Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Marzenia własne kosztem cudzych...

Marzenia towarzyszą nam każdego dnia, ale czy warto marzyć? Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce i czas na marzenia?

Marzenia własne kosztem cudzych...

Postautor: GoldMan » pn 09 sie, 2010 19:47

Co sądzicie o realizacji własnych marzeń, kosztem marzeń innych ludzi? Czy przytrafiło Wam się coś takiego? Jakbyście się czuli w takiej sytuacji?
GoldMan
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: pt 30 lip, 2010 13:56
Lokalizacja: TL
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Jarek
Płeć: Mężczyzna
Posty: 315

Postautor: słoneczko » pn 09 sie, 2010 20:15

W prawdzie nigdy nie przytrafiło mi się nic takiego, ale nie posunęłabym się do realizaji własnych marzeń kosztem cudzych. Taki czyn jest zależny od wartości jakie dana osoba stawia na pierwszy plan. Ogólnie rzecz biorąc uważam, że jest to nieuczciwe w stosunku do innych.
Dla mnie te godziny, które spędzam z Tobą,to pachnący ogród, delikatne światło poranka i fontanna, która śpiewa dla niego...
Ty i tylko Ty sprawiasz, że żyję...
Awatar użytkownika
słoneczko
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pt 06 sie, 2010 13:07
Lokalizacja: lubelskie
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 149

Postautor: Q » pn 09 sie, 2010 20:20

No niestety, ale kiedy w grę wchodzi rywalizacja, na przykład o miejsce w konkursie albo dostanie partii solowej na koncercie, to któryś z rywalizujących na pewno na tym ucierpi. Zdarzyło mi się wiele razy pokonać kogoś, dla kogo przegrana była ciosem, ale cóż... Takie jest życie, okazałem się lepszy, zgarnąłem upragnioną wygraną i mogę cieszyć się ze swojego triumfu.
Reszta jest milczeniem.
Q
Spełniacz Marzeń
 
Rejestracja: pt 11 gru, 2009 13:50
Has thanked: 0 time
Have thanks: 1 time
Medals: 1
Posty: 1887

Postautor: Obwarzanek » pn 09 sie, 2010 20:23

Ja się posunę za kilka dni, chociaż nie wiem, czy mi się uda =x
Trudno, inni jakoś sobie poradzą ;D
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: slec21 » ndz 24 paź, 2010 21:48

"Tam gdzie ktoś traci ktoś zyskuje: ; "Jesz albo jesteś jedzonym" według mnie, zależy jakie było by marzenie tej osoby, na ile bym ją znał, lubił, kochał... jakie marzenie wchodziło by w grę z mojej strony. Że tak to ujmę w moją uniwersalną złotą myśl "Wszystko zależy od sytuacji"
"Wskaż mi człowieka a znajdę na niego paragraf" "Ani połowy z pośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie" "Hej czy nie wiecie? Nie macie władzy na świecie..."
Awatar użytkownika
slec21
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 24 paź, 2010 20:13
Lokalizacja: Olsztyn
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 53

Postautor: ajwenhou » pn 25 paź, 2010 13:12

ja sobie powtarzam, że 'szczęścia na bazie czyjejś porażki nie zbuduję', ale jak by było gdybym mogła, gdyby bardzo mi zależało?
nie wiem, i mam nadzieję, ze nie będę musiała się przekonać.
happy?
ajwenhou
Newbie
 
Rejestracja: śr 20 paź, 2010 18:54
Lokalizacja: Gouda
Has thanked: 2 times
Have thanks: 11 times
Imię: Ania
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 5529

Postautor: Obwarzanek » pn 25 paź, 2010 13:31

Ech, ja już od ładnych 3 lat buduję moje malutkie szczęście kosztem marzeń rodziców o domu pozbawionym szczurów i nic im nie jest. Co prawda ja i tak się ograniczam, ale i tak za 2 tygodnie pojawi się w domu nowy ogon i w chwili obecnej mam w d... ich zdanie na ten temat, bowiem mnie ostatnio wku*wili i bynajmniej nie na zasadzie "masz szlaban".
To też trzeba umieć rozgraniczyć. Pewnie, że nie wolno zabić męża, żeby zdobyć jego żonę, ale bez przesady, to nie tylko na tym polega.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Postautor: Bum! » pn 25 paź, 2010 13:37

Akurat w tzw wyścigu szczurów nigdy udziału nie brałam, nie zrobiłam nigdy nikomu krzywdy bądz nie zraniłam go tylko dlatego aby osiągnąc swój cel.
Moze i jakies małe sytuacje się zdarzały i zdarzają, ale myślę, ze sa to te na które tak na prawde nikt nie zwracal uwagi.

Na pewno nie chciała bym byc nigdy w takiej sytuacji w której będzie mi na czyms na prawde bardzo zalezało, ale w wyniku tego bardzo komuś zaszkodze. Nie wiem jak się wtedy zachowam, bo wiadomo, ze w momencie działań człowiek myśli całkowicie inaczej.
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all
But after while I am laughing loud because I love
So many things in my life I do appreciate
All of the moments I'm sure I won't ever forget"
Bum!
Newbie
 
Rejestracja: śr 13 paź, 2010 15:53
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 3
Posty: 3992

Postautor: Icannotfly. » wt 26 paź, 2010 14:49

ajwenhou pisze:ja sobie powtarzam, że 'szczęścia na bazie czyjejś porażki nie zbuduję'

Dokładnie. Sama też wyznaję tę zasadę. Tak już mam, że myślę najpierw o innych, czy moje działanie im nie zaszkodzi, potem o sobie. Co mi po tym, że ja będę szczęśliwa, a ktoś inny przez to nie.
Nigdy nie znalazłam się w sytuacji, kiedy czegoś bardzo pragnęłam i jednocześnie dążenie do osiągnięciu celu wiązało się z porażką kogoś mi bliskiego, dlatego trudno mi powiedzieć, ale chyba byłabym w stanie z tego zrezygnować dla dobra drugiej osoby, szczególnie jeśli wiązałaby mnie z nią mocna więź.
- A ja lubię ten kawałek nieba...
- Ten kawałek nieba ma w du.pie, że go lubisz.
Icannotfly.
Newbie
 
Rejestracja: sob 12 cze, 2010 13:48
Lokalizacja: Stamtąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Agnieszka
Medals: 2
Posty: 4411

Postautor: anielica19 » pn 22 lis, 2010 08:41

Nigdy nie spełniłam marzenia własnego, kosztem innej osoby.
W duszy często zamiast marzyć, aby mnie i koleżance np poszło dobrze kolokwium, marzę tylko o sobie..
Tylko chyba każdy człowiek jest egoistą.Chociaż nie każdy postępuje w ten sposób w życiu.
Niemy świat
to dziś
konieczność ,
ból i męka
jest jego godłem ,
a ludzie
widząc bliźniego
w potrzebie
są obojętni...
anielica19
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 22 lis, 2010 08:10
Lokalizacja: Częstochowa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 620

Postautor: marta9 » pn 22 lis, 2010 21:13

Ja mam tak, że chce żeby innym się powiodło, jeśli tylko moge to pomagam im w zrealizowaniu marzeń (więc często jest tak, że to oni spełniają marzenia a ja nie bardzo...) Żeby nie było tak fajnie to mam takie coś, że jak ktoś miał takie samo marzenie jak ja i je zrealizował a ja nie to tak jestem zazdrosna, zastanawiam się czy dobrze robie pomagając ale to przechodzi ;) Oczywiście mówię tu o mniejszych marzeniach na te 'duże' zazwyczaj nie mam wpływu
marta9
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 02 wrz, 2010 19:26
Lokalizacja: że znowu
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 272

Postautor: Saya » pn 22 lis, 2010 22:39

Mysle że byłbym w stanie realizowac własne marzenia kosztem cudzych. Moje marzenia są dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy i chcialbym aby sie spełniły przynajmniej w większosci.
A to czy przeszkodze komuś innemu w realizacji marzenia realizując swoje to schodzi na dalszy plan.
Saya
Newbie
 
Rejestracja: wt 10 mar, 2009 21:20
Has thanked: 14 times
Have thanks: 7 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 5
Posty: 5897

Postautor: Zorza » wt 23 lis, 2010 13:59

Myślę, że nie spełniałabym marzeń kosztem czyjejś osoby na zasadzie wykorzystania, podeptania, itd. Ale czasem jest tak, że mamy prawo zrealizować jakieś marzenie, a mimo to komuś innemu się to nie podoba i uzna, że właśnie było to jego kosztem.

Na przykład wyobraźmy sobie parę, w której facet oczekuje, że kobieta będzie siedziała tylko w domu, usługiwała mu i była na każde zawołanie, a ona ma aspiracje zawodowe albo chce też mieć czas na swoje pasje. Ma prawo do realizacji takich marzeń, a przecież gość, z którym jest może uznać, że robi to kosztem ich związku. Także w przypadku oceniania sytuacji trzeba kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem ;)
Obrazek
Nic nie zdarza się dwa razy tak samo
Zorza
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 03 wrz, 2010 00:35
Lokalizacja: wawa
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Medals: 1
Posty: 603

Postautor: QueenDream » sob 18 gru, 2010 16:36

Nigdy nie marzyłam kosztem marzeń kogoś innego, zawsze kiedy w ogóle czegos zapragnę dostrzegam obok siebie drugiego człowieka i w żaden sposób nie chce swoim marzeniem przeszkodzić w realizacji jego marzenia. Nie jestem aż taką egoistką, by wykorzystywać marzenia innych dla własnych celów.
"Tak jak obłok zstąpił z nieba podał rękę, tak jak ptak mi dziś zaśpiewa swą piosenkę, tak jak szczęście trwa już wiecznie, trwa dziś dłużej, tak on szczęście mi przyniesie, białe róże...."
Awatar użytkownika
QueenDream
Administrator
 
Rejestracja: czw 18 gru, 2008 19:08
Lokalizacja: Kraina Marzeń
Has thanked: 51 times
Have thanks: 42 times
Imię: Aldona
Płeć: Kobieta
Marzenie: Być szczęśliwą i spełnioną mężatką.
Medals: 1
Posty: 30312

Postautor: she » pn 21 lut, 2011 13:42

Chyba bym nie potrafiła.. :niepewny: Co innego jak chodzi o rywalizację (tak jak wspomniał tu o tym Q ) Cieszyć się kosztem cudzego nieszczęścia? Nie potrafiłabym. Wiadomo,że wszystko zależy od sytuacji,od ludzi od możliwości jakie się ma jeżeli chodzi o te działania i marzenia..
Zorza pisze:Także w przypadku oceniania sytuacji trzeba kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem

I z tym się właśnie zgodzę :P
'she dances in a ring of fire and throws off the challenge with a shrug' - J.M
she
Newbie
 
Rejestracja: ndz 05 gru, 2010 17:56
Lokalizacja: z polskowłoslandi ;)
Has thanked: 19 times
Have thanks: 37 times
Imię: Patrycja
Medals: 2
Posty: 14136

Postautor: iAm » czw 24 lut, 2011 09:44

[center]Ujmę to tak - dla mnie marzenia są czymś w rodzaju "kopa w tyłek" , owszem posiadam jak inni z Was. Choć nie przykładam do nich aż tak znaczącej wagi. Spełnią się super. Nie? Będę miał inne, żeby w ten sposób mieć jakiś cel w życiu i żeby życie nie stało się czymś co przypomina czeski film, zlepek monotonni i depresji.[/center]
iAm
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 24 lut, 2011 09:20
Lokalizacja: Stąd.
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 248

Postautor: Melancthe » ndz 27 lut, 2011 21:37

GoldMan pisze:Co sądzicie o realizacji własnych marzeń, kosztem marzeń innych ludzi?
Coś w stylu "po trupach do celu"? Hmm...nade mną nikt się "litował" nie będzie, więc czemu ja miałabym to robić? Wygrają silniejsi -> "Niszcz, albo zostaniesz zniszczonym." Mam w swoim życiu cele, które będę starała się ze wszystkich sił osiągnąć, nie poświecę własnego szczęścia dla "osób trzecich".


Czy przytrafiło Wam się coś takiego? Jakbyście się czuli w takiej sytuacji?

Wygrywałam, przegrywałam jak to w życiu bywa. Uwielbiam rywalizacją, a im cięższe wyzwanie tym słodsze zwycięstwo! Ale cieszyć się z porażki przeciwnika? Hmm...aż taką jędzą to nie jestem. Gdy przegram nie zazdroszczę, w końcu po upływie X-czasu mogę wziąć znów udział w tego typu wyzwaniu i wówczas okaże się, czy od chwili porażki stałam się lepsza. :hyhy: A jeżeli ktoś uważa, że swoje "sukcesy" osiągam jego kosztem, proszę bardzo niech dalej tak myśli. Mi to nie przeszkadza. W końcu stając przed wyborem moje marzenia czy jego wybrałabym własne.
The mind is its own place, and in itself can make a heaven of hell, a hell of heaven..'
Awatar użytkownika
Melancthe
Newbie
 
Rejestracja: czw 28 paź, 2010 13:18
Lokalizacja: Wien
Has thanked: 22 times
Have thanks: 7 times
Imię: Wioletta
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 1733

Postautor: Peggy_Brown » ndz 27 lut, 2011 22:20

Zależy czyj miałby być ten koszt. U mnie nie jest czarne albo białe. Zawsze jest, coś po drodze.
To teraz do tematu. Jeśli spełnianie marzeń, celów, planów musiałoby się odbywać kosztem obcych mi osób, lub ludzi, wobec których nie mam specjalnie odczuć większych, to mnie nie dotyczy myślenie o nich. Myślę wtedy przede wszystkim o sobie. Jeśli spełnianie czegoś miałoby się odbywać kosztem tych ludzi, to nie przeraża mnie to specjalnie.

Jeśli tymi osobami byłaby niewielka liczba osób, na których mi zależy, wtedy bym się zastanowiła. Po co mi smak sukcesu jeśli nie będę miała z kimś sie tym sukcesem podzielić. A ich kosztem dochodzić do czegoś też nie jest miło, bo nie jest miło patrzeć , jak komuś się coś rujnuje. Przeze mnie.
Wtedy szukałabym jakiegoś wyjścia z drugiej strony. Ale patrząc na to wszystko, kto się ze mną będzie liczyć, przy osiąganiu celów, spełnianiu marzeń? Tylko ci, którym najbardziej zależy.

Nie przytrafiło mi się nigdy coś takiego. Ale sądzę, że nie miałabym większych wyrzutów sumienia, gdybym musiała realizować się kosztem innych.
Peggy_Brown
Marzyciel
 
Rejestracja: sob 02 maja, 2009 21:11
Has thanked: 38 times
Have thanks: 55 times
Medals: 4
Posty: 8620

Postautor: Kasale » wt 22 mar, 2011 14:03

Ja powiem krótko, że po prostu zeżarłoby mnie moje sumienie :| Ludzie są zdolni do wszystkiego, ale to nie oznacza, że ja też muszę taka być...
egoiści, łamacze serc...
Kasale
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: pn 21 mar, 2011 15:00
Lokalizacja: Wlkp
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 179

Postautor: warsylia » wt 05 kwie, 2011 18:35

ojj nie to nie dla mnie, wole pomagać niż szkodzić
Totalna degrengolada, ot co.!
warsylia
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: czw 10 lut, 2011 21:00
Lokalizacja: Zielona Góra
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 62

Postautor: Malutka » śr 08 cze, 2011 09:58

Nie potrafiłabym spełniac marzeń, ani nawet marzyc kosztem cudzych marzeń, bo nie o to w marzeniach chodzi, jesli marzylabym kosztem cudzych marzeń, to wiedziałabym, ze zabijam marzenia tej drugiej osoby i nawet spełnienie mojego osobistego marzenia nie przyniosłoby mi zadnej satysfakcji, nie mówiąc juz o radości
Awatar użytkownika
Malutka
Marzyciel-Gaduła+
 
Rejestracja: śr 05 maja, 2010 14:24
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 139

Postautor: Cherry Bomb » śr 08 cze, 2011 10:27

Nigdy takiej sytuacji nie miałam ponieważ nie jestem osobom która szkodzi innym w celu własnych satysfakcji.Wolę komuś pomóc uczciwie niż mu szkodzić.Ale są sytuacje gdzie trzeba,np występ gdzie realizujemy ze sobą,jakiś konkurs itp,na pewno nie wpływa na to nauka chociaż czasem są takie osoby które za wszelką cenę muszą być lepsze od nas i znam takie,co jest bardzo nieprzyjemne,gdy np jedna osoba dostanie 4 a ta druga 5 to ta co dostała 4 obraża się,i gdy poprawi ocenę albo to ona jest góra godzą się...są to dwie najlepsze przyjaciółki,nigdy tego pojąć nie mogłam...ale no cóż są tacy ludzie którzy też szkodzą innym dla własnych celów...Ja nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła.
Awatar użytkownika
Cherry Bomb
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pt 31 gru, 2010 12:59
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 707

Postautor: Tristezza » pt 15 lip, 2011 18:01

Na szczęście nie przytrafiło mi się nic takiego, jednak gdyby zaistniała taka sytuacja, wątpię bym mogła spełnić swe marzenie kosztem kogoś innego
Przeszywa mnie chłodny dreszcz. Nie wywołuje go zimno, lecz to czego nie wiem.
I co boję się odkryć.


Oczy zapiekły mnie od łez. Bez chwili namysłu rzuciłam się w dół.

- A ty dokąd?
- Idę... idę... idę...
- Na razie stoisz - mruknął Radek.


http://www.miastomgly.blogspot.com
Tristezza
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: czw 14 lip, 2011 16:33
Lokalizacja: z wyobraźni...
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 361

Re: Marzenia własne kosztem cudzych...

Postautor: Patorek » pt 21 gru, 2012 19:53

Nie miałbym z tym problemu, gdyby dążenie do spełnienie tego marzenia przebiegało fair.
~ Jestem jak alfabet - jest we mnie Biblia, Tora, Koran i Markiz de Sade ~
Awatar użytkownika
Patorek
Moderator
 
Rejestracja: wt 22 lis, 2011 11:44
Has thanked: 32 times
Have thanks: 108 times
Imię: Twoje marzenie
Medals: 9
Posty: 4843

Re: Marzenia własne kosztem cudzych...

Postautor: periyeta » pn 07 sty, 2013 13:05

Spełnienie własnego marzenia czyimś kosztem burzy całą ideę marzenia...
Awatar użytkownika
periyeta
Początkujący marzyciel
 
Rejestracja: pt 09 wrz, 2011 15:27
Lokalizacja: Jarocin
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Posty: 36

Re: Marzenia własne kosztem cudzych...

Postautor: Zgredfil » pn 07 sty, 2013 13:59

periyeta pisze:Spełnienie własnego marzenia czyimś kosztem burzy całą ideę marzenia...


Ależ skądże znowu. Burzy tylko zasady ludzkiej uczciwości i przyzwoitości. A gdzie jest powiedziane, że marzenia muszą być uczciwe i przyzwoite? :wstyd:
Awatar użytkownika
Zgredfil
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 31 paź, 2012 19:33
Has thanked: 18 times
Have thanks: 12 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 1
Posty: 496

Re: Marzenia własne kosztem cudzych...

Postautor: Nanami » pn 16 gru, 2013 14:38

Nie byłam jeszcze w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nigdy nie będę. Nie wiem czy potrafiłabym spełniać swoje marzenia kosztem innych ludzi albo porzucić marzenia tylko dlatego, że innym się nie podobają. Pewnie próbowałabym znaleźć jakiś kompromis. Jeśli jednak byłaby to sytuacja, w której doszło do uczciwej walki o dane marzenie (powiedzmy, że np. o zostanie kierownikiem) i wygrałabym tą walkę to na pewno bym się cieszyła, chociaż jakby nie patrzeć jest to realizowanie własnych marzeń kosztem innych ludzi. Wydaje mi się, że na każdą taką sytuację powinno się patrzeć indywidualnie, chyba nie da się stworzyć jakiegoś uniwersalnego wzoru postępowania w takiej sytuacji.
„Miarą życia nie jest sława, z kim się spotykasz, czy też kogo znasz. Życie polega na byciu zawsze prawdziwym sobą oraz nieoszukującym swoich wierzeń. Nigdy nie pozwól sobie wmawiać, że kogoś droga życiowa jest lepsza niż Twoja. Na końcu wszystko co mamy to nasze serca i umysły. To jest powód, dla którego śpiewamy, dla którego płaczemy, dla którego żyjemy.” Andy z Black Veil Brides
Nanami
Marzyciel-Gaduła
 
Rejestracja: ndz 15 gru, 2013 16:49
Has thanked: 0 time
Have thanks: 0 time
Imię: Natalia
Płeć: Kobieta
Medals: 1
Posty: 84


Wróć do Strefa Marzeń

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość