Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Moda na (nie)religijność

Wiara, Kościół, Bóg, poglądy filozoficzne. Dział trudny, kontrowersyjny. Zastanawiasz się czasem co spotka Cię po śmierci? Jak powstał świat? Czym jest dusza? Masz odwagę podzielić się swoimi spostrzeżeniami?

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Dafne » czw 30 mar, 2017 08:37

Mia, nie kumam Twojego oburzenia. Każdy może mieć swoje zdanie o istnieniu Boga. Nie warto się o to zaperzac. Akurat słowo na "s" może i jest zbyt mocne, ale ktoś, kto tak mówi, ma ku temu podstawy.

Co do Boga- nie jest On nas wszystkich, a jedynie osób wierzących. W kościele, gdzie mówisz Ojcze nasz, jesteś z wierzącymi.
dum spiro, spero
___________
Awatar użytkownika
Dafne |X|
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: wt 23 sie, 2011 16:21
Lokalizacja: Śląsk
Has thanked: 89 times
Have thanks: 131 times
Płeć: Kobieta
Medals: 10
Posty: 8662

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Ruta » czw 30 mar, 2017 12:04

Mia pisze:
rytygier pisze:że napisałaś ,, Naszego Ojca",

w modlitwie jest " Ojcze Nasz " nie " Ojcze Mój "
Mój Ojciec nie jest tylko Mój, a Wszystkich ludzi na świecie.

Ja też sobie wypraszam, nie jest mój, ale może być Twój.
Ale zadymy o to robić nie będę. :rotfl:
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: JV8 » czw 30 mar, 2017 13:31

Filip pisze:To dość dziwne, bo ostatnio czytałem, że małżeństwo nie ma zbyt mocnego umocowania biblijnego. Na wspomnianym tu już Deonie ksiądz Jezuita, mówi o dublowaniu przez Kościół funkcji uporządkowania społecznego przez instytucję małżeństwa. Sam sakrament nie został uznany przez większość kościołów protestanckich. Znaczy zgodnie z zasadą sola scriptura umocowania nie ma, a związane są bardziej z misją kościoła i to tą społeczną, choć podciągniętą do roli uświęcania się przez bycie dobrym małżonkiem.

Polecam nie czytać Deona, a z Twojej wypowiedzi podejrzewam, że chodzi o ks. Grzegorza Kramera.
Niestety, robi on bardzo dobrą medialną robotę, ale nie raz mija się z tym, co mówi Kościół o nauczaniu.
Deon prezentuje niestety coraz niższy poziom merytoryczny. Najgorsze w nim jest to, że ma treści które są w porządku. Tylko przykładowo, jak pisze jeden artykuł, gdzie 90% jest zgodne z nauczaniem Kościoła, to jest w stanie przemycić 10%, które zgodne nie są. I naprawdę, bez skupienia się na treści i analizowaniu jej pod kątem merytorycznym, trudno to wychwycić.
Odnośnie tego czy Biblia mówi, czy nie mówi o małżeństwie. Prosty przykład z Ewangelii św. Mateusza
Mt 19, 1-9 pisze:1 Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan. 2 Poszły za Nim wielkie tłumy, i tam ich uzdrowił.
3 Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: "Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?" 4 On odpowiedział: "Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". 7 Odparli Mu: "Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?" 8 Odpowiedział im: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo".

Trudno w chrześcijaństwie podważać słowa Jezusa :)
A sama rola Kościoła w życiu społecznym, także dla chrześcijan powinna być ważna, szczególnie w takich aspektach, które mają wpływ na całe życie.

A odnośnie "Ojca naszego" itd.
Jak dla mnie, bardzo wiele osób, które są mniej, lub bardziej związane z Kościołem, jest narzucanie osobom innej wiary doktryn Kościoła.
Kiedy nawrócenie, zaczyna się od "to jest Twój Ojciec, bo tak mówi Kościół", to jest bardzo dobry sposób, aby kogoś od religii odciągnąć.
W ogóle uważam, że współcześnie(chociaż to też się bardzo długo ciągnie) nauka Kościoła bardzo skupiła się na zasadach nakazowo-zakazowych.
To musisz, tego nie możesz, za to Cię zbawią, za to zostaniesz strącony do piekła.
A tak się nie da, wytłumaczyć dobrze założeń żadnej religii. Trzeba pokazywać nie zasady, a ich przyczynę i konsekwencje stosowania ich, lub nie.
Ale nie konsekwencje na zasadzie "piekło/niebo", a konsekwencje na zasadzie czysto ludzkiej, jak to może wpłynąć na życie.
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Filip » czw 30 mar, 2017 13:47

JV8 pisze:Po pierwsze, musisz wziąć pod uwagę, czy bierze Nowy, czy Stary Testament, w swoje obroty.
Jeśli mówisz o religii czysto chrześcijańskiej, nie można patrzeć na sam Stary, bez pryzmatu Nowego, które wiele praw uzupełnił.
Pierwszy przykład z brzegu, obrzezanie - W rozdziale 15 Dziejów Apostolskich, ten nakaz został zniesiony.

No nie można się z kolegą zgodzić. NT niczego nie uzupełnia, jest wypełnieniem ST i to było kluczem doboru ksiąg NT przez Ojców Kościoła. Obrzezanie nie znika, jest zastąpione bardziej humanitarnym chrztem. Bez tego znaku nie ma szans na zbawienie. Jezus nie wnosi niczego nowego, czego nie ma w ST. Sam Jezus mówi:
Mateusza 5
Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Awatar użytkownika
Filip |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 29 cze, 2014 18:36
Has thanked: 2 times
Have thanks: 16 times
Imię: Filip
Płeć: Mężczyzna
Posty: 353

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: JV8 » czw 30 mar, 2017 14:04

Uzupełnia, miałem na myśli bardziej definicje "czynić coś kompletnym", co jest blisko znaczeniowo co "wypełniać", lecz zgadzam się, że mogłem bardziej doprecyzować użyte słowa.
Po za tym, z resztą nie mogą się zgodzić.
Spójrz na to, co napisałeś. Nie ma już obrzezania, jest humanitarny chrzest.
Nie znika symbol, ale zmieniają się działania wokół niego.
Tzn. zamiast obrzezania, jest chrzest.

Mogłem faktycznie doprecyzować, że sama symbolika wstąpienia do Kościoła się nie zmienia
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Patorek » czw 30 mar, 2017 14:18

Mi także proszę nie dorabiać żadnych wymyślonych ojców, Mam jednego jaki jest to jest, ale chociaż jest. :rotfl:
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek |X|
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Filip » czw 30 mar, 2017 14:30

JV8 pisze:Odnośnie tego czy Biblia mówi, czy nie mówi o małżeństwie. Prosty przykład z Ewangelii św. Mateusza
Mt 19, 1-9 pisze:1 Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan. 2 Poszły za Nim wielkie tłumy, i tam ich uzdrowił.
3 Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: "Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?" 4 On odpowiedział: "Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". 7 Odparli Mu: "Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?" 8 Odpowiedział im: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo".

Trudno w chrześcijaństwie podważać słowa Jezusa :)
A sama rola Kościoła w życiu społecznym, także dla chrześcijan powinna być ważna, szczególnie w takich aspektach, które mają wpływ na całe życie.

Ok zabawię się w protestanta, no chyba, że jakiś znajdzie się na tym forum. :swirus:
To prawda chrześcijanin słów Jezusa podważać nie może. Ale w tym fragmencie Jezus nic nie mówi o tym, że małżeństwo ma jakoś uświęcać człowieka, prowadzić do Boga, nie mówi słów typu: słuszne to i zbawienne. Mówi raczej o porządku naturalnym i społecznym. Zatem do nazwania małżeństwa sakramentem, jednak brakuje.
Awatar użytkownika
Filip |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 29 cze, 2014 18:36
Has thanked: 2 times
Have thanks: 16 times
Imię: Filip
Płeć: Mężczyzna
Posty: 353

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: JV8 » czw 30 mar, 2017 16:04

@Filip, aby zrozumieć kwestie sakramentu małżeństwa, trzeba najpierw dokładnie zrozumieć czym on jest.
Z ciekawostek, jest to jedyny(jeśli się mylę, proszę mnie poprawić) sakrament, który osoby udzielają sobie wzajemnie, a kapłan jest "tylko" tego świadkiem.
I w dużym skrócie, sakrament małżeństwa, jest to przysięga, przed Bogiem, drugą osobą, kapłanem i świadkami, że jest to osoba której nie opuści aż do śmierci.
Czyli przysięga, wypełnienia słów Chrystusa z Ewangelii według św. Mateusza.
Zapewnienie drugiej osoby jak i siebie, że nie narazi jej na grzech cudzołóstwa, poprzez chociażby "zerwanie", czy rozwód :)
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Patorek » czw 30 mar, 2017 17:35

JV8 pisze:@Filip, aby zrozumieć kwestie sakramentu małżeństwa, trzeba najpierw dokładnie zrozumieć czym on jest.
Z ciekawostek, jest to jedyny(jeśli się mylę, proszę mnie poprawić) sakrament, który osoby udzielają sobie wzajemnie, a kapłan jest "tylko" tego świadkiem.
I w dużym skrócie, sakrament małżeństwa, jest to przysięga, przed Bogiem, drugą osobą, kapłanem i świadkami, że jest to osoba której nie opuści aż do śmierci.
Czyli przysięga, wypełnienia słów Chrystusa z Ewangelii według św. Mateusza.
Zapewnienie drugiej osoby jak i siebie, że nie narazi jej na grzech cudzołóstwa, poprzez chociażby "zerwanie", czy rozwód :)



Jak wszystko w teorii brzmi pięknie. Niestety w starciu z rzeczywistością ilość rozwodów przełamuje złudne piękno.

Natomiast masz racje co do tego, ze to sakrament w którym osoby udzielają sobie go nawzajem, a nie ksiądz go daje.
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek |X|
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: JV8 » czw 30 mar, 2017 17:41

@Patorek, wiesz, jak to powiadają, czym się różni teoria, od praktyki. W teorii niczym.
W sumie kwestia rozwodów, to jednym z powodów, aby one nie powstawały, jest wstrzemięźliwość w seksie przedmałżeńskim.

Tak upraszczając to, co chce powiedzieć. Prędzej czy później, w małżeństwie dochodzi do sytuacji, kiedy kobieta, lub mężczyzna nie mogą uprawiać seksu. Czy to ciąża, czy jakaś choroba, czy cokolwiek.
Jakby nie patrzeć, seks jest w stanie bardzo zbliżyć do siebie partnerów, ale ważna jest nauka, okazywania sobie miłości, nie tylko przez pryzmat seksualności i dobrego orgazmu, co także przez codzienność.
W momencie kiedy tego seksu nie ma, to uczymy się żyć ze sobą bez niego.
Chociaż, jakby nie patrzeć, jest to trudne.
A całkowicie jest normalne, że jak człowiek jest nauczony regularnego seksu, to źle się czuje, kiedy chociażby żona jest w ciąży.
I to także może prowadzić do rozwodu.

Po za tym, nie wiem, czy skupiamy się tutaj, na samej nauce Kościoła, czy na tym, jak to w praktyce wychodzi. Bo jak sam zauważyłeś, są to dwie, zupełne różne sprawy :)
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Patorek » czw 30 mar, 2017 18:19

JV8, To, ze ktoś nie może uprawiać seksu z powodów o których wspomniałeś nie wyklucza ze nie może zaspokoić partnera tymczasowo w inny sposób, wiec rozwód z tego powodu jest co najmniej głupi. :D
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek |X|
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Ruta » czw 30 mar, 2017 18:43

Patorek, czy przypadkiem nie chodziło o reprodukcję? A nie tylko zaspokajanie?
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Patorek » czw 30 mar, 2017 19:32

Ruta, odniosłem wrażenie, ze nie, bo jako powod takiego stanu rzeczy użył m.in zwrotu 'w czasie ciąży'.
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek |X|
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4832

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: JV8 » czw 30 mar, 2017 19:53

@Patorek, był to przykład. Po za tym, zależy jak kobieta przechodzi ciąże. Czy okres tuż po. Może po prostu nie mieć fizycznie sił, chociażby na seks oralny, bo chyba min. to miałeś na myśli, chyba że Cie źle zrozumiałem.
Choroby w taki sposób się nie przeskoczy.
Nie mówię, że sposób "podany" przez Kościół jest idealny. Za mało mi doświadczenia życiowego, szczególnie w pełni trzymania się sztywnych kościelnych ram w tym aspekcie. Wiem tylko, że taki sposób może działać i ma za tym swoje logiczne przesłanie :)
Why won’t you try?
So don’t be shy
Come on and change your ways
Why won’t you try?
So don’t be shy
Till the end of days
~Kontrust
JV8 |X|
Sponsor
 
Rejestracja: pn 31 paź, 2011 23:00
Has thanked: 0 time
Have thanks: 4 times
Posty: 386

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Filip » pt 31 mar, 2017 08:57

JV8 pisze:Nie mówię, że sposób "podany" przez Kościół jest idealny. Za mało mi doświadczenia życiowego, szczególnie w pełni trzymania się sztywnych kościelnych ram w tym aspekcie. Wiem tylko, że taki sposób może działać i ma za tym swoje logiczne przesłanie :)

Tutaj strzał w dziesiątkę zrobiła Ruta
Ruta pisze: czy przypadkiem nie chodziło o reprodukcję? A nie tylko zaspokajanie?

No nie przypadkiem, bo był to jak twierdzi Kościół i Biblia zamysł Boży. Za KKK
KKK 1660 Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta stanowią między sobą wewnętrzną wspólnotę życia i miłości, powstało z woli Stwórcy, który wyposażył je we własne prawa. Z natury jest ono nastawione na dobro współmałżonków, a także na zrodzenie i wychowanie potomstwa. Małżeństwo ochrzczonych zostało podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu

Zarazem wskazana jest wartość duchowa małżeństwa i porównana do miłości Jezusa i Jego Kościoła
KKK 1659 Święty Paweł mówi: "Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół. . . Tajemnica to wielka, a ja mówię w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła" (Ef 5, 25. 32).
Awatar użytkownika
Filip |X|
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: ndz 29 cze, 2014 18:36
Has thanked: 2 times
Have thanks: 16 times
Imię: Filip
Płeć: Mężczyzna
Posty: 353

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Lucanidae » sob 01 lip, 2017 15:50

Ruta pisze:jak sądzicie, czy teraz panuje moda na bycie osobą niewierzącą, czy jednak wiara wraca do łask?

Moda z definicji jest krótkotrwała, z kolei nowoczesny ateizm ma już kilkadziesiąt lat i spadek religijności dostrzega się już od wielu dekad w każdym rozwijającym lub rozwiniętym kraju. Trudno zatem to nazwać zwykłą modą. To raczej kwestia tego, że państwo i nauka lepiej spełniają rzeczy, którymi niegdyś trudniła się religia.

Ruta pisze:z moich obserwacji wynika, że niemodny jest katolicyzm, ale modne robi się pogaństwo

Pogaństwo jest "modne" od około XVI wieku, czyli od momentu gdzie za namalowanie Wenus, czy wyrzeźbienie Apollina nie groziła inkwizycja. Potem w XIX wieku odrodziła się nie tylko warstwa kulturowa pogaństwa, ale też ta religijna: powstały na terenie całej Europy ruchy mistyczne i neopogańskie. Z neopogaństwem zaczęły też flirtować radykalne ruchy nacjonalistyczne, odwołujące się do przedchrześcijańskiej historii i dziedzictwa. Przykładem może być niemieckie Stowarzyszenie Thule, czy polska Zadruga.
Chodzi mi o to, że pogaństwo jest istotną częścią europejskiej kultury i świadomości. Symbole pogańskie otaczają nas na co dzień, więc mówienie że pogaństwo dopiero teraz zdobywa popularność, to takie trochę nieporozumienie.

Ruta pisze:Kilka lat temu każdy szastał ateizmem na prawo i lewo. Teraz tego mniej widzę.

Argument anegtotyczny. Ateistów jest w Polsce obecnie więcej, niż kilka lat temu, a niedawne badania CBOS-u podawały, że nawet 16% ludzi w grupie wiekowej 18-25 to osoby niewierzące i procent ten od 1989 ciągle rośnie. Warto dodać, że właśnie niewierzący są najszybciej rosnącą grupą w kontekście religii w Polsce.

Ruta pisze:Jak sądzicie? Może jednak jesteście w stanie powiedzieć które ugrupowania tracą/zyskują w notowaniach?

Zasadniczo, to w Europie zyskuje ateizm. Już nieco ponad 20% populacji Unii Europejskiej to osoby niewierzące, przy czym wskaźnik obniżają kraje Europy Wschodniej głównie, bo na Zachodzie w takiej Francji jest 30% niewierzących. W Niemczech to samo. W Wielkiej Brytanii ponad 40%, w Szwecji i Danii ponad 50%. Jedyne chwalebne przykłady Nowej Europy to Czechy z 60% niewierzących i Estonia - 90%.
Religia w Europie po prostu wymiera.
W Afryce rośnie znaczenie islamu i wierzeń plemiennych. W Ameryce Łacińskiej krzewi się mocno protestantyzm.

For this message the author Lucanidae has received thanks:
Patorek(sob 01 lip, 2017 17:20)
Awatar użytkownika
Lucanidae |X|
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 22 cze, 2017 08:06
Lokalizacja: Wielkopolska
Has thanked: 0 time
Have thanks: 3 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Niezwykle długie życie.
Posty: 54

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Ruta » wt 04 lip, 2017 20:49

Lucanidae pisze:więc mówienie że pogaństwo dopiero teraz zdobywa popularność, to takie trochę nieporozumienie

Kto mówi, że dopiero teraz?
Moda, jak zauważyłeś to krótkotrwały stan.
Jednak patrząc na długość dziejów ludzkości nawet 100 lat nie jest jakimś długim okresem.
Fascynacje folklorem to jedno, a kultywowanie pogaństwa jako wiary - to co innego. A to się obecnie dzieje i moim zdaniem jest coraz bardziej modne. Katolicyzm w niektórych kręgach robi się passe.
Lucanidae pisze:Argument anegtotyczny.

Czy ja pisałam, że jest mniej ateistów? Mi się wydawało, że pisałam coś innego - mniej widzę afiszowania się z tym, obnoszenia.
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Lucanidae » wt 04 lip, 2017 21:27

Ruta pisze:Fascynacje folklorem to jedno, a kultywowanie pogaństwa jako wiary - to co innego. A to się obecnie dzieje i moim zdaniem jest coraz bardziej modne. Katolicyzm w niektórych kręgach robi się passe.

Jest modny pogański folklor - koszulki, breloczki, naszyjniki, święta i tradycje - oczywiście obdarte z religijnej otoczki. Zainteresowanie pogaństwem rośnie - owszem, ale raczej nie w formie religijnej. Inna sprawa, że Polski Kościół Rodzimowierczy (chyba tak to się nazywa) jest coraz bardziej medialny (ostatnio nawet zrobili zbiórkę na budowę świątyni rodzimowierczej) i przez to powstaje wrażenie, jakby pogaństwo realnie zdobywało spore wpływy.

Katolicyzm z kolei traci na znaczeniu, bo jest zwyczajnie nudną wiarą. Brak tam tego, co interesuje nowe pokolenie i tym samym zdobywa ateizm i nowe ruchy religijne.
Ruta pisze:Czy ja pisałam, że jest mniej ateistów? Mi się wydawało, że pisałam coś innego - mniej widzę afiszowania się z tym, obnoszenia.

Zatem Cię źle zrozumiałem.
W każdym razie nie wiem czy spadł poziom afiszowania ateizmu, ale jeśli tak, to może to wynikać z szerszej akceptowalności społecznej dla tego poglądu, który już nie dziwi aż tak bardzo. W dużych miastach jest to wręcz zjawisko bardzo powszechne, a zatem ludzie zatracają potrzebę obnoszenia się czymś, co nie jest wcale aż tak wyjątkowe.
Awatar użytkownika
Lucanidae |X|
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 22 cze, 2017 08:06
Lokalizacja: Wielkopolska
Has thanked: 0 time
Have thanks: 3 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Niezwykle długie życie.
Posty: 54

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Ruta » śr 05 lip, 2017 10:59

Lucanidae, sądzę, że osoby zainteresowane by się z Tobą nie zgodziły odnośnie tego, że to tylko zainteresowanie obdarte z religijnej otoczki. :P

Od dłuższego czasu obserwuję sobie środowiska pogańskie w Polsce - i bądź co bądź są nadal zamknięte. Może organizują pokazowe obrzędy, ale dostać się do prawdziwego środka? Trzeba spełnić kilka kryteriów, których osoby często zainteresowane wstąpieniem w ich szeregi, nie są w stanie spełnić. Wiek, zaangażowanie, samoświadomość i poważne podejście do wiary.
Podobnie jak ateizm kilka lat temu, pogaństwo dziś jest fascynacją nastolatków. I ja się nie dziwę, że pogańskie grupy takich osób nie dopuszczają do siebie.
Gdybym ja miała robić jakieś "różańcowe kółko" też bym wolała aby ludzie się w to angażowali, a nie tylko mówili, że się angażują i uważali, że są fajniejsi, bo się "bujają" z poganami.
Awatar użytkownika
Ruta |X|
Newbie
 
Rejestracja: ndz 13 mar, 2011 17:57
Has thanked: 70 times
Have thanks: 176 times
Płeć: Kobieta
Medals: 13
Posty: 12059

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Lucanidae » śr 05 lip, 2017 15:06

Ależ ja nie wątpię, że w Polsce mamy prawdziwych rodzimowierców, którzy realnie i szczerze wierzą w te rzeczy. Rozmawiałem kiedyś z dwójką takich ludzi i to było bardzo ciekawe doświadczenie. Ale właśnie o to mi chodzi - że tych ludzi którzy faktycznie wierzą i uznają tę filozofię za prawdziwą, jest mało w stosunku do ludzi zainteresowanych pogaństwem i za pogan się uważających. Inna sprawa, że tak się sprawa ma nie tylko z pogaństwem, ale z religią w ogóle, że tylko pewien procent rzekomych wyznawców, jest nimi naprawdę.

Jeszcze tak wracając do tematu, bo nieco od niego zbaczamy - nie wydaje mi się, by niewiara była modna. Jest modna wśród młodzieży, która chce się buntować przeciwko zastanemu porządkowi świata, więc będzie nie tylko przeciwko religii, ale też polityce, normom społecznym i tak dalej, taki urok tego wieku.
Nie mniej jednak w skali całego społeczeństwa i świata, ateizm zdobywa na popularności nie z powodu mody, ale z powodu zastąpienia tradycyjnych funkcji religijnych przez państwo i naukę.
Awatar użytkownika
Lucanidae |X|
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 22 cze, 2017 08:06
Lokalizacja: Wielkopolska
Has thanked: 0 time
Have thanks: 3 times
Płeć: Mężczyzna
Marzenie: Niezwykle długie życie.
Posty: 54

Re: Moda na (nie)religijność

Postautor: Melancthe » sob 08 lip, 2017 09:11

Nie powiedzialabym, ze to moda :rotfl: zwyczajnie jak na chwile obecna nikt nie pali na stosie za to, iz sie nie biega do kosciolka 5razy w tygodniu. W zwiazku z czym wiecej osob ma odwage mowic glosno, ze nie wierzy w te cala szopke. :D
The mind is its own place, and in itself can make a heaven of hell, a hell of heaven..'

For this message the author Melancthe has received thanks:
rytygier(wt 11 lip, 2017 18:44)
Melancthe |X|
Newbie
 
Rejestracja: czw 28 paź, 2010 13:18
Lokalizacja: Wien
Has thanked: 21 times
Have thanks: 7 times
Imię: Wioletta
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1721

Poprzednia

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


cron