Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Kto się boi stomatologa ? :)

Twój temat nie pasuje do innych działów? Umieść go tutaj!

Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: fankarocka » czw 01 paź, 2015 20:33

Jak wiadomo stomatolog kojarzy się z czymś nie przyjemnym, bolesnym i śmierdzącym (smród w gabinecie leki itd.) Jakie macie wrażenia, odczucia z takich wizyt ? Ja np. wspominam wizyty u Pani dr Stomatolog bardzo miło podczas chyba w ostatnim roku 15 wizty co miesiąc. I jak teraz zaciągnąć koleżankę która ma ułamanego zęba i ją boli a ona piekielnie się boi dentysty...
Ostatnio zmieniony pn 09 lis, 2015 19:47 przez Dafne, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Przeniosłam do odpowiedniego działu.
fankarocka
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 24 cze, 2015 08:54
Has thanked: 0 time
Have thanks: 6 times
Imię: Daria
Płeć: Kobieta
Marzenie: Hmm pojechać choćby na kilka dni do Barcelony.
Posty: 146

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Anaru » czw 01 paź, 2015 20:58

W podstawówce nie lubiłam chodzić do dentysty w szkole, bo pani stomatolog nie była zbyt miła i że tak powiem nie potrafiłam jej zaufać, bo sama nie umiała zadbać o higienę jamy ustnej... Co jak się nachylała i zaczęła coś mówić potęgowało wstręt, obrzydzenie i odrzucenie. Jednak nigdy nie bałam się dentysty i nie mam problemu z wizytami u niego.
Miałam problemy z zębem trzonowym - głównie przez źle założoną plombę co doprowadziło w końcu do ułamania korony, co wynikało z całkiem przypadkowym zetknięciem się twardego ziarenka popcornu. Poszłam do swojego dentysty w przychodni (bo nie stać mnie było na prywatnego...) powiedział mi że ząb nadaje się tylko do wyrwania. Załamałam się tym, bo bardzo się tego boję...No, ale w końcu poszłam do dentysty w liceum (miał tam swój prywatny gabinet, a przy okazji dbał o zęby dzieciaków głównie z gimnazjum). I tam stomatolog powiedział mi że nie ma co wyrywać, tylko trzeba to wyleczyć kanałowo. I wyleczył mi tego zęba, miałam jakąś tam zniżkę przez to że byłam uczennicą szkoły, a do tego mogłam mu zapłacić w ratach. Dobrze wspominam ten gabinet, zawsze przyjaźnie nastawiony i skory do pomocy. :)
Chcę szukać w starych miastach i starych krajach zapachu dawnych czasów, który się tam jeszcze unosi.
~ Przeminęło z wiatrem - M. Mitchell
Anaru
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: wt 30 sie, 2011 20:07
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Anna
Płeć: Kobieta
Marzenie: Zwiedzić całą Polskę, a potem resztę świata
Medals: 1
Posty: 298

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Wędrujący wiatr » czw 01 paź, 2015 23:32

Bać się nie boję, ale że nie cierpię, to nie da się ukryć. I co z tego, że pani bardzo miła, skoro zawód ma taki, że okropne rzeczy w równie okropny sposób leczy. :P
Inna sprawa, że mam uraz do szkolnych kontroli, bo są bezużyteczne i całe szczęście, że więcej mnie ich nie czeka. Za każdym razem słyszałam tylko, że zęby zdrowe i zdrowe, a że musi mnie coś konkretnie zaboleć, bym w ogóle zauważyła, to tylko pogorszyło sprawę. I jak wreszcie do dentysty poszłam, to dowiedziałam się, że mam do leczenia... 5 zębów. A zawsze się cieszyłam tym, że nic mi się z nimi nie dzieje.
Where, oh, where'd my sister Evelyn go?
Wędrujący wiatr
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 10 sie, 2014 20:25
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Imię: Ada
Płeć: Kobieta
Posty: 63

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Dafne » pt 02 paź, 2015 07:44

Szczerze mówiąc, gdy byłam mała, bardzo chętnie chodziłam do dentysty, bo rozdawano lizaki dla dzieci za to, że były grzeczne. :oczami: Byłam odważna, a chodzenie do stomatologa to była może nie przyjemność, ale na pewno jedna z tych rzeczy, którą trzeba "odbębnić, by mieć spokój". No więc chodziłam.
Teraz też chodzę, ale już nie tak regularnie. Nie mam problemów z zębami, nie robi mi się próchnica. Znielubiłam dentystę, kiedy musiał mi wyrwać wszystkie mleczne szóstki, bo nie mieściły mi się do aparatu ortodontycznego (takiego wkładanego, a nie stałego). Mogłam mieć jakieś dziewięć albo dziesięć lat. Później, przy robieniu odlewu szczęki u ortodonty, też bolało, niemal zwymiotowałam i pomyślałam, że to obrzydliwe. I jakoś nie przepadam do tej pory za stomatologiem, ale kiedy trzeba pójść, to pójdę. Nie wywołuje we mnie strachu, tylko obrzydzenie z powodu tych wszystkich urządzeń i zapachu. A jak jestem na fotelu, to staram się myśleć o czymś przyjemniejszym.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8662

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: rytygier » pt 02 paź, 2015 08:51

fankarocka,
większość stomatologów to sadystyczne kanalie, które lubią zadawać ból i rozkoszują się strachem swoich pacjentów. Już sam zapach w gabinecie dentystycznym to celowy trick, mający na celu wywołać u pacjenta mdłości i spotęgować jego przerażenie. Gdy usiądziesz na fotelu dentystycznym to już koniec. Stomatolog ma nad Tobą całkowitą władzę i może przystąpić do wyboru narzędzi tortur zwanych przyrządami dentystycznymi. Pacjent jest tak przerażony, że zapłaci każde pieniądze za jakiekolwiek znieczulenie co jest po myśli dentysty- rachunek za leczenie rośnie. Większość stomatologów, by jeszcze więcej wycisnąć z pacjenta wynajduje w jego uzębieniu nie istniejące ubytki, rozwierca całkiem zdrowe zęby i zakłada plomby. Chory ząb nadający się już tylko do wyrwania dentysta będzie przez długi czas pozornie leczył, bo ten sposób zarabia na kolejnych wizytach pacjenta.
Oto cała ohyda stomatologii!
Społeczeństwu nie udało się mnie zaakceptować i mnie nie udało się zaakceptować społeczeństwa.
Awatar użytkownika
rytygier
Marzyciel
 
Rejestracja: ndz 16 sie, 2015 17:30
Has thanked: 35 times
Have thanks: 65 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 2
Posty: 1083

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Mia » wt 31 sty, 2017 11:01

rytygier pisze:Chory ząb nadający się już tylko do wyrwania dentysta będzie przez długi czas pozornie leczył, bo ten sposób zarabia na kolejnych wizytach pacjenta.

to akurat nie jest złe, dentysta robi to po to, żeby uratować własne zęby pacjenta na tak długo jak się da, tylko dlatego, że wyrwać może zawsze, a potem co?

znam historię pewnego mężczyzny, który nie leczył zębów u stomatologa, przez ponad 20 lat, zmarł w wieku 59 lat, wdało się zakażenie przez zęba właśnie i miał sepsę, zmarł, to mi daje tylko przeświadczenie, że zęby mają ścisłe powiązanie z pracą serca i o ile o zęby się dba o tyle nasze serce będzie na chodzie, znam kilkanaście historii, gdzie to nieleczone zęby spowodowały u kogoś zawał/śmierć.

rytygier pisze:Stomatolog ma nad Tobą całkowitą władzę

no chyba nie, zawsze możesz ugryźć jego palca :D

mój dentysta to mój przyjaciel, dzięki niemu uratował mi wszystkie zęby jakie "leczyła" poprzednia dentystka, to była dopiero hitlerowa w spódnicy i opis mógłby nawet do niej pasować, zdecydowanie przekładała zdrowie pacjenta, na swoje wygody i zagraniczne wycieczki, do tej pory myślę, że specjalnie zepsuła mi dwa zdrowe zęby, nic mi nie dolegało, na zdjęciu rtg nic nie widziałam, a ona specjalnie je rozwalała i budowała na nowo, nie ogarniałam tego, ale skoro ktoś nam ją polecił, to człowiek myśli, że polecał dobrze, no nie.. ta babka przyczyniła się do wielu złego w mojej rodzinie i nie tylko ja mam takie o niej przekonanie, mojej mamie rozwaliła prawie wszystkie zęby, moim siostrom też, a dzięki niej, mój tata nie żyje, oczywiście nie mam żadnych dowodów, gabinety przecież nie są kamerowane, ale za dużo było zbiegów okoliczności... poza tym obecny dentysta jak zobaczył moje zęby to myślałam że się popłacze, zapytał kto mi tak je zmasakrował, czyli można być w nie swoim powołaniu, babka zdecydowanie się z nim minęła, a to że na tym można zarobić tylko utwierdziło nas w tym wszystkim, gdyby można było cofnąć czas, w życiu bym do niej poszła...
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Gully Foyle » śr 01 lut, 2017 12:42

Ja od zawsze miałem uraz do dentystów. Powodem były problemy z zębami w czasie podstawówki, kiedy to nabawiłem się traumy po kilku wizytach u dentystki. Do dziś pamiętam krew i ból. Wystarczy do tego, żeby na lata zaniedbać wizyty. Później stopniowo się przełamałem i inny dentysta reperował moje zęby, choć ideałem nie był bo robił w którymś tam momencie poprawki. Później miałem spokój i kontrolę raz na 2 lata może.

Kilka lat temu zaczęły się u mnie bóle szczęki i zębów. Tak silne, że nie dawały spać i co chwile trzeba było łykać jakieś prochy przeciwbólowe żeby przetrwac noc. Wiec do dentysty, ten nic nie widzi. Zleca badanie, kolejne. Powrót i pokazać pantomogram - ulga, brak ósemek wiec to nie to. Ale ból tylko się nasila. Później kolejny dentysta i kolejny, innej specjalizacji.
Przez ponad rok odwiedziłem 10ciu dentystów i zrobilem kilka przeswietlen i innych badań. Absolutnie nikt nie umial powiedziec co mi jest. Niektorzy wskazywali jakies tropy typu bruksizm, jeden nawet zrobil mi szyne do zakładania w nocy. Ktora nic niestety nie dawala bo byla zle dopasowana. A inny specjalista odeslal mnie do dermatologa zeby wykluczyc luszczyce bo jest tam jakis zwiazek :zdziwko: .

Po tym okresie przestalem sie bac jakiegokolwiek dentysty. Jak się chodziło co miesiąc albo częściej to strach ulatywal, byla jedynie chec uśmierzenia tego bólu. W końcu trafiłem do jednej z klinik medycznych na USG. A sympatyczny, starszy lekarz dokladnie zrobil to USG, skierował do innego specjalisty na kontrole i jeszcze zaprowadzil mnie osobiscie do kliniki dentystycznej obok, do jak sie wyrazil "jego ulubionej pani doktor od ciezkich przypadkow". Tego samego dnia mialem wizyte i babka powiedziala wszystko co mi dolega, co zrobic zeby mi pomoc i ogolnie od razu zaczela mnie leczyc. Lecznie bedzie dlugotrwale i kosztowne ale juz jest poprawa i mam nadzieje, ze z tego wyjde kiedys.

Sa lekarze, ktorzy w nosie maja etyke i licza sie dla nich tylko pieniadze. Nawet w klinikach czysto specjalistycznych i zbudowanych za ciezkie miliony. Wiec jesli ktos z was bedzie mial poważny problem a dentysta jeden i drugi rozklada rece albo bierze sie do leczenia i cos wam sie wydaje nie tak jak powinno, to szukajcie konsekwentnie dobrego specjalisty az do skutku. Pamietajcie tez, ze prewencyjne dbanie o zeby teraz nie przyprawi was kiedys o zawal z powodu rachunku za leczenie.
“Gully Foyle is my name
And Terra is my nation.
Deep space is my dwelling place,
The stars my destination.”

― Alfred Bester, The Stars My Destination
Awatar użytkownika
Gully Foyle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 14 lis, 2016 15:00
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: To make all dreams come true
Posty: 104

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Peggy_Brown » pn 06 lut, 2017 22:43

Eh stomatolodzy :)
Za dzieciaka nie bałam się tych ludzi, później się tak zrobiło, że jednak się zaczęłam bać. Ale teraz wizyty są dość częste i zawsze leżąc u mojej ortodontki zamykam oczy, chociaż wiem, że nie ma prawa nic boleć.

Raz pani chciała mi usunąć nie ten ząb, co trzeba. Wyszłam :D bo gdyby nie moja czujność teraz wyglądałabym co najmniej dziwnie. Poszłam więc do chirurga, chyba najmniej przyjemna babka w mieście, u której płakałam zanim usiadłam, a potem jeszcze z dwie godziny w domu. A wrócić musiałam, bo mi kart nie oddała. Dzisiaj nie żałuję, bo w zasadzie nic nie bolało i wróciłam na usuwanie kolejnych. Ostatni tylko nie zatrzymał krwotoku i musiałam wracać. No trudno. Trochę się pani doktor zestresowała widząc mnie z pełną jamą ustną krwi :D
No ale nie mam problemów ze zdrowiem zębów, te usuwałam pod aparat na tyle, że teraz nie biorę znieczuleń do leczenia. Jestem dzielnym pacjentem, mimo że jest to bolesne dla mojej kieszeni.
Ale nie warto bać się dentystów jeśli ma się sprawdzonych. Ja się cieszę, że do usuwania trafiłam do chirurga, jednak mam swoją dentystkę, u której wykonuję wszystko inne, a także ortodontkę, z którą teraz widuję się dość często. Może kiedyś polubię.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Mia » śr 08 lut, 2017 09:14

Gully Foyle pisze:Tego samego dnia mialem wizyte i babka powiedziala wszystko co mi dolega, co zrobic zeby mi pomoc i ogolnie od razu zaczela mnie leczyc
no więc co Ci dolega, dolegało?
Kurczę, dobrze że w końcu wpadłeś na człowieka z powołaniem, bez kitu!
Długą drogę musiałeś przebyć, dobrze że się udało.

Peggy_Brown pisze:Ale nie warto bać się dentystów jeśli ma się sprawdzonych.

I to jest bardzo dobre podsumowanie.
Czasami mi ręce opadają jak słyszę że tylko hajs i hajs się liczy.
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Gully Foyle » śr 08 lut, 2017 11:13

Mia,

Co mi dolega? Bruksizm głównie. Ogólnie zaciskanie zębów pod wpływem stresu. Przez to mięśnie szczeki pracuja zbyt mocno i nie sa rozluzniane. A to prowadzi do ich rozrostu i pojawiaja sie bóle stawów, zebow i tychże miesni. Pomaga mioterapia, masaz miesni twarzy i szyna relaksacyjna, ktora jest tworzona indywidualnie (musi to zrobic fachowiec, zeby miec pewnosc ze bedzie dzialac).

Tak, tez sie ciesze, ze w koncu trafilem do dobrej specjalistki :). Juz mialem chwilowe watpliwosci czy nadal szukac, ale uparlem sie i bylo warto. W dalszej perspektywie czeka mnie aparat ale na chwile obecna odkladam to w czasie ze wzgledow finansowych.
“Gully Foyle is my name
And Terra is my nation.
Deep space is my dwelling place,
The stars my destination.”

― Alfred Bester, The Stars My Destination
Awatar użytkownika
Gully Foyle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 14 lis, 2016 15:00
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: To make all dreams come true
Posty: 104

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Mia » śr 08 lut, 2017 13:04

Gully Foyle pisze:Ogólnie zaciskanie zębów pod wpływem stresu

zaciskasz tylko pod wpływem stresu, a jak na Ciebie działa np alkohol?
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Redo26 » śr 08 lut, 2017 18:46

Może łatwiej byłoby założyć temat o tym kto się nie boi stomatologa ? Mam zaraz prawię 22 lata :cwaniak: i cykam się za każdym razem gdy mam tam się udać. :niepewny:
"Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Tobie mija
czas - i czy czas coś znaczy,
gdy się jest Tobą."

Stanisław Barańczak ~ "Widokówka z tego świata"
Awatar użytkownika
Redo26
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: śr 08 lut, 2017 17:46
Lokalizacja: Z pewnego miejsca na Ziemi
Has thanked: 4 times
Have thanks: 0 time
Imię: Radosław
Płeć: Mężczyzna
Posty: 65

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Gully Foyle » śr 08 lut, 2017 19:49

Mia pisze:
Gully Foyle pisze:Ogólnie zaciskanie zębów pod wpływem stresu

zaciskasz tylko pod wpływem stresu, a jak na Ciebie działa np alkohol?


Tak, sytuacje stresujace powoduja zwiekszona prace miesni a te pozniej po takiej nienaturalnej "pracy" bola. Tak jak z zakwasami sytuacja. Dlatego je trzeba rozluzniac co nie jest proste. A najlepiej unikac stresu co jest niemozliwe.

Nie pije alkoholu juz od dawna wiec nie odpowiem na pytanie. A skad takie powiazanie z tym alkoholem?

Redo26 pisze:Może łatwiej byłoby założyć temat o tym kto się nie boi stomatologa ? Mam zaraz prawię 22 lata :cwaniak: i cykam się za każdym razem gdy mam tam się udać. :niepewny:


To sie nie cykaj tylko idz :P. Jesli zalezy ci na zebach to trzeba sie przelamac i tyle. Chyba najbardziej motywujaca jest kwestia finansowa. Isc teraz zeby pozniej nie placic rzeki forsy na ratowanie zebow. Skuteczny motywator.
“Gully Foyle is my name
And Terra is my nation.
Deep space is my dwelling place,
The stars my destination.”

― Alfred Bester, The Stars My Destination
Awatar użytkownika
Gully Foyle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 14 lis, 2016 15:00
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: To make all dreams come true
Posty: 104

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Peggy_Brown » śr 08 lut, 2017 23:49

Mia pisze:I to jest bardzo dobre podsumowanie.
Czasami mi ręce opadają jak słyszę że tylko hajs i hajs się liczy.
Ludzie tak mówią, ale usługi stomatologiczne ogólnie są drogie. Obojętnie do kogo się pójdzie. Moja dentystka też mało nie bierze, ale wiem za co płacę.
Redo26 pisze:Mam zaraz prawię 22 lata :cwaniak: i cykam się za każdym razem gdy mam tam się udać. :niepewny:
ja mam 27 i w zeszłym roku wychodziłam zapłakana ze stresu. Wiek tu nie gra roli.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 37 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8616

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Mia » czw 09 lut, 2017 10:15

Peggy_Brown pisze: ale usługi stomatologiczne ogólnie są drogie

wiesz no płaciłam kiedyś 150-180 zł, a potem znalazłam obecnego dentystę który brał 80zł.. po 2 latach wskoczył na 100zł, ale to i tak nie są kwoty j/w

Gully Foyle pisze:Tak, sytuacje stresujace powoduja zwiekszona prace miesni a te pozniej po takiej nienaturalnej "pracy" bola. Tak jak z zakwasami sytuacja. Dlatego je trzeba rozluzniac co nie jest proste. A najlepiej unikac stresu co jest niemozliwe.

A czy to po kimś odziedziczyłeś? Po prostu kiedyś miałam taki problem, dochodziło jeszcze zgrzytanie zębami i masakra.. nie potrafiłam nad tym zapanować, choć wiedziałam że to jest złe i będzie czekała mnie wizyta u pana D., ale to był okres typowo nastoletni, a już długo potem po alkoholu zauważyłam, że mimochodem zaciskam zęby i ten ból z rana.. wiesz mi to z wiekiem przeszło, czasami - rzadko - właśnie po alkoholu jest, głównie po wódce.
Mówią, że to, czego wszyscy szukamy, to sens życia. Myślę, że to czego szukamy, to doświadczenie bycia żywym, wtedy gdy nasze doświadczanie życia, czysto fizyczne, odbija się w środku naszego bytu i naszej najbardziej intymnej rzeczywistości, gdy naprawdę czujemy cud bycia żywym. J.Campbell
Awatar użytkownika
Mia
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 sty, 2016 15:46
Has thanked: 31 times
Have thanks: 29 times
Płeć: Kobieta
Posty: 502

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Gully Foyle » czw 09 lut, 2017 19:15

Mia pisze:A czy to po kimś odziedziczyłeś? Po prostu kiedyś miałam taki problem, dochodziło jeszcze zgrzytanie zębami i masakra.. nie potrafiłam nad tym zapanować, choć wiedziałam że to jest złe i będzie czekała mnie wizyta u pana D., ale to był okres typowo nastoletni, a już długo potem po alkoholu zauważyłam, że mimochodem zaciskam zęby i ten ból z rana.. wiesz mi to z wiekiem przeszło, czasami - rzadko - właśnie po alkoholu jest, głównie po wódce.


Nie wiem czy to dokładnie skłonność dziedziczona ale w moim przypadku chodzi o stres, ktory sie odklada latami i akurat tak pozniej sie objawia. U mnie wszystkie objawy pasuja do problemu i teraz pozostaje tylko leczyc to, co sie popsulo z uplywem czasu.
Mozliwe, ze takie objawy wystepuja tez po alkoholu. Ja nie mam jak tego zaobserowac :). Ale dobrze, ze tobie to samo ustapilo.
“Gully Foyle is my name
And Terra is my nation.
Deep space is my dwelling place,
The stars my destination.”

― Alfred Bester, The Stars My Destination
Awatar użytkownika
Gully Foyle
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 14 lis, 2016 15:00
Has thanked: 1 time
Have thanks: 2 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: To make all dreams come true
Posty: 104

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: _Magnolia_ » sob 11 lut, 2017 12:13

fankarocka pisze:I jak teraz zaciągnąć koleżankę która ma ułamanego zęba i ją boli a ona piekielnie się boi dentysty...


Powiedz jej, że to nie Średniowiecze, że nie będzie kowala, który żywcem będzie szczypcami wyrywał zęby :rotfl: niech ona się nie wygłupia, bo są znieczulenia.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej" - Albert Einstein.
Awatar użytkownika
_Magnolia_
Łapacz chmur
 
Rejestracja: pt 12 paź, 2012 20:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 26 times
Have thanks: 18 times
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 978

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: Bogini Śmiechu » ndz 06 sie, 2017 19:24

Za dzieciaka potwornie się bałam dentysty, bo kojarzył mi się głównie z bolesnym wyrywaniem lub borowaniem. : D Później już mi ten strach przeszedł i w miarę regularnie chodziłam do stomatologa.

Rok temu uparłam się, że zrobię sobie w końcu taki totalny porządek z zębami. Dałam sobie na to około 2 miesiące, bo uwielbiałam przekładać wizyty - wiecznie mi coś wypadało, więc musiałam sobie wyznaczyć termin, w którym będę miała czas i pieniądze. Znajoma stomatolog z pracy wyleczyła mi wszystkie zęby za mniejszą kasę + powyciągała mi wszystkie czarne wypełnienia i wstawiła białe.

Kilka dni temu byłam na przeglądzie stomatologicznym i od mojej kochanej pani dr usłyszałam: "Pani Sylwio, ja bardzo przepraszam... Bo ja myślałam, że nic nie znajdę, ale jestem taka dokładna, że coś znalazłam." A dokładniej 3 zęby do leczenia. ;p

Mój ulubiony typ dentysty: gaduła, zadający mnóstwo pytań i oczekujący, że ty z otwartą gębą i narzędziami w niej, mu odpowiesz. :serce:
Siedzę na ławce, sięgam głową do chmur...
A niebo jest gładkie i nie ma w nim dziur...
Siedzę na ławce, w głowie wino i śpiew...
A w dole po trawce nogom brykać się chce...
Bogini Śmiechu
Newbie
 
Rejestracja: pn 22 cze, 2009 15:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 3 times
Imię: Sylwia
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 3370

Re: Kto się boi stomatologa ? :)

Postautor: malheureux » wt 08 sie, 2017 09:45

Ja tez się bałam. Mam 26 lat i zaliczyłam dwie serie wizyt u dentysty. Jak byłam w 4 klasie i jakieś 3 lata temu. Na szczęście mam mocne i ogólnie zdrowe zęby. Żadnego usuniętego ani leczonego kanałowo. Mój dentysta musiał zawsze podkręcać maksymalnie obroty wiertła żeby dziurę wywiercić :P
Awatar użytkownika
malheureux
 
Rejestracja: ndz 11 lis, 2012 22:27
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 15


Wróć do Rozmówki marzycieli

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


cron