Witamy na Forum Wielotematycznym, Marzycielskim

Witamy na Forum Wielotematycznym, Forum Marzycielskim, z nami nie będziesz się nudził.
Załóż konto już dziś a na pewno nie pożałujesz!
Śledź forum na bieżąco!

Czekając na kataklizm

Troszkę dreszczyku emocji, mrożące krew w żyłach, często zaskakujące tematy. Wszystko co nas ciekawi, fascynuje, jest dla nas zagadką. Ufo, duchy, owiane tajemnicą miejsca - możesz wierzyć lub nie.

Czekając na kataklizm

Postautor: Amie » sob 26 sty, 2013 13:22

W USA istnieje grupa osób, która bardzo wiele czasu poświęca szkoleniu na wypadek sytuacji nadzwyczajnej, takiej jak np. potężny kataklizm lub atak terrorystyczny na masową skalę. wp.pl
Kim jest preppers? To człowiek świadom zagrożeń, które niesie współczesny świat i codzienne życie. Obywatel, który w razie pojawienia się niespodziewanych problemów jest gotowy stawić im czoła, nie oczekując, że wyręczą go w tym inni. Preppers dąży do samodzielności i samowystarczalności, na różne sposoby przygotowując się do przetrwania niespodziewanych, a często groźnych okoliczności, które mogą go spotkać. Dlatego dziś zdobywa niezbędną wiedzę i praktyczne umiejętności, które mogą mu się przydać jutro, jeśli pojawi się konieczność ich wykorzystania, by pomóc sobie i innym: rodzinie, przyjaciołom, sąsiadom.
Wierzymy, że wyznawane przez preppersów idee są wspólne dla wielu osób, niezależnie od ich poglądów politycznych czy religijnych, statusu ekonomicznego czy wykształcenia. W każdym człowieku tkwi bowiem głęboko zakorzeniona wola przetrwania, która przejawia się zwykle dopiero w niecodziennych okolicznościach. Naszym celem jest dostarczyć tej woli odpowiednich narzędzi, aby jej działanie było jak najbardziej skuteczne.

preppersi.pl

Bunkry, autonomiczne wioski, gromadzenie zapasów na lata, szkolenia survivalowe i misterne plany przetrwania kataklizmów.

Co sądzicie o preppersach? Uważacie ich za racjonalistów czy fanatyków? Czy występują przeciwko rządowi? Co według was jest faktem, a co mitem wysnutym przez telewizję? Czy taka organizacja ma rację bytu w Polsce?
Czasami przychodzi taki moment w życiu, kiedy należy przestać przemierzać oceany dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.
Awatar użytkownika
Amie
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 14 sty, 2013 18:00
Has thanked: 12 times
Have thanks: 23 times
Imię: Sancho
Płeć: Kobieta
Marzenie: Lemon haze
Medals: 3
Posty: 631

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Obwarzanek » sob 26 sty, 2013 13:55

Amie pisze:Czy taka organizacja ma rację bytu w Polsce?

Wydaje mi się, że histeria "na wszelki wypadek" nie jest typową cechą Polaków i chwała nam za to.

Z klepkami nie po kolei w głowie. Wydaje im się, że jak sobie zbudują bunkier, to przetrwają naprawdę potężny kataklizm? Jak katastrofa "będzie chciała" zabić, to zabije i tyle. Innymi słowy - dla mnie fanatycy. Mi byłoby szkoda czasu. Co innego, gdyby faktycznie coś się działo, np. pod granicami stało już wojsko i deklarowało ;) chęć wtargnięcia na teren RP.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Amie » sob 26 sty, 2013 14:03

Obwarzanek pisze:Wydaje im się, że jak sobie zbudują bunkier, to przetrwają naprawdę potężny kataklizm?

Widziałam dziś na ten temat dokument i jeden z preppersów wypowiadał się na temat długu publicznego USA, ostatecznego kryzysu, głodu, który czeka zarówno Amerykę, jak i cały świat. Był gotów walczyć o swoje zapasy, bo wiedział, że ludzie "zdziczeją" i będą gotowi zabić za kromkę chleba. Nie był nastawiony na wojnę nuklearną lub trzęsienie ziemi, bardziej na los, jaki zgotują sobie ludzie. Wystąpiło również wiele osób, które były pewne, że przetrwają koniec świata. :rotfl:
Czasami przychodzi taki moment w życiu, kiedy należy przestać przemierzać oceany dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.
Awatar użytkownika
Amie
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 14 sty, 2013 18:00
Has thanked: 12 times
Have thanks: 23 times
Imię: Sancho
Płeć: Kobieta
Marzenie: Lemon haze
Medals: 3
Posty: 631

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Obwarzanek » sob 26 sty, 2013 14:29

Amie pisze:Wystąpiło również wiele osób, które były pewne, że przetrwają koniec świata.

Czemu mają nie przetrwać, ja przetrwałam 3: w 2000, 2011 i 2012 roku. Przynajmniej o tylu wiem.

Skoro ludzie zdziczeją i będą gotowi zabić za kromkę chleba, to jakie to przetrwanie końca świata? Przecież jak ta dzicz wywącha, że jakiś Smith trzyma w piwnicy mnóstwo jedzenia, to przecież Smith pierwszy zginie.
Może za głupia jestem, ale nie rozumiem ;P
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Amie » sob 26 sty, 2013 14:35

Obwarzanek pisze:Przecież jak ta dzicz wywącha, że jakiś Smith trzyma w piwnicy mnóstwo jedzenia, to przecież Smith pierwszy zginie.

To nie tak, że Smith będzie sam. Chce stworzyć wioskę, szkoli do tego ludzi, jest byłym wojskowym służącym w Wietnamie. Wątpi, że zdziczali będą na tyle zorganizowani, aby zająć się taktyką aneksji żarcia.

Obwarzanek pisze: Czemu mają nie przetrwać, ja przetrwałam 3: w 2000, 2011 i 2012 roku. Przynajmniej o tylu wiem.

Tak, ci akurat nie byli zbyt inteligentni, zapomniałam wspomnieć. :rotfl:
Czasami przychodzi taki moment w życiu, kiedy należy przestać przemierzać oceany dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.
Awatar użytkownika
Amie
Extra marzyciel
 
Rejestracja: pn 14 sty, 2013 18:00
Has thanked: 12 times
Have thanks: 23 times
Imię: Sancho
Płeć: Kobieta
Marzenie: Lemon haze
Medals: 3
Posty: 631

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Obwarzanek » sob 26 sty, 2013 14:45

Widzę, że pan Smith jest bardzo pewny siebie? Głód potrafi dodać takich "skrzydeł", że nawet w zorganizowanej wiosce mogą mieć problem z obronieniem się.
Amerykanie od lat reklamują jakieś skafandry mające uratować człowieka przed kataklizmem, konstruują i sprzedają elektronicznych tłumaczy na wypadek, jakby została na świecie tylko garstka ludzi i mówiliby w różnych językach... Lubią przesadzać. Kiedyś nawet był program z takimi gadżetami na TVN Turbo :zdziwko: nie wiem, czy w Polsce znaleźli klientów.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Zgredfil » sob 26 sty, 2013 15:26

Zjawisko to wydaje mi się wysoce szkodliwe społecznie, gdyż w dzisiejszym, jako-tako cywilizowanym społeczeństwie, uczy i propaguje sztukę egoistycznego zdziczenia jako metodę walki o byt.
Niezależnie od tego, czy metody takie znajdą kiedyś szanse na praktyczne zastosowanie, dają one już dziś sygnał, że w razie zaistnienia poważnych trudności życiowych, najlepiej będzie pozbyć się wszelkich ludzkich odruchów w próbach przetrwania. :dobani:
Awatar użytkownika
Zgredfil
Bujający w obłokach
 
Rejestracja: śr 31 paź, 2012 19:33
Has thanked: 18 times
Have thanks: 12 times
Płeć: Mężczyzna
Medals: 1
Posty: 496

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Nanya » sob 26 sty, 2013 17:31

Obwarzanek pisze:Wydaje mi się, że histeria "na wszelki wypadek" nie jest typową cechą Polaków i chwała nam za to.

No nie wiem, pamiętam jak tuż przed Sylwkiem 1999/2000 "babcie" biły się w sklepie o konserwy, chleb i wodę. I pisząc "biły", mam na myśli znaczenie dosłowne :rotfl:
- Zdaje mi się, że pan trochę kalospintechromokrenizujesz.
- Jak to?
- No, trochę pan łżesz - objaśnił.
Nanya
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 22 gru, 2012 23:04
Has thanked: 35 times
Have thanks: 43 times
Imię: Cysia
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 792

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Obwarzanek » sob 26 sty, 2013 19:04

Poważnie? ;P
Mogę nie pamiętać, dzieciakiem byłam wtedy, ale chciałabym to zobaczyć xD Owszem, też któregoś dnia przyszłam zaryczana do domu, że za dwa lata wszyscy zginiemy, bo w 2000 będzie koniec świata.
...ponieważ bułka.

Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj;
jest takie miejsce, taki kraj...
Obwarzanek
Newbie
 
Rejestracja: sob 20 gru, 2008 23:08
Lokalizacja: ciemności psychozy
Has thanked: 23 times
Have thanks: 33 times
Imię: Ignac.
Płeć: Mężczyzna
Medals: 6
Posty: 6826

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Nanya » sob 26 sty, 2013 19:59

Obwarzanek, no poważnie :D Prały się, aż miło. Później przyleciał jakiś facet (chyba mąż jednej) i ją odciągał.
- Zdaje mi się, że pan trochę kalospintechromokrenizujesz.
- Jak to?
- No, trochę pan łżesz - objaśnił.
Nanya
Extra marzyciel
 
Rejestracja: sob 22 gru, 2012 23:04
Has thanked: 35 times
Have thanks: 43 times
Imię: Cysia
Płeć: Kobieta
Medals: 2
Posty: 792

Re: Czekając na kataklizm

Postautor: Makaron » wt 16 lip, 2013 20:53

Phi, bunkry? Od jakiegoś czasu marzy mi się pandemia zombie :D. Ta radość płynąca z "ekspresji" swoich emocji, która służy dobru ogółu gatunku ludzkiego to coś do czego zostałem stworzony :P. Podobał by mi sie również ustrój anarchiczny oraz większa równość wobec siebie obywateli globu ziemskiego :). Lecz prognozy póki co na rewolucję są nieciekawe, więc swój plan na bieżąco będę realizował w swojej wyobraźni. Nie neguję, ani nie popieram działań preppersów - każdy ma jakieś hobby. Osobiście wolę być MIŁO ZASKOCZONY :D.

// Niestety mój FireWall moralności daje mi komunikat zawierający pretensje ludzi, którzy zostali by wcześniej zarażeni :( :P. A tak całkiem serio to jestem ciekaw, jak ludzie poradzili by sobię z nagłym kataklizmem. Czy stawiali by na grupę, a może robili wszystko na własną rękę? Wiem jedynie, że przez/dzięki wygodom dzisiejszego życia jesteśmy w gorszej sytuacji na podjęcie skutecznego działania niż nasi prehistoryczni przodkowie ( na co przeciętnemu człowiekowi wyższa technologia, w dodatku bez prądu oraz broń laserowa, której nie potrafiłby użyć? : ) ).
Pragniesz mych ust - jeszcze drgają
Od bluźnierstw słów krwawiących, bezsilnych protestów
Choć niewidoczna jesteś, ponad wszelką wątpliwość
Czuję Cię każdym włóknem napiętego ciała.
Jesteś...
Twe delikatne dłonie osaczają mnie coraz bezwstydniej...
Makaron
Łapacz chmur
 
Rejestracja: czw 07 lut, 2013 23:46
Lokalizacja: Astral
Has thanked: 91 times
Have thanks: 13 times
Imię: Berkano
Płeć: Kobieta
Medals: 4
Posty: 835


Wróć do Strefa tajemnic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość