [jakby nie patrzeć to wciąż system zmianowy, a poza tym za nocki wpada dodatkowa kasa].

Od jutra zaś wracam do pracy, w której będę chodzić - przynajmniej w najbliższej przyszłości - przez cały czas na poranną zmianę [6.00 - 14.00] i muszę powiedzieć, że system ten jedynie nieznacznie ustępuje dwuzmianówce.
W nocy, oczywiście, nasze miasto
Choć na zawsze opuszczone, budzi się do życia,
Tam sny nasze wędrują niczym chmury
Okna oświetlając światłem księżyca
Awatar użytkownika
Kerosine
Moderator
 
Rejestracja: śr 30 sty, 2013 09:04
Has thanked: 4 times
Have thanks: 6 times
Płeć: Kobieta
Posty: 162

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Peggy_Brown » pn 11 wrz, 2017 21:16

Moje godziny pracy są stałe. Pracuję od 7:30 do 15:30, jednak mój dzień zaczyna się już o 5 rano (mam daleko do pracy, ale dzięki temu mogę zaczynać ją wcześniej, a nie o 8 jak większość firmy). Na pewno nie chciałabym pracować od 9 czy 10, dla mnie byłaby to strata czasu wolnego. Przeszłam już pracę po 12 godzin dziennie i wiem, że ten tryb nie jest dla mnie.
Najbardziej pasowałoby mi tak jak mam teraz, ale na miejscu, bym mogła wstać o 6 czy 6:30 i na spokojnie zdążyć do pracy. Może kiedyś.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: Leah P » czw 14 wrz, 2017 18:55

Moje godziny zmieniaja sie co tydzien, albo nawet z dnia na dzien. Troche tesknie za systemem tydzien 5:30-3, tydzien 3-12:30, na zmiane. Piekne to bylo.
Awatar użytkownika
Leah P
Marzyciel
 
Rejestracja: śr 02 gru, 2015 19:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 36 times
Imię: Leah
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1005

Re: Optymalne godziny pracy

Postautor: aspołeczne.kurczę » czw 14 wrz, 2017 20:45

Dla mnie optymalne godziny pracy do 6.30/7.00 - 14.30/15.00 z możliwością modyfikacji w razie potrzeby lub brania tzw. home office. Dzięki temu można jakoś ominąć wady takiego szkolnego trybu - znaleźć czas na załatwianie spraw w urzędzie, wizytę u lekarza itp.

W poprzedniej pracy miałam system oparty na harmonogramie (start 7-9, na prosbe tez później), czasem pracowalam 6h, czasem, 7, 8, 9 czy 10. Był odgórnie ustalany przez przełożoną, ale mogłam wnioskować o zmiany i te 6-ki czesto bardzo mi pomagały. Mogłam np. bez problemu umowic się na rozmowe kwalifikacyjna :rotfl:

Teraz mam prace miedzy 7-9 do 15-17 i docelowo tez możliwość pracy z domu. Jednak mieszkam dosc daleko od pracy (dojazd 30 minut w jedna strone). I to naprawdę robi rożnice. Tak jakbym pracowala 9 h dziennie a nie 8...

Przemawia tez do mnie zadaniowy system pracy, jednak wiem z doświadczenia, ze to tylko wyglada sielankowo - wolnosc ustalania czasu pracy, przerw itd. Tak naprawdę człowiek (o ile nie jest superzdyscyplinowany) będzie tak niemądrze zarządzał swoim czasem pracy w domu, że spędzi w tej pracy 12 albo 14 h zamiast 8, szczególnie jesli robiac dodatkowe godziny generuje dodatkowy zarobek.
Oczywistości są po to, by je podawać w wątpliwość.
aspołeczne.kurczę
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 24 sie, 2014 20:58
Has thanked: 29 times
Have thanks: 41 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1025


Wróć do Edukacja i Praca

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


cron